Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ta_kruszynka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    128
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

19 Good

Ostatnio na profilu byli

578 wyświetleń profilu
  1. Nie zgodzę się, nie dałam się wpełnić zbałamucić. Dałabym się zbałamucić gdybym została wykorzystana. A do tego nie doszło dla przypomnienia. No może jedynie długo się naczekałam. Ale to jest do przeżycia naprawdę.
  2. Człowiek ma to do siebie,że gdy spotykają go dziwne nie logiczne sytacje - szuka odpowiedzi na dlaczego ..To naturalne że chciałabym to zrozumieć. I naturalne że jestem ciekawa co do cholery miał w głowie ktoś kto mnie zwodził 2 lata. ta wiedza pozwoliłaby mi się uspokoić ... a takto się zastanawiam ,,a czemu to czemu tamto ..a co on teraz ..."
  3. Najgorsze,że ofiara to empata i serio oszczerstwa są raniące... mnie bolało,że zarzucił mi coś co sam robił, czyli że niby ja go traktowałam jak opcje ...Ja ? To nie ja się umawiałam z innymi na randki. To że nie wierzy w koleżeństwo damsko męskie to już jego problem. I to nie ja opowiadałam o innych chłopakach. I wreszcie to ja zapraszałam na spotkania tak długi czas ... A ten mi mówi,że to ja,, jestem toksyczna" ... Naprawdę chciał,żebym poczuła się warta odrzucenia ... i to jest okrutne ... Ciekawa jestem, czy sam wierzy w te swoje kłamstwa i oszczerstwa O.o...mega mnie to ciekawi ..
  4. czyli też padłeś ofiarą atencjusza/szki. No nic, to lekcja dla nas... że nie warto tracić czasu na internetowe znajomości..jeśli ktoś ich nie chce w porę przenieść w rzeczywistość. Ja też oszukiwałam samą siebie, że może jednak mu zależy. A jednak ...gdyby zależalo nie robiłby łaski z spotkaniem. Najgorsze,że on na koniec próbował mi wmówić,że to moja wina,że on się ze mną nie spotykał jeszcze tacy ludzie wpędzają w dół ...
  5. Nie psycholką. Ewentualnie mam jakieś masochistyczne skłonności,że pomimo tego, że cierpię w danej relacji to i tak ciężko mi zrezygnować... No i byłam zakochana. A miłość czyni człowieka ślepym, i widzi się to co chce się widzieć ale oprzytomniałam i to co on nazwał ,,kładzeniem CH**a" ja widzę jako odzyskanie godności. I on w głębi duszy o tym wie. Mam nadzieję że on wierzy we własne kłamstwa o oszczerstwa ? Bo mi próbował wmówić,że to -ja traktowałam go jak opcje Co nie było prawdą.
  6. Pisałam z chłopakiem 2 lata. Nigdy się nie spotkaliśmy na żywo, nie doszło do spotkania pomimo moich zaproszeń, pomimo jego propozycji ,, moglibyśmy" gdy przychodziło co do czego on miał zawsze jakieś dobre wymówki. A w najlepszym razie gdy byłam w jego mieście proponował żebym wpadła na netlifxa .. Nie wpadłam nigdy. Nie chciałam zostać tak potraktowana. Liczyłam na coś wiecej. Wiedział że czuje coś więcej, bo dawałam mu sygnały, robiłam się zazdrosna gdy mówił o innych dziewczynach. Że np tęskni za jakąś... albo że jakaś go aktualnie odrzuciła.. w takich momentach chciałam go sobie odpuścić, ale on mnie zatrzymywał takimi słodkimi treściami wiadomości,że ,,mu zależy na mnie, że z żadna dziewczyna tak dobrze mu się nie rozmawiało". Dodam,że ta znajomość była jednostronna, ja się interesowałam nim, on mówił 90% czasu o sobie ...A potem znów ,on dawał powody do zazdrości ... po 2 latach takiego zwodzenia przestałam być masochistką i już przestałam zabiegać o niego.Mialam dosyć tej opery mydlanej, jednostronnego zabiegania w nieskończoność, tego że ktoś robi mi łaskę z spotkaniami, tego że ktoś jawnie wzbudza we mnie poczucie niepewności i zazdrości Więc gdy znów mnie zapraszał na spotkanie, nie chciałam być wystawiona do wiatru po raz kolejny. Odmówiłam. To powiedział że przyjedzie do mnie. Zrobił to w formie szantażu ,,podaj adres to jeszcze dziś przyjadę albo nie odzywaj się do mnie już nigdy" Nie uległam temu szantażowi. 2 lata typ mnie zwodził a nagle chciał mnie na zawołanie..dziś i teraz ... więc powiedziałam,że może za jakiś czas. I poraz pierwszy jawnie spotkałam się z innym kolegą. (Po koleżeńsku najlepsze, że to nawet nie była randka) myślałam nad tym,czy to nie była przypadkiem moja na poziomie podświadomości zemsta ..czy może bardziej próbowałam odzyskać godność tym ..że już dłużej nie będę czekać ...chyba obydwa na raz nie będę was kłamać. i jak on zareagował na to moje spotkanie z kolegą? 1.) próbował wmówić mi,że to moja wina,że nigdy się nie spotkaliśmy bo ,,bawiłam się w kotka i myszkę" 2.) Oczernil mnie,że traktowałam go jak opcje od początku...co nie było prawdą - bo nie spotykałam się na randki z żadnym chłopakiem. W moim życiu byli jedynie koledzy z którymi nic mnie nie łączyło. 3.) Obrażał mnie,że,, jestem głupia" że ,,kiedy on wreszcie się stara to ja kładę takiego ch**a" i już nie traktuje mnie poważnie (jakby kiedykolwiek poza stosem słodkich wiadomości traktował mnie poważnie? Nigdy nie traktował mnie poważnie. ..dodam,że jego staranie się polegało na znów obiecywaniu mi spotkania). 4.) Sam się przyznał,że, od początku traktował mnie tylko jako koleżankę- ale ja dawałam dziwne sygnały że chce coś więcej, nie jest zły ani zazdrosny". Skoro nie był zły ani zazdrosny to po co mnie obrażał, przeklinał, się wściekał, wyśmiewał mnie ..a na końcu powiedział ,,nara" i mnie zablokował wszędzie .. Porzucił mnie, gdy ja poszłam porozum do głowy by już nie czekać ... Moje pytanie, jak myślicie; Był bardziej zazdrosny czy bardziej wściekły,że jego opcja przestała tak lojalnie, na niego czekać na tej ławce rezerwowych ? Bo tak sobie pomyslałam po tym wszystkim,że gdybym była tą opcją i nie traktował mnie poważnie, to raczej nie powinno było go ruszać to,że się spotkałam z jakimś kolegą na mieście ..a on tak emocjonalnie zareagował ... Co myślicie ? Bo ja już mam mętlik w głowie ...
  7. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    nie umiesz się odnieść do dyskusji, piszesz jakieś bzdury to wy*rdalaj, nikt cię tu nie chce.
  8. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    obyś dostała w ten pysk
  9. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    A to jest obowiązkowe by komuś dziękować? Będę dziękować komu mi się podoba. i h*j mnie obchodzi, że sobie tak piszesz z kimś tam. Jeśli włączasz w tą specyficzną gadkę nie na temat mnie, to po h*j ? Nudzi ci się ? Jesteś z*ebem szukającym zaczepkę na kafeteri ? to widzisz. Na inne reakcje nie licz.
  10. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    Na potrzeby. I nie będę wymieniać na jakie. Nie będę się tłumaczyć. ale masz rację, coś za coś ... jak tak dalej będę pracować ..dostanę do głowy 🥺
  11. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    No mówię,że jesteś cymbałem. dostał 50m2 za friko a ma kredyt.
  12. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    Dokładnie takich zrytych rodziców mam. na moich urodzinach nie pytają jakie ja mam plany i nie życzą mi żebym spełniała swoje marzenia, ale mi coś narzucają co mam zrobić, i opowiadają o swoich planach na najbliższą emeryture, co będę zwiedzać ect I mi zostało to przekonanie w głowie jak mówisz,, że nie jestem ważna i że nie zasługuje na wypoczynek" że może jak ten licencjat zrobię to może wtedy sobie zasłuże ... a potem będzie coś kolejnego .. Bo zawsze tak było ,,teraz szkoła a nie przyjemności" ,zteraz matura a nie przyjemności" teraz studia a nie przyjemności, teraz praca a nie przyjemności, teraz licencjat a nie przyjemności ... Ja...e nigdy nie miałam przyjemności. Znaczy ostatni raz miałam te tygodniowe wakacje 8 lat temu. Ale to pamiętam że wtedy też byli obrażeni jak wróciłam z wakacji ... Są mega toksyczni ... Jak ktoś takich rodziców nie miał to wręcz by nie uwierzył ..
  13. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    Chyba ty. Jeśli nie potrafisz odnieść się do głównego tematu, ale w zamian chcesz kogoś hejtować to możesz sobie swoje komentarze wsadzić w d*PE.
  14. Ta_kruszynka

    Nie miałam wakacji od 8 lat

    Ale co wy macie z tym zgadywaniem, czy posądzaniem ludzi o robienie czegoś czego nie robią Otuż NIE. Nie robię sobie operacje plastyczne. Akurat nie muszę, nic bym w sobie nie zmieniła
×