Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

manet.m

Zarejestrowani
  • Zawartość

    123
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

36 Excellent

Ostatnio na profilu byli

623 wyświetleń profilu
  1. Ja uznaję że seks to 51% udanego związku, łóżko scala. Tam wszystko się zaczyna i kończy. Więcej nic nie napiszę, nie ma to sensu. Te same posty i tematyka za granicą spotkały się z całkiem innym podejściem, zatem odpuszczę sobie raz na zawsze jakiekolwiek dyskusje z rodakami. Żona mi powiedziła "musiał byś stać się przy.głu.pem aby z przy.głu.pami dogadać się". Nic dodać, nic ująć. Najbardziej przykre jest to że Wy naprawdę w 95% przypadków nie potraficie czytać, cytujecie i odpowiadacie całkiem na inne wątki aniżeli zapodano. Ja o maśle, ci o rybach. Wysiadam, wysiadam. Tego już nic nie uratuje. Rozmawiam z ludźmi z klubu polarnego w okręgu lapońskim, typowe Suomi. Dlaczego pomimo łamanej angielszczyzny tam do wszystkich wszystko poprawnie dotarło i odpowiadają z sensem? Bo tam mają IQ... 2 cyfrowe... Zobaczcie sami, _Kirke, wędzi temat zamiennika dla żony a ja już jasno i wyraźnie napisałem wiele razy, że był to test. Chciałem sobie sprawdzić z czym dzisiejsi single mają aż taki problem, że wszyscy są sami! Nawet tego bez.móz.gowiec nie zrozumiał, odechciewa mi się wszystkiego. I to jest właśnie upadek - nie rżn.ąć przy.głu.pa tylko nim być. Ale dziękuję... Kilka miechów na forum i w internecie i już wiem dlaczego wszyscy są poza sobą i sami. Z Wami po prostu nie da się wytrzymać i tyle.
  2. Wszyscy się dziwą że młodzi kombinują jak mogą i że nic nie wychodzi, są nerwy, rozpady, rozstania. Pamiętacie PRL? Nie poszedłeś do pracy mając rodzinę to po Ciebie przyszli sami! Zapomnieliście już jak łatwo o wszystko było? A dziś? A dzisiaj dostajesz kredyt na mieszkanie za 300.000zł, do spłaty masz 550.000zł, doliczysz do tego czynsz na bajańskie kwoty rzędu 450-600zł i wychodzi na to że młody ma za..dalać całe życie tylko na opłaty. A za moich czasów zarabiało się powiedzmy 800-900 a czynsz wynosił 65-70zł. Dzisiaj zarabia się 2500zł a czynsz wynosi 550-700zł. Gdzie oni wszyscy mają teraz pójść? Pod mosty? No i jeszcze jedno: dzieci nie prosiły się na ten świat... Tak! Zatrybcie to w końcu, dziecko ma prawo wymagać bo to dzięki nam istnieje, sami zaprosiliśmy do chorego żywota, fajnie było robić, nie??? A teraz żal że dach nad głowę trzeba dać ... i ciągle płaczemy że te dzieci nic nie mają. Dajmuy każdemu M2 za friko to zobaczycie jak poszybują finansowo w górę.
  3. Dobrze będzie dopiero wtedy gdy ludzie zrozumieją fakty, gdy odpuszczą gdy je zrozumieją. Do gro.bu nie da się zabrać ani hajsu ani mieszkania, to po pierwsze. Po drugie, kupić dzisiaj na start mieszkanie czy dom graniczy z cudem. Czasy gdy PRL rozdawał chaty za friko dzięki którym pasać się mogli wszyscy już dawno minęły. Ludzie mający coś więcej z góry i od ręki traktują mniej mających inaczej, często gorzej. Od lat już tak jest że Ci którzy wynajmują są po prostu szm.a.tami nietylko dla rodzin. W tym wszystkim mówię cały czas o naszej mentalności, która z roku na rok jest gorsza. Polska wcale nie jest takim przyjaznym krajem jak wskazują na to media i sztuczna nagonka. Jest całkiem odwrotnie. Przez pierwsze lat 15 naszych dzieci udajemy kochanych rodziców, wszystko robimy pod/nad/dla dzieci a gdy tylko dorosną zaczynamy rujnować im życie. Mam dwie córki i syna, córki mają 16 i 18 a syn 14. Pod moim dachem moja ręka zaingeruje w ich życie tylko i wyłącznie wtedy, gdy będę widział łamanie p.ra.wa, bijatyki, przemoc i podobne. Nigdy w życiu nie zaingeruję w chwilach gdy któreś z dzieci będzie chciało żyć po swojemu. Już dawno zrozumiałem co mnie akurat... kiedyś najbardziej bolało a nie ma nic gorszego jak nie wierzyć w dorosłość własnych dzieci, w końcu ja je wychowałem. Nigdy w życiu nie wtrącę się w nic i dziś, wiem też że te dzieci gdzieś będą musiały mieszkać. Mój jedyny warunek dla każdego z dzieci jest jeden: intercyza przed ślubem orfaz to, że dożywotnio jestem współwłaścicielem mieszkań. No niestety, czasy udowodniły już wiele razy że cwaniactwo bierze śluby tylko i wyłącznie po to, aby wycyckać z majątku, tak było w wielu przypadkach bo dziś jest goło.du.piec a za rok po rozwodzie ma już 1/2 majątku, tak też ustawić się można a z życia wiem że ta prawdziwa dojrzałość nadejdzie u młodych dopiero ostro po trzydziestce. Chciałbym aby na starcie swojego życia nie zmarnowały tego życia oddając komuś to, na co ja pracowałem pół życia. To jedyne warunki i innych nie ma. Niech sobie i bu.rd.el otwierają, nie obchodzi mnie to. Zauważyłem też że, im mniej pilnowałem córki tym bardziej one same to czyniły. Dzieciom czasami trzeba zaufać. Trzeba chcieć, trzeba umieć a da się to tylko wtedy, gdy wychowamy dzieci na ludzi. Wychowamy tak aby nie dały się okantować za byle rogiem. No i dorośli, zrozumcie to w końcu: My, roczniki 60,70 a nawet i 80 ... dostawaliśmy mieszkania za friko z miasta, pamietacie? Wniosek, rok czekania i gdy były dzieci było BUM, jest M2 w środku Gdańska. Po latach udało się to wykupić za prawdziwe grosze (pamiętacie?), ja za swoje M2 zapłaciłem niespełna 11000zł w latach w których zarabiałem już około 1300-1400 miesięcznie. No ludzie! Skąd Ci modzi mają teraz natrzepać 300-400 tysięcy aby odkupić ode mnie to mieszkanie, co??
  4. Historia mi pokazała że w 85% przypadków zawsze kończyło się wojną, bo po latach zawsze znalazła się jakaś osóbka chętna na mieszkanko/domek/.działkę i inne fanty. Rodziny poznają się dobrze tylko podczas podziału majątków AMEN :-)
  5. Ja to zawsze powiadałem: Rodzice/teściowie zawsze STALI tam gdzie więcej SYPALI... i się kufafafa nie pomyliłem ...
  6. Pamiętaj: zawsze rządzi tylko ta strona która aktualnie dysponuje większą gotówką, tak było, jest io na wieki będzie i jak widać, nie tylko u mnie ale i u innych. Moja siora identycznie, cztery lata cisza, matka chora, upadała na pensyjce 400zł/m-c, synek latał, obiadki robił, czynsze płacił, remonty ... i dostał na 3.5 miecha w podzięce pokoik gdy się wnuczka urodziła a potem przyjechała córeczka zza Berlina i rzuciła ojro mamusi i mamusia pobiegła do urzęda synka wymeldować no bo po co jej taka imprezka ... teraz gdy ona ojro zlicza. Człowieka można dzisiaj za stówkę raz na miecha kupić (mowa o walucie ojro) heheheh Nie widziałem matki od 1998 roku i widzieć nie chcę, uparty jestem, co? No bo wiesz, mama wtedy mogła pojechać tu i tam i jeszcze tam i dalej aż ZA tam ... Fordem Scorpio i nie tankować. Co ona tam będzie się szlajać jakimś polonezem i lać za swoje jeszcze, nieeee???
  7. Wiesz że życie ze starymi/teściami jest często 2x droższe od życia w pojedynkę? Mi znikało na taką imprezę kiedyś 500-600zł na miecha (lata 00-05) i wiesz co? Mieszkanie wtedy można było bez problemu wynająć za 400-450 heheh więc takie ZRZUĆMY SIĘ może oznaczać tyle samo co IDŹCIE Z TORBAMI. Mało tro razy wyścianowali mnie z kolacji albo obiadu? A chemia to ginęła jak u niemców w marketach gdy otworzyli granice po 1990 hehhe (bez wizowy ruch). Mieszkanie z rodzicami/teściami często = nie podupcysz; nie pośpisz; nie pojesz; nie popijesz... a woda za którą zapłacisz i tak będzie limitowana, mi trąbili za plecami "w kopalni pracuje, słyszysz jak się pluszcze już godzinę?" I w którym miejscu jest taniej? heheh
  8. I wierz mi na słowo honoru że też i to nie żart! Po prostu starsze pokolenia za dużo się wp...dalają w nie swoje sprawy i dzięki czemu są przyczyną przyczyny wielu rozwodów. Imbecylowo nie trybi że ma dzieci dorosłe, bez względu na to od której strony owe imbecylowo pochodzi.
  9. Teściowe są najlepsze tylko wtedy, gdy są dwa i pół metra pod ziemią... a mieszkanie nigdy nie będzie jej tylko synka synusia co u mamusi mieszkać musiał bo na stancję nie zarobił... a teraz mamunia mamusia będzie żywot synka rzeźbić! PS. Ona ma jeszcze imię? No, chodzi mi o zapodawczynię wątku? Teściowa zwraca się po imieniu czy już w trybie bezosobowym typu: powiedz jej; a ona zrobiła?; a ona posłuchała? a ona tamto? a ona to? Mając chatę od teściów i z teściami będzie miała dom ale... do sprzątania i pilnowania a po rozwodzie i tak wylezie z pustą walichą no bo jak to ... cudo syneczka okraść chcą?? Mama nie daaaa....
  10. Dziewczyno, to norma, tak jest wszędzie i jest już normą dlatego wymyślono frazę: z rodziną najlepiej tylko na zdjęciu i tylko w środku aby z kantów Ciebie nie obcięli. Fałszywość to chleb powszedni 98.5% tegoż narodu, przyzwyczaj się bo nigdy nie minie. Karm ich tym samym, usmiech w dziób, kos.a w plecy ... hehe
  11. manet.m

    Nieśmiały, ma mnie gdzieś czy co?

    Szczęściara, nie doszukuj się dziury w całym. Gdy ja poznałem moją żonę a było to w 1996 roku i gdy wtedy zaczęła trajkotać jak wolna europa to do dziś kufafaffa nie mogę znaleźć wyłącznika oprócz chwilowego pauzownika (przy minecie tylko mruczy, nie ujada) a poza tematem wyrkowania to gdy włączymy sie rano to wyłączyć wieczorem nie możemy. Czasami nie rozumiem jak to w ogóle możliwe, nigdy w zyciu nie miałem z nią nawet pół minuty ciszy, nawet na kib.lu gdy dłużej w ciszy posiedzę to zaraz słyszę: żyjesz?
  12. manet.m

    Stres przed pierwszym spotkaniem w realu

    To znak na to że jesteś zdrowa, głowa do góry, cycki w przód, uśmiech i niczym się nie przejmuj. Po drugiej stronie on będzie miał to samo, facet jedynie umie umiejętniej to ukrywać.
  13. Miarą wartości seks w podstawówce? Naprawdę tak napisałem? Widzisz? Sama widzisz że nic a nic do Ciebie nie dotarło, jak grochem o ścianę. Pozowlę sobie zatem dać na luz i proszę nie pisz już nic do mnie, nie będe odpowiadał, nie umiem. Nie umiem tak aby dotarło bo... i takl swoje wymyślisz, swoje wstawisz i tylko swoje uznasz za słuszne a i tak czytanego "czyjegoś" nie zatrybisz. Miara wartości? Ja... wymyśliłbym jak już coś to "miara sprawnego dojrzewania, dorastania" no ale "wartości"? Nauczę się szybko p..dolić = jestem więcej wart? hehehe Ślimak do mnie pisze? heh Naprawdę nie zatrybiłaś że kiedyś 20-sto latek zachowywał się i robił to co ... dzisiejszy 30-sto latek? Że... kiedyś 15-sto latek często swoim zachowaniem, ilorazem inteligencji i podejściem do żywia przeskakiwał o kilka lat do przodu dzisiejszego 25-cio latka? Ale nie martw się... Najprawdopodobniej nie będziesz miała z tym problemu albowiem nigdy nie osiągniesz omawianego wieku, widać to po sposobie rozumowania tego, co do Ciebie piszę... Wybacz za prawdę... Ty po prostu nie rozumiesz co ja mówię...
  14. Kiedyś człowiek szybciej dorastał i docierał do czegoś, do czego połowa dzisiaj nie dotrze wcale bo... dorastał. Seks pełną parą pod koniec szkoły podstawowej plus jego początki kilka lat wcześniej nie były niczym nadzwyczajnym, u nikogo, nigdzie a dzisiaj na wieść że ma się żonę od 20lat wszyscy robią wielkie gały. Tym się właśnie różnią stare roczniki.
  15. Pissnąąłem to w piątek o godz. 16 po dokładnie 20 latach i 2 miesiącach. Ale mam teraz jazdę, na stole mam całą paczkę fajeczek a obok dwie paczki tabletek. Nazwy nie podam bo zaraz powiedzą że reklamę robię ale to te do ssania w niebieskich opakowaniach rodem ze Szwecji, jedne miętowe a drugie owocowe. No, jak na razie ciągnę, ciężko ale idzie. Pierwsze efekty już są i w szoku jestem. Ludzie, podtrzymajcie mnie na duchu, ale korci ta paczuszka obok, już otwarta, przed chwilą był ja na "klopie" no i chciał odpalić ale jakoś wytrzymał - ja piestuuu normalnie nie mogę ... No szlag mnie już trafiał bo 2 x 13.50zł dziennie na fajeczki z torbami mnie już zaczęło puszczać... A efekty po pełnych 48h już widać... 1) żona mówi że od 2 dni nie chrapię 2) przespane 2 pełne noce jak nigdy (zawsze budziłem się na kipa ze 4,5 razy) 3) pościel sucha (zawsze budziłem się spocony jak pies po deptaniu su.ki) 4) zmienił się smak kawy, ale ta moja kawa niedobra, serio mówię, była kwaśna, smakowała mi a nagle po odstawieniu nikotynki smak jest nie do przełknięcia 5) serce wieczorem bije o połowę wolniej, zawsze zapitalało a teraz puka spokojniej Z piątku na sobotę była katastrofa. Już około godz.1 w nocy myślałem że mi płucka rozwali, ból jakiego nigdy nie miałem, jakby mi ktoś zapakował watę nasączoną benzynką i podjarał wewnątrz. Piekło prawdziwe... Nad ranem zaczęło się coś jeszcze innego, zaczęła odbijać mi się flegma, zielono szara galareta o konstystencji prawie że ptasiego mleczka, jest tego po uszy. średnio co 4,5,6minut od wtedy do teraz wypluwam oderwaną galaretę. Ludzie, szok prawdziwy ile tego syfu w człowieku siedzi. Kolejne zmiany to zapach potu, jest tragedia prawdziwa. Pod pachami mam popielniczkę nasiączoną wodą, identyczny zapach. Znacie jakieś herbatki tanie na oczyszczanie organizmu z toksyn? A prawe płucko z przodu to ładnie boli, ładnie, gdy klej w środku miało to cisza była, mam tylko nadzieję że się nie rozdupcy bez kleju. Uparłem się, uparłem że rzucę to w pissttuuuu raz na zawsze, to moje trzecie podejście.... A tabletki jak na razie dobrze działają, mam dawkę 4mg i walę od razu dwie sztuki bo jedna to za mało a idzie tego ohhhh, już 4 paczkę ssam (20szt. w opakowaniu). Najgorzej jest wygrać z przyzwyczajeniami no bo jak to? Kawa bez kipa? Klop bez kawy i kipa? Ehhh, ten odruch jest mas.akr.yczny! Przyjąłem sposób tym razem inny, oby do 12-stej a potem oby do 15-stej a potem oby do 17 jak żona wróci z roboty a potem oby do kolacji a od kolacji oby do fajrantu czyli do 22 a od 22 oby do pobódki i tak dalej ... i w końcu coś działa. Jeśli dzisiaj z otwartą pełną ramką na stole wytrzymam do 17 to jestem gość zwłaszcza że jestem teraz sam i nikt a nikt mnie nie pilnuje.
×