Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adazina

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1509
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

85 Excellent

Ostatnio na profilu byli

1666 wyświetleń profilu
  1. Witajcjie !! Uch, wiatrzysko i do nas dotarło. W kuchennym kominie wyje straszliwe. Jest sucho i chyba lekko na plusie. Kawa na dobrą środę: Zastanawiam się co moim dziewczynom na obiad wyczarować? Może krupnik? Wnuśka bardzo lubi.
  2. Źle nie było. Szło mi się dobrze, chodniki suche i wcale nie były śliskie. Wnuśka wczoraj wieczorem miała kolejny atak AZS. Cale plecy obsypane. Bawiła się w lekarza weterynarii i założyła na chwilę białą bawełnianą córki bluzkę. Udawała fartuch i prawdopodobnie kiedyś prana była w proszku, a nie w specjalnym antyalergicznym płynie. Mówię Wam, plecy wyglądają masakrycznie.
  3. Witajcie !! Poranny budzuk mówi Wam dzieńdoberek. Maszyna kawę zrobiła. Stoi na podgrzewaczu i czeka na Was. Pomimo, że wczoraj wieczorem sucho było, to dziś jednak widzę lekki szron. Hmmm... muszę wcześniej wyjść i gdyby było ślisko, to kolce na buty nałożę.
  4. Globusku, ta Szara Kluska szalona jest. Niby markowo, ale za pożyczone. I jeszcze się chwali. Normalnie obłęd. x Imuś, a mnie uczono, że niczym płukać nie wolno, bo można sobie "zafundować" tzw. suchy zębodół. A to dopiero jest problem. Ból przerażający i ciężkie w wyleczeniu.
  5. W Łodzi czysto, sucho i bezpiecznie. Znaczy się nie nie sypie, nie pada, nie mrozi. Wracam więc do chaty. Mój WARS serwuje teraz wieczorne ziółka. Takie na spanie.
  6. Cyferko, dzięki serdeczne. Już sobie film o Ludziach Lasu zaznaczyłam. Z przyjemnością popatrzę. Nie wiem jak to w tym tygodniu będzie z naszą wnuśką. Widać kolosalną poprawę, ale raczej do przedszkola nie pójdzie. Dalej, kilka razy dziennie, smarowana jest cała, od czubka głowy, aż do stóp. Do nas też pojechać nie może, musi ferie w domu spędzić. A ja spakowałam leki i zmianę ubrań, w razie przymrozków u dziewczyn zanocuję. Dziś szło mi się świetnie. Chodniki suche. Na termometrze +2 st. Dobrego poniedziałku, Babeczki...!! (maj za 102dni)
  7. Witajcie !! W pociągu już jestem. A więc WARS wita Was. Wita gorącą i pachnącą kawencją:
  8. Imuś, współczuję Ci. Twój J. dobić nie chciał. I to jest dobra wiadomość. Musisz żyć. A czy słyszałaś o butach ze specjalną membraną, która znosi drgania i zapobiega problemom z kręgosłupem? x Cyferko, bimbanie umilasz sobie przy pomocy NETFLIXU? Podrzuć jakiś tytuł. Proszę. x A my już po obiedzie. Rosół drobiowy był. Za chwilę radiowa powieść "W Jezioranach". A więc słuchawki na uszy i jazda na polską wieś.
  9. U nas pogodowy spokój. Nie ma mrozu, nie ma wiatru, słonko nieśmiało wygląda zza chmur. do maja 103 dni
  10. Witajcie Kobiteczki !! ABC... ABC... ABC... hahaha... Globusku, pękam ze śmiechu... toż to moja główna choroba... a że niedziela jest od tego żeby sobie bimbać, to będziemy obie bimbały... do woli, do woli...
  11. Imuś, jak to dobrze, że spokojnie spałaś. x Globusku, koniecznie usuń ten ząb. Wiesz przecież, że takie siedzące w dziąsłach "resztki" bardzo źle wpływają i na serce i na stawy.
  12. W mieście jestem. Autobus pierotny mam za 9 minut, więc telefon w dłoń i umilam sobie oczekiwanie. Butów antypoślizgowych nie dostałam. Muszę się w Łodzi za nimi rozejrzeć. Ale to dpiero gdy nasza Gwiazda do predszkola wróci. Podejrzewam, że to jednak jeszcze nie w tym nadchodzącym tygodniu. A ja spakuję swoje leki i u dzieci zostawię. Niech sobie leżą. W razie ryzyka powrotu kolejnych ślizgawic u dziewczyn zanocuję.
  13. Obliczyłam. 104 Sporo jeszcze.
  14. W Ciebie Globusku wiosenna pogoda. Naprawę zazdroszczę. U nas kolejny zimny dzień. Dobrze wiecie, że strasznie boję się ślizgawicy. A moje zimowe trekkinggowe buty chyba już straciły swoje antypoślizgowe właściwości. Muszę zacząć rozglądać się za nowymi. A tymczasem wzięłam od córki tskie specjalne kolce. Będę je nosiła w torebce i w razie następnej slizgawicy na buty nałożę. Babeczki, ile to jeszcze dni do ukochanego MAJA pozostało...??
  15. Cześć Globusiczku...!! Zaspalaś nieco. Też takich sytuacji nie lubię. Ale mówi się trudno, tak czasami bywa. Wypij z nami kawę i wolniutko dzień zacznij.
×