Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Esox

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1050
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

162 Excellent

Ostatnio na profilu byli

3564 wyświetleń profilu
  1. Tu nie ma reguł. Spotkałem w swoim życiu przebojowe, wygadane nieatrakcyjne z wyglądu dziewczyny. Z kolei moja tż gdy ją poznałem była cicha i małomówna- typ słuchaczki, a z wyglądu była bardzo atrakcyjna.
  2. Tutaj początkowo sprawa zakończyła się szczęśliwie. Do pierwszego spotkania doszło podczas Sylwestra. Zostali od razu parą. Trzy tygodnie później byli razem na jej studniówce. Ona była bardzo szczęśliwa gdyż mogła być na studniówce już ze swoim chłopakiem, a nie z jakimś kolegą. Trzy lata później był ich ślub. Mają 2 dzieci. Małżeństwo trwało ok.15 lat. Rozwiedli się. On zostawił ją dla innej.
  3. To tak samo jak mój kolega. Jedna z moich klasowych koleżanek była szczególnie urodziwa i do tego bardzo fotogeniczna. Ten kolega zobaczył ją na zdjęciu całej naszej klasy-III LO. On od razu zwrócił na nią uwagę i spytał się jak na imię miała ta dziewczyna. Drugie pytanie dotyczyło tego czy miała chłopaka. Miał szczęście. Ona była wciąż wolna.......
  4. Nikt nie napisał? Chyba chodzi o to, że ten temat był tu już wielokrotnie. Ponieważ odpowiedź jest krótka i nie potrzeba się wysilać ,mogę poraz n-ty udzielić odpowiedzi. Otóż moją tż poznałem dzięki koledze na kameralnej imprezie- domówce. Dziękuję. To wszystko.
  5. Sam się nad tym zastanawiałem jak to się stało, że tyle tego się nazbierało. Sporo było różnych sytuacji damsko męskich, których doświadczyłem w życiu przez mniej więcej 7 lat w najbardziej beztroskim jego okresie czyli tym 10 letnim okresie licealno studenckim. Sądzę, że wiele osób z tego forum miało podobnie. Każdy ma jakieś wspomnienia i doświadczenia, ale nie każdy o nich pisze.
  6. Ja nie interesowałem się tymi, które z wyglądu mi się nie podobały. Gdy miałem 20 lat byłem na letniej praktyce studenckiej. Mieszkałem w akademiku. W pokoju obok mieszkały 2 dziewczyny z młodszego rocznika. Jedna ladna, druga duzo mniej urodziwa. Ta druga zaczęła mnie odwiedzać pod byle pretekstem. Musiałem coś wykombinować aby nie robiła sobie nadziei. Postawiłem wtedy na stole zdjęcie z moją atrakcyjną kumpelą. Okłamałem moją sympatyczną sąsiadkę z akademika, że na zdjęciu jestem z moją dziewczyną. Sąsiadka przyjęła to do wiadomości. Wiem, byłem okropny. Gdyby to ta atrakcyjna sąsiadka z akademika przychodziła do mnie, zachowałbym się inaczej. Zaprosilbym ją na dyskotekę. Wtedy dyskoteki w akademiku odbywały się codziennie gdyż to był okres wakacyjny. Ta atrakcyjna miała jednak mnie w nosie, a do swojej koleżanki z pokoju mówiła, że ma mnie zostawić w spokoju.
  7. Moja koleżanka z czasów studenckich twierdziła kiedyś, że seks mógłby dla niej nie istnieć. Spotkałem się kiedyś z nią krótko po moim ślubie. Miała do mnie pretensje dlaczego nie reagowałem na jej sygnały , które do mnie wysyłała gdyż chciała być ze mną. Odpowiedzialem zgodnie z prawdą, że byłem bierny z tego powodu, że ona nieuznawala seksu, i ja nie chciałem oziębłej partnerki. Odpowiedziała, że nie mówiła prawdy, że się tylko zgrywala, że tak w ogóle to ona lubi seks. No cóż. Było już za późno. Miałem już żonę.
  8. To nie ich wina, że mają końskie twarze. Z genami nie wygrasz. Mój dawny sąsiad ma żonę z końską twarzą i jemu to wcale nie przeszkadza. Gdyby mu to nie odpowiadało, nie ozenilby się z nią.
  9. Esox

    Nagły dystans w relacji :(

    Dla zakochanego nieszczęśliwca wiadomość o tym, że dziewczyna będąca obiektem jego uczucia właśnie związała się z jakimś chłopakiem to niefajna informacja. Opisane przez autorkę zachowania to typowa sytuacja. Znam to z autopsji choć w moim przypadku było inaczej. Udawalem, że było mi to obojętne. Czułem się jednak koszmarnie. To była dla mnie uczuciowa męczarnia. Najgorsze były sytuacje gdy spotykalem ich na ulicy. Udawalem obojetnosc, a w środku we mnie kipiało. Nie dałem poznac po sobie, że byłem załamany. Aż dziw , że byłem w stanie powstrzymać emocje.
  10. Esox

    Nagły dystans w relacji :(

    Klasyczny przypadek.
  11. Dla mnie to objaw desperacji. Tylko raz zagadałem nieznajomą z ewentualnym zamiarem umówienia się z nią na randkę. Ona od razu wypaliła, że ma chlopaka. Ja nawet nie zdążyłem powiedzieć jej o tym, że moglibyśmy się spotkać. Rozmowa była na neutralny temat. Ona jednak od razu przybrała postawę obronną. To była żałosna sytuacja. Powiedziałem sobie nigdy więcej i dotrzymałem słowa. Wszelkie późniejsze sytuacje damsko męskie miałem już tylko z dziewczynami, które choć trochę już poznałem. Żadnych sytuacji w ciemno.
  12. To nie jest reguła. Po prostu trzeba trafić na właściwą osobę. Kiedyś się naciąłem z tego powodu, że nie miałem wyczucia sytuacji i na dancingu próbowałem lepiej poznać dziewczynę o urodzie Kim Basinger. Ja jak zawsze byłem wtedy grzecznym studentem. Nie wiedziałem o tym, że jej imponowali tylko tzw.niegrzeczni chłopcy. To zdecydowanie nie była dziewczyna dla mnie. Gdy z nią zatanczylem, ona pod koniec tańca wydusiła z siebie " dziękuję"i szybko oddaliła się do swojego stolika. Dopiero po fakcie dowiedziałem się od znajomych, że tacy jak ja to dla tamtej frajerzy, którzy nie mieli u niej żadnych szans. Jeszcze tego samego roku poznałem swoją tż. Jej z kolei imponowało to, że byłem studentem i co najważniejsze nie szukała bad boya. Przede mną startował do mojej tż chłopak, który był bardzo małomówny. Dostał od niej kosza gdyż niezbyt się jej podobał, a ponadto męczące było dla niej to, że gdy się spotykali i chodzili na spacery, on nic nie mówił. Caly ciężar rozmowy musiała brać na siebie. Było po prostu drętwo. Na związek nie było tu szans- na moje szczęście. Tak więc nie ma reguł w tych sprawach. Trzeba trafić na swego. Niestety nie każdy ma takiego farta.
  13. Esox

    Czy to ma sens

    Znacie się tylko tydzień, a on już taki napalony na seks i mówi o tym otwarcie. Trochę to niesmaczne jest w kontekście tego, że dopiero co się poznaliście. Sprawia wrażenie napaleńca- erotomana ,któremu przede wszystkim na seksie zależy. Czy on umie rozmawiać z tobą o czymś innym niż tylko na tematy o zabarwieniu erotycznym? Najważniejszy jest dla niego seks. Traktuje ciebie przedmiotowo. On ma jakąś obsesję na punkcie seksu. Rozumiem, że chciałby to w końcu z kimś zrobić, ale ten pośpiech, wręcz pęd w celu osiągnięcia celu, nie jest na miejscu. Zalecałbym jednak ostrożność w kontaktach z tym osobnikiem. Większość dziewczyn pogonilaby go bez żadnych ceregieli.
  14. Esox

    Kobietki macie konto na Sympatii.

    Mój kumpel z czasów szkolnych poznał na Sympatii swoją aktualna partnerkę życiowa. Wcześniej był żonaty, ale się rozwiodl. Z drugą partnerka jest już chyba dłużej niż ze swoją żoną czyli tym razem trafił w 10 tkę.
×