Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jaka to różnica czy zdradza się w głowie czy fizycznie?

Polecane posty

Gość gość

No właśnie, wytłumaczcie mi tę osobliwą moralność. Jaka to różnica czy tylko fantazjuje się o seksie z innymi czy też dochodzi do fizycznej zdrady? Nie mówię tu o stałych kochankach, długotrwałych romansach, gdzie w grę wchodzi zaangażowanie emocjonalne, ale o jednorazowych skokach w bok. Fantazje się usprawiedliwia, fizyczny kontakt nie. Ba, nawet długotrwały flirt, który nosi już znamiona czegoś poważniejszego jest na ogół mniej negatywnie oceniany przez partnerów niż jednorazowy, przygodny seks. I czy mówicie swoim chłopakom, mężom o waszych ,,skokach w bok'' w głowie z kolegami z pracy, znajomymi męża, sąsiadami? Przecież każda z was przynajmniej raz tego doświadczyła. A jeśli to nie zdrada to skąd ten lęk przed wyznaniem? I dlaczego tak niechętnie przyznajecie, że monogamia jest stanem przeciwnym naturze. Nawet nie naturze w ogóle, ale waszej indywidualnej naturze. I jak dowiecie się, że mąż skorzystał np. z usług prostytutki wystawiacie mu walizki za drzwi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w głowie to nie zdrada, fizycznie zdrada. różnica zasadnicza. ani o tych w głowie ani o fizycznych zdradach się nie mówi, bo i po co. prosta sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@ gość dziś ,,w głowie to nie zdrada, fizycznie zdrada. różnica zasadnicza. ani o tych w głowie ani o fizycznych zdradach się nie mówi, bo i po co. prosta sprawa.'' To żeś uargumentowała. :) ,,Jestem jaka jestem i chuj komukolwiek do tego'', brawo! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale co masz na myśli pisząc zdrada w głowie? Jeśli facet ogląda film porno i myśli,że chciałby mieć stosunek z taką kobietą to jest to wg Ciebie zdrada? czy masz na myśli raczej osobę realną, sąsiadkę z dołu albo dziewczynę z baru?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hehe dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś [22:58 Ale za co właściwie dziękujesz? Gdybym tu nie wszedł nie domyśliłbym się nawet, że takie idiotki istnieją... gość dziś ,,Ale co masz na myśli pisząc zdrada w głowie? Jeśli facet ogląda film porno i myśli,że chciałby mieć stosunek z taką kobietą to jest to wg Ciebie zdrada? czy masz na myśli raczej osobę realną, sąsiadkę z dołu albo dziewczynę z baru?'' To ja pytam was, bo czytam, że oglądanie porno jest czymś nienormalnym, zwracanie uwagi na inne kobiety na ulicy jest czymś nienormalnym itd. Wiem, że istnieją mądre kobiety, które traktują to jako coś naturalnego. Same są świadome swoich drobnych ,,grzeszków'' i dlatego nie traktują zachowań swoich facetów jako czegoś nagannego. Ale to jest może jedna na dwadzieścia. A te jeszcze nieco mądrzejsze rozumują w końcu tak: jeśli już moje fantazje kierują się w stronę innego to znaczy, że tego potrzebuję. Mąż też pewnie chciałby spróbować z inną. Zróbmy to. Jeśli naprawdę się kochamy to przygodny seks nic nie zmieni w naszych relacjach. I tak dobrze wiemy, że o tym czasem myślimy. Czego się obawiać: że kochanka zrobi mu lepszego loda? Jeśli tak to widocznie nie starałam się należycie. Że się zakocha? To by znaczyło, że nigdy mnie nie kochał skoro ktoś z kim zamienił raptem parę słów jest dla niego kimś więcej niż osoba, z którą spędził X lat tylko dlatego, że tamta ma różowiutką kreskę między nogami i młode, jędrne ciało. I na odwrót. Nie oddam żony innemu, bo może jest lepszy w te klocki i ma większego. Do tego więcej zarabia, jest bardziej dowcipny i ona się w nim w końcu zakocha. Ludzie, zastanówcie się co tu wypisujecie! Wasza ,,wierność'' jest w pierwszym rzędzie wiernością względem waszych ułomności. Obawiacie się stracić żonę/męża i tego, że nikt inny was już nie zechce. A w międzyczasie fantazjujecie sobie do woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo to głupio przyznac ze sie kiedys obiecywało gruszki na wierzbie (bede ci wierny/a az do smierci :D), a teraz sie nie wyrabia. wiec trzeba brnąc. w psychologii to sie zdaje sie nazywa pułapką konsekwencji. poza tym, jak tu narazac dobra, ktore sie juz nagromadziło, partnera, rodzine, dom, kase, samochód. jak sie wyda, to ch. może to wszystko szczelić, i co? :classic_cool: autor zapewne rozpatruje zagadnienie w kategoriach bezwzględnych. i owszem, stawiajac tak sprawę, obejrzenie pornola z goła laską czy menem jest zdradą partnerki. to samo z fantazjami z sasiadką czy kimkolwiek. tyle ze ludzie sa ułomni i niekonsekwentni, i stosują sobie, kiedy im wygodnie rózne triki, które pozwalaja im zjesc jajko i miec jajko - przetrwać w tej "rzeczywistosci moralnej" (skad sie wzięła i jak głeboko jest wbita w te łby?) zamiast po prostu sprobowac dopasowac ją do natury rzeczy. Facet zonaty ktory lata po babach - to suki.syn! babka ktora nie znajduje w domu i lata po innych? to k.rwa jedna no! zastanawiam sie dlaczego ludzie zamiast starac sie maksymalnie usamodzielniac (wlasne mieszkanie, dom, zarobki) i móc wtedy pozwalac sobie na szczerosc i uczciwosc (az do obcesowego "wyp.. jak ci nie pasuje"), w kolko brna w jakies 'zwiazki" czytaj wzajemne uzaleznienia które z góry skazane sa na takie wlasnie "zdrady" i kłamstwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie fantazjuje o innych..mam faceta i tylko o nim mam seksualne fantazje bo moj facet nie jara.Kapiszo idiotko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no tak, to jest szalenie mądra filozofia, bez kitu. jak znajdziesz tak "mądrą" kobietę, które to pasuje to powodzenia! różne ludzie mają upodobania i zwyczaje i nic innym do tego. ale ja bym się nigdy na coś takiego nie zgodziła. nie dlatego, że bałabym się, że inna będzie fajniejsza w łóżku. tylko po prostu sam fakt, że mój mężczyzna zachwyca się kimś innym, byłby dla mnie przykry. wolę wierzyć, że zachwyca się jedynie mną. w ogóle uważam, że jeśli już zdradzać, to w tajemnicy. tyle możemy dla naszego partnera zrobić - zadbać, żeby nigdy się nie dowiedział, żeby nie przyszło mu nawet do głowy coś takiego. a co do fantazji czy ponografii - nie mam zielonego pojęcia, co to mogłoby mieć wspólnego ze zdradą. ani co w tym można widzieć złego. to tak jakby oglądanie filmu o morderstwie albo wyobrażanie sobie, że zrobisz krzywdę komuś kogo nienawidzisz, czyniło z Ciebie mordercę. jakiś absurd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@gość dziś Wreszcie jakiś sensowny wpis. A co do pytania ,,dlaczego?'' równie dobrze mógłbyś zapytać ćmę lecącą do ognia czemu to robi. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"wolę wierzyć, że zachwyca się jedynie mną" ...zycie w bańce... trik psychiczny ułatwiajacy zycie nr 1. "jeśli już zdradzać, to w tajemnicy" ...trik fizyczny nr 2... "zadbać, żeby nigdy się nie dowiedział" ....czyli kłamac. 🖐️ "ponografii - nie mam zielonego pojęcia, co to mogłoby mieć wspólnego ze zdradą." ....podniecasz sie nie tym facetem któremu slubowałas wiernosc, i to az do szczytowania. twierdzisz ze to tak samo neutralne jak ogladanie dennego kryminału? :D to czemu tyle kobiet tutaj nie moze tego zniesc? przeciez to denne i nieszkodliwe jak byle kryminał. :classic_cool: x Zeby nie bylo - ja sam niczego zlego w porno nie widzę. Znam i rozumiem potrzeby ciala i duszy. Zastanawia mnie jedynie ta desperacka 'monopolizacja' partnera, ktorej jest tu pełno.. "on jest moj, moj moj... moj ci on.. " :D i NIE WOLNO MU tego porna ogladać :D PS " jak znajdziesz tak "mądrą" kobietę, które to pasuje to powodzenia!" ja znalazłem dwie. i dlatego o nich do dzis pamietam. reszta znikneła w niepamieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no sama nie wiem. ja jestem kochanką żonatego mężczyzny, więc w sumie wyobrażam sobie, że można dzielić ukochanego z inną kobietą. zupełnie mi jego żona nie przeszkadza - w tym sensie, że nie jestem o nią zazdrosna. może to rzeczywiście tak kulturowo uwarunkowane, że miłość się zwykło wiązać z wyłącznością. a co do kobiet, które mają problem z porno - ja uważam, że to jakieś purytanki, które nie mają pojęcia o świecie. mnie nie pytaj, co one w tym złego widzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@gość dziś ,,wolę wierzyć, że zachwyca się jedynie mną. w ogóle uważam, że jeśli już zdradzać, to w tajemnicy. tyle możemy dla naszego partnera zrobić - zadbać, żeby nigdy się nie dowiedział, żeby nie przyszło mu nawet do głowy coś takiego. a co do fantazji czy ponografii - nie mam zielonego pojęcia, co to mogłoby mieć wspólnego ze zdradą. ani co w tym można widzieć złego. to tak jakby oglądanie filmu o morderstwie albo wyobrażanie sobie, że zrobisz krzywdę komuś kogo nienawidzisz, czyniło z Ciebie mordercę. jakiś absurd.'' Nie wiem jak to rozumieć. Oglądasz filmy z innymi mężczyznami w internecie i się przy tym masturbujesz, myślisz o kolegach uprawiając seks ze swoim facetem, a może nawet zdradzasz go w tajemnicy i przejawem miłości (ba, może nawet poświęcenia) jest żeby nigdy się o tym nie dowiedział? Cytuję: ,, tyle możemy dla naszego partnera zrobić ''. Ciekaw jestem co byś powiedziała dowiedziawszy się z kolei co on jest w stanie zrobić dla ciebie. ;) Że woli walić przy p****lach, bo mu się znudziłaś. Że regularnie masturbuje się myśląc o sąsiadce z klatki obok, którą uważa za ładniejszą i zgrabniejszą od ciebie. Że zaliczył przypadkową laskę na imprezie, ale to był przecież tylko jeden raz. ,,Kochanie, zrozum jak bardzo się starałem utrzymać to wszystko w tajemnicy dla Twojego dobra. Kocham Cię i dlatego o niczym nie mówiłem. Po prostu nie chciałem Cię zranić.'' ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przypadek 1. Zdrada w głowie jest, zdrady fizycznie nie ma. W związku się źle dzieje. Trzeba kończyć albo próbować coś zmienić. Przypadek 2. Zdrada fizyczna jest, zdrady w głowie nie ma. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby branie za seks pieniędzy. Skoro i tak nie ma się wyrzutów, zawsze będzie jakiś zarobek.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczerze. nie mam pojęcia...fizycznie nie zdradzam, psychicznie fantazjuje dużo bardzo, ale nadal o swoim facecie ;). chyba że pod psychicznie podciągamy porno, ale przy porno wgl o niczym nie myślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ona ci wprawdzie nie przeszkadza, ale ty zaczniesz, pewnego dnia, przeszkadzać jemu. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj facet wie, że oglądam porno, ja wiem, że on ogląda. wymieniamy się wrażeniami. nie widzę w tym nic złego. czasem pomyśli o zgrabnej sąsiadce, nie mam z tym problemu. może nawet myśli, ze jest zgrabniejsza ode mnie, cóż, ja nie jestem miss świata, istnieją piękniejsze kobiety. nie miałabym dużego problemu, gdyby bzyknął na imprezie jakąś laskę. problem dopiero z prawdziwym romansem. po czymś takim pewnie chciałabym się rozstać, bo po prostu wątpiłabym w jego uczucia do mnie i nie byłabym pewna, czy dalsze bycie razem ma sens. jeśli jego zdaniem, dalsze bycie razem miałoby miec sens, to wolałabym, żeby nigdy mi o tym nie mówił, że była/jest jakaś inna. czyli żeby kłamał, dokładnie. ale nie przeżyłam czegoś takiego, więc głowy nie dam jak bym się zachowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość2
:D autor jedzie po bandzie ;) cóz, taki to nasz ... mały conieco zakłamany swiat. zeby nie bylo, nie chce tu nikogo najezdzac, po prostu pragne szczerosci i jasności w temacie jak tlenu. :D x SzP przypadek drugi nie zachodzi. ;) zeby zdrada ukonstytuowala sie fizycznie, najpierw musi byc na nia przyzwolenie w głowie - czyli zdrada w glowie jest. no chyba ze podejdziemy jak rasowe prostytutki, czyli ze z klientami to nie zdrada. Choc nie jestem pewien jak na to patrzą ich chłopacy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 00:19 czemu miałabym mu przeszkadzać? dobrze się bawimy, ja do niego żadnych roszczeń nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@małarudamaruda ,,szczerze. nie mam pojęcia...fizycznie nie zdradzam, psychicznie fantazjuje dużo bardzo, ale nadal o swoim facecie oczko.gif . chyba że pod psychicznie podciągamy porno, ale przy porno wgl o niczym nie myślę... '' To po co w ogóle oglądasz porno skoro myślisz tylko o swoim facecie? ;) Przepraszam, zapomniałem: ,,tak szczerze to nie mam pojęcia.'' ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
malaruda maruda "przy porno wgl o niczym nie myślę... " O_o powaznie? to po co je ogladasz? :D no ok, moze to i nie rozgrywa sie na poziomie myslowym. moze faktycznie bardziej emocjonalnym, a emocje to nie mysli. tyle ze dla tematu to w zasadzie jeszcze gorzej. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość2
zapomnialem nicka, to powyzej to gosc2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorkę chyba swędzi i szuka potwierdzenia że dawanie du/py na boku to to samo co fantazje, czy oglądanie filmów przez faceta ;-) Jeżeli naprawdę jesteś taka głupia że nie odróżniasz tego, to spróbuj zrobić tak, ty oglądaj porno a twój facet niech rypie jakąś inną, może wtedy zajarzysz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@ gość dziś [00:31 Nie jestem ,,autorką'', ale autorem i o niczym innym nie marzę. Niech ona ogląda codziennie porno, a ja będę ,,rypał'' raz na tydzień na boku. Ale bez wymówek. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość2
owszem, w bezwzglednej skali "zdrady" to to samo. tu i tu podniecasz się kims innym niz twoj 'zaprzysiezony' partner/ka. po prostu. "autorka" to autor - naszym celem jest pokazanie jaki w gruncie rzeczy pełen trików i zakłamania jest ten pelen iluzji swiat, ktore to iluzje sami/e podtrzymujecie w imie ..no wlasnie, czego? :D beka na max, co nie, panie autor? :D ok, będę lecial, powodzenia 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
różnica mniej więcej taka sama jak między morderstwem fizycznym a "w głowie" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może też pozwolić sobie raz na jakiś czas na kochanka. I jeśli któryś da jej tyle orgazmów w trakcie jednego spotkania ile ja jej dałem podczas jednego wieczoru to może mnie spokojnie zostawić. Zrozumiem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@gość2 dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@gość2 dziś ;). Nieee, ja też już odpuszczam. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o ile pamietam, na zrozumieniu dla partnera własnie polega prawdziwa miłosc. ale "prawdziwa" to znowu 'bezwzgledna", a to slowo mało kto tu chyba rozumie. ;) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×