Odpowiedz na ten temat

maz nie chce oddac dziecka

  • agne5 2010.11.11 [16:16]
    Jestem w trakcie rozwodu, dziecko (2 lata) zameldowane jest przy mnie, maz nie chce oddac mi dziecka. Co w takiej sytuacji moge zrobic? Blagam o pomoc.

  • tuiyiohp 2010.11.11 [16:32]
    policja.
    i idz do sadu dla nieletnich niech ci pomoga.
    jezeli jestes dobra matka .
  • luizjana taka sobie 2010.11.11 [16:35]
    Powinnas zglosic do prokuratury o wydanie dziecka na miejsce zameldowania.
  • agne5 2010.11.11 [16:40]
    W celu sprostowania - mąż nie chce mi oddawać dziecka na noc, zabiera je do siebie bez mojej zgody, nie respektuje mojego zdania, nie przestrzega godzin odwiedzin. Dzisiaj powiedziałam mu że ma być u mnie o 16:00. Mąż chce trzymać syna u siebie na noc. Dziecko jest małe (2 lata).
  • płacący 2010.11.11 [17:31]
    Takie małe dziecko i już w więzieniu: ma wyznaczone widzenia z najbliższymi i musi wracać z przepustki o 16.

    UWOLNIĆ 2-LETNIE DZIECKO!!!
    PRECZ Z WIĘZIENIAMI DLA MALUCHÓW!!!
    NIECH SIĘ ŚWIĘCI 1 MAJA!!!
  • płacący 2010.11.11 [19:00]
    Sorry - to z 1 maja to raczej od rzeczy w tym kontekście.
    Się zagalopowałem cool.gif
  • kolega ma rację 2010.11.11 [19:38]
    >Powinnas zglosic do prokuratury o wydanie dziecka na miejsce zameldowania.

    A co tu zgłaszać jak nie ma przestępstwa?
    Dziecko nie jest przetrzymywane, uprowadzone itp, tylko spędza czas z własnym ojcem, który, jak rozumiem, nie ma ograniczonych czy odebranych praw rodzicielskich, nie jest chyba też psychopatą, alkoholikiem ani narkomanem, bo wtedy byś mu chyba dziecka w ogóle nie dała.. Nie jest określone przy którym z rodziców jest jego miejsce zamieszkania, więc policja nie zareaguje bo niby dlaczego? Tata nie ma prawa przebywać ze swoim dzieckiem kiedy chce? Kolejna mamusia-"właścicielka"?
    Dziecku tam źle? Płacze? Boi się? Jeśli nie, to o co chodzi? Dogadaj się z mężem, ale nie na zasadzie " Ja powiedziałam i tak ma być" bo niby dlaczego? To też jego dziecko. I cieszcie się dzieckiem oboje a ono niech ma pełny kontakt z obojgiem rodziców, bez konieczności patrzenia na zegarek bo godzina zakończenia " widzenia" ( bleee co za okropne słowo) się zbliża.

  • kolega ma rację 2010.11.11 [19:41]
    Jak ja lubię, jak ktoś nie ma pojęcia o sprawie, a "radzi"smiech.gif

    " idz do sadu dla nieletnich niech ci pomoga.":
    sąd dla nieletnich zajmuje się przestępczością nieletnich, a sprawą np określania miejsca zamieszkania dzieci po rozwodzie rodziców zajmuje się sąd rodzinny.
    Ten dwulatek raczej nie popełnił żadnego przestępstwa, więc do złej instancji ją kierujeszsmiech.gif
  • agne5 2010.11.11 [19:43]
    Nie bronie ojcu kontaktow z dzieckiem, moje jedyne ALE to to, ze dziecko powinno spac u siebie, we wlasnym lozeczku i pokoju. Zameldowane jest przy mnie i tu powinno nocowac.

  • kolega ma rację 2010.11.11 [19:46]
    A co mu się stanie jak od czasu do czasu prześpi się u taty?
    Jak jedziesz z nim do swojej mamy to też wracasz zawsze na noc do domu bo " dziecko powinno spać we własnym łóżeczku"?
  • weronikatel. 2010.11.11 [19:54]
    Właścicielko dziecka! Pozwól od czasu do czasu pobawić się z nim drugiemu rodzicowi, nie bądź zaborcza!!!
  • miśkao 2010.11.11 [19:56]
    Autorko, czy Ty masz wszystko dobrze ułożone pod deklem???
    Nie brak Co którejś klepki???
  • Mamusia27letnia 2010.11.11 [20:02]
    autorko ! ja kiedyś miałam podobnie, była sytuacja,że swojego rocznego dzieckaa raz nie widziałam przez miesiąc !!! i co najlepsze dziecko wcale nie przebywało z tatulkiem tylko z jego rodzicami gdzieś wyjechało. Takie sytuacje to normalne ci gnoje wcale nie myślą o dziecku tylko by zrobić na złość matce dziecka !!! Oddałam dziecko na weekend do ojca - zobaczyłam ponad 2 tygodnie pózniej jak już dziadkowie się znudzili !!!!! a ,że nie miałam jeszcze wtedy ustalonych kontaktów sądownie nic nie mogłam zrobić, czym prędzej zgłoś sytuacje na policje i biegiem do sądu złożyć wnisoek o ustalenie kontaktów dziecka z ojcem !!!
  • agne5 2010.11.11 [20:08]
    Mamusia27letnia - dziekuje za zrozumienie, tak zrobie
  • płacący 2010.11.11 [20:09]
    "swojego rocznego dzieckaa raz nie widziałam przez miesiąc !!! "

    A ile czasu NAJDŁUŻEJ nie widział dziecka ojciec?*

    *tylko nie pie**ol, że pół roku, bo ma je w dupie!!!!!
    OK?
  • płacący 2010.11.11 [20:15]
    "dziekuje za zrozumienie, tak zrobie"

    Nie rób tak.
    Pożałuijesz jeśli tak zrobisz - dziecko ci za to "zapłaci"

  • gosiekx 2010.11.11 [20:18]
    Skoro dziecko jest zameldowane tam gdzie ty to on nie ma prawa tak go przetrzymywac. Dziecko jest malutkie i nawet jak bedziesz juz miala ustalone widzenia z ojcem sadownie to mozesz sobie zazyczyc ze beda one sie odbywaly tylko w miejscu twojego i dziecka zamieszkania. Ja mialam ten sam problem i wiem od adwokata ze dopoki dziecko nie skonczy 5, 6lat to ojciec moze je widywac w wyznaczonym terminie i tylko w miejcsu zamieszkania dziecka. Tak wiec nastepnym razem jak on tak zrobi to dzwon smialo na policje!
  • Mamusia27letna 2010.11.11 [20:20]
    do pana płacącego-atakującego-najwięcej ile nie widział to 2 tygodnie i to z własnej inicjatywy-odkąd zostały ustalone kontakty już nie jest tak wielce zainteresowany więc spadaj dziaduusmiech.gif
  • Mamusia27letna 2010.11.11 [20:22]
    gosiekx- niestety zameldowanie nie jest AŻ tak ważne jak piszesz- tu się liczy to ,że jedna strona (ojciec) przetrzymuje dziecko i utrudnia z nim kontakt matce
  • Mamusia27letna 2010.11.11 [20:23]
    autorko leć czym prędzej złożyć wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem- tak to sie dokładnie nazywa, powodzenia !
  • płacący 2010.11.11 [20:28]
    "więc spadaj dziadu"

    W oryginale było "spieprzaj dziadu"
    Nawet tego nie wiesz, niedouczona dziwko.
  • Mamusia27letnia 2010.11.11 [20:33]
    ale to był mój oryginał usmiech.gif , a ty naucz się jeszcze pisać dziadu i wyszło szydło z worka-udzielił się jakis " tatuś "
  • płacący 2010.11.11 [20:51]
    Nie "szydło z worka".
    Tylko z patchworka.
    I nie wyszło, tylko weszło.
    I nie z patchworka, tylko z potworka.

    Łapiesz "mamusia"?
    Czy za tępaś?

    p.s. stawiam ,żeś za tępa cool.gif
  • kot13 2010.11.11 [20:55]
    autorko- jaki wg Ciebie cel może mieć ojciec zabierając syna? często ojcowie nie walczą w taki sposób o dzieci. czy kiedy byliście małżenstwem był kochającym ojcem? Jak dziecko reaguje na tę sytuację?
  • agne5 2010.11.11 [21:05]
    Dziecko jest jeszcze za małe, nie rozumie tej sytuacji. Jeśli chodzi o zainteresowanie synem to jest ok, gorzej z opieką nad małym. Synek wraca od niego brudny, zaniedbany, ma problemy z usypianiem we własnym łóżeczku.

  • nie gadaj 2010.11.11 [21:05]
    Nie gadaj z placacym,on ma jakis kompleks,jest wulgarny i smieszny w swoich probach bycia ironicznym.
    Lubie ludzi zlosliwych w inteligentny sposob,placacy probuje taki byc i nic mu z tego nie wychodzi,osmiesza sie w kazdym swoim poscie.Frustrat.
  • .Frustrat 2010.11.11 [21:54]
    Płacący - nie gadaj z "nie gadaj".
    To jakaś idiotka, która nie rozumie subtelności. Idiotka.
  • kot13 2010.11.11 [22:17]
    2 letnie dziecko poznaje już tatę, najważniejsze że jest ok psychicznie z dzieckiem , że nie dzieje mu się krzywda gdy jest z ojcem.Brudne rzeczy można uprać- po prostu powiedz może ojcu dziecka, jak powinien maluszka? Może powinnaś spróbowac mediacji z ojcem? Dobro dziecka jest najważniejsze w takiej sytuacji- spróbujcie się dogadac może mimo wszystko? Nie mówię o powrocie do siebie ale o zgodzie dla dobra dziecka , tak by nie museć załatwiać kontaktów przez sąd. Może będzie tak , że w czasie gdy dziecko będzie u ojca będziesz miała czas na oddech , odpoczynek, może kino? Może dogadanie się nie jest tak strasznie trudne? dziecko jest najważniejsze bo ono nie ma na nic wpływu a potrzebuje obojga rodziców
  • kot13 2010.11.11 [22:17]
    jak powinien dbać o higienę maluszka*
  • MOJA RADAAA 2010.11.12 [09:25]
    przestancie kobiecie doradzac, policja, prokuraturą, sądem. To chyba jakas ostatecznosc. Moze najpierw warto porozmawiać z ojcem dziecka. Jezeli do tej pory nie udało sie dojsc do porozumienia, moze warto kolejny raz spróbowac. Nie bój sie zostawiac dzeicka na noc u taty. Twoje dziecko ma do tego prawo. Ni egraniczaj mu tego prawa. Jezeli czegos sie obawiasz, zostan z dzieckiem, zobacz jak razem spedzaja czas. To jego ojciec!!!
  • lamella 2010.11.12 [20:10]
    Wnieś o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania rozwodu (docelowe będą ustalone przy rozwodzie), i złóż propozycję, jak takie kontakty miałyby przebiegać. Nie bardzo rozumiem, co znaczy, że zabiera małego bez twojej zgody? siłą?

    W przypadku małych dzieci standardem są wizyty w jego miejscu zamieszkania, bo dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa którą daje mu znajome otoczenie. Przerzucanie go z miejsca do miejsca nie jest najlepszym rozwiązaniem, szczególnie jeśli ojciec nie potrafi się nim zająć - jak w tym przypadku.

Odpowiedz na ten temat

Pokaż więcej