Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Teściowa..

Polecane posty

Gość gość

Hej... Mam problem i nie mogę sobie z tym poradzić.... Jestem z moim chłopakiem od 4 lat... Niby wszystko jest okej... Ale mam strasznie wredna teściowa... We wszystko się wtrąca.. mnie traktuje jak bym była nikim. Zawsze mnie krytykuje co bym nie zrobiła, pytam się o coś albo co to zawsze odpowiada jak by za kare musiała ze mną rozmawiać, ogólnie jest strasznie trudno ... Jak chce o tym porozmawiać, z moim chłopakiem... To cały czas tylko mnie wyzywa.. że mam tak o niej nie mówić.. broni jej .. czasem mam wrażenie że w ogóle nie jestem dla niego ważna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I też jak się nie dawno pokłóciliśmy to wróciłam do siebie... 5 dni się nie odzywal... Myślałam że przyjedzie pogada.. a tu nic... Jak ja bym się nie odezwała to raczej już byśmy razem nie byli... Ale pogodziliśmy się itp.. zapewnia mnie że mnie kocha... Ale ja mam inne wrażenie ... Nie wiem... Może jestem przewrażliwiona.. nie chce go stracić bo go strasznie kocham... Ale nie chce tak dalej żyć... Nie chce się niszczyć... Dla kogoś kto mnie nie docenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieto, to nie jest "twoja teściowa" bo nie masz ślubu, to po prostu matka tego chłopaka. :P swoją drogą dziwne jest, że z takimi dziuniami ktokolwiek o zdrowych zmysłach się zadaje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlugowlosa na szpilkach
Co by Ci tu doradzic ? Za arszenik pojdziesz siedziec , zaopatrz sie moze w sprzet do szermierki i do konca zycia walcz z mamusia ,ktora i tak jest dla synusia najwazniejsza .. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój chłopak jest dziwy, może nad tym trochę pomyśl, a nie nad jego mamą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie chodzi o to że nie chce się z nim rozstać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przez te 5 dni.. byłam na lekach uspakajających.. nie mogłam jeść, spać... Nigdy nie byłam w takim stanie... W ogóle nie byłam w stanie funkcjonować racjonalnie... Po tylu latach związku .. nie chce z powrotem wracać do siebie... No bo niestety tam nie ma warunków do funkcjonowania... Wszędzie daleko... Ogólnie to ja już nie wiem co mam robić... Za dużo pisania... Żeby wszystkie sytuacje opisać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy taki związek ma jakikolwiek sens...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań stawiać wielokropki kretynko, tego się czytać nie da!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie musisz tego czytać jak nie chcesz . Kretynko ........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlugowlosa na szpilkach
Autorko mam wrazenie,ze trzyma Cie przy nim strach przed samotnoscia ,masz go chyba dosyc ,ale opcja zaczynania od nowa Cie przerasta I dlatego zebrzesz o namiastke milosci zamiast szukac szczescia i prawdziwego uczucia .Pytanie czy takie zycie Ci wystarcza czy moze ockniesz sie za 10 lat po slubie z dwojka dzieci ,ktora zmachacie w celu sklejenia zwiazku ? On nadal bedzie ubostwial mamusie ,a Ty bedziesz zakladac tematy na kafe jak go zmienic na lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i masz rację.. ale boję się że sobie sama z tym wszystkim nie poradzę... Jak z się z nim rozstanę to zostane sama, ja niestety nie zarabiam z 3tys na miesiąc żeby wynająć sobie coś swojego... A mojej mamy nie stać żeby mi pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli zniesiesz wszystko dla kasy? No to męcz się dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czuję się zagubiona z tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat dla kasy z nim nie jestem bo on sam za dużo jej nie ma . Jak się poznaliśmy to na początku mieszkaliśmy u mnie bo ja trochę Dalego mieszkam więc byśmy się za często nie widywali . Ale że zmieniłam szkole to stwierdziliśmy że zamieszkamy tutaj . I tak to się zaczęło .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×