Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Orzechowa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    189
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

295 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Orzechowa

    Hej szyskim tu Julka

    Też mnie kusi wyłączyć jak wrzuci nowy filmik, bo teraz jak wyłączyłam, to nadal nie widzę żadnej reklamy. A takie dzieło ominąć to żal
  2. Orzechowa

    Hej szyskim tu Julka

    A czy ona zmieniła nazwę tiktoka? Bo mi się nic nie wyświetla pod jej starymi. Czy muszę sobie ściągnąć ten szit żeby oglądać? -,-
  3. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Dopóki jej nie odobserwuje to nie ma afery
  4. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    No własnie to jest trochę zarzucanie, że Juju nie może chorować na depresję, bo jest niedojrzała Każdy może, nawet Żulia. I ma dużo zachowań pasujących do tego, może mieć łagodny przebieg, może ma zaburzenia lękowe albo tysiąc innych, które są możliwe. A co do diagnozy - ja mam wykształcenie okołomedyczne, wielkie wsparcie z każdej strony i 4 lata się wzbraniałam przed pójściem do psychiatry, bo bałam się, że to zdominuje moje życie, bałam się piętna osoby chorej i mimo wszystko "co ludzie powiedzą". Więc tak, Żużu też może chorować. Co nie zmienia faktu, ze jest niedojrzałą atencjuszką.
  5. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    U nas to się zaj*biście sprawdza Chłopaki bawią się głównie w tym miejscu, jest tam mata, tam układamy puzzle czy gramy, mają tam skrzynie na zabawki, które są aktualnie w użyciu i dzięki temu nie ma syfu w całym salonie czy nie zajmujemy stołu jadalnianego puzzlami.
  6. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Krytykowanie Agi to jest chyba jej nowe hobby. Tak samo jak te komentarze o jedzeniu albo o syfie, jak Aga miała paczkę otwartych żelek czy tam po żelkach na podłodze, kiedy ona hoduje w zlewie nową cywilizację, a z prania można ułożyć wieżę Babel. Ja na miejscu jej mamy bym jakoś zareagowała, żeby wrzuciła na luz, bo ona będąc niewiele starsza do Agi waliła żubrówkę na kamerze i uciekała do starego typa po ledwo zdanej maturze.
  7. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Mam tak samo Ale już też totalnie kończy mi się cierpliwość na oglądanie tego. Ja jak patrzę na ten dom, to mam milion pomysłów, jak go usprawnić - zabudowa na wymiar do małej z regałem, szafą i zabudową kaloryfera; porządna szafa do Aleksa; kącik zabaw w salonie ze ścianą pomalowaną tablicówką (pomiędzy stołem a kanapą, fajnie można wydzielić taki tworząc "domek" z listewek i w środku malując). A u niej wieczny syf, roz... i kupowanie gówien. Czy ona non-stop chodzi do Action? Ile można kupować takich pierdółek, które się zaraz rozpadną? Ostatnio padło porównanie, że dzieci naśladują rodziców i zastanawiam się, czemu Jujka taka niewydarzona jest. Brat ogarniety, wykształcony, z dobrą pracą. Siostra się rozwija, jest zadbana, wydaje się, że wyrośnie na porządnego dzieciaka. Rodzice ogarnięci, mają zadbane mieszkanie, dbają o więzi rodzinne. Co to za wypadek przy pracy ta Żulia?
  8. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Ja też przeszłam, prawie bezobjawowo, ale przez całe 10 dni miałam taki poziom kortyzolu, że prawie nie spałam - mój mąż ma chorobę autoimmunizacyjną, tak samo jak tata i teściowie. Nie martwiłam się o siebie tak, jak o to, że ich pozarażałam i komuś coś się stanie. Ten wirus jest totalnie nieprzewidywalny, niektórzy przejdą zupełnie lekko (znam pacjentów nowotworowych, którzy przeszli jak przeziębienie), a inni będa mieli stałe uszkodzenia wielonarządowe (kolega lekarz uszkodzone płuca i zapalenie wątroby). Dlatego maska na ryj i ograniczać wychodzenie w skupiska ludzi, ale dbać o siebie i spacerować po lesie, żeby układ odpornościowy pracował. Jak widać Żulia mnie podk*rwiła tym, ze się nie zaszczepi
  9. Orzechowa

    Wieczny relaks - wieczne spa

    Ja też rozkminiam od kilku dni co Alka robiła. Jestem ciekawa, co ona zrobi, jak życie jej się rzeczywiście tak potoczy, że będzie miała większe mieszkanie/dom, dzieci, pracę na etacie (raczej juciuberką na miarę Zoelli nie zostanie, hajsu od rodziców chyba wiecznie też nie będzie ciągnąć). Jak ona to sobie zaplanuje? Dzieci robią turbo syf, trzeba ogarnąć rano zgraję i chatę, wyjść do pracy (ja akurat za to dziękuję pandemii, że od kilku miesięcy idę na strych do pracowni, amen to that), wrócić, zapodać obiad, posprzątać, ogarnąć dzieci na wieczór, a jeszcze super znaleźć czas i dla siebie i dla męża. I miło też nie spędzać życia przed TV tylko coś tym dzieciakom pokazać, rozwijać też siebie. Ja od miesiąca ciągnę nadgodziny, bo pracuje w big pharmie i ten okres covidowy to dla nas jakiś szał; mam swoją małą firmę i rodzinę. Ledwo ogarniam życie (ale dzięki temu mam czas na te wszystkie dziwne YTberki, bo jak klikam moją robotę to muszę mieć coś w tle i oglądam np. naszą Alkę), już nie wiem jaki mamy dzień i jak się nazywam. A Ala w tym miesiącu robiła cokolwiek innego oprócz relaksiku przez 7h i wiecznie jest zmęczona, bidulka
  10. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    E tam, to tylko urywki, poza tym mała jest mała. Moim zdaniem Loron spędza więcej quality time z Alexem niż Żulson, plus widać ogromną zmianę w Alexie od czasu, kiedy są z Juju razem. Może to się nałożyło na skok rozwojowy młodego, nie wiem, ale moim zdaniem jest taki ogarnięty właśnie przez obecność lolo w ich życiu. Gdyby był sam z piszczącą matką, kupującą szmelc z Primarka, to by dalej ledwo dukał po francusku i żywił się makaronem z brokułem. Oh, wait, sposób żywienia za bardzo mu się nie zmienił Ale ma przynajmniej ładny pokój i inne bebe do zabawy.
  11. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Jeżu, ja pamiętam jak moja kocica miała pierwszą ruję, myślałam, że UMRĘ. Ale na szczęście to była pierwsza i ostatnia u nas i teraz jest największym przytulasem ever. Poza tym chyba bardziej było mi jej żal, bo widziałam, jak się bidulka męczy, a ja jej nie potrafię pomóc - ja rozumiałam co się dzieje, nią kierował instynkt. Jak Żulson odda kota, to przy każdym następnym zwierzęciu będę dzwonić na francuski TOZ czy inny Inspektorat Weterynaryjny, przyrzekam tu wam, jak mój nick jest Orzechowa.
  12. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Ktoś ją kiedyś o to zapytał i odpisała, że rozważa. Może weźmie od Oli Rutki Ale fakt, przydałby jej się. Chociaż znając Żulice, to połowy rzeczy by nie miała, nie dodawałaby i potem marudziła, że wychodzi średnie i że to nie dla niej i najchętniej to by zwróciła.
  13. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Może osoby, które rzeczywiście mają jakichś porządnych reklamodawców (Andziaks) czy responsywnych odbiorców, którzy kupią produkt (10 minut spokoju, mamajastado na insta). Jujka "reklamuje" Desenio (gdzieś ostatnio wypłynęło, że Andziaks płacą ok. 600zł za jednego kafelka na stores), DW i jakieś buty dla dzieci. To bardzo często są firmy masowe, ktore raczej idą w barter i dodatek paru stówek na kampanię, niż będą im płacić kokosy. Kokomodżo i całe to tałatajstwo od jednego typa (kokomodżo, fitwija, helo bodżi i jeszcze coś ma jeden właściciel) też na pewno nie płaci dużo, bo reklamuje ich tysiąc osób na raz. Więc nie, Żulka nie zarabia milionów, może w dobrych miesiącach jest w stanie z tysiaka po wszystkich podatkach i opłatach dla agencji wyciągnąć, ale nie sądzę, raczej obstawiam opcję barter+kod+trochę eurasków do kieszeni.
  14. Orzechowa

    Hej szyskim tu jujka

    Jeszcze jedna opcja jest taka, że mieli naprawdę duży wkład własny - np. sprzedali mieszkanie Lorona, on miał jakieś oszczędności, dostali coś od jego rodziców i jeszcze kilka tys od jej? I wyszło sporo, więc serio mają kredyt np. na 10 lat. To rzeczywiście, za 8 im się kończy. Też sobie pomyślałam, że dorabia historię do wpadki Ja np nie chciałam być młodą matką, ale tak wyszło, że musiałam. No i spoko, nie żałuję, ale nie biegam i nie mówię, że zawsze chciałam robić studia i zapi*rdalać przy dwójce dzieci jednocześnie A Żulson jest negatywnie nastawiona na studia, bo za nic w świecie nie ogarnie niczego sensownego w jej okolicy (bo tam pewnie większość uczelni to Paryż i trzeba dojeżdżać, plus poziom wyższy) i z jej zapałem.
  15. Orzechowa

    Wieczny relaks - wieczne spa

    Też zostałabym z przyjaciółką, nawet, jakby tak ...*liła sprawę. Chociaż raczej mam takie relacje, że by mi o tym powiedziała i doradzałabym jej zakończyć jedno, zacząć drugie, ale ja moich najbliższych przyjaciół znam po 15 lat i nie ma takiej rzeczy, po której bym ich zostawiła. Z drugiej strony dziwię się Ali, że jej pasuje kiszenie się z nimi wszystkimi, przecież to jest turbotoksyczne... Wolałabym chyba dłużej przepracowywać straty, chodzić dłużej i więcej na terapię (szczególnie, że było ją na to stać), ale zamknąć porządnie jeden rozdział, niż ciągnąć to tyle czasu. Mieszka w bardzo dużym mieście, może chodzić na jakieś zajęcia, kursy w związku ze swoimi zainteresowaniami (chociażby kosmetyki naturalne), poznać tam kogoś, zaprzyjaźnić się. Ma siostrę, kuzynkę w Gdańsku, więc nie byłaby sama.
×