Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

KermitZaba

Zarejestrowani
  • Zawartość

    626
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

31 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Po pierwsze, to nie wiem skąd w ogóle, to założenie, że wyszedłeś na 'piisde', to może siedzieć tylko w twojej głowie. Było widać na jej twarzy jakiś grymas wzgardy? Po drugie, nie napalaj się, spróbuj się uspokoić, jeśli jej się strasznie nie podobasz, to okazując desperację możesz ją na trwale do siebie zniechęcić.
  2. KermitZaba

    Wyzwijcie mnie proszę.

    Tak bardzo się cieszę, że osobiście nie mam takich fetyszy.
  3. KermitZaba

    A może byśmy się napili?

    Herbata też podobno działa pobudzająco. Mnie jednak ciężko to określić, bo jestem odporny na takie 'pobudzacze', kiedyś wypiłem litr napoju energetycznego i zasnąłem na Egzorcyście...
  4. Oj nawet nie wiesz jak się mylisz, sporo zależy od środowiska.
  5. Słyszałem, antykoncepcji łączonej, wskaźniku Pearla. Nawet stosowałem. Wiem, że przy dobrym połączeniu, po urodzinach ewentualnego dziecka w takiej sytuacji należałoby zadzwonić do papieża i zaproponować zbadanie sprawy, ale mam gdzieś z tyłu głowy, te ciąże i nie potrafię tego wyprzeć. Choć w sumie, to nie zawsze tak miałem, ale też nie zawsze byłem taki mądry i rozsądny jak teraz :D
  6. Tak na przyszłość, taka drobna rada, jeśli mogę się ośmielić, by takie tobie dawać. Jeśli chcesz 'wyłudzić' szczerą odpowiedź, to nie sugeruj pytanemu, jaka jest twoim zdaniem słuszna odpowiedź, jak np. w tym przypadku osoby, która boi się do seksu do worka z 'przegrywali z kafeterii' jak to określiłeś. De facto, zadałeś dość intymne pytanie, ale w sumie to już gorsze rzeczy pisałem pod nickiem 'KermitZaba' wiec nierozsądnie odpowiem. Nie, nie boje się, ale jestem zwolennikiem, że najlepiej się go uprawia w związku, z osobą z którą wpadka nie oznaczałaby zniszczenia całego życia, do której się ma zaufanie i z 'głową' by jednak nie prowokować 'wpadek', ale jednak płodzić dzieci, wtedy kiedy by się je chciało. Chciałbym mieć dziecko co najmniej 9 miesięcy po ślubie, a nie ciągnąc pannę młodą pod ołtarz, bo jej brzuch rośnie.
  7. Miał okazję zrobić to w twarz, nie przyszedł, a potem już nawet nie wchodził na forum. No tak, czyli jesteś patologią z kowbojek. Współczuje tobie. Powiedź jak obecnie wygląda ten syf, które nazywasz swoim życiem? Chyba, za dobrze, skoro robisz to co robisz, gdzieś musisz swoje frustracie za życiowe niepowodzenia wyładowywać. Zresztą, nie jesteś partnerem do rozmów. Skończyłem z tobą rozmawiać właśnie.
  8. Gdybym pisał tu pod swoim nazwiskiem, to już teraz bym dzwonił na policje za takie zniesławienie, to jest z kk. wiec by byli zobligowani rozpocząć śledztwo. A jak by tak działali, że by cię nie znaleźli, to bym poszedł do kogo trzeba.
  9. Może 14 lat temu była ta zdrada, ale skutki trwają do dzisiaj. Przez ten cały czas udawałeś, że nic się nie dzieje, grałeś swoją rolę, robiłeś z niej ...kę, utrzymywałeś w niewiedzy. Sama zdrada to jedno ale to, co w tym przypadku działo się po niej to zupełnie inna sytuacja. Jak ja bym był na jej mieścu to czułabym się całkowicie upokorzony, że dałem się przez tyle zwodzić, ogrywać przez partnera. Poza tym, to co zrobiłeś tej drugiej kobiecie i jej dziecku, to też jej podłość. Wiesz, że dzieci samotnych matek mają dużo większa szanse zostać 'marginesem społecznym'? Moim zdaniem jak najbardziej ma prawo być za to zła, nawet bardzo.
  10. O kurde, bardzo słabe. Czyli gdyby nie ta koleżanka, to byś dalej trwał w takim układzie? Wiesz jak się opisuje takich ludzi? Że są jak małpy, co jedną gałąź nie puszczą, zanim drugiej nie chwycą. Ale pomijając, już ten rażący nietakt. W opisanej przez ciebie sytuacji wynika, że jesteście po prostu niedobrani i seksualnie i pod względem charakterów oraz wyznawanych wartości. Oboje jesteście bardzo młodzi, z tego co się orientuje to średni wiek inicjacji seksualnej w Polsce to właśnie te 19 lat jakie masz obecnie, ale to jest średnia, wiec pewnie znajdą się 13 latki po inicjacji seksualnej, jak i 25 latki które będą miały go przed sobą. Po prostu twoje obecna dziewczyna potrzebuje jeszcze więcej czasu. Jeśli nie chcesz czekać, to jej nie zmuszaj, tylko odejdź jak to dla ciebie takie ważne. Poza tym proponuje wiadro zimnej wody, bo chyba podchodzisz do seksu zbyt swobodnie. Seks, a w zasadzie jego następstwa i okoliczności wiążą z sobą różne konsekwencje. Obecnie się ich nie akcentuje, bo 'taki mamy klimat' ale warto o nich pamiętać. Tak jak już pisałem, w pakiecie z seksem można dostać: ciąże, choroby, albo nawet śmierć na skutek pobicia — uszeregowane między prawdopodobieństwem wystąpienia. To są gównie ekstrema (pomijając ciążę, zwłaszcza w sytuacji, kiedy się nie zabezpiecza), jednak warto tym myśleć zawczasu. Poza tym słowa "że te wakacje" w domyśle prawdopodobny pierwszy seks zmieni twoje życie, to chyba za dużo powiedziane. No chyba, że wystąpią jakieś konsekwencje, które opisałem wcześniej.
  11. Co za brzydki język wykluczenia! A co z bi, trans i pozostałymi 60 płciami, jakie można znaleźć, chociażby w anglojęzycznej wersji FB?
  12. Nie jestem za bardzo zorientowany w środowisku homoseksualistów, ale wydaje mi się, że Ci poza nazwijmy to nurtem "LGBT" jeśli mają takie możliwości fizyczne (są facetami), to też takich oporów prawdopodobnie na ogół nie mają. Chyba że to są mocno religijni homoseksualiści, którzy zgodnie z nakazami nauki chrześcijańskiej żyją we wstrzemięźliwości seksualnej.
  13. Zdarzało się, ale nie trwało to dłużej niż kilka sekund, bo potem zaczynałem ich bić i się kończyło prześladowywanie. Daleki jestem od stwierdzenia, że to jak się zachowywałem było dobre, ale pomagało mi to zachować równowagę psychiczną i się zresetować. Bardzo tobie współczuje, że u ciebie potoczyło się to inaczej. Zawsze możesz spróbować budować swoją własną samoocenę wokół jakiś sukcesów, choć te pewnie będziesz musiał dobierać je dość rozważnie, bo wiele celów wymaga dużej pewności siebie, zwłaszcza te połączone z interakcją z innymi ludźmi.
  14. To jest jak z tymi małymi psami za płotem. Jak człowiek przechodzi, to odgrodzone płotem czują się bezpiecznie i ujadają jak dzikie, pierwsze do walki, strasznie bojowo nastawione. Ale jak tylko się przejdzie przez bramę, to od razu milkną i stają się potulne. Tutaj takim płotem jest internet i względna anonimowość.
  15. Takie myślenie jest złe samo w sobie. Nie bym cię jakoś specjalne teraz ganiał za to, bo mam podobnie, ale z tym walczę.
×