Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie wiem jak postępować w kwestii smoczka, było wszystko dobrze dopóki moja mama

Polecane posty

Gość gość

nie zaczęła małej go podawać. Córka ma 4 miesiące. Zdarzyły się ostatnio sytuacje, że moja mama zostawała z małą na kilka godzin bo musiałam pilnie coś pozałatwiać. Zawsze podawała smoczek, mała praktycznie cały czas z nim była a mama zachwycona, że dziecko nawet nie mruknęło. Prosiłam, że jak smoczek to w ostateczności jak mocno płacze. No ale mama ma swoje zdanie i uważa, że dziecko powinno mieć smoczek bo ma być spokojne. No i mam problem bo mała się go domaga. Szukała go w buzi. Ja konsekwentnie nie dałam, ale zaczął się potworny krzyk. Próbowałam uspokoić, nosiłam, przytulałam, ale nic nie działało. Było widać, że chodzi o smoczek. Po 40 min płaczu nie wytrzymałam, było mi jej szkoda i dałam. Zastanawiam się teraz czy dobrze zrobiłam. A może powinnam go od razu podać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym nie dała. Po co uczyć, jak później cieżko oduczyć? lepiej zająć dziecko czymś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś podać.Nie zabieraj dziecku jak chce go ssać, bo czy go uspokoisz jak zacznie płakać Dziecko ze smoczkiem czuje się bezpieczne , bo ma wrażenie , że jest blisko mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ma silny odruch ssania i musi go zaspokoić, czy to takie dziwne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czemu jesteście takimi wielkimi przeciwniczkami smoczkow??? Tymbardziej ze to 4-czne dziecko? Kochajcie swoje dzieci, dawajcie im poczucie bezpieczeństwa a nie od razu "terror".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja teraz powoli żałuję ze syn odstawił smoka jak miał 1,5 roku. teraz mam z nim problem niedostymulowania jamy ustnej i wkłada wszystko do buzi a ma juz 4 lata!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj jej tego smoka i nie mecz dziecka smoczka kiedys zabierzesz a co bedzie jak zacznie ssac palce tego jej nie zabierzesz i wtedy bedziesz miala problem moja bratanica ma 6 lat i nadal ssie palca bo jej mamusia smoka nie chciala dac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś większość dzieci miała smoczki i żyją! w odpowiednim czasie się oducza i po problemie. Sssak to ssak- ssać musi, bo taka jego natura. A teraz ta propaganda antysmoczkowa :O i głupie matki zakręcone na siłę będą walczyć z naturą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem dlaczego smoczek jest beee?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka No tak, tylko, że ja nie mówię żeby wcale nie dawać, bo w końcu go kupiłam. Do tej pory było tak, że jak córka była niespokojna, zaczynała płakać a zajęcie czymś innym nie pomagało to dostawała smoczek, possała może z minutkę i wypluwała. Działał tylko i wyłącznie w celu uspokojenia - czyli tak jak powinno być. Teraz córka domaga się go "tak sobie" :/ Jestem przeciwniczką NADMIERNEGO i NIEPOTRZEBNEGO korzystania przez dziecko ze smoczka. Jeśli jest możliwość niepodawania to dlaczego tego nie wykorzystać. Wiem, że córka po prostu odkryła, że może sobie go "ciumkać" cały czas i że to całkiem fajne. Nie podoba mi się to. Wiem, że jest jeszcze malutka, ale jednak mimo wszystko jestem zła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ssak, bo odżywia się mlekiem matki, a nie że ma ssać smoczek :O, w sumie to nie wiem co gorsze- słuchać wycia dziecka, czy później odzwyczajać od smoczka (moje dzieci nie chciały smoczków, ale mama z moim bratem miała niezłą jazdę ze smoczkami)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj tam daj ten smoczek ..ona ma dopiero 4 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja ma rok i do spania zawsze(czasem na spacerze) i wcale jej nie zamierzam zabierac bo niby dlaczego? Któras dobrze powiedziała propaganda antysmoczkowa jakas. Teraz jej zęby idą (ma już 6 teraz idą 1dynki górne i smoczek jak zbawienie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem was ktore piszecie ze ciezko oduczyc dziecko smoka?? jak to? no chyba ze checie to robic w wieku przedszkolnym dopiero.. ja swojemu synowi podawalam smoczek w ciagu dnia przez pierwsze 3 miesiace, pozniej tylko do zasniecia na noc i jak dziecko zasnelo to smok na polce ladowal...w sumie smok uzywany byl przez pol roku pozniej wyladowal w koszu - dziecko bylo na tyle male ze sie nie upominalo a oduczone stopniowo nie przezylo traumy no ale jak widze 2 latka z zatyczka w buzi to smiac mi sie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale nie ma się z czego śmiać , każde dziecko jest inne , więc nie można generalizować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem tak: jeśli problemu nie było dopóki babcia nie zaczęła nadużywać podawania smoczka, to znaczy, że dziecko samo takie silnej potrzeby nie miało. Teraz ma, bo babcia nauczyła i z jej powodu masz przechlapane. Najgorsze jest to, że nic nie zrobisz, bo w oduczaniu potrzebna jest konsekwencja. Nic nie da jeśli Ty smoczka nie podasz, przecierpisz parę dni, a przyjdzie babcia i znowu da. To jest dla dziecka męczarnia i nie ma co się w takie rzeczy bawić, bo będzie coraz gorzej. Tak więc albo odzwyczajasz od smoczka i rezygnujesz z pomocy babci, albo nauczysz babcię, że smoczka się nie podaje (to 2 zapewne nie jest możliwe). Albo zostajesz ze smokiem do nie wiadomo kiedy:/ Szczerze: na Twoim miejscu opieprzyłabym matkę z góry do dołu. Prawda jest taka, że wydaje się jej, że wie lepiej, kwestionując Twoje zasady co do wychowania dziecka. Podważa Twój autorytet i jak tak dalej pójdzie, to w przyszłości możesz się spodziewać niezłego cyrku. Np. Ty nie dajesz chipsów, ale babcia da, Ty nie pozwalasz oglądać tv, grać na kompie, ale babcia tak. Ustal z matką zasady jasno i wyraźnie, że albo się stosuje, albo wnuczkę będzie widzieć rzadko i wyłącznie w Twojej obecności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedynaczka4
Każdy wychowuje jak chce. Mojemu maleństwu nie daję smoczka od początku.Moja mama nie ma prawa głosu pod tym względem.Mogła rządzić gdy miała swoje dzieci, czyli mnie i brata.. Oboje z mężem wychowujemy i wiemy co dobre dla naszego dzidziusia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale dlaczego to mama jest winna , że córka polubiła smoczek.Chyba nie przyklejała jej plastrem do buzi , żeby jej nie wypadł. Jakby się uspokoiła i wypluła to babcia na pewno nie wpychała by jej na siłę do buzi. Zawsze musi być ktoś winny , zamiast się cieszyć, że mama ci została z małą , poradziła sobie jak mogła z twoim dzieckiem, podczas gdy ty załatwiałaś swoje sprawy , to jeszcze masz do niej pretensje. Oj nieładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ale dlaczego to mama jest winna , że córka polubiła smoczek.Chyba nie przyklejała jej plastrem do buzi , żeby jej nie wypadł. Jakby się uspokoiła i wypluła to babcia na pewno nie wpychała by jej na siłę do buzi. Zawsze musi być ktoś winny , zamiast się cieszyć, że mama ci została z małą , poradziła sobie jak mogła z twoim dzieckiem, podczas gdy ty załatwiałaś swoje sprawy , to jeszcze masz do niej pretensje. Oj nieładnie. " Dziecko przyzwyczai się do wielu rzeczy, nie zawsze dla niego najlepszych. Moja córka przyzwyczaiła się do noszenia na rączkach (nosiłam bo ulewała) i teraz mam cyrk z zasypianiem i darcie, bo chce spać z nami:/ A zasypiała kiedyś sama, bez problemu. Tak więc to, że "gdyby dziecko nie chciało, to by się nie przyzwyczaiło" to żaden argument. Wcale się nie dziwię, że autorka jest zła na matkę. Nie może być tak, że jak zostawiamy z kimś dziecko, to ta osoba podważa nasze metody wychowawcze. Twoim zdaniem, z wdzięczności, babcia może robić co się jej podoba, tylko dlatego, że została z wnuczką? TO jakiś absurd i nikomu nie służy, a najmniej dziecku. BO to dziecko przestaje czuć się dobrze, bo nie wie co mu wolno, a czego nie. Uczy się innych nawyków uspokajania, zasypiania, a było już przyzwyczajone do tych, które go nauczyli rodzice. Ale babcia wie lepiej i będzie po swojemu:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zostawiajcie wnuków babciom , nie posyłajcie ich do żłobka , przedszkola , szkoły bo zawsze ktoś może podważyć wasz autorytet. To jakiś absurd , jakieś nieporozumienie bo tak się nie da.Zawsze ktoś oprócz was będzie miał wpływ na wychowanie waszego dziecka , nie zawsze zgodne z waszymi przekonaniami , zasadami. Im sobie to wcześniej uzmysłowicie tym mniej bolesne będzie kiedyś zderzenie z rzeczywistości. Wasze dziecko nie jest waszą własnością, ale małym człowiekiem , który nie będzie stale taki sam , będzie się zmieniał , rozwijał. Widać , że jesteście młode mamy , które naczytały się w poradnikach głupot , nie mających nic wspólnego z rzeczywistością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wolisz żeby twoje dziecko wisiało przy cycu? Bo to jest właśnie naturalne dla dziecka, w tych wszystkich dzikich plemionach małe dzieci ssą pierś do 3 lat czy nawet więcej bo to jest właśnie naturalny odruch w tym wieku. A wy nie dość, ze jak najszybciej odstawiacie dzieci od cycka to jeszcze zabieracie im smoka. Smoczek to właśnie substytut piersi. Nawet przypominając sobie te wszystkie fazy Freuda - dziecko aby optymalnie się rozwijać powinno być "zaspokojone" oralnie, czyli gryźć, ssać itd. wtedy kiedy ma ochotę, bo właśnie w tym wieku w ten sposób poznaje otaczający go świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia66
Moja córcia wcale nie wisi przy cycy,a smoczek jest tylko odmsytuacji awaryjnych np jesteśmy u lekarza i mała zaczyna płakać.Nie dawaj małej cumla,no chyba,że chcesz ale z tego co zrozumiałam to miał być tylko w wypadku sytuacji awaryjnych.A następnym razem jak będziesz córke zostawiać pod czyjąś opieką to cumla schowaj i tyle :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ostatnio widzialam chlopca 2- 3 lata tak na oko. Ubrany po cwaniacku- fajne trzewiki, spodnie rurki , kurtka skorzana i irokez na glowie .. ... a w buzi duzy czerwony smok!!!!!! to jest wstyd.. oczywiscie nie dla dziecka ale dla rodzicow- stylowka jak z bilbordu a dzidzia z moniem heheheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest wstyd dla rodziców, dzieciak nie był przecież w podstawówce.Może był chory , albo jakiś niespokojny.Nie osądzaj ludzi po wyglądzie , po ciuchach bo to nie jest żadnym wyznacznikiem.Dziecko to dziecko , zawsze mały człowieczek, który często czuje się zagubiony w tym wielkim świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
smoczek moze doprowadzic do tylozgryzu. Dobrze, ze nie podawalam go mojemu dziecku... moja mala ma lekki tylozgryz- lekarz powiedzial, ze gdybym podawala go od poczatku dziecku- to na pewno tylozgryz by sie jeszcze poglebil. A zreszta- drugi plus- nie musialam dziecka odzwyczajac od smoczka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka. Mama plastrem go nie przykleiła jak ktoś wspomniał, ale owszem jak córka wypluwała to ona jej znowu do buźki wkładała :/ Uważam, że nie powinno tak być. Owszem cieszę się, że mama została z małą, że pomogła ale nie powinna podważać tego co mówię i wprowadzać dziecku nowych rzeczy/nawyków. To jest mieszanie dziecku, a po co to robić? uważam, że to jest krzywdzące bo ja jako matka na co dzień postępuję inaczej. Jeśli chce ją rozpieszczać, proszę bardzo, ale nie w taki sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego taki ten smoczek zły według Ciebie? Bez przesady. Ssak to ssak. Jakbyś sama go podawała, np. do zasypiania, a dalej zabierała to dziecko mogłoby zaspokajać potrzebę ssania i nie miałoby potem takiej potrzeby na tego smoka właśnie. Wszystko co babcie robią inaczej niż mamy to złe. My wiemy najlepiej. ble ble ble śmieszne to trochę. Sama jestem młoda (przed trzydziestą) , mam dwójkę dzieci, więc wcale nie wypowiadam się z punktu jakiejś tam starszej babci. Już to widzę, jak pozwoliłabyś na jakieś rozpieszczanie :) Na jakie niby? Każde w jakiś sposób rozpieszczanie psułoby Ci (w Twoim mniemaniu) dziecko przecież. Sama zajmuj się swoim dzieckiem i tyle. Nikt nie będzie podważał żadnych Twoich metod wychowawczych i psuł idealnego dziecka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Święte słowa .Nie zastawiaj dziecko nikomu, nawet babci.Zabieraj ją zawsze ze sobą , jak idziesz załatwiać swoje sprawy.Nikt nie będzie dziecku mieszał w głowie a i babcia będzie miała święty spokój. Nie będzie się musiała użerać twoim dzieckiem.Koniec , kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×