Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

temat banalny:kocham mojego przyjaciela, on mnie (chyba) nie

Polecane posty

Gość gość

Błagam ratujcie. Jestem wykończona już tą sytuacją. :( W skrócie: Zakochałam się po uszy w moim kolegu z klasy. Trwa to już pół roku. Niedawno w zgodzie rozstał się ze swoją dzewczyną. W tym czasie pisał z inną. Jednak ostatnio zwierzył się mi, że to nie to i że chyba nadal coś czuje do N(byłej). Jego była, była kiedyś moją kumpelą, potem z powodu zmiany szkół nasze drogi sie rozeszly. Już wtedy byli ze sobą. Pamietam, jak mówiła, że go kocha ale wie, że nie tak jak on ją. Wydaje mi się, że teraz w niej to poprostu wygasło. Powodem dla którego zerwała z K. był brak czasu dla niego (dziewczyna uczy się w liceum). Ale on ja nadal kocha i mam wrazenie ze ma nadzieje ze do siebie wroca. Mnie i K. łączy dziwna relacja. Z jednej strony w szkole mimo bycia razem w klasie rzadko ze soba rozmawiamy, ale gdy mial problemy, musial uspic swojego ukochanego psa itd. bylam pierwsza osoba do ktorej dzwonil i pisal. Jest dla mnie idealny, pomimo swoich wad. Uwielbiam go, chcialabym dla niego jak najlepiej. I nie wiem co mam robić. Kazdego dnia mysle o nim od rana, do nocy, jak sie widzimy i jak nie. Staram sie nie nakrecac,mowic ze nic z tego nie bedzie, ale nie moge i jest to jedna z najtrudniejszych chyba rzeczy jakie mnie spotkaly. Nie wydaje mi sie tez ze wina lezy w wygladzie, poniewaz jestem dziewczyna w "jego typie" i nie raz dawal mi do zrozumienia ze nie jestem brzydka (w jego oczach ;)). Chociaz moze rzucal tak tylko, zeby podbudowac moja samoocene.. nie wiem. W szkole nie moge sie skupic na lekcjach, w domu na nauce. W nastepnym roku chce sprobowac dostac sie na medycyne, ale jak tak dalej pojdzie z moich planow nici. Przepraszam za bledy, za chaotycznosc. Dziekuje ze moglam sie wygadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko jest nie tak. :( On kocha swoją byłą, mnie traktuje jako dobrą koleżankę. (chociaż i tu mamy dziwna relacje, bo jak mowie w szkole mało rozmawiamy, a jak już są to bardzo błahe rozmowy). Nie mogę już dłużej tego znieść- kiedy mnie niechcący dotyka, albo siedzi obok a ja czuje jego zapach i nie mogę go nawet przytulić... Jestem już na tyle zdesperowana, że nie raz myślałam, czy nie wyjawić mu swoich uczuć. Nie zrobię jednak tego bo nie chce stracić chociaż tego co jest ( czyli w sumie niczego) ani go przestraszyc. Caly czas mam nadzieje ze cos do mnie czuje albo w koncu poczuje. Ostatnio w myslach prosilam Boga, żeby on poczul do mnie to co ja do niego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...i jeszcze jesteśmy razem w klasie :( , a przeciez mowia ,, nie bierz d**y z swojej grupy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem tez, ze on mnie nie zna az tak ja jego. Nie umiem z nim do końca na luzie rozmawiać, ani tak się przy nim zachowywać. Boję się że coś popsuje, zroie cos co mu sie nie spodoba i tym strace w jego oczach. Wiem ze to glupie i staram sie byc wyluzowana soba ale to nie jest takie latwe w jego obecnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam w klubie . Jestem duuuuuuuuuuuuuzo starsza . I mam tak ok kilku lat. Ale jakbym czytała o sobie ..... Ten dylemat byc przynim nie mówiac o swoich uczyciach czy wyjawić i okazać je ryzykujac całkowitą utratę kontaktu .... MASAKRA . WIem ze w chwili obecnej przyjaźń to jedyny sposób w jaki mogę byc przy nim a wyjawienie moich uczuc tylko może wszystko popsuć . ... Banał jak z tanich romansów..... Cóz zycie,. Ale cóż niespełniona miłość boli tak samo bez względu na to ile ma sie lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedys b.podobal mi sie kolega z klasy.ale on chodzil z moja kolezanka.pozniej sie pobrali . po kilku latach wzieli rozwod a on ozenil sie z inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×