Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Emmi

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1841
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

511 Excellent

Ostatnio na profilu byli

5691 wyświetleń profilu
  1. Emmi

    Zagroda babuszki

    Widzę, że małpidrony nie przepuściły moich porannych złotych myśli. Odechciewa się pisać bo nie wiadomo czy przejdzie czy nie? Nie lubię poświęcać mojej cennej energii na nicość, poza tym Zagroda jest elementem odpoczynku i nie chcę aby budziła we mnie inne emocje. Lanolinko widzę, że Ty też masz dar do zwięzłego pisania. Nie umiem a zazdroszczę. Co do firmy to nie znam. Dla mnie liczy się gwarancja i czy jest energooszczędna, potem pojemność połączona z praktycznością. kurcze... zniechęciłam się dzisiaj do pisania tutaj... może znów nie wejdzie?
  2. Hejka Ciężki tydzień, nie wiem czy to zaliczyć do zalet, że czuję się jakby wczoraj był poniedziałek a jutro piątek. Czy to dobrze, że tak nijak minęło mi tyle dni? Ale z drugiej strony... po poniedziałku piątek... hymmm... Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
  3. Emmi

    Zagroda babuszki

    Hejka Wczoraj kafe się zacieło, teraz wpis zatrzymało... miłego dnia Wam życzę
  4. Emmi

    Zagroda babuszki

    Lanolinko ale jak się zadomowi to i wiosną będzie . NIc to. Natura jest naturą. Co tam słychać u Ciebie? Ja siadłam z herbatą i odtajam... Amitka jak już przestawisz się klimatycznie napowrót, to popisz trochę co tam piknego i fajnego widziałaś lub robiłaś. Czytam wasze sposoby na powidła to coś czuję, że z tych moich to nic nie będzie. Kolejne opady deszczu przede mną... ech... Imegan a może weźmie grzyby z sobą, co?
  5. Emmi

    Zagroda babuszki

    dzień dobry \_/? Jeszcze daję radę wstawać z rańca, zobaczymy jak będzie dalej, bo mnie służy zmiana czasu, która z automatu robi się w sposób organiczny. Chociaż chciałabym móc jak pewna moja znajoma bez względu na zmianę czasu wstawać o tej samej porze - wcześniejszej. Moja działka chyba weszła w kolejny etap dojrzewania, bo właśnie mam okazję obserwować pierwszą wiewiórkę u nas. Jaka śliczna rudaska. Uwielbiam wiewiórki chociaż trochę się zmartwiłam, bo one nie są zbyt dobrymi sąsiadami dla ptaków. W menu mają ptasie jaja, a u mnie przewaga małych gatunków. Chciałam jej zrobić zdjęcie ale Muszka przybiegła do mnie przywitać się i rudaska mocno przywarła do gałązki sosny i udaje, że jej tu w ogóle nie ma. Niezwykłe doświadczenie dla mnie z obserwacji tego parkowego zwierzątka. A może to jednak ona zamieszkała w tym sporym dębie po sąsiedzku co słyszałam jakieś odgłosy w jego potężnej koronie? Dorosła też leszczyna przy domu, wiec może i ona sprowadziła rudą sąsiadkę? Tak. Niewątpliwie sprzyja temu posiadanie psa, z którym się wychodzi na spacer . My mamy staw i tego rechotu mamy pod dostatkiem a czasami i za dużo - spać trudno .
  6. Dzień dobry 06.21 Jak nie teraz to kiedy? Wczoraj praca zaskoczyła mnie dodatkowymi godzinami Nie napiszę jak się poczułam, bo to niekulturalne. Nastawiam czajniczek... herbatka, kawka... [_]? \_/? Bułeczki, rogaliki i jajecznica wiejska Pamiętam o wazie z magiczną zupką Wtorek... i prawie połowa miesiąca za nami... już... ależ ten miesiąc pędzi. Wam też tak szybko mija?
  7. Emmi

    Zagroda babuszki

    Dzień dobry Mgła o poranku jest klasyczną wizytówką września u mnie. W żadnym innym miesiącu nie ma jej tak dużo i nie jest taka ... klimatyczna. Zapowiedzią nadchodzącej jesieni. Lubię ją w takiej formie... mowa o mgle. Tutaj, na tych przestrzeniach jest piękna. W mieście nie ma szans na pokazanie swojego uroku, bo bloki, bo smog ... kiedyś trafiłam powieść romantyczną, nie pamiętam czyją i tam było wiele opisów mgły i o spacerowaniu w niej... myślę sobie, że ja też bym mogła tak pospacerować polami. Uwielbiam wschód słońca, kiedy jest mgła. Jakby budzące się Słońce spoglądało na nas zza zamglonej szybki. I to rześkie powietrze... pianie koguta... tak, wrześniowy poranek potrafi być piękny. Na wczorajszym spacerze z psem widziałam śliczny ,,obrazek". Niedaleko mnie stoi taki klasyczny domek - nieduży z oknami po bokach i nad jego dachem błyszczał rogalikowy księżyc - wypisz wymaluj obrazek z dziecięcych bajek. Przez chwilę stałam i przyglądałam się temu. Jest już nowy numer Ekoogrodu, jak ktoś, tak jak ja zapomniał a kupuje. Jeszcze nie wiem czy chcę prenumerować. ,,Co urośnie na podmokłym terenie" albo ,,Przydomowy kurnik krok po kroku" - może za mało się wczytałam, ale brakuje mi tam kluczowej informacji, że najpierw trzeba się upewnić w gminie/starostwie czy aby można hodować kury. I nie chodzi o zakaz dotyczący gołębi, ale ma być wyraźnie, napisane słowo o kurach. Annorl Grzyby... ech... żebyśmy uwielbiali grzyby to by było cudownie. Jakaż to oszczędność jest przecież w budżecie zywieniowym a tyle można z nimi zrobić przecież. Wczoraj rzuciwszy okiem na jakieś archiwalne zapiski Zagrody, trafiłam na sos grzybowy i chyba go na dniach zrobię. Albo może i dzisiaj do makaronu? Zobaczymy w jakiej formie wrócę z pracy . Miłego dnia życzę
  8. U mnie minął na papierologii... Włącza mi się filozofowanie to idę spać. Dobranoc
  9. Emmi

    Zagroda babuszki

    Amita hejkaaaaaaaaaaa!!! Za późno z tą solą, a po co się ją dodaje? i ile? Mam jeszcze śliwki, więc może z dwa słoiczki zrobię. Coś mnie wzięło na powidła, a może dżemik zrobię? Ciekawe czy potem będzie komu to jeść . Annorl mój też wybrał się dziś na grzyby i też przyniósł koszyk. Sezon w pełni. Dzisiaj dzień minął mi na papierologii... normalnie dzień wyjęty z życiorysu. A jutro poniedziałek... Chciałabym jeszcze ławkę odnowić w tym roku a tak to, koniec z nowym, chyba, że się coś pojawi . Pojawiają się już plany na przyszły rok... i tak w koło macieja to jakiś obłęd. Za to dokonał się odbiór plastiku i znów mam worki na niego i mogę wywaaalać . Wyszłam na wieczorny spacer z psem a tu mgła. Pięknie spowiła pola. Nie jestem pewna czy widziałam lecącego nietoperza, może to był jednak ptak? Rano znów słyszałam żurawie, mają koło mnie swoją drogę lotu. Sąsiadowi uciekły konie i biegały po okolicy. Ot zagadka dziwnego szczekania psa o poranku rozwiązana. Konie biegały po mojej ulicy . Mąż nawet usłyszał rżenie ale myślał, że to ktoś przewozi je po prostu. Szczęśliwie wróciły do stajni. Często się śpi a tyle się dzieje wokoło... Dobranoc kochane koleżanki. Miłych snów.
  10. Emmi

    Zagroda babuszki

    Lenifo W moich stronach słowem mimoza określało się też osoby takie ... zbyt spokojne. Dziś - tzw wycofane. Określenie o negatywnym wydźwięku. Myślę sobie, że dobrze, że masz jakikolwiek kontakt z synową. Netowy lepszy od listów czy tylko telefonu bo tu i zobaczyć się możecie. Życzę Wam zdrowia A co ja robię o taj przerażająco wczesnej pogodzie w niedzielę? Zbudził mnie psi alert. Z balkonu próbowałam rozpoznać stopień problemu ale nie udało się. Psina zaniepokojona, włączyła się do dyskusji kaczka jeszcze zamknięta w kurniku, co mnie na tyle rozbawiło, że rozbudziło mnie całkowicie. I dobrze, zajmę się papierologią... A dzisiejszy poranek zupełnie inny od wczorajszego dnia. Mgliście... wczoraj lato, dzisiaj czuje się jesień. Dzień dobry
  11. Emmi

    Zagroda babuszki

    Imegan rozwiązałam problem grzybowy w ten sposób, że MM wszystko sam robi przy grzybach. Akurat mój lubi sobie siedzieć przy telewizorze i obierać, być może nawet i do nich gada więc nie ograniczyło to chęci ich zbierania ale ja mam spokój. Dżem SIĘ gotuje, ale nie wiem... dodałam imbiru bo podobno eliminuje smak goryczki bo jakąś goryczkę wyczuwam, ale to może moje kubki smakowe jakoś dziwnie odbierają. Cukier pojawił się około 150 lat temu zaledwie, wcześniej nie dodawało się go, więc i ja nie zamierzam. Uparłam się na dżem czy powidła, bo nie wiem co z tego wyjdzie bez domieszki cukru. Lanolinka Brzmi ciekawie
  12. Emmi

    Zagroda babuszki

    Lenifo tak jak pomyślała Imegan, ,,mimozy" to nawłoć. U nas tak się na nie mówi. Cieszę się, że już coraz lepiej się czujesz. Wychodzisz z mamą na spacery? Udało się namówić? Zebrałam mirabelki. Będzie drugie podejście do dźemu z jabłkami. Nawet nie wiedziałam, że są takie problemy z dostaniem słodkich jabłek . Ech moja jabłonko czemu Cię nie ma... owocowała na przełomie lipca i sierpnia , w sam raz na różne powidła. Dostałam słodkie jabłka na bazarze. Powątpiewałam mocno, ale tak pani zapewniała... są słodkie. Może nie tak jak tamte moje ale słodkie. Za to w trakcie poszukiwania dowiedziałam, ze, ze słodkie mogą pojawić się ,,bliżej końca sezonu, bo teraz to zrywa się te pierwsze, mniej dojrzałe" . Nie wiem jaką odmianę kupiłam słodkich jabłek bo oczywiście się nie zapytałam . Grunt, że są. Obawiałam się już, że jak się pojawią wreszcie odpowiednio słodkie to już mirabelek nie będzie . Niby zawsze mogę zamrozić, ale od doświadczonych gospodyń wiem, że ,,najlepsze na dżemy są spady" . Więc dzisiaj będę robić dżem...słoiki czekają, ale to po filmie. Nie mam jeszcze obiadu ani pomysłu na niego. Gdzieś się kołacze pomiędzy uszami jakaś zupa... Może zrobię po raz enty pomidorową, bo ona wchodzi? I mogę ją nawet nastawić przed filmem Lanolinka zostawilam Ci wiadomość tutaj na kafe ( górny, prawy róg -biała koperta , na monitorze) Herbatko kocham tę serię z filiżanką w twoim malarstwie Cicha fajnie Cię widzieć Saginatka Thumbelina Annorl - mocno zapracowane pewnie... odpoczynku życzę A tak to na razie spaadam... Starym zwyczajem - Estera Jaśminka Żyjąca marzeniami
  13. Czekam na czajnik aby napić się drugiej herbaty. I właśnie uzmysłowiłam sobie, że w pracy brakuje mi tej herbaty . Nie mam kiedy jej zaparzyć a o napiciu się to już mowy nie ma. Dzień dobry \_/? Coś chciałam napisać i zapomniałam... ech... Zadumałam się na tym zadaszeniem tatrasika, bo my też musimy... i ... Ale technicznie nie wiemy jak to zrobić aby było dobrze, bo nasz tarasik jest na dachu garażu. Nasz najmłodsza kicia boi się pralki . Chociaż wiem, że to wcale nie jest śmieszne . Nasz synuś ma już swój, wymarzony pokój ,,dla siebie i kotów" przechodzi się przez pralnię. Koty śpią z nim, ale potem idą na salony. Więc mała stała przy drzwiach i nasłuchiwała dźwięku pracującej pralki i nie chciała iść dalej... o koci świecie!!! Znacie bajeczkę ,,Przygody kota Filemona" ? To ona od małego kojarzyła mi się z tym Filemonem . Miłego dnia życzę
  14. Emmi

    Zagroda babuszki

    A co Was tak dzisiaj dużo ? Widzę, że tak jak ja pomyślałyście, że wszyscy będą zajęci to ja coś skrobnę aby było . Jeśli tak to koniecznie musimy częściej tak do tego podchodzić Czy nie mogło być takie lato jak ten tydzień? Temperatura w sam raz, dzisiaj mam już wiaterek, ale prawidłowo jeśli jutro ma padać. Zaczynają przebarwiać się u mnie dęby pospolite, to znak, że zmienia się pora roku i że jakieś niskie temperatury mogą nas zaskoczyć. Od lat obserwuję nasze dęby i one są naturalnymi termometrami do pomiaru temperatury w otoczeniu. Szczególnie widzę to wiosną, wszystko budzi się jak szalone, bo od 2 tygodni zrobiło się ciepło a one śpią niewzruszenie. Potem bach przymrozek znów kilka pięknych dni ciepła, przewidywania wybuchu lata wiosną - a one śpią dalej. Kolejny przymrozek. Kiedy budzą się to wiadomo, że przymrozków już żadnych nie będzie. Wyszłam z psem na spacer i stałam dłuższą chwilę w pobliżu okazałego dębu, który rośnie opodal i może rosnąć, bo właściciel pozostawił ten teren samemu sobie. Coś w jego konarach urzędowało, ale nie mogłam dojrzeć. Słyszałam tylko różne dźwięki stukania o konary, poruszanie liśćmi. Ale nie udało mi się wypatrzeć. Wiewiórka chyba nie. I nie moja kociczka Dopijam herbatę i lecę dalej działać... muszę się wyrobić przed przerwą na ulubiony program Poczytam Was przy kolejnej przerwie. Ależ psy ujadają... czyżby znów jakiś pies na wolnym wybiegu ? Jestem miastowa i powiem Wam, że wielokrotnie wstyd mi za miastowych, tak wiele z nich nie umie się zachować. Wydaje im się, że jak tyle wolnej przestrzeni wokół nich to ona jest niczyja albo wszystkich. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. Śmiecenie poza siebie ale to już nasza, narodowa domena. Nawet dzisiaj jadąc na bazar, widziałam na poboczach puszki po napojach. No kto to rzucił? Pasażer auta siedzący z prawej strony, tak po prostu za okno byle w samochodzie było czysto... Za to odkąd mamy w poblizu sołtysa to mamy systematycznie koszone pobocza dróg . Mozna? Można Idę... pamiętać o pralce...
  15. No hejka jutro wolny dzień... jak dobrze...
×