Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sandra1983

Zarejestrowani
  • Zawartość

    670
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

145 Excellent

Ostatnio na profilu byli

1972 wyświetleń profilu
  1. Sandra1983

    Siła HEJTU...

    W sumie bardzo mądra wypowiedź. Dziękuję Ci za nią
  2. Sandra1983

    Siła HEJTU...

    Książkę już zaczęłam. Taki kop w tyłek tak na mnie działa. Pierwszy rozdział prawie jest bohaterki same pchają się pod pióro, aż się proszą to pisze. Na pewno będzie rozdział o hejcie na forum.
  3. Sandra1983

    Siła HEJTU...

    Witajcie, naszło mnie na taki temat pożegnalny, bo sama doświadczyłam na tym forum hejtu. Wydawałoby się, że słowa zupełnie obcych ludzi nam zwisają, totalnie mamy je gdzieś, po prostu ignorujemy to co piszą hejterzy. Czy zawsze tak jest? Czy to dla Was takie proste? Jakie są Wasze doświadczenia z hejtem na forum? Dotknął Was mocno osobiście? Jakie praktyki stosowali hejterzy? Potrafiliście to olać totalnie? Jak Wy sobie z tym radzicie? Gdy ktoś wywleka brudy, jakieś fakty które o Was zna, wyczytał i wykorzystuje przeciw Wam... Trzeba mieć tu grubą skórę, jak widać nie każdy się nadaje. Ja zostałam zwyzywana, oskarżona o najgorsze, zmieszana z błotem. Do tego dochodzą prześladowania na prywatnych wiadomościach, naruszanie prywatności... Groźby i zastraszanie. A starałam się nikomu krzywdy nie zrobić. Gdy jest się wrażliwym człowiekiem, ciężko sobie z tym radzić. I po prostu odechciewa się być na forum. Mimo że część ludzi tutaj jest naprawdę super, i szkoda tych "znajomości"... Czy przy doświadczeniu mega hejtu najlepiej wtedy zniknąć? Zastanawiam się. Przecież hejterzy wtedy wygrają... Wobec tego szarpać się z nimi, szargać sobie nerwy? Dziękuję tym z którymi pisałam na forum. Tym, którzy mi pomogli. Wymiana myśli, opinii, czasem dającej do myślenia krytyki, zabawnych uwag, pikantnych flircików. Dzięki za wszystkie pozytywne prywatne rozmowy. Dały mi dużo fajnych doświadczeń. W różnych sferach życia Dziękuję też tym, którzy pomogli mi technicznie w kryzysie, gdy wszystko się sypało, gdy zostałam zaatakowana, dzięki za nieocenioną pomoc. Kto ma wiedzieć że o niego chodzi, ten wie. Trzymajcie się zdrowo w tych ciężkich czasach! Sandra
  4. Nie wiem czy on też podpadł. Nie sądzę.
  5. Czyżbym na na bardzo czarnej liście? Pierwsza?
  6. To cóż, próbuj. Argumenty na NIE mi się wyczerpały. Życzę Ci byś znalazł swoje szczęście i po drodze nikogo nie skrzywdził. Pozdrawiam serdecznie i uciekam
  7. Inteligentny z Ciebie człowiek. To widać. Może dlatego dwa lata szukasz tej swojej wymarzonej osoby i nie możesz znaleźć takiej, która spełni Twoje oczekiwania. Inteligentna, uczuciowa, ale jednocześnie chętna na relację z żonatym i dzieciatym mężczyzną. Takie kobiety będą raczej szukać faceta jak Ty, ale do związku, na życie. A nie to takiej dziwnej relacji, ni to czysta przyjaźń, ni miłość.
  8. To wszystko Twój wybór, Twoje życie i decyzje. Kim ja jestem, by wskazywać Ci drogę? Chciałam tylko Ci naświetlić, co może czaić się za zakrętem ścieżki, na którą chcesz wkroczyć. Żebyś szedł nią, świadomy możliwych niebezpieczeństw. A gdy się poturbujesz, pokaleczysz, doświadczysz tego wszystkiego nieznanego, emocjonującego, i kiedy skończy sie to tak, jak mówiłam i wszystkiego pożałujesz, możesz do mnie wtedy napisać, że miałam rację. Wiesz, ja naprawdę życzę Ci wszystkiego dobrego
  9. Rozumiem Ciebie i wsłu...ę się w Twoje emocje. Bo jakbym widziała siebie sprzed lat w Twoim odbiciu. Odnoszę się do tych emocji okrutnie bo one są okrutne. Nie chcesz by byly. Idealizujesz. Ale sa. Potrafią człowieka zmiażdżyć. Wycisnąć ostatnią krople energii i radości życia. Tak myślisz, takie przyjąłes zalozenie. Ale nie wiesz jak rozwinie się relacja w którą wejdziesz. Pisałeś o flircie, zauroczeniu. To prowadzi do chęci seksu. Zaprzeczysz? Chyba że jesteś taki twardy i ostanowjsz sobie że nie to nie. Nie wejdziesz w seks i koniec. To nie jest łatwe. Jesteśmy tylko ludźmi. Szukamy bliskości. Też fizycznej. Jesteś uczuciowy. Nie wierzę że jeśli się zakochasz, nie będziesz chciał kochać się z tą kobietą. Być może tak właśnie mówię. Bo niemożliwe by to nie skonczylo się cierpieniem. Tak, mam pewność że są tylko te dwa finały. Dla człowieka uczuciowego który znajdzie poza związkiem bratnia duszę i się zauroczy, zakocha. Emocje nie działają jak zaprojektowany algorytm, tak jak go napiszesz. Działają jak chcą. Nie przewidzisz do końca tego, co z Tobą zrobią. A mogą Cię przeczołgać. Jaki Ty widzisz inne możliwe, pozytywne zakończenie?
  10. Te emocje są przereklamowane. Jeśli się uprzesz to sam się przekonasz. Zakończenia możliwe będą dwa. 1. Rozwód, rozbicie rodziny, cierpienie żony i dziecka. I Twoj związek z nową osobą w której się zakochasz. Moze odnajdziesz szczęście ale jakim kosztem. 2. Romans przez jakiś czas, który w końcu zakończysz bo nie da się dłużej żyć podwójnym życiem przy Twojej wrażliwości. Zakończysz to i będziesz miał złamane serce. Zostaniesz przy żonie, nie będąc szczęśliwym i będziesz żałował że w ogóle cokolwiek zacząłeś. I będziesz marzył by cofnąć czas. A nie da się. Uwierz mi, wiem co mówię. Tu nie ma miejsca na dobre zakończenie. Dlatego nie polecam.
  11. Zastanów się trzy razy nim staniesz nad przepaścią i zrobisz ten krok. Spadanie daje adrenaline jest ekscytujące. Ale lądowanie jest bardzo bolesne. Uwierz. To niemożliwe by Twoja rodzina wtedy nie ucierpiała. Jeśli w coś wejdziesz i się zakochasz, nic nie będzie już takie jak wcześniej. Nawet ta dobra żoną obok nie będzie już taką fajną, bo będziesz chciał zasypiać i budzić się przy kimś innym. Tego chcesz?
  12. Ja uważam że powinieneś się zastanowić czego tak naprawdę chcesz. Jeśli jesteś taki uczuciowy to na pewno wiesz do czego te uczucia mogą doprowadzić. Zaczyna się od zainteresowania, adoracja, flirt, bliskość, to wszystko o czym piszesz. Gdy znajdziesz taka osobę, będzie zauroczenie, to już tylko krok do zdrady i seksu. To niemal wtedy nieuniknione. Może tego właśnie szukasz? Na pewno bym się z osobą w Twoim usposobieniu dogadała bo też jestem typem melancholiczno uczuciowym ale nie weszlabym nigdy w takie coś, wiedząc że facet ma żonę i dziecko. Rozbicie komuś rodziny, Nawet na jego życzenie, to ciężki życiowy bagaż. Jak to odniesiesz do swojego związku małżeńskiego? Na koniec poradzę Ci byś poszukał sobie na kryzys wieku średniego jakieś pasji.
  13. Sandra1983

    Jest niedziela i jakiś ... wierci.

    racja, wiele wybacza. Gorzej z wybaczeniem sobie samemu zesz.macenia się. Ja z tym bym miała problem. Staram się żyć według swoich zasad i wartości, mimo że świat i otoczenie tolerowaliby dużo.
  14. Sandra1983

    Jest niedziela i jakiś ... wierci.

    Dlaczego zakładasz że nie mam własnego nazwiska od urodzenia?
  15. Sandra1983

    Jest niedziela i jakiś ... wierci.

    jednak nie dla każdego Bennie szanuję Twoje podejście, ale mam inne
×