Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Optymistka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    230
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

27 Excellent

Ostatnio na profilu byli

417 wyświetleń profilu
  1. Może nie tyle spięta, co raczej za stara na to forum. Za moich czasów inaczej się myślało, pisało i podchodziło do świata. Ale Twój post sprawił, że zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie jest sens w ogóle tu zaglądać. Może lepiej zamknąć się na to, co się dzieje wokół i żyć w sprawdzonym towarzystwie, wyłączyć internet i kompletnie odciąć się od tego, co mnie denerwuje. Pomyśl może tylko, tak z szacunku do poprzednich pokoleń, że byli kiedyś ludzie, którzy walczyli i ginęli za to, żebyś w ogóle miała możliwość znać język polski. Nie jestem językoznawcą, sama na pewno walnę byka tu i tam, ale mówienie, że ma się w dupie pisanie poprawną polszczyzną jest mega słabe. Tyle ode mnie. Pozostanę jednak przy rozmowach z doświadczonymi i wykształconymi w kierunku ginekologii i położnictwa osobami, a wymianę poglądów i doświadczeń zostawię na spotkania z przyjaciółką. Jeśli kogoś kręci upewnianie się w bzdurach, zabobonach i naiwnych relacjach z macierzyństwa, to spoko.
  2. Wstydzić się zapytać lekarza prowadzącego ciążę, serio? Ten człowiek będzie widział Twoje krocze w paskudnym stanie i wstydzisz się zapytać o cokolwiek? Ok, czy można uprawiać seks analny jeszcze rozumiem, ale pytania o spanie na brzuchu nie. Do lekarza chodzimy przygotowani, pytania i wątpliwości warto spisać, by nie musieć potem pytać w necie ludzi, którzy mają prawo nie wiedzieć albo mieć złe informacje. Polowkowe, jak sama nazwa wskazuje, robi się od 20 tc. Skąd taki wymóg? Ano stąd, że im dziecko większe, tym lepiej widać je na usg. Jeśli będzie miało jakieś poważne wady, to do 22 tc można będzie przerwać ciążę. Stąd przedział 20-22. Proste. Niemniej jednak ja, mając wątpliwości, a miałam już jedną poważną, nie radziłabym się na forum, a zapytała innego lekarza albo chociaż położną. Po co ta złośliwość, pytasz. Moja złośliwość wynika z braku cierpliwości do ludzi, którzy swoją bezmyślnoscią kłują po oczach. Nie brak ich tutaj, ale są też fajne osoby i dlatego zostaję. Uwierz, moje posty są i tak bardzo wyważone w porównaniu do tego, co myślę o osobach szukających porad medycznych na forum. A, mały edit: "wszystkowiedząca" pisze się razem, podobnie jak używa przecinków i kropek.
  3. To przestań myśleć. Rób cokolwiek, byle nie myśleć. Mówię to z własnego doświadczenia. Później będzie łatwiej i nie będziesz tak schizować.
  4. Nawet w ulotce jest napisane, żeby w razie takich sytuacji stosować antykoncepcję mechaniczną - czyli gumy. Ale chyba niektórzy rozumieją to jako "mechanicznie wyciągnę fujarę przed końcem"
  5. Z dupą nie ma żartów, powiedział mi kiedyś kumpel. Miał rację. Jak używasz dupy, to powinnaś wiedzieć, że tylko po wasektomii nie zajdziesz na pewno w ciążę. Dobrze ktoś napisał, że nawet przy antykoncepcji trzeba się liczyć z tym małym procentem. Wpadka? Bożesz Ty mój, jak w XXI wieku można wpaść? Przecież chyba na całym świecie ludzie wiedzą, skąd się biorą dzieci. A najbardziej mnie śmieszy wpadka z mężem lub stałym partnerem.
  6. Poszukaj na temat niepłodności, to się dowiesz, że niektórym bardzo trudno zajść w ciążę. Nie musisz daleko szukać, poczytaj co tu piszą kobiety, które nie mogą od wielu miesięcy albo lat. To że Ty zaszłas, nawet się nie starając i "pykło" (swoją drogą, piękna historia, zwłaszcza z błędem orto), nie znaczy, że łatwo jest zajść w ciążę. Niepłodność jest coraz bardziej postępującym zagrożeniem naszych czasów, więc ciesz się, że Tobie pyka.
  7. Też nie mogę uwierzyć. Jedna mi powiedziała, że tabletka zawiodła i widziałam po oczach, że nie kłamie. To była jedna kobieta za moje 32 lata życia. Pasuje do statystyk WIARYGODNEJ antykoncepcji, czyli 0.5-1%. Prezerwatywy mają chyba 3-4%, ale to i tak za mało na te hasełka "wpadłam". Jakoś ja nie wpadłam przez tyle lat ani żadna znana mi koleżanka, o której wiem, że używała pigułek albo spiralki. Prezerwatywy są dla mnie w większości o kant dupy, bo wystarczy cokolwiek, otarcie, niewłaściwe zdjęcie jej i już. Chyba, że ktoś ma taaaaakie doświadczenie, że założenie i zdjęcie gumki to dla niego jak mycie zębów.
  8. A nie lepiej było zapytać ginekologa na wizycie? Ja mam w telefonie całą listę pytań do swojej i zamiast szukać po necie i pytać osoby, które nie skończyły medycyny i nie mają doświadczenia, pytam osoby, która jest upoważniona do udzielania porad. Jeśli już pytałaś i wiesz, że jest ok, to po co pytasz na forum? Forum jest od wymiany doświadczeń i poglądów, nie od porad medycznych. Ja dzisiaj z rana poczułam totalnie dziecko pod ręką... Było go takie uczucie grozy i piękna na raz, bo raz, że dotknęłam takiego maleństwa, a dwa że to moje maleństwo. Trzymając się wodnych porównań, to było (psychicznie) jak oglądanie wielorybów, które trochę wynurzają się z oceanu Oniesmiela ten rozmiar i majestat, ale jest to piękny widok. Fizycznie - nadal jak zbierające się bąki.
  9. Nie spotkałam osobiście, ale miałam nadzieję, że 13.10 uda nam się przegnać największego mizogina w kraju razem z jego kolegami. Nie udało się. Prezes i jego przyjaciele nadal nienawidzą kobiet i dobrze się mają.
  10. Oczywiście, znam temat, moja firma współpracuje z instytucją państwową. Stare raszple są gorszymi olewuskami niż te młode. Ale to młode siedzą w domu w ciąży, to one są najgorsze, nie babsko, które patrząc Ci w oczy powie "Nie wiem, niech się pani sama dowie, ja mam teraz przerwę" i ostentacyjnie wraca do pączka i kawusi. Tak, to zdecydowanie matki działają na szkodę państwa.
  11. Bo kobieta kobiecie zazdrości. Zamiast kibicować i wspierać, zazdrości. Zobacz na wszystko. Odniosła sukces zawodowy? Pewnie na kolanach. Ma super męża? Pff, taki pantoflarz. Ma dwójkę ślicznych dzieci? Zakopana w pieluchach kura domowa. Jest duszą towarzystwa i ludzie ją lubią? Na pewno wszystkim dupy daje. Ma taki komfort, że może siedzieć w domu w ciąży? Zabiera nam NASZE PIENIĄDZE! Nadal nikt nie odpowiedział mi na mój zarzut w stronę leserów na cztero, pięciodniowych zwolnieniach na grypę. Bo to kobiety w ciąży są najgorsze.
  12. Pozdrawiam wszystkie ciężko pracujące. Na miejscu waszych szefów wywaliłabym was na zbity pysk za siedzenie w necie na forum. Widać, kto ciężko pracuje... I duście się wszystkie nawzajem w tej waszej goryczy i złości. Ja nie muszę nikomu zazdrościć.
  13. Jesteś rozgoryczona. Popisywałaś się, że pięknie, z opuszczoną głową będziesz chodzić w ciąży do rozwiązania, nikt tego nie zauważył i teraz wylewasz jad na kobiety, które mogą siedzieć w domu. Rozejrzyj się wokół, czy ktoś z twojego towarzystwa zamiast iść na urlop, nie symuluje przeziębienia albo czy znajoma jest bezrobotna, ale wyciąga łapska po wszystkie możliwe zasiłki.
×