Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Pinezka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1225
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

83 Excellent

Ostatnio na profilu byli

2624 wyświetleń profilu
  1. Pinezka

    Jabba

    W sumie ciężko się dziwić, ostatnie produkcje Buki to totalne g... Ale myślę, że zarządzający tym bajzlem szybko wycofają się z obowiązku rejestracji - kiedyś już to przerabialiśmy, aktywność na forum poleciała na pysk i błyskawicznie przywrócili stare porządki. Szkoda tylko, że nie uczą się na błędach...
  2. Pinezka

    Jabba

    Jak moglibyśmy przeżyć bez tej super istotnej informacji, że Buce zbliżają się "kobiece sprawy"?... Może sądzi, że ktoś prowadzi dla niej kalendarzyk małżeński i trackuje jej cykle? Biedny Bełt, w sumie to on powinien sobie odhaczać "te dni" w dzienniku z dopiskiem "podwójnie przej.eb.ane"
  3. Cóż, każdy ma jakieś hobby Na wózku na szczęście nie jeżdżę i mam nadzieję, że nigdy nie będę. Nic nie poradzę na to, że akurat Buka i Babka Kiepska są świetnymi obiektami do obserwacji - nie dość, że podają swoje życie na tacy, to jeszcze prowadzą własną narrację, kompletnie oderwaną od rzeczywistości - po prostu miodzio
  4. Przy niektórych odpowiedziach śmiechłam, tak było np. przy opowieści o największym sukcesie Babki (zerwanie Toksycznej Relacji), rozbawiło mnie też wspomnienie po raz osiemdziesiąty szósty o Spotkaniu Przy Drinku i informacja, że teraz już nie powinna spotykać się towarzysko z osobnikami płci odmiennej (w domyśle: bo mam faceta!). Serio? Czy Wy też tak macie, że jak wchodzicie w związek, to z automatu zrywacie wszelki kontakt z przyjaciółmi/znajomymi? Hmmm... Zaskoczyło mnie natomiast, że na kilka kwestii Babka odpowiedziała całkiem rozsądnie - np. to o dzieciach, czy o tatuażach. Pytanie tylko, czy faktycznie tak myśli, czy poczytała sobie po prostu, co jest politycznie poprawne i powtórzyła to jako własne zdanie? A "śmieszna" historyjka o tym, jak klasa zostawiła ją samą, mnie wydała się raczej przeraźliwie smutna...
  5. I to mogłaby być naprawdę fajna forma rehabilitacji, gdyby Babka nie zabrała się do tego od d..y strony. Zamiast być sobą, otworzyć się na ludzi, być autentyczną, ona próbuje małpować youtuberki, które odniosły sukces, choć nie ma do tego za grosz predyspozycji. Powiedzmy sobie szczerze - czy ktoś na serio mógłby brać pod uwagę jej zdanie odnośnie kosmetyków, albo czy dla kogoś może być inspiracją w jakiejkolwiek dziedzinie? Przecież to nieszczęśliwa, sfrustrowana kobieta. I w dużej części na własne życzenie.
  6. Proszę bardzo, w największym skrócie, jak tylko się dało: 1. Podjarana wizytą księdza po kolędzie Babka tłumaczy, że zwykle nie podaje terminów jego wizyty, żeby tłumy fanów nie wytropiły, przy jakiej ulicy mieszka. Ale że dziś jest dodatkowy termin kolędy, to Babka jest szczęśliwa, że może podzielić się z nami tą wiadomością. 2. Babka przez kwadrans na wizji montuje selfie sticka i pokazuje, jak będzie go używała. 3. Demonstracja pomadki z MAC-a i torebki. 4. Babka "zmienia swój rytuał pielęgnacji", w związku z tym udaje się do Oszą i Hebe po koreańskie paciaje. 5. Ujęcie Babki jadącej po chodniku na przystanek autobusowy, a potem dłuuuuugi rajd przez centrum handlowe (w tle ludzie patrzący się na nią jak na Aliena, który nagle wylądował w Sejmie i odtańczył kankana...) 6. Babka siedzi w Galerii Handlowej, popija lemoniadę z KFC i demonstruje książkę o koreańskiej pielęgnacji, którą kupiła ("tylko 37 złotych!"). 7. Babka czeka w Aquaparku na Bardzo Miłe Spotkanie Przy Drinku; podkreśla, że bardzo lubi się spotykać z ciekawymi osobami zarówno płci żeńskiej jak i męskiej ("wiecie, sam na sam, żeby porozmawiać, żeby lepiej się poznać..."). 8. Z powrotem w domu. Babka podkreśla, że wyjątkowo nagrywa po alkoholu, ale uspokaja, że wypiła tylko dwa piwa, więc nie ma się czym przejmować. Demonstracja zdobyczy kosmetycznych - peeling enzymatyczny, maseczka z glinką, krem BB, krem odżywczo-ujędrniający z przeceny - 101 zł. zamiast 120! ("Mam bardzo ładną skórę i bardzo ładną twarz, ale już nie tak jędrną jak kiedyś"). 9. Babka planuje wykonywać co najmniej 6-7 kroków koreańskiej pielęgnacji, niedługo nagra o tym filmik. 10. Patronite. THE END.
  7. Pinezka

    Jabba

    To by musiała być jakaś dłuższa akcja. Gdyby powywijała tak przez kilka tygodni, dzień w dzień, to na pewno trochę sadełka by spadło (oczywiście pod warunkiem, że nie nadrobiłaby od razu deficytu kalorii pięcioma ulepkami i masłem z łososiem...)
  8. Serio? Upssss... ale wtopa... Babko, na drugi raz uzgadniajcie zeznania, bo z twoich tajemniczych sugestii wychodzi śmiech na sali
  9. "gosiaaaczekkk Randka? magunia88 @gosiaaaczekkk być może " Tiaaa... I Babka cała happy, bo komuś przyszło do głowy, że jakiś chłop zaprosił ją na drinka... Bo przecież dokładnie o to chodziło w tej akcji, nieprawdaż?
  10. Żałosne są te zawoalowane sugestie, które Babka rzuca pod ostatnim zdjęciem, że niby z FACETEM! na randce jest. I to błyskawiczne sprostowanie, gdy ktoś miał czelność zasugerować, że tą miłą osobą jest Ala, a nie jakiś barczysty przystojniak Ciekawe, czy autorka tej bezczelnej insynuacji zarobiła już bana, czy dopiero za kilka godzin, dla niepoznaki?
  11. Zaraz, zaraz... Skoro masz takie fantastyczne zdanie o kobietach, to będąc konsekwentną powinnaś napisać: "W łyżce wody byśmy utopiły drugiego." Rozumiem jednak, że uważasz się za chlubny wyjątek, anioła miłosierdzia, który lewituje ponad resztą babskiego plebsu? Nie musisz odpowiadać, to pytanie retoryczne
  12. A tydzień się jeszcze nie skończył, Buka nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa...
  13. ... a w zębach brokatowa wstęga z odpowiednio smutnym i refleksyjnym napisem... Widzę to, widzę
  14. Już myślałam, że tylko ja nie dostrzegam tej wielkiej "metamorfozy"... Kłaki minimalnie skrócone, jedyna różnica jest taka, że przed Ksawem były równe po obu stronach, a teraz są asymetryczne (ciekawe, czy taki był plan, czy po prostu się Ekofryzjerowi krzywo ciachnęło?) Jak zwykle wiele hałasu o nic...
  15. A ja myślę, że doskonale zdają sobie z tego sprawę, tylko że żarcie jest dla nich jedną z niewielu przyjemności w życiu, w dodatku szybko dostępną, no i łatwą do wytłumaczenia (bo przecież jeść trzeba). Wydaje mi się, ze świetnie znają teorię - co i jak POWINNI jeść, żeby służyło to zdrowiu, natomiast zastosowanie tego w praktyce ich przerasta. Jak dotąd dostali tylko małe ostrzeżenia od losu w postaci choroby Bełta, ale gdy wszystko wróciło mniej więcej do normy, ich zwyczaje żywieniowe również wróciły na stare tory. Tam potrzebny jest solidny wstrząs, który zmusiłby ich do zastanowienia się nad sobą. Ja również uważam, że dorosłej osobie nie da się narzucić zmiany na siłę, bo to nigdy nie będzie trwała zmiana. Buka sama musi chcieć schudnąć, bez tego ani rusz. Nawet gdyby Bełt pasł ją marchewkami, znalazłaby sposób na obejście tego reżimu, choć oczywiście miałaby utrudnione zadanie. Dopóki zdrowie się jej totalnie nie posypie, nie sądzę, żeby odczuwała motywację do zmiany. Ewentualnie gdyby Bełt i familia podkovińska odmówili obsługi Buki powołując się na brak sił i zdrowia do jej dźwigania...
×