Odpowiedz na ten temat

macie jakis sposob na prusaki!!

  • mitula 2007.09.24 [08:00]
    Płytka na owady, chyba firmy Globol lub innej, kilkanaście zł, napewno poniżej 20 zł,kupuje się w sklepach ogrodniczych lub marketach.
    Szczęście i wolność od paskudztwa gwarantowane!
    Warto zwrócić uwagę na termin przydatności, żeby nie była z kończącym się terminem.
  • krysta 2008.08.10 [19:13]
    witam sama mam ,od 3 lat .mieszkam w baraku murowany ,było czysto bez robali ,wprowadzili się z eksmisji 3 rodziny i ktoś przywiózł i od 3 lat koszmar .Ja staram się mieszkać czysto i nic .Kupiłam 3 płytki GLOBAL i faktycznie nie ma ,ale kiedy otwieram drzwi to w futrynie zawsze siedzi ,jak zdążę to zabije jak nie to szukam go .Myślałam ze po kłopocie ale wczoraj miałam 3 duze u siebie w szafie ,KOSZMAR ,pojechalam do Tesko kupiłam paste GLOBAL będę ją robić ale nie wiem dokładnie jak na opakowaniu nic ciekawego nie ma ale spróbuje Moze ktoś wie i napisze mi .A tak na koniec .WSZYSTKICH BRUDASÓW I PIJAKOW W JEDNĄ BECZKĘ MOZE BĘDZIE CZYSTO >POZDRAWIAM.>
  • justynkaaaaaaa 2008.09.25 [17:20]
    tez mieszkam w wiezowcu, gdzie jest zsyp. i mam juz dostyc tych prusakow. w nocy to strach wejsc do kuchni, bo po zapaleniu swiatla nie wiem gdzie sie patrzec, bo chodza wszedzie. Sa tez w lazience. W moim pokoju spotkalam tylko dwa przez kilka miesiecy... Kupilam takze wlasnie ta zielona plytke o ktorej pisala ktoras z Was i wiecie co?? NIC! tylko muchy od tego padaly od razu! mam jakis bialy proszek który sie kladzie z jedzeniem, ale one wcale nie chca sie tym truć...

  • bigbulba 2008.09.30 [16:03]
    ech ja też mam ten problem, szukam czegoś co zadziała, jak narazie nie pomaga nic, a już najgorsze są te rzeczy do pryskania, sama się od tego truję, a te zielone niepozorne płytki są podobno trujące dla ludzi, mimo, ze na opakowaniu nic takiego nie piszą. Rozłożyłam też tą niemiecką pastę i jak narazie znalazłam naście trupów i osowiałych sztuk. Tylko ciekawe co z tego wyjdzie, bo w bloku mamy sąsiadów, którzy podobno zbierają rzeczy ze śmietników i wszyscy podejrzewają, ze to cholerstwo od nich się rozłazi. Nie stosowałam jeszcze chyba tylko boraksu, ale chyba przejdę sie do apteki. Biorę też pod uwagę profesjonalną firmę zajmującą sie dezynsekcją. Właśnie dzisiaj do nich dzwoniłam i omawiałam warunki tak wstępnie i chyba się zdecyduję.
  • Leonesa 2008.12.03 [14:58]
    Zaprasza do mnie ..jestem specjalistyczną firmą 100 zł i po problemie
    proszę dzwonić 665-587-243 lub 603-218-292. Zapraszam.

  • Leonesa 2008.12.03 [15:03]
    Tak proszę zadzwonić to tylko 100zł i spokój na pół roku lub więcej podaję tel;665-587-243 lub 603-218-292....Zapraszam.
  • scoopex 2009.01.03 [00:48]
    Mieszkam od pół roku w bloku w którym niestety mieszka również to świństwo. Jak się wprowadziliśmy latem to "obcych" nie było i myśleliśmy, że to nic takiego. Jakoś tak po miesiącu pojawił się pierwszy intruz. Myślimy sobie ee to tylko jeden... Po jakimś czasie w szafie w przedpokoju pojawił się drugi... W związku z tym, że sąsiedzi chcieli zrobić dezynsekcję to również zgodzilśmy się na to. W sumie z tylu chętnych którzy niby mieli być to zrobione mieliśmy tylko my i sąsiad nad nami. był spokój jakiś tydzień. Zauważyłem kolejnego i na drugi dzień znowu. Więc łap za telefon i dzwonimy z reklamacją do firmy która nam to robiła. Przyjechali i zrobili dezynsekcję ponownie...która znowu za wiele nie dała bo za jakiś tydzień znowu się pojawiały. Mieliśmy już swego rodzaju fobię... Pierwsze co robiliśmy do domu to inspekcja czy "ich" nie ma. Znowu łap za telefon i dzwonimy do firmy. Facet powiedział, że jeśli wszyscy w bloku tego nie zrobią to nie ma to większego sęsu bo i tak będą przełaziły od sąsiadów i by najlepiej pozaklejać wszystkie dziury. ...Tak też zrobiłem usmiech.gif
    Kupiłem silikon i jazda... Pozaklejałem wszystkie możliwe miejsca przez które mogą przecisnąć się od sąsiadów. Głównie miejsca gdzie przechodzą rury z kaloryferów. Na kratki wentylacyjne w kuchni i łazience założyłem pończochy oczko.gif i dodatkowo objechałem naokoło silikonem delikatnie (oczywiście przepływ powietrza jest). W łazience tak dokładnie nie mogłem zasłonić wszystkich dziur bo mam zabudowane rury i jest tam taka wnęka... Ale dodatkowo porozmieszczałem jeszcze na karteczkach papieru pastę przeciwko temu paskudztwu... Od tego czasu mam spokój... Co prawda czasem wylezie jakiś w łazience bo nie mam za bardzo jak tam zakleić tej wnęki... ale to były chyba ze 2 albo 3. Ostatniego widziałem chyba ze 3-4 tygodnie temu. Moja rada: pozaklejać wszystkie dziury przez które może to paskudztwo przejść od sąsiada a dopiero później brać się za dodatkowe śrotki takie jak żele, pasty itp.
    Życzę udanego tępienia oczko.gif
  • erpol 2009.04.16 [13:36]
    Jeśli chcecie Państwo usunąć profesjonalnie i w sposób bezpieczny ( dla ludzi i zwierząt) rybiki, prusaki, karaluchy, mrówki bądź jakiekolwiek inne insekty proszę o kontakt 510 558 588
    www.erpol.waw.pl
  • misiejeeeczka 2009.04.16 [13:48]
    u mnie w mieszkaniu były straszne prusaki, to był duży blok. Moi rodzice sami próbowali się ich pozbyć- płyny, chemia. Walczyli kilka lat. Wkońcu zamówili faceta, on wytruł, ale pojawiły się znowu. Więc wyreklamowali i znowu wytruł. Tera skutecznie- 10 lat i nie ma prusaków.
  • Ran 2009.04.22 [15:27]
    ludzie!!!!!!!!! kupcie sobie pastę! nazywa się GLOBAL SCHABEN-PASTE! taka w zielonym opakowaniu! zapłaciłam za nią 16,00! polecam! na początku, rano będzie ich trochę leżało do góry nogami, ale później, to nie.

  • erpol dezynsekcja 2009.05.08 [18:58]
    Jeśli chcecie Państwo profesjonalnie i bezpiecznie dla ludzi i zwierząt usunąć insekty - rybiki, karaluchy, prusaki, mrówki, pluskwy ...;
    bądź gryzonie - szczury, myszy etc. prosimy o kontakt: 510 558 588 www.erpol.waw.pl

  • dasso185 2009.07.19 [11:30]
    cześć ja walcze już pół roku ,wziąłem szpachel i zagipsowałem wszystkie dziury ale wciąż wychdziły ,już mnie coś brało jak te paskudstwa wychodziły ,kupiłem proszek psypałem i lipa była ,ale w łazience za to mam spokój z tym dziadostwem ,została mi kuchnia więc wziąłem kupiłem mucho spray brosa i wypsikałem całą kuchnie ,myślałem że tam padne od tego smrodu i prędzej to ja się wykończe ,ale dałem rade ,poszedł cały płyn na drugi dzień zobaczyłem trupy ,ale pewnie wszystkiego tego dziadostwa nie wytępiłem ale walcze dalej ,wcześniej nie miałem z tym problemu ,mieszkam na 1 piętrze w bloku i te prusaki pojawiły się u mnie nie dawno pewnie przyszły po rurach z piwnicy ,bo w piwnicy są koty ,same dziadostwo w tym bloku ,jak nie dam rady wytępić tego paskudstwa to tylko pomoże mi przeprowadzka albo gruntowny remont ,widze że są stosowane płytki globol zobacze czy będą dobre ,będe patrzył też inne preparaty żeby mieć spokój z tym .
    Pozdrawiam wszystkich i życze wszystkim aby wytępili te dziadostwo.
  • marcelina1979 2009.07.19 [13:02]
    Plytki globol dzialaja na mrowki i owady na prusaki nie!!!! Z prusakami to walka jak z wiatrakami,jezeli sa w bloku to sa u ciebie. Załóż na kratki wentylacyjne rajstopy ,zaklej dziury i kup ten zel

    http://zwalczaj.pl/product_info.php?products_ id=251&utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2009 -07&utm_content=251

    U mnie pomoglo ,zobaczymy na jak dlugo.
  • Rene555 2009.07.25 [15:33]
    Po moim wieloletnim doświadczeniu walki z prusakami stwierdzam, że nie działa: "profesjonalna dezynsekcja" wszelkiego rodzaju raidy itp, nie działają płytki, ani pułapki do których robale mają wchodzić a potem zarażać inne. Po latach udręki okazało się, że jest sposób idealny, szybki i mega skuteczny na to cholerstwo a mianowicie, ssypanie wszystkiego, WSZYSTKICH szczelin, obszarów pod mebami GRUBO kwasem bornym, tzw. BORIC ACID 707. Ja zsypałem wszystkie płyty i szczeliny w całym mieszkaniu, nie wyglądało to estetycznie, ale prusaków NIE MA. Żałuje że tego środka się nie reklamuje wszędzie, chociaż może wówczas prusaki by się uodporniły, nie wiem. W każdym razie szkoda mi książek obsranych przez prusaki przez ten długi czas poszukiwań idealnego środka..
  • Rene555 2009.07.25 [15:40]
    ps. znikły pewnie gdzieś po tygodniu walki z tym orężem w dłoni. Nie mam prusaków od ok. 5 lat!!!!! Kiedy przyuważę tylko jakiegoś delikwenta u siebe w mieszkaniu boric acid idzie w ruch. Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce.
  • URSZULA66 2009.07.25 [17:52]
    Gdzie ten kwas borny można kupić?
    I ile kosztuje?
  • cudowna352 2009.07.25 [19:25]
    Google nie bola ):

    Tu masz link,tez sie zainteresowałam.

    http://www.e-hortico.pl/go/_info/?id=1124
  • Rene555 2009.07.27 [15:28]
    Pamiętajcie, żeby sypać częściej jeśli u sąsiadów są prusaki. I nie żałujcie proszku, lepiej kupić kilka pojemnikó od razu.
  • Rene555 2009.07.27 [15:38]
    I jeszcze coś usmiech.gif
    Żadnego jedzenia poza lodówką. Nawet okruszka, ogryzka, owoców, orzechów. Nic! Do słodkich napojów: soki itd też schodziły się wielkie stada robali z tego co pamietam. Mogą wyczuć żarcie z jakiś dużych odległości, przybiec chmarami od sąsiadów.
  • Rene555 2009.08.06 [22:34]
    O, Globol to stary jak świat środek. U mnie tyle tego było, że żadne pasty, płytki, kuleczki z chleba nic nie dały. Kiedyś nawet próbowaliśmy z wydrążoną pietruszką.
    Co do sąsiadów, u nas dezynsekcja całej klatki była nie raz i nic. Może przez jakiś czas było ich mniej, tydzień góra. Lokatorzy przestali się w końcu starać, a ja co jakiś czas testowałem nowe środki pozbawiony nadziei. Rany, co to były za czasy...koszmar!
  • Rene555 2009.08.06 [22:37]
    A i po tym doświadczeniu już na zawsze pozostanie mi wiedza o tym, dlaczego na rzeczach sprzedawanych przez rupieciarzy na bazarach są takie małe żółte kropeczki....
  • map 2010.03.11 [11:33]
    a ja polecam coopex. minol tydzien i po owadach - można kupic np wwww.skleperpol.pl
  • Prusak 2010.03.11 [13:04]
    DEZYNFEKCJA; ZWALCZAM OWADY I GRYZONIE(PRUSAKI PLUSKWY PCHŁY OSY SZERSZENIE SZCZURY MYSZY KRETY NORNICE) .SYSTEMY JAKOŚCI GMP.GHP,HACCP.UMOWY FAKTURY PROTOKOŁY DORADZTWO.MONTAŻ URZĄDZEŃ OBSŁUGA SERWIS. ROK ZAŁOŻENIA 1986-DŁUGA SKUTECZNOŚĆ, DOKŁADNE WYKONANIE.DOBRA CENA !!

  • Prusak 2010.03.11 [13:07]
    Zadzwońcie i już po kłopocie....!!!!!!!
    665-587-243www.dddowady.pl
    ZAPRASZAM WSZYSTKICH KLIENTÓW.....!!!!!!!!!!
  • isiekjjzk 2010.05.09 [21:33]
    U mnie w domu pojawiły sie pchły takie małe nie wiem skąd ale mam z nimi duży problem miałem środek na to BORIC ACID był skuteczny ale gdy sie skonczył problem nadal wróćił nie wiem gdzie moge kupić ten preparat prosze o pomoc w tej sprawie.
  • corey979 2010.06.07 [23:46]
    przeczytalem juz wszystko co zostalo napisane na tym forum i na kilku innych. od kilku tygodni mecze sie z prusakami, na poczatku nie wiedzac co to i - niestety - bagatelizujac "jakies robaczki". Ale gdy wrocilem w nocy do domu i zapalilem swiatlo, po czym ze srodka pokoju rozbieglo sie ich 10, a po odsunieciu lodowki (mieszkam w kawalerce z aneksem kuchennym) nastepne 20 to juz byl przesyt. pryskalem na razie wszystko czyms o nazwie GETOX, od dzisiaj mam kolo domniemanego gniazdowiska plytke firmy GLOBOL. Ostatnia noc byla koszmarem, teraz boje sie polozyc spac. A jak juz to przy swietle, zeby nie lazily...

    Najbardziej mnie przeraza, ze b. czesto chodza po lodowce, ktorej wierzch to taka plastikowa plyta z - jak widac po otwarciu drzwi - spora iloscia wolnego miejsca pod nia. no i sie obawiam, ze one tam siedza i czychaja na mnie. Najprawdopodobniej bede musial znalezc jakis sposob zeby rozkrecic lodowke na czynniki pierwsze...

    Jako, ze podejrzewam, ze zalegaja rowniez pod zlewem, mam zamiar sie przeprowadzic. Tylko ta nieszczesna lodowka mi nie daje spokoju, bo to moja wlasna i pojedzie ze mna - jesli w niej to scierwo siedzi to przeprowadzka nic nie da...
  • martuuulka 2010.06.08 [16:16]
    mialam tak samo siedzialy w szparach pod lodowka nowa ehhh kupilam to : http://www.zielen24.pl/trutka-na-karaluchy-pr usaki-bayer-blattanex-gel-p-768.html i od pol roku ani jednego '';")

  • antykaraluch 2010.06.18 [13:43]
    Witam,
    Przeczytałam całe forum i nie doszukałam sie nic na temat kostek HIGIENA94! POLECAM! Są to kostki które rozkładam za meblami w kuchni, za łóżkiem, za komputerem, w szafie, w łazience...ogólnie wszędzie gdzie można.
    Też mieszkam w bloku gdzie są starsi ludzie którzy chyba przyzwyczaili się do tych małych obrzydliwych lokatorów- mnie bierze obrzydzenie na samą myśl :/
    Kostki nie działają od razu; minie z tydzień może dwa; ponoć są lepszą zachętą niż jedzenie ludzkie; przychodzą do kostki zjadają i po kilku dniach ich organizm się odwadnia a ty znajdujesz wysuszone trupki smiech.gif
    Jeśli padną w swoim gnieździe to nawet lepiej bo inne robaki zjedzą trupka i od razu są podtrute. U mnie działa!
    Dzisiaj właśnie znalazłam suchego sztywniaka w apteczce.
    Dzisiaj w planach gruntowne sprzątanie kuchni i rozkładanie nowych kostek!
    Dodatkowo założyłam moskitierę w oknach- bo na balkonie często widywałam.
    Jak jakiegoś spotkam to czatuję na niego z Rajdem- do skutku, bo bym zasnąć nie mogła, ale prawda jest taka że wszyscy sąsiedzi powinni sobie dbać żeby nie było tych paskudztw, a ja mam dwa balkony dalej sąsiadkę u której co jakiś czas jest interwencja z mieszkaniówki bo łażą wszędzie i urządzają sobie pielgrzymki po balkonach :/ Nie rozumiem jak ktoś może mieszkać z tymi robalami bleee :/
    Pozdrawiam i życzę wszystkim tępiącym POWODZENIA!
  • mitula 2010.06.19 [19:27]
    Płytki!!!!!!!
    Kupuje się to w ogrodniczych działach w marketach, kładzie się w kuchni, np. pod lodówką i problem rozwiązany. Sprawdzone! Gwarantowane!!!!!
    Przyjmuje podziękowania za dobrą rade.
  • endsound 2010.06.27 [00:12]
    Po przeczytaniu różnych rzeczy postanowiłem dodać swój pomysł na prusaki - wredne stworzenia - u nas jest z nimi masakra.. Nie stosowałem jeszcze kostek i innych rzeczy chemicznych ponieważ chciałem znaleźć prosty i skuteczny sposób w ramach ćwiczenia intelektualnego oczko.gif Sposób, jaki znalazłem jest banalny ale skuteczny, jak mało który - wystarczy rozłożyć na potencjalnych szlakach wędrówek tych stworzeń kawałek szarej taśmy klejącej klejem do góry (najlepiej skleić brzegami dwa kawałki żeby powierzchnia była większa), a na środek tej "pułapki" położyć jakiś bardzo mały kawałek pożywienia przyciągający to draństwo. U mnie był to maleńki kawałek pizzy (wiedzą co dobre oczko.gif złożonej z mięsa, oliwek + dodatkowy ser nabyte w jednej z popularnych pizzerii ale może to być dowolne mięso + ser (i być może pietruszka z opisów w internecie). W jeden dzień skasowałem większość (nigdy nie ma pewności) w pokoju. Dodatkowo jeśli zauważycie, że jakiś pojedynczy się złapie to nie kasujcie od razu bo inne widząc, że ten sobie stoi koło żarcia też decydują się dołączyć do uczty co upraszcza sprawę. Sprząta się to też wyjątkowo łatwo i higienicznie - kawałek gazety nakłada się na wierzch i wyrzuca całość.

Odpowiedz na ten temat