Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem starsznie skapa i szkoda mi doslownie na wszystko

Polecane posty

Gość gość

wiadomo oplaty zrobic trzeba, zjesc tez. raz na jakis czas kupic cos do ubrania ,kosmetyki. ale jak przychodza swieta to normlanie szkoda mi kasy. za 2 dni swieto. ludzie kupuja ogromne kawiaty wydajac kupe kasy. mysale po co? czy jestem gorsza czy mniej dla mnie wazny byla ktos jesli postawie maly znicz i 1 kwiatek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem czy jesteś gorsza ale ja nie lubię takich ludzi a po co kupować dziecku dobre buty czy kurtkę jak i tak wyrośnie po co robić urodziny, a taniej na wakacje do babci, a po co iść do kina jak można film na dvd obejrzeć itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie żal Ci kasy na siebie, żal Ci na innych. I tu tkwi sedno problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak ciężko kupić na grób bukiet kwiatów? twój jeden kwiatek to chyba niknie na płycie...może już lepiej wcale nie kupować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też jestem skapa strasznie, Lubie mieć po prostu kasę na koncie w tedy czuje się szczęśliwa i bezpiecznie. Maż się musi ze mną rozliczać co do złotówki, ja w małżeństwie trzymam kasę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale gościu komu Ty chcesz te kwiaty kupować? Jeśli jesteś 'opiekunem'grobu bliskiej osoby to te 150pln nie powinno być problemu. Zwlaszcza, ze 90%tych wiazanek leży na grobie do kolejnego święta. A w miedzy czasie przez caly rok zapalasz swieczke, jeśli nie chcesz się 'bawić' w żywe kwiaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobnie.tez mi szkoda kasy na wszystko :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja jestem rozrzutna ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja nigdy nie kupuję kwiatów na grób :P U moich bliskich i tak zawsze ktoś stawia- ale nie dlatego ja nie kupuję.Ja stawiam tylko znicze- uważam, ze to ładny symbol- a przez kwiaty na grobach niekoniecznie mi się podobają. Zwłaszcza te w donicach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestes skąpa , jestes rozsądna. Po co kupować kwiaty na grób , nikomu to sie nie przyda, pamięć o zmarłych jest ważna a nie wiązanka dla ludzi. Kup lepiej cos co ci poprawi humor, zdrowie , zrób cos dla siebie , to nie egoizm , to bardzo ważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co kupować kwiaty na grób... nawet nie chce mi się tego komentować....smutne to ludzie ci sie z wami dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak na cmentarzu mialam tylko dziadka, którego i tak nie pamietalam to myslalam podobnie. Niestety wraz ze strata zmienia się podejście. Tylko się cieszyc , ze jeszcze nie musicie dbać o piękny, niezapomniany grób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój mąz jest skapy, ale ja z tym walczę. starcza nam spokojnie od 1 do 1, ale dziad z niego. ja wydaje pieniądze rozsądnie, ale czasami sie coś trafi. skoro nie stać mnie na cos extra np. willę z ogrodem lub super samochód to lubię chociaż skoczyć do dobrej restauracji lub kupić cos co sprawi mi radość, mieć chociaż małe przyjemności. mój mąż też lubi patrzeć na kasę na koncie. na dziecku nic nie sępi ale tak to by g****o spod siebie zjadł. dziewczyny nie marnujcie życia na patrzenie na cyferki na koncie, bo młodośc wam minie, a nic nie przezyjecie, nic nie zobaczycie. nie jestem za rozrzutnością, ale życie też trzeba sobie umilić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a i opiszę wam krótką historyjke, nie wiem czy prawdziwa ale daje do myslenia. pewna kobieta kupiła sobie piękną i droga bieliznę, i czekała, czekała na jakąś wyjątkową okazję żeby ją załorzyć. bielizna leżała z metka w szufladzie i czekała. no i tak czekała że kobietka ją załorzyła, ale na swój pogrzeb... i taki z tego morał, korzystac z życia, cieszyć się, a nie patrzeć jako konto rośnie mając dziurawe gacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja znam małżeństwo, oboje po 60-tce, dzieci nie mają. Dwie emerytury dość spore. A takie sknery że aż szok, pralka raz na miesiąc idzie i tak wypełniona że ledwo się beben kręci. Światełko czuwania nie może się świecić jak tv nie idzie bo ciągnie prąd. wszystko kupuja na promocjach. nigdzie nie jeżdzą bo szkoda pieniędzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lubie jak mam kase na koncie. jak juz na koncie zostaje 200zł a do wyplaty tydzien ogarnia mnie panika. a lodowka zaopatrzona. mieso pomrozone. maka cukier, herbata i inne sa. tylko na biezaco pieczywo czy warzywa i owoce. a i tak sie denerwujue. np. szkoda mi na super wypas prezent dla corki za kilka stow. wole kupic jej cos tanszego a reszte przeznaczyc na cos innego. na corke nie zaluje kasy.co chwile cos z ubran kupuje. a tu jakas ksiazeczka cay nowe kredki albo inne drobne reczy. nie ubieram sie w normalnych sklepach wiekszosc kupuje w lupmach. szkoda mi kasy na nowe dzisny za 150zł jak za 30zł moge kupic firmowe w Sc w idelanym stanie. niedawno kupilam 2 nowe kurki. 1 elegnacki plaszczyk i 1 kurtke. dzisny same mam z sci to wszystkie firmowe. stan idealny. wiaodmo bielizna buty tylko w normlanych sklepach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"nie wiem czy jesteś gorsza ale ja nie lubię takich ludzi a po co kupować dziecku......" A po co jeść, i tak wyjdzie dołem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie po co jeść jak i tak się to wydali, po co żyć skoro sie umrze. nie rozumiem tego jak można odmawiać sobie "małych luksusów" i gapić się w rosnące konto. oszczędności muszą być, ale jeść spod siebie to już przesada. nie wyjść do kina, na dobry obiad. okropne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem takich skapych ludzi co maja kase i nie korzystaja z niej bo im szkoda.Pieniadz to rzecz nabyta,trzeba sie cieszyc z nich gdy sa,pociulac mozna gdy jest ich mniej.Po co komu wielkie pieniadze jak i tak z nich nie korzystaja i co? Zycie sie skonczy (nikt z nas nie wie kiedy) I taki ktos nawet tego zycia nie uzyje zarobiona kasa zostanie dla innych? bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wlasnie o to chodzi ze ja tez kasy niemam. z mezem mamy zaledwie 3500zl na miesiac. oplaty trzeba zrobic.zjesc tez. a tu leki kupic czy wpadnie nie przewidziany wydatek. i nie oszczedzamy nic. wyplata 10 a mi zostalo cos ok. 250zł na koncie. cala kasa nam leci. dzis szkoda bylo mi 3 zł nac husteczki higieniczne.na keczup. wiem chore to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widzę że poza autorką (i kilkoma wyjątkami)to normalne tu osoby się zebrały. Ja też już nie mogę czytać tych tematów pt a po co kupować dzieciom nowe ciuchy.... po co do fryzjera jak farba w sklepie kosztuje 20 zł i można samemu. a po co sprzątać i tak się nabrudzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak komuś brakuje to inna sprawa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurde żeś z tym fryzjerem napisała a ja już 2 lata nie byłam! szok ale nie że żal mi kasy, po prostu zapuszczam włosy, ostatnio kuzynka mi podcieła a ona się uczy w technikum fryzjerskim :D ale co do farby, ja wole kupić swój odcień w sklepie i sama ją nałożyć bo tu 30 zł a tam by wyszło pewnie 100 :/ to troche żal by mi było jednak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staram sie oszczedzac na rzeczach nie potrzebnych. mimo tego ze mamy te 3500zl ja sobie prawie nic nie kupuje z ubran. ostatnio te 2 kurtki i spodnie. jakies majtki i skarpetki. w tym miesiacu na bielizne ale zwykladla siebie i meza wydalam 100zł.majtki i skarpetki. corka ma pelno ubran. juz sie w szafie nie miesci. nie mamparcia na super nowy telefon.mamstary z przed 3 lat i jest ok. to samop telewizor jeszcze z dupa.ale super dziala. mamy stary samochod,dobry po co nowy? tu jestem strasznie skapa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ostatnio zainwestowalismy w nowy sprzet agd. pralka ,lodowka oraz kuchenka. bo stare doprowadzamy mnie do szalu. i wzielismy kredyt na 2, 5 roku rata 220zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miedzy oszczedzaniem a skapstwem i dziadowaniem jest cienka granica. Przyklad? Oszczedzanie - kupowanie na promocjach w duzych sklepach wiekszych ilosci zeby wyszlo taniej, dziadowanie - kupowanie najtanszego mozliwie jedzenia bez zwracania uwagi na wartosci odzywcze ani nic innego poza cena. Przynajmniej ja tak to widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj że spokój i zacznij żyć, a jak wolisz smarkać w rękaw to twoja sprawa i twoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec co zrobic zeby z tych 3500zl miesiecznie cos jeszcze zostalo. np. zostaje mi 2000złnamiesiac po oplatach. mowie sobie a kupie sobie jakas blzuke w normalnycm sklepie. przejde sie i nic sobie nie kupie. kupuje tylko to co najpotrzebniejsze. kurtki niemialam kupila ale w sh. bo szkoda mi kasy na kurtke za 300zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze, nie dziwie sie autorce. Ja bylam b. Rozrzutna, to byl mankament moj wielki. Teraz pracuje nad tym. Zarabialam dobrze jak na polskie warunki, w ciagu tygodnia potrafilam wszystko rozwalic na p*****ly. Przez 2 lata grosza nie odlozylam i Zaluje tego bardzo bo widze jakie straszne ida czasy, dzis jest praca jutro jej nie ma, spozywka coraz drozsza, zero perspektyw na podwyzki. Trzeba grosz sciskac i ogladac go zanim sie wyda na cokolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×