Odpowiedz na ten temat

jak przełamać nieśmiałośc w łóżku?

  • kiniaminia 2007.01.14 [14:28]

  • zakochać się 2007.01.14 [14:28]

  • do was 2007.01.14 [14:38]
    mysle, ze powinnas..przede wszystkim skupic sie na tym czego pragniesz, i robic w danej chwili to na co masz ochote nie patrzac na to co On sobie o Tobie pomysli!
  • Moze potrzebujesz czasu ... 2007.01.14 [15:43]
    więcej delikatności i wiary w siebie ?
    Nie wiem co masz na my sli mowiąc "nieśmiałość w łóżku"
  • Moze potrzebujesz czasu ... 2007.01.14 [15:44]
    I jeszcze jedno, pamiętaj nic na siłę smiech.gif
  • rewwwwwwwwww 2007.01.14 [15:46]
    ja jestem raczej bezpruderyjna - uwielbiam oral, uwielbiam robić loda, rozpinam mu rozporek kilka razy dziennie, kocham anal, nowe pozycje, pornosy itd....

    A jednak nie lubię pozycji na jeźdźca - uważam że nie potrafię, parę razy próbowałam i wydaje mi się że nie umiem wykonywać odpowiednich ruchów. Wstydzę się strasznie. I nie lubię przy mocnym świetle się kochać. Po tymi 2 względami jestem strasznie wstydliwa i nieśmiała, nie umiem się przełamać.
  • Forgotten_Girl 2007.01.14 [15:47]
    Dużo tutaj zależy od partnera, od tego jak do Ciebie podchodzi. Wiem po sobie że łatwiej było mi się przełamać przy facecie któremu bardzo ufałam i czułam się przy nim bezpieczna.
  • kiniaminia 2007.01.14 [15:55]
    ufam mojemu chłopakowi i go kocham ale sie go troche wstydze,jestem zgrabna ładna akle nie moge pokonac smiałości i denerwuja mnie czasem jego głupie komentarze,mam ochote na wiele rzeczy ale boje sie co on o mnie pomysli,bardzo mnie kocha i ufamy sobie wzajemnie ale ja nie wiem dlaczego podchodze do tego tak płochliwie może ktoś z was mi podpowie
  • kiebzań 2007.01.14 [16:00]
    a jesteś dziewicą?
  • wiesz rewwwwwwwwwwwwww 2007.01.14 [16:02]
    w 100% jakbym o sobie czytala, ten twoj opisusmiech.gif
  • rewwwwwwwwww 2007.01.14 [16:21]
    usmiech.gif
  • A a a a a a a a 2007.01.15 [14:04]
    Hej wiesz kiedy ja przelamalam swoja niesmialosc. Kiedy doszlam do wniosku ze juz mi na nim nie zalezy i nie obchodzi mnie co on sobie pomysli jest mi potrzebny tylko do zaspokojenia swoich potrzeb bo kiedy bylam strasznie w nim zakochana chcialam zeby wszystko bylo dobrze i ciagle sie zastanawialam czy to jest dobrze czy tamto i co on sobie pomysli itd itp. Oczywiscie on nic o tym nie wiedzial. Ale od razu bylo lepiej. Ja robilam to na co mialam ochote i jemu tez sie podobalo i doszlam do wniosku ze nie bylo czego sie wstydzic.
  • W kazdym związku 2007.01.15 [15:44]
    trzeba rozmawiac, mowic co komu odpowiada, a co nie, mowic o swoich marzeniach seksualnych , on pewnie ma je również ... to normalne, tylko nie raz nie wszystkie mozna spełnić, bo to zalezy od tych 2-ch osob smiech.gif

Odpowiedz na ten temat