Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Livka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    210
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

19 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. A dla mnie chyba jednak gorsza byłaby zdrada z druga kobieta. Bo jeśli facet okazałby się być gejem, owszem czulabym się oszukana, ale nie uderzaloby to tak bardzo w moją atrakcyjność, bo skoro woli facetów, to tak ma i już. A jeśli wybrałby druga kobietę, to może dlatego że wydała mu się lepsza,bardziej pociągająca
  2. No wlasnie... Ja bym szczerze wolała żeby mi powiedzial wprost, że to koniec. Kurcze, no też bym to przeżywała, ale chociaż nie patrzyłabym w ten telefon jak głupia, nie miotała sie w myslach...
  3. Ale tak definitywnie, nawet jesli sie kiedys tam odezwie i sie o mnie postara? Choc wątpię w to... Może to głupie, co napiszę, ale ja trochę przesądna jestem,na poczatek naszego związku dostałam od niego pewien przedmiot, który zgubiłam zaraz po rozstaniu. I może to i symbol naszego końca... Ok, może to glupie, ale ja jakoś wierze w takie rzeczy. Tak bym się chciała do niego teraz przytulić... czesto spotykaliśmy się w poniedziałki bo wtedy mojej wspollokatorki zwykle nie ma. A teraz siedzę sama bez niego. przykro... Dziwne, że na spotkaniu wydawało się wszystko w miarę ok. Choć bywał bardziej czuły. Ale nie było źle, nie miałam złych przeczuć, była miła atmosfera, bywała gorsza w przeszłości. A tu nagle takie coś, niespodziewanie.
  4. Albo dopadła go korona i nie może pisać..Na pewno... Jakby się odezwał, to może dałabym mu szansę, ale musiałby się postarać, nie poleciałabym na zawołanie napewno... Ale czy jest sens? Strasznie mnie to zdołowało powiem wam... Nie wiem co się nagle stalo, inna kobieta? Porwali go kosmici? Także czuje się okropnie, ale jja nie z tych co biegają też za facetem...Choć nie powiem, że nie korci mnie żeby zadzwonić
  5. Taaa, moja koleżanka sugerowała, że mu się coś może stało i czy się nie martwię, ale jakie jest tego prawdopodobieństwo? No właśnie... Jakby leżał na cmentarzu przynajmniej wiedziałabym gdzie go szukać żeby go odwiedzić sorry, ja mam takie czarne poczucie humoru czasami... A teraz tak na serio, ok, pewnie się miedzy nami zepsuło itd, ale czy jest szansa jeszcze to naprawic po takim milczeniu, czy on ma mnie gdzieś totalnie i nie warto? Pewnie koleżance bym powiedziała, żeby go olała i rzuciła w diabły, wiem... Ale łatwo mówić jak uczucia biorą górę. Choć jednocześnie ja jestem bardzo honorową osobą, więc raczej się pierwsza nie odezwę, choćby nie wiem jak bolało. Pytanie czy on sie odezwie.
  6. Jeśli wróciłam do byłego sprzed lat ( nie, to nie ten z pensjonatu, tylko jeszcze dawniejsza historia), bylismy ze sobą na przemian i wracaliśmy, a teraz wszystko było dobrze, po ost. spotkaniu napisał tylko co u mnie i "pozdrawiam i miłego dnia" na koncu, po czym nie odpisał mi na dwie wiadomości - choć w sumie, to na jedna bo jedna była odpowiedzia na ta jego wiadomość po spotkaniu, tylko na drugi dzien mu odpisałam.I się nie odzywa. Powinnam się jeszcze odzywać, czy dać sobie spokój, czy z nim może zerwać? Nic się złego między nami nie działo, teraz się tak stało ni z gruszki ni z pietruszki. Myslałam żeby może wyjaśnić temat i do niego zadzwonić bo tak robią ludzie poważni, ale skoro on się zachowuje tak niepoważnie, to nie wiem czy powinnam. W końcu to on mnie zignorował, a smsa odczytał bo dostałam powiadomienie... Powiedział jeszcze coś takiego, że musimy wykorzystac teraz ten czas co jest ile się da - chodziło o ostatnie spotkanie- bo później nie wiadomo jak się pandemia potoczy. Wtedy nie widziałam w tym nic dziwnego, ale teraz sobie myślę, że może planował rozstanie już wtedy?
  7. Z opisu wynika, że Twój ojciec i tak Cię kocha i chce Ci pomagać, więc jeśli ona będzie sie tak dalej zachowywac, to może zadziałać, to na jej szkodę, pod warunkiem, że właśnie to Ty w tym momemencie nie dasz się sprowokowac i zareagujesz z klasą. Pokaż jej, że jesteś silna, uśmiechnięta, a jej nie traktujesz nawet jako konkurencji. Najlepsza zemsta na toksycznych ludziach to ignorować ich i pokazać, że jest się szczesliwym
  8. A ja Cię doskonale rozumiem, jeśli ta kobieta faktycznie wypomina Ci pomoc finansową od Twojego ojca, to oznacza, że najchetniej by Cię wyeliminowała. Gdyby Twój ojciec stanął po jej stronie i np. lepiej traktował jej córki i ją od Ciebie, to wtedy bym ich wszystkich olała i jakoś poradziła sobie bez nich. Ale po tym co piszesz jej pretensje, że Tobie pomaga i tak nie mają na niego wpływu. Na takich roszczeniowych ludzi jak ona jest jeden sposób. Pod żadnym pozorem nie daj się jej sprowokować, jjeli ci coś wypowmina odpowiedz spokojnie, że nie rozumiesz w czym problem, albo powiedz przy tacie, że jest Ci przykro, że tak reaguje. Wtedy to Ty pokażesz klasę, a to ona wyjdzie w jego oczach źle, jesli ma trochę oleju w głowie. Jej zachowanie wynika z tego, ze czuje się zagrożona, chciałaby mieć najwyższą pozycje w rodzinie i jej córki pewnie też, a tu jesteś Ty, jego córka, więc niestety pazernej osobie będzie to przeszkadzać, jak i byc może w ogóle Twoje szczęście. Dlatego Ty zachowuj się z klasą. Jak do nich przyjedziesz w odwiedziny sprawiaj wrażenie zawsze zadowolonej i szczęśliwej, odnoś się do niej z szacunkiem, a jak Ci dotnie odcinaj się w inteligentny sposób- tak jak i ona. Jeśli ona jest chłodna, Ty bądź dla niej taka sama, można byc dla kogoś uprzejmym i chłodnym jednocześnie,. Dając jej się sprowokować mogłaby osiągnąć swój cel, a Ty po prostu nie miej żadnych roszczeń do ojca, ale przyjmuj to co Ci daje, z ta firmą poproś wprost, ale też z życzliwością. A jej uwagi puszczaj mimo uszu, albo inteligentnie ripostuj. Zachowuj się tak żeby Ciebie nie można było się doczepić, uwierz mi że takich ludzi to wkurza najbardziej. pozdrawiam
  9. Nooo, te filmiki porno to już niestety świadczą o czymś... Także to zmienia postać całej historii. O ile ten pierwszy urywek rozmowy mógł świadczyć, że to ona go probuje poderwać, to to by mnie znacznie bardziej zaniepokoiło. Albo to już jest romans, albo się na niego kroi...
  10. a wlasnie z moich oberwacji wynika, że psy na baby lubią sami zarywać do kobiet bo wtedy jak jakąś zdobędą to czują się tacy macho i pobudowują swoje samcze ego. Nie wiem, byc może kobiety, które potrafia podrywać facetów, ja raczej uwodzę w inny sposób, a to taki, że jestem miła, ale i lekko niedostępna i przeważnie na facetów, którym się podobam to działa. Znałam tez taką dziewczynę, ładną zreszta, co pchała się dosłownie do każdemu do łóżka i owszem, z raz się jej udało uwieść faceta naszej wspólnej koleżanki, ale większość facetów z niej szydziło, że ona taka niewyżyta. Choć różne są techniki uwodzenia, ale np. moja jest taka żeby owszem, rzucić jakies spojrzenie bardziej zalotne, może lekko flirtować, ale zostawiam inicjatywę facetom i jak dotąd się to u mnie sprawdzało.
  11. Za mały urywek rozmowy, ale z tego wynika, że to ona nawiązała w temacie do seksu, on coś tam pożartował. Ciężko coś stwierdzić, ale z tego fragmentu można wywnioskować, że ona go bardziej próbuje uwodzić wplatając takie aluzje. Ale tez dość dobrze wróży, że on to uciął suchym "idę do pracy", jakby go tak zaintrygowała ta rozmowa, to by skończył jakąś inną aluzją, albo napisał np ,że odezwie się po pracy czy cos w ten desen. Pocieszę Cię, że jeśli ich juz nic nie łączy i on pierwszy nie zaczynał innych rozmów z podtekstami, to faceci raczej wolą zdobywać niz kobiety walące takie aluzje.
  12. No nie, ale jeśli ktoś nie przejmie się zbytnio czyjąś śmiercią, tzn., ze mu niezbyt na tej osobie zależało
  13. Moim sądzę, że nie by nie pękło, cyba tata by się przejął najbardziej, ale by się pozbierał jakoś. a poza tym życie żeby zadowolić innych też jest bez sensu.
×