Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

baderka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Posty napisane przez baderka


  1. ja u swojej młodszej wyczaiłam, że jak zje więcej niż 1 kostke czekolady to zaraz jest wysypana... to taka bardzo swędzące czerwone krostki głównie na brzuszku, rączkach i udach, z czasem bledną ale i tak są wuczuwalne... i bardzo opornie schodzi... nawet do tyg. czasu... niestety nie widze Twojego zdjęcia, więc nie mam porównania...

  2. nie przejmuj się... tutaj na kafe obojętnie o co nie zapytasz jesteś be... synechia może się pojawić nagle i wcale nie świadczy o braku higieny czy zaniedbaniu ze strony rodziców... jeśli zdarza Ci się jeszcze używasz sudocremu to go odstaw, bo ma on działanie wysuszające... ja swoim smaruję okolice warg oliwką albo linomagiem...

  3. zasada jest taka, że jeśli dziecku nie przeszkadza to w oddawaniu moczu, nie ma przez to żadnych stanów zapalnych raczej nic sie z tym nie robi... bo jak dziewczynka wejdzie w okres dojrzewania to pod wpływem estrogenów wargi same się rozejdą... wiadomo, że przy zrośnietych wargach trudniej jest utrzymać higienę... moje dziewczyny też mają trochę zrośnięte wargi i wg. lekarza nie będziemy nic z tym robić... są maście z estrogenami, ale ich używanie nie jest obojętne dla organizmu, bo może przyspieszać dojrzewanie... a mechaniczne rozdzielanie to raczej też ostateczność...

  4. fajnie! tak jak czytam o Twoich córeczkach to jakbym widziała swoje :) nie wiem jak u Ciebie, ale moje różnią się masakrycznie charakterami i usposobieniem... młodsza to straszny choleryk, walczy o swoje do upadłego i wszystko spływa po niej jak po kaczce, starsza z kolei bardzo wrażliwa i spokojniejsza, ale też wszystko strasznie przeżywa... generalnie jest wesoło... i tak jak napisałam, serce rośnie jak na nie razem patrzę :)

  5. ja właśnie najgorzej wspominam karmienie piersią, bo wtedy moja starsza dostawała białej gorączki, prawie wchodziła mi na głowę, młodsza się denerwowała, ja również... no ciężko było pod tym względem... szybciej niż chciałam przeszłam na butelkę... starałam się jak najwięcej czasu poświęcać tylko starszej kosztem porządku w domu, obiadu itd., ale trochę czasu minęło zanim zaakceptowała nową sytuację...
×