Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Pinezka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1534
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

576 Excellent

Ostatnio na profilu byli

6777 wyświetleń profilu
  1. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Miła koleżanko, z kontekstu wnoszę, że chodzi ci o to, że Buka jako osoba niepełnosprawna ma na tyle ciężkie życie, że wszystko, co tylko choć trochę poprawi jej dobre samopoczucie "po prostu jej się należy", a my, pełnosprawni, powinniśmy bez gadania ją wspierać, ponieważ ona niejako "niesie krzyż" całego społeczeństwa i nikt o zdrowych zmysłach nie zamieniłby się z nią nawet na jeden dzień. Powiem tak: absolutnie uważam, że państwo powinno zapewniać ON wsparcie, aby mogli godnie funkcjonować - dopłaty na wózki, protezy, dostosowanie mieszkania - jak najbardziej. Natomiast nie oszukujmy się - budżet nie jest z gumy (również ten prywatnych darczyńców) i dla wszystkich po prostu nie wystarczy. Dlatego beneficjenci powinni być starannie weryfikowani, aby największa pomoc trafiła do tych najbardziej potrzebujących. Na przykład matek chorych dzieci, które musiały zrezygnować z pracy, w związku z czym sytuacja finansowa rodziny bardzo się pogorszyła. Takie osoby naprawdę potrzebują wsparcia, często na podstawowe rzeczy jak leki, pampersy czy środki opatrunkowe. I takim ludziom powinno się pomagać w pierwszej kolejności. Natomiast takie osoby jak Buka, które od dawna rozpowszechniają narrację "jestem kobietą sukcesu i świetnie sobie radzę", powinny na logikę dawać sobie radę same, ewentualnie przy niewielkim wsparciu państwa, właśnie w postaci dofinansowania na wózek czy dostosowania mieszkania. Pytasz, czy uważam ją wygraną na jakimkolwiek polu? Tak, na polu internetowego żebractwa Buka osiągnęła szczyt, ex aequo z Pudlicą. Opanowała do perfekcji oznaczanie firm i osób prywatnych w swoich postach, jeśli czegoś akurat od nich chciała. Myślę, że skręcało ją ze złości, gdy Pudlowa zgarniała kolejne tysiące na kolejnych zbiórkach i w końcu doszła do wniosku, że jednak wygodne życie za wyżebraną kasę jest warte tego, żeby się trochę poniżyć i postanowiła pójść na całość. Jej sumienie, jej życie, jej wybór.
  2. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Ludwisie szalały w komentarzach i oczywiście zapewniały, że już biegną wesprzeć zbiórkę. Buka może już zacierać krecie łapki - zakręcenie kurka z Lubaszką, paletkami i blingbling okularami jej nie grozi. A ja czuję po prostu niesmak. Trochę już żyję na tym świecie i zdążyłam się zorientować, że życie nie jest sprawiedliwe, ale jednak w dalszym ciągu przykro mi patrzeć, jak po raz kolejny wygranymi okazują się ci, którzy są cwani, głośni i mają tupet połączony z brakiem jakichkolwiek zahamowań i poczucia żenady. Natomiast ci, którzy żyją sobie cicho i skromnie, w rezultacie borykają się ze swoimi problemami sami, często zaharowując się do upadłego, bo nie mają szans w konkurencji z ludźmi pokroju Buki. Smutne to bardzo... Ale liczę na to, że karma jednak wróci i kopnie ją w ten tłusty odwłok.
  3. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Ciii... Bo jeszcze wymyśli kolejną opcję dodatkową do kosztorysu: opuszczana łopata a'la pług, którym będzie rozgarniać przechodniów nieopatrznie zbliżających się do rydwanu. Może też posłużyć jako kupozbieracz przy spacerach z Endżel. A tak na serio: ja rozumiem, że jeśli kupuje się sprzęt, który w założeniu ma posłużyć ładnych parę lat, to chce się kupić możliwie najlepszy model. Ale czy naprawdę nie dało się ściąć trochę tych kosztów i ograniczyć fanaberii?
  4. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Czy ona gdzieś wspominała od ilu lat użytkuje ten aktualny wózek? Bo tak się zastanawiam - nawet jeśli nowy faktycznie kosztowałby te 40 tysi, to gdyby rzeczywiście z każdej wypłaty odkładała sobie chociaż 300 zł. (co dla Kiełowniczki małketingu wydaje się być kwotą wręcz pomijalną), to w ciągu roku uskładałaby 3600 zł. Przez 5 lat wychodzi 18 tysięcy. Licząc jeszcze jakieś dodatkowe fuchy, które podobno łapie, mogłaby przez ten czas wrzucić na "fundusz wózkowy" kolejne 2 tysiące - mamy już połowę kwoty. A zdaje mi się, że ten obecny wózek ma dłużej, więc gdyby od razu po jego otrzymaniu pomyślała o przyszłości i konsekwentnie zbierała kasę, miałaby w tej chwili prawie całą kwotę - dofinansowanie z PFRON załatwiłoby resztę. No ale do tego potrzebne jest myślenie perspektywiczne i ustalenie pewnych priorytetów, a u Buki jak widać króluje podejście "póki jest dobrze to hulaj dusza piekła nie ma, a w razie czego jakoś to będzie". Szczerze mówiąc wcale się nie dziwię, że ludzie wysyłają jej takie krytyczne wiadomości - przepuszczanie kasy na pierdoły typu podświetlany obraz, chrobotek na ścianie, trzydziesta paletka cieni czy tona "smaczków" dla psa, podczas gdy od dłuższego czasu widziała, że z jej "nogami" zaczyna dziać się coś niepokojącego i za chwilę czeka ją wymiana, to moim zdaniem zwykła głupota i nieodpowiedzialność.
  5. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Dokładnie. To przez wredne hejterzyce, które na pewno przy pełni Księżyca wyczyniały tańce szamańskie i odprawiały ceremonię Voodoo, aby tylko zaszkodzić biednej Kłuszynce. Jej waga i gabaryty oraz brawurowe przewożenie psa na doczepianym prowizorycznym podeście nie mają przecież absolutnie nic wspólnego z awarią rydwanu. Zupełnie nic.
  6. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    "My, TFURCY internetowi, jesteśmy takimi samymi ludźmi jak wy" No co ty nie powiesz Buko, a ja od zawsze miałam cię za istotę wyższą, wręcz nadprzyrodzoną, bo tak często podkreślałaś swoją "anielskość" i wewnętrzną doskonałość...
  7. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    W tym szaleństwie jest metoda. Pod pretekstem rozbudowy rydwanu w celu transportowania psa, Buka zorganizowała sobie powiększenie przestrzeni życiowej, a co za tym idzie - może bezkarnie rozrastać się dalej, bebzon będzie miał miejsce, żeby wylewać się przodem. "Mame" konsekwentnie robi masę - imponujący biceps mogliśmy już podziwiać na profilu Pandy, teraz czas na bojler A tak na serio, to psiak rzeczywiście wygląda na zestresowanego i mam wrażenie, że zaraz po zatrzymaniu rydwanu zwiał od Buki - nagranie kończy się dość nagle, więc zakładam, że córcia nie okazywała zbytniej euforii i dała nogę w pierwszej dogodnej chwili...
  8. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Ja też widzę, że z kilkunastu komentarzy, które były pod pierwszą niepochlebną odpowiedzią, zostały bodajże 4. Ale nieeee, Buka komentarzy nie kasuje, skądże znowu, to instagram świruje, albo telefon znowu zrobił psikusa. Co za żenująca kłamczucha
  9. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Aaa, tak, to widziałam, tylko zrozumiałam, że Buka pokazała Pjotera w swojej relacji Swoją drogą to jest niesamowite, jak ona gigantycznie wygląda, gdy przypadkiem zaplącze się u innych ludzi na filmie czy zdjęciu. U siebie co prawda też kadrowanie coraz trudniej jej idzie, bo twarz wypełnia już cały kadr. Niedługo będzie musiała zainwestować w nowy, dłuższy chwytak do telefonu...
  10. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Czyżby usunęła tę część? Obejrzałam całość relacji z galerii i nigdzie nie widzę Oniona... Buuu... P.S. Kiełowniczka zapowiada, że wychodzą z Endżel na "krótki spacerek" i zaraz wracają do domu. Chyba postanowiła udowodnić hejterom, że dba o psa
  11. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    "Wszystko co robimy, robimy dla jej dobra" - jaaasne... Dla jej dobra pakują w nią szprotki, szczypiorki, końskie przyrodzenia i inne "przysmaki", dla jej dobra pieką ją na betonie w największy upał, dla jej dobra nie dają jej chwili spokoju gdy je albo odpoczywa. Normalnie rodzice roku...
  12. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    No i pomyślcie teraz jak by to wyglądało, gdyby te dwa matołki naprawdę miały dziecko. Strach się bać...
  13. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Oj tam, oj tam, nie znacie się. Pusty dokument Worda jest po to, by pobudzić kreatywność Kiełowniczki. Na pewno w 10 minut zapełniła go genialnymi pomysłami na kampanie reklamowe
  14. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Ciekawe jak długo Buka z "behawiorystką" musiały tego biednego szczeniaka upychać na wózku, żeby cyknąć tę fotkę... Ale cóż - wszystko dla dobrego ujęcia na Insta. Widzieliście ostatnie story na psim koncie? "Mame" już totalnie zmieniła się w ludzika Michelin - na plecach ma dwie opony...
  15. Pinezka

    O pasterskim psie pasącym egoizm mame

    Zerknęłam sobie na miniaturkę najnowszej produkcji Buki (tylko miniaturkę, bo programowo nie oglądam jej filmów "makijażowych") i BUM! pierwsze skojarzenie: wykapany Mussolini. Ta mina, ten wzrok... Bójmy się ludziska!
×