Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lady S

Zarejestrowani
  • Zawartość

    686
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

91 Excellent

5 obserwujących

O Lady S

  • Urodziny 2 Listopad

Ostatnio na profilu byli

5030 wyświetleń profilu
  1. Lady S

    wies kontra miasto - opinia blogerki

    O, właśnie zapomniałam dodać kolejnych minusów wsi - wysokie koszty utrzymania całego domu, często trzeba też zadbać o palenie w piecu - ogromne podwórko do sprzątania, ogarnianie żywopłotu, roślin, pielenie, przesadzanie, czyszczenie kostki, zamiatanie liści, odśnieżanie - komary, kleszcze, osy, muchy i inne robactwo na każdym kroku Wydaje mi się, że to mówienie, że "Hałas od zwierzątek i kosiarka to nic w porównaniu do tego co masz w bloku" dotyczy tylko tych zwierzątek, o których mówiłaś. Pieski i kotki. Natomiast gdy pomieszkasz dodatkowo w otoczeniu perlików, indyków, kogutów, kur, owiec, koni i krów to nie ma ani jednej chwili, kiedy coś nie gdaka, kwacze, wyje, beczy, muczy, rży, wrzeszczy, szczeka. Zazdroszczę, jak ktoś mieszka na wsi i faktycznie ma jakąś ciszę.
  2. Lady S

    wies kontra miasto - opinia blogerki

    Introwertyk i artysta tutaj. Zdecydowanie wolę miasto. Większość życia spędziłam na wsi i ja już podziękuję, definitywnie nie da się tego znieść. - ograniczeni ludzie, bardzo prości i często nietolerancyjni, bez wykształcenia - hałas (zwierząt, traktorów, kosiarek) - brak prywatności, każdy Cię zna i o Tobie plotkuje, jak mieszkasz z rodziną to rodzina wszystko wie o wszystkim - często smród (zwierzęta, kompost, gnój) - brak możliwości rozwoju (szkoły mają niski poziom, brak dostępu do kin, teatrów, jedyne co można znaleźć to czasami biblioteki o bardzo ograniczonych zasobach) - brak rozrywek (basen, galerie sztuki, masa rzeczy, która jest w miastach) - brak sklepów z dobrym towarem (nie, na wsi nie ma super warzyw ani owoców, najczęściej wręcz przeciwnie, chyba że sam sobie takie w ogródku hodujesz, nie ma też prawie żadnego wyboru, a o bardziej eko czy wege rzeczach to można pomarzyć, bo to nie istnieje tutaj) Ogólnie meh. W mieście się zakochałam od pierwszego wejrzenia.
  3. Przez większość życia byłam pewna, że kompletnie się nie zgadza, jestem totalnym przeciwieństwem, nie pasuje. A teraz myślę, że doskonale mnie określa, choć nie w powierzchownym sensie.
  4. Lady S

    Mój kulturalny temat

    I kolejna gównoburza się święci.
  5. Powodzenia. Kill them with kindness. Mili ludzie to najlepsi ludzie.
  6. Lady S

    Czy inne kobiety/dziewczyny też tak muszą?

    A zdarza mi się, Stała. Gibkie mam ciało.
  7. Lady S

    Czy inne kobiety/dziewczyny też tak muszą?

    Mnie to ani nie dziwi ani nie obrzydza, sama tak czasem robię z wygody, ale staram się nie przy obcych ludziach.
  8. Lady S

    Jak poderwać kasjerkę z Żabki

    Odmowa to często jest po prostu odmowa.
  9. Lady S

    CO DZIS NA OBIAD ZDJECIE

    Ostre czerwone curry z ryżem.
  10. Lady S

    Seks i masturbacja z depresja

    Też nie rozumiem co to ma do mojej wypowiedzi.
  11. Lady S

    Co dziś na obiad ?

    Jakaś wariacja zupy soczewicowej. Pikantna, gorąca, w sam raz po ośmiogodzinnej podróży.
  12. Lady S

    Seks i masturbacja z depresja

    Przez wiele lat depresji miałam bardzo znikome libido. Kiedy się zakochałam to się zmieniło. Dużo endorfin, nowych emocji i libido znacznie się zmieniło. Pomimo że biorę wiele leków. Nawet kiedy się źle psychicznie czułam, chciałam się kochać - zapewnia mi to wiele uspokajających odczuć. Właściwie wtedy przeżyliśmy najlepszy, najbardziej czuły seks. Na masturbacje nigdy nie miałam ochoty.
×