Odpowiedz na ten temat

Seks pozamałżeński nie jest zdradą

  • brrrunecik 2009.09.10 [12:33]

  • Levviatan 2009.09.10 [12:38]
    no jeśli byś chciał aby twoja żonę "waliło" kilku facetów a nie Ty....
    "My rządzimy światem a nami kobiety" Ponoć pieniądze szczęścia nie dają... ale pozwalają być wygodnie nieszczęśliwym http://tnij.org/dj63 http://tnij.org/dj66 http://tnij.org/dj62 mrau... www.pajacyk.pl - dla ciebie to dwa kliknięcia w 3 sekundy dla kogoś 5 groszy na obiad... pięćdziesiąt unikatowych kliknięć to obiad dla jednego dziecka
  • uczulona na głupotę 2009.09.10 [12:38]
    nie... jest potwierdzeniem dozgonnej miłości pechowiec.gif
    "Wszyscy gramy swoje marne komedie,choć zdarzają się takie dni,kiedy chciałoby się pożyć naprawdę..."
  • brrrunecik 2009.09.10 [12:39]
    Lekko się pogubiłem dlatego pięterko niżej ale już do tematu.
    Ostatnio czytam sporo róznych wypowiedzi na temat zdradziłam, zdradziłem. Zaczęło mnie zastanawiać to czy seks pozamałżeński należy nazywać zdradą /proszę abyście nie wprowadzali tu czynnika religijnego/, czy tylko zwykłym kontaktem międzyludzkim tak jak uścisk dłoni czy pocałunek.
    Jeżeli będą jakieś wypowiedzi w tym temacie to w dalszej części uzasadnię skąd mam takie wątpliwości.

    Acha jeszcze jedno proszę bez wulgaryzmów!!!
  • Jesli ...... 2009.09.10 [12:49]
    Jesli seks pozamalzenski nie jest zdrada TO co jest zdrada bo teraz ja nie rozumiem???
  • a jeśli w gumce to w ogóle nie 2009.09.10 [12:50]
    seks, więc nie ma o czym mówić...
  • terri 2009.09.10 [12:52]
    już jestem ciekawa, dlaczego uważasz, że tak nie jest. Dla mnie każdy stosunek seksualny z inna osobą, niż z tą z którą jest się w związku, czy to małżeńskim, czy takim jeszcze przed jest ZDRADĄ!

    I tak chyba myśli zdecydowana większość społeczeństwa.
    zwariowana wariatka
  • ale chodzi Ci o pozamałżeński 2009.09.10 [12:52]
    jako
    1) dwoje ludzi nie będących w małżeństwie uprawiających seks,
    czy
    2) przynajmniej jedna osoba w małżeństwie uprawiająca seks z drugą osobą będącą lub nie w małżeństwie.
  • terri 2009.09.10 [12:53]
    hahaha, w gumce to nie sex!! z krzesła o mało nie spadłam! to co to jest? masaż? hmmm?
    zwariowana wariatka
  • awehfoaw3245 2009.09.10 [12:56]
    ja też nie kapuję. no debil xdddd
  • brrrunecik 2009.09.10 [13:12]
    mam na mysli sytuację następującą: dwoje ludzi jest po slubie /ostatecznie może byc parą/
    Zastanawia mnie dlaczego akurat seks z osobą spoza małżeństwa/związku nazywa się zdradą?
  • numero duo 2009.09.10 [13:16]
    A mnie zastanawia, po co ktoś z kimś jest, skoro chce być z kimś innym.

  • brrrunecik 2009.09.10 [13:19]
    no własnie bycie z kimś lub nie bycie z kimś. Czy seks burzy ten stan?
    Może należy powiedzieć że może zburzyć jak wszystko inne
  • numero duo 2009.09.10 [13:20]
    Jak łamiesz zobowiązania wobec drugiej osoby, to ją zdradzasz. Dla mnie to proste i nie chodzi tylko o seks.
  • brrrunecik 2009.09.10 [13:24]
    Właśnie a jakie zobowiązanie jest łamane a przy okazji dlaczego na inne zobowiązania względem partnera patrzy się inaczej
  • numero duo 2009.09.10 [13:25]
    bredzisz.
  • brrrunecik 2009.09.10 [13:32]
    w takim razie uzasadnij swoją wypowiedż
  • numero duo 2009.09.10 [13:39]
    Kurde, jakbym rozmawiał z pięciolatkiem. Nie będę Ci udowadniał, że wielbłąd nie jest świnią.
  • brrrunecik 2009.09.10 [13:44]
    OK nie męcz się w takim razie

  • terri 2009.09.10 [14:04]
    brunecik, współczuję Twojej dziewczynie czy małżonce. No chyba, że będzie popierać Twoje poglądy, choć wątpię abys taką znalazł...

    zwariowana wariatka
  • brrrunecik 2009.09.10 [14:18]
    Jestem żonaty od kilku lat. Moją intencją nie było abyście pisali żę współczujecie mojej żonie lub innym ale wgłębienie sie w słowo zdrady. Ja osobiście mam coraz wiecej wątpliwości czy mozna uzywać tego zwrotu do właśnie seksu z inną kobietą. 100 lat temu za pocałowanie żony innego faceta groziło wyzwaniem na pojedynek. Dzisiaj to normalka.
  • Carte Blanche 2009.09.10 [14:31]
    brunnecik - chcesz na boku kogoś bzyknąć i szukasz usprawiedliwienia żeby sobie/żonie udowodnić że nie zdradziłeś ?
    gg 2323931
  • brrrunecik 2009.09.10 [14:34]
    Nie wykluczam ale nie o to mi chidzi. Zastanawia mnie dlaczego ludzie nazywają to zdradą małżeńską a inne rzeczy nie aczkolwiek ktos tu dobrze podpowiedział, że zdrada nie tyczy się tylko seksu, to jednak nie słyszałem aby ktoś mówił o zdradzie w kontekście innym /trudno mi teraz wymysleć jakiś konkretny przykład/
  • numero duo 2009.09.10 [14:36]
    Skoro jesteś żonaty, to tym lepiej. Zapytaj się żony, co ona o tym myśli, to Ci to dokładnie wyklaruje.

  • brrrunecik 2009.09.10 [14:37]
    rozmawialismy już o tym
  • numero duo 2009.09.10 [14:43]
    To, co jest zdradą, a co nie jest, może Ci powiedzieć TYLKO twój partner.
  • animiaaaaa 2009.09.10 [14:44]
    dla mnie seks jest chwilą intymną, momentem największej bliskości nie tylko fizycznej, najwyższej poufałości, podczas której daję wyraz miłości i oddania mojemu mężczyznie. tak
    więc związek polega na tym że dwoje ludzi własnie takimi fajnymi rzeczami się obdarowuje.
    Jesli dasz to komus innemu, to jakies swietosci zostają zburzone, cos co normalnie rezerwujesz dla niej/niego zostaje porozdawane obok i traci na wartosci.
  • jest to zdrada 2009.09.10 [14:47]
    poniewaz mozesz miec dziecko z inną osobą

    jestes kobietą czy facetem?

    wówczas będzie to już więcej niz zwykły kontakt międzyludzki
  • biorąc ślub przysięgałeś 2009.09.10 [14:49]
    jej między innymi wiernośći uczciwość małżeńską. Więc skacząc w bok łamiesz przysięgę i tym samym dopuszczasz się zdrady chyba, czy może się mylę?
  • Skoro w małżenstwie ktoś 2009.09.10 [14:57]
    dopuszcza sypianie z innymi osobami, to ja się pytam po co składał przysięgę małżeńską?
  • do numero duo 2009.09.10 [15:06]
    nie to że nie chce czy chce z kims byc lub na odwrót
    chce sobie pobzykac poza zwiazkiem,a powodów mogą byc dziesiatki
    rozumiesz ? BZYKNĄĆ i tyle jezyk.gif

Odpowiedz na ten temat