Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Oliwka0612

Zarejestrowani
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

5 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Oj jesteś mega dzielna! I bardzo odważna i widać, ze wiesz czego chcesz! Bardzo mi zaimponowalas. Ja mam wizytę za tydzień, ale u mnie to będzie dopiero początek 9 tygodnia, także pewnie dopiero na tej wizycie umowie się na prenatalne. Ja w sumie już z dwa tygodnie temu wyciągnęłam poduche ciążowa, bo tez mnie brzuch uciskał i bałam się, ze w nocy mimo wszystko położę się na brzuchu. Śpię w miarę ok, ale jestem cały czas zmęczona, ale tak przyjemnie się drzemie w trakcie dnia z otwartym oknem
  2. Tak! Mi tez nie było łatwo opowiedzieć moja historie, ale czuje się tu już swobodniej fajnie, żeście się znalazły
  3. Ooo to u mnie 8 tydzień i termin na 23.11 śmiesznie a z brzuszkiem mam podobnie. Niby czytałam, ze jak jest mała różnica między ciążami to szybciej brzuszek widać ale nie wiem sama jak to jest
  4. Hej! Ale się ciesze! U mnie dziś zaczyna się 8 tydzień, ale wielkosciowo fasolka jest mniejsza, bo miałam 40-dniowe cykle. Ale super, ze tak dokładnie już wszystko widzialas i się uspokoilas Widzisz, wszystko jest dobrze. Wizytę mam za tydzień we wtorek, prenatalne pewnie pod koniec kwietnia. Jakoś nie mogę uwierzyć, ze to już ostatni tydzień 2 miesiaca Masz już brzuszek troszke?
  5. Hej hej! Ja sobie powolutku pracuje. Pogoda piękna, balkon otwarty i jakoś tak przyjemniej! u mnie mdłości są przed śniadaniem, a tak to luz nawet.
  6. Hej dziewczyny! Nie pisałam, bo nie było kiedy. Ahh pogoda była cudna, chcieliśmy pojechać do Juraty, ale policja stała także zawrocilismy i dojechaliśmy do Karwii jejku jak tam pięknie! Tam jest już morze morze prawdziwe, nie nasza zatoka! Jakie powietrze!!! Było super, naładowałam baterie - ale na krótko, bo jeszcze w samochodzie się zdrzemnęłam i po powrocie w domu tez, dopiero wstałam. Mam nadzieje, ze zasnę w nocy A jak u Was?
  7. Ja jestem kociara! Znalazłam prawie 3 lata temu dwutygodniowego kocura - Stefana! Leży właśnie koło mnie kochany, mimo ze ma swój charakterek i ewidentnie nie jest przytulaśny na zawołanie, tylko musi mieć taki mood
  8. A może się zagnieżdża? To do środy tryb oszczędny włączamy i trzymam kciuki!
  9. Wierze, ze wszystko będzie dobrze! Odpoczywaj i zycze zdrówka
  10. Kochana robimy wszystko, aby do takich zdarzeń ponownie nie dochodziło. Może postaraj się, ze jak masz jakieś gorsze myśli od razu je odpychać mówiąc, ze nie, wszystko jest dobrze i cieszyć się z nagłego przypływu energii. Kazda ciaza jest inna, może teraz masz spokojniej a jutro dowali podwójnie Do wtorku już niedaleko!
  11. Witam kolejna Mamusie. Nie boje się lekarzy, kwestia przygotowania chyba. W czwartek i piątek byłam w luxmedzie. W czwartek na wizycie - przy wejściu kontrola temperatury, ankieta i dezynfekcja rak. W recepcji odstęp, u lekarza usg, wszystko ok. Laska w poczekalni była jedna z maseczka i zachowaliśmy odstęp. W piątek poszłam na pobieranie krwi, bo w czwartek od rana miałam mdłości i zjadłam kanapkę, a miałam do zrobienia glukozę na czczo, wiec musiałam w pt wrócić. Także wszystko to samo od nowa temp, ankieta, dezynfekcja, odległości, wszyscy w maseczkach i rękawiczkach. Od wtorku już maja i do mnie przyjść maseczki, wiec jak będę wychodzic to tylko w takiej. Ale póki co wychodzę do samochodu i z samochodu od razu do budynku i najczęściej idę na 5 min przed wizyta. Uwazam, ze czas jest ciężki, ale początki są najważniejsze i nie darowalabym sobie, gdybym jakichś badań nie zrobiła, ale to moje podejście i wiem, ze każdy może uważać inaczej
  12. Chyba kwestia doświadczenia, kiedyś musiał Babci robić i jest mu z tym ok, jak go proszę. Żadne cieniasy, bez spiny
  13. Aggie mam 28 lat. Dzisiejszy zastrzyk nie bolał jak go robiłam, dopiero później jak wyszłam z łazienki i poszłam na kanapę w salonie. Wczoraj zastrzyk robił mi Narzeczony i chyba nadal go będę o to prosić. Hmm już sama nie wiem. 14.04 mam kolejna wizytę u lekarza, a jutro idę na badania krwi. Zobaczymy co i jak. Zasypiam dziś szczęśliwsza, bo widziałam serduszko i ciesze się z każdego dnia tej ciąży! Śpijcie dobrze
  14. Wiesz kochana Aggie myśle, ze kazda z nas robi wszystko co w naszej mocy, aby się udało. Ja robię tak jak Ania napisała, tylko chyba jednak za daleko. Dziwi mnie tylko czy na pewno za daleko, bo lekarz mi mówił, ze jak brzuch urośnie to można zrobic wszędzie byle była fałdka do wbicia także już nic nie wiem. Ja tez nie mam jakoś nic przeciwko pobieraniu krwi itd ale ewidentnie mnie to boli, a jak coś boli to wiadomo, ze trudno się przełamać. Szczególnie jeśli zdajesz sobie sprawę, ze to początek tych zastrzyków. Także nie miej do siebie pretensji i myśle, ze nie jesteśmy tu po to, żeby nikogo besztac bardzo mi przykro, że tez doświadczyłaś straty. U nas Mikołaj był w pełni zdrowy, ja po wynikach tez bez żadnych anomalii, wiec nie wiem. Lekarze mówią, ze czasami tak się dzieje, ze badali wszystko co możliwe, ale musi się dziać coś przed samym zatrzymaniem akcji serca co po porodzie jest nie do wykrycia. Konczac już zaczynam myśleć pozytywnie i może dziś już nie będzie tak bolało. A w ogóle kiedy Wam brzuszki wyszły?
  15. Wiem wiem, pamietam, ze pisałaś. Ja ufam mojemu lekarzowi, sam tez stracił chyba dwójkę nawet dzieci i wierze, ze zrobi wszystko aby mi pomoc. Powiedział mi, ze to jest dobry zamiennik. Z kolei czytałam tez, ze jak już się zacznie leczenie jednym z tych leków to nie zaleca się zmiany, ale wiesz jak to w internecie bywa. A ważne jest kiedy zastrzyk a kiedy acard? Ja mam zalecenie, żeby acard brać po kolacji, ale o zastrzyku nic nie mówił. Hmm no z tym zastrzykiem to tez siadam ale może ja to za bardzo przy biodrze robię. Spróbuje dziś bliżej pępka i jak zaboli to wyjmę. Wczoraj nie otrzepywalam miejsca ani nic a siniak większy niż od pierwszego zastrzyku.
×