Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mogę wtrącić słówko

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez mogę wtrącić słówko

  1. mogę wtrącić słówko

    polskie klimaty

    Jestem przerażona. Córka mówiła mi o jednej koleżance, ale tamta dziewczynka ogólnie zawsze dla mnie była dziwna. Dziesięciolatka stylizująca się na emo i matka, która robi z siebie różową gwiazdę.. No ale nie wiedziałam,że taka skala tego zjawiska.. Przedwczoraj koleżanka wysłała córce sms, że chce się zabić. Ja mam nadzieję,że to tylko takie gadanie, ale nawet nie jestem w stanie tego porównać z naszym dzieciństwem, bo jakoś nie kojarzę takich problemów z mojego otoczenia.. Jedyne co mnie pociesza, to to,że akurat mi dzieci o takich różnych sprawach ze szkoły i z podwórka opowiadają i mam nad tym jakąś kontrolę..ale nie raz jak mi coś powiedzą, to w pierwszym momencie nie wiem jak reagować i czy dobrze robię,że zachowuję takie informacje dla siebie...
  2. mogę wtrącić słówko

    polskie klimaty

    Chwilę temu wróciłam z zebrania dla rodziców od 10 letniej córki. Zebranie było zwołane w trybie pilnym. Okazuje się,że nastała wśród dzieci moda na cięcie się (dziesięciolatki!) W klasie córki i równoległej jest 5 dziewczynek i 4 chłopców, którzy w ostatnim czasie zrobili sobie tzw sznity. No i z jakich rodzin pochodzą? ósemka to znudzone jedynaki, jedno dziecko, najmłodsze z trójki rodzeństwa (dwójka już dorosłych) Rodzice oburzeni na zebraniu "jak to nasze dzieci, one mają wszystko, pracujemy od rana do nocy,żeby im nic nie brakowało) Nawet nie zauważyli,że ich dzieci pocięte chodzą :] Także dajmy sobie spokój, bo patologii jest tyle samo w rodzinach wielodzietnych co w tzw porządnych rodzinach ;P
  3. mogę wtrącić słówko

    polskie klimaty

    Na szczęście patologią jest się tylko na kafeterii :)
  4. mogę wtrącić słówko

    ubezpieczenie

    Dziecko musi mieć pesel. I nic nie musisz pokazywać. A przez okres poporodowy sprawdza się Twoje ubezpieczenie i się uznaje,że z automatu w tym wypadku jest ubezpieczone dziecko.
  5. Pierwsza ciąża tylko prywatnie, bo to były czasy rejonizacji, a ja bym zapłaciła wszystkie pieniądze,żeby nie rodzić w Bytomiu na Batorego ;P No i nie rodziłam :-) Potem już zniesiono ten głupi zwyczaj i sobie wybierałam sama szpitale :) to nie widziałam powodu płacić za coś, co mogłam mieć za darmo ;P I tylko raz jeden jedyny trafiłam na gbura, który zastępował mojego lekarza, jak na usg na którym mogłoby być widać płeć dziecka usłyszałam,że to nie jest istotą badania, a na pewno już taka informacja nie jest dotowana przez NFZ ;P Miałam szc
  6. Bada się pracę mózgu (przy padaczce, po jakiś urazach, po utratach przytomności...itp) No jak się samemu czyta po cichu to może można zasnąć,ale jak czytamy na głos to nie usypiamy ;P
  7. Mamy czasem takie noce z córką, jak ona ma EEG, to dopiero kombinowanie, żeby dziecko nie zasnęło i samemu nie paść ;P Oglądamy całą noc filmy, czytamy książki, a kiedyś nawet na spacer poszłyśmy o 3 nad ranem jak obie miałyśmy kryzys ;P
  8. jeśli odpowiedzieć tylko na pytanie w nagłówku, to ja bez nadzoru nie zostawię na noc nawet 15 latka. Raz wyjechaliśmy na weekend, to 15 i 13 latek byli jedną noc sami, bo moja inteligentna teściowa stwierdziła,że są duzi i nie trzeba ich pilnować, zebrała się i pojechała do domu, bo się nudziła :o Myślałam,że na zawał zejdę, a za daleko byłam,żeby wrócić :o Tyle dobrze,że w kamienicy mieszka cała rodzina i kuzynkę zaangażowałam do kontroli ;P
  9. Właśnie wróciłam z pola z psem, u nas ponuro ale bardzo ciepło. Po obiedzie jedziemy na spacerek do lasu z rodzicami i siorką z rodziną :-) A potem kawka oczywiście i ciasto u babci ;P
  10. A,i to jest problem. Mam różnych znajomych, którzy czują się w obowiązku,żeby nam oddawać rzeczy po swoich dzieciach, chociaż nikt ich o to nie prosi :o A ja nie potrafię odmówić, żeby nikogo nie urazić :o Ale na boga, ludzie jak dajecie jakieś rzeczy po swoich dzieciach to miejcie trochę wstydu i je przejrzyjcie :o Efekt jest taki,że koleżanka przywozi mi 2 torby z ikei szmat, bo nie ma co z nimi zrobić, a mój mąż musi jechać szukać kontenera na szmaty, bo nawet w ostatnim dniu w lumpeksie nie ma takich dziadowskich szmat :o
  11. Nie na bazarze. A nawet jak się czymś wizualnie skusiłam to szybko tego żałowałam. Głównie w szmateksie (a jeśli chodzi o małe dzieci to mąż się ze mnie śmieje, bo do dziś coś czasem przytargam do domu jak nie mogę się oprzeć ;P) i na allegro Ale bardzo lubimy wyprzedaże w C&A i H&M. Buty tylko w Deichmann, albo w sportowych, czy allegro jak bardzo drogie, bo jest duża różnica w cenach profesjonalnych butów do kosza...A moi chłopcy grają 2 w piłkę i jeden w kosza (chociaż najmłodszy już zapowiada,że w nogę gra tylko dopóki nie podrośnie, potem w kosza ;P)
  12. Nie wiem z czym ta zupka, ale jak same warzywa i trochę mięsa, to ma prawo być głodny, dodaj jakiś ryż, albo kaszkę. I znowu pytanie z serii głupich, jeżeli nie karmisz piersią co stoi na przeszkodzie,żeby mąż wstał do dziecka, a Ty się wyśpisz ;)
  13. Ja piekę w piekarniku z temoobiegiem, 180 st, W misce mieszam olej z przyprawami, czosnkiem, potem w tym trzymam udka (min. 3 godz, a najlepiej na noc) i wkładam do nagrzanego piekarnika. Nie ma mocy,żeby nie wyszły soczyste i chrupiące.
  14. to chyba lekarzowi powinnaś zadać takie pytanie, ale pewnie i tak Ci nie da jednoznacznej odpowiedzi ;) Jedni mają trudności bez powodu, inni nie mają trudności nawet jak woleliby je mieć ;p
  15. Żadne z moich dzieci nie lubiło rożka (sztuk 4) Kilka razy w szpitalu się naraziłam "co te dziecko takie wybebeszone" kiedyś mi burknęła pielęgniarka ;P No nie lubiły i już. Miałam luźne śpiworki, kołdry dużo później były używane. Ale niektóre dzieci podobno lubią być takie pouciskane :) Moje nawet teraz jak jest zimno (nie palimy w nocy w piecu) nie uznają pidżam. Ledwo córkę mogę przekonać,że ma 10 lat więc nie wypada spać w samych gaciach ;P
  16. Hmm.. chyba lepiej, jeśli już to wsadzić do lodówki i odgrzać. Jak kupujesz dla Was mleko to trzymasz na kaloryferze? a widziałaś kiedyś w podrzewanych witrynach mleko w sklepie? Może to jakieś rewolucyjne odkrycie,a my durni trzymamy mleko w lodówkach,żeby nie namnażały się bakterie i żebyśmy nie dostali biegunki ;)
  17. Ja miałam. Stwierdzona w trzeciej ciąży, lekarz powiedział,że czasem się zdarza,że znika po porodzie, a jeśli nie będzie trzeba usunąć. Ostrzegał,że potem może być problem z kolejną ciążą, ale oczywiście czwartej nie planowałam, więc spokojnie poszłam wypalić (nie wiem czy teraz też się wypala ;P) Potem całkiem o tym zapomniałam, bez problemu zaszłam w czwartą ciążę, przypomniałam sobie o ostrzeżeniu na porodówce ;P Położna powiedziała, że dobrze,że ostrzegłam, dostałam zastrzyk na zmiękczenie szyjki macicy i urodziłam w sekund pięć ;P
  18. Idę jak mam ochotę. Akurat rzadziej w niedziele bywam niż w tygodniu :)
  19. Mąż właśnie dojeżdża do pracy (jest 300 km od domu) ja wróciłam teraz z kościoła, najstarszy jeszcze został, średni u kuzyna na weekend, a młodsi patrzą na shreka, jednym okiem, bo już prawie śpią ;P Wystarczy? ;P
  20. toś teraz dowaliła. Bliskość rodziców mają dzieci, które w przechowalni siedzą do 16, a często jeszcze dłużej ;P Akurat to kiepski argument na korzyść przedszkola, bo po szkole dzieci więcej czasu spędzają z rodzicami niż przedszkolaki :)
  21. mogę wtrącić słówko

    Dorsz vs mintaj

    Z całym szacunkiem,ale mimo,że kiedyś jadłam pangę odkąd zobaczyłam film o hodowli pangi to mi się odechciało na zawsze :o A tak uwielbiałam w czosnkowym cieście naleśnikowym..mmm :D A jak z tych dwóch wybierać to dorsz. Mintaja to używam co najwyżej do ryby po grecku :) Ale to nie dlatego,że nie lubię, tylko te niby tanie mintaje mają na sobie górę lodu i jak kupię 2 kilo to po rozmrożeniu zostaje pół kilo i nie wiadomo co z tym robić, więc wolę kupować świeżego dorsza w rybnym :D A nad morzem najlepsza jest ciepła, wędzona flądra ;P
  22. ja posłałam i póki co nie żałuję. Nasza szkoła się dostosowała na tyle ile mogła (osobne wc, wydzielona część piętra z salą zabaw, osobny plac zabaw) Ale akurat u nas sześciolatki są w mniejszości. U syna w klasie on jedyny jest młodszy. W tej drugiej klasie dwóch. Za to u mojej siostry w innym mieście jest w klasie pierwszej 28 sześciolatków (u nas w szkole raczej zniechęcali rodziców ;P)
  23. Ja w dniu terminu porodu miałam państwowy egzamin z OKE. I szkoda mi było go opuścić, bo kolejny dopiero za rok ;P No i było ryzyk - fizyk ;P Ja przetrwałam, gorzej z komisją, bo jak tylko próbowałam rozprostować kości albo złapać oddech na praktycznym, to przewodniczący już stał z kluczykami hehe :D Na szczęście się udało :D
  24. trudno to teraz nazwać "do etatu" ale robię to od dawna. Sprzedaję różne rzeczy na allegro/tablicy, przepisuję usg lekarzom (z dyktafonu do programu) i naprawiam komputery (jakoś tak wyszło,że jeden drugiemu polecał i ciągle jest co robić ;P) W zasadzie na dzień dzisiejszy to mi wychodzi lepiej niż ten mój daremny etaty i użeranie się z ludźmi ;P
×