Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Miga

Ogrodnictwo ekologiczne.

Polecane posty

Widzę,ze pogoda sprzyja odwiedzinom w Kafeterii. Informuję,ze podlewanie gnojówka z pokrzyw bardzo korzystnie wpłynęło na rośliny. Nawet na moją różę. Już nie ma żółtych listków. Odżyła i pięknie kwitnie. Oglądałam program dla działkowców i jestem pod wrażeniem mikroryzy. Już pytałam- ale ponawiam pytanie. Czy ktoś z Was już ją stosował? Werter - czy szczepiłeś swoje iglaki? Na działce wszystko rośnie. Szpinak już nie nadaje się do jedzenia- pojawiają się kwiatki. Może będę miała owoce poziomek bo wszystkie krzaczki pięknie kwitną. Nawet te , które wsadziłam, w tym roku. Trawa pięknie wyrosła. Już ją kosimy. Zakup ręcznej kosiarki przełożyliśmy na później bo na razie korzystamy z elektrycznej, która znajomi przywieźli bo im zawadzała. Teraz procentuje to, że mąż pięknie wyrównał i ubił ziemię pod trawnikiem . Działkowicze, którzy nie włożyli tyle pracy w przygotowanie podłoża teraz nam zazdroszczą. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witajcie. Magdziołku Rozpoznawanie objawów spowodowanych przez choroby roślin iglastych nie jest zadaniem prostym, a tu komplikuje się tym bardziej, że nie mogę tych objawów zobaczyć. Objawy podane przez Ciebie Magdziołku pasują do dwu najczęściej spotykanych chorób iglaków w naszych ogródkach tj. : zamieranie pędów roślin iglastych oraz fytoftoroza. ZAMIERANIE PĘDÓW ROŚLIN IGLASTYCH. Choroba jest spowodowana przez wiele różnych gatunków grzybów. Wierzchołki gałązek lub całe pędy początkowo przebarwiają się na ciemnobrązowo i z czasem obumierają. Występowaniu choroby sprzyja zraszanie koron wodą. ZWALCZANIE: 1. Wycinać chore pędy poniżej miejsca choroby nad silnym bocznym pędem. 2. Rośliny opryskać 2-3-krotnie co 14 dni stosując naprzemiennie któreś z nw. preparatów. Topsin 500SC, Topsin M70 WP 0,1% Sarfun 500SC 0,1% Score 250EC 0,05% Sportak Alpha 380EC 0,05% FYTOFTOROZA Objawem tej choroby jest gwałtownebrązowienie, a następnie zamieranie pędów bądż całych roślin. Grzyb atakuje podstwawę pnia roślin i powoduje jej gnicie. ZAATAKOWANEJ ROŚLINY NIE DA SIĘ URATOWAĆ. Należy ją wykopać a miejsce po niej podlać jednym z fungicydów jakie poniżej podaję. Koniecznie również trzeba podlać rośliny rosnące w najbliższym sąsiedztwie. Występowaniu choroby sprzyja wysoka wigotność i temp. powyżej 20 C. ZWALCZANIE: Aliette 80 WP 0,2% Amistar 250 EC Bravo 500 SC Folicur BT 225 EC Previcur 607 SL 0,3% Sandofan Manco 64 WP 0.2% Fongarid 25 WP 0,05% W zależności od wielkości na 1 roślinę należy użyć 0,1 - 0,5 l cieczy użytkowej. Na Fytoftorozę są też BIOPREPARATY: Antifung 20 SL 12,5% Biosept 33 SL 0,1% Plyversum 0,05%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Ach ..... jeszcze jedno ... Sprawdżcie proszę igły swych modrzewi. Właśnie teraz mogą pojawiać się na nich kolankowate załamania z jednoczesnym przebawieniem igieł na żółty kolor. Są to ślady żerowania larw mszycy ochojników: jodłowego, świerkowo-modrzewiowego, świerkowego zielonego. Na świerkach tworzą one póżniej charakterystyczne gallasy, narośla podobne kształtem do ananasa. Na jodłach (koreańskiej, jednobarwnej) powodują zamieranie igieł. ZWALCZANIE: Confidor SL 0,04% - bardzo skuteczny Mospilan 20 SP 0,02%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Wiotko. Rozmnarzam głównie: - żywotniki zachodnie (Szmaragd, Danica. Hoseri, Holmstrup, Sunkist, Europe Gold, Aurescens), - cyprysiki lawsona (Alumi, Columnaris, Golden Wonder), - jałowce skalne ( Blue Arrow, Skyrocket), - cisy (Hicksa), - jałowce pośrednie (Pfitzeriana Aurea, Pfitzeriana Old Gold), - jałowce łuskowate (Blue Carpet). itd. W kolejce czeka świerk odm. Białobok (jego cena w sklepie dochodzi do 250 zł. !!! - PARANOJA). Czekam jednak, aż posiadany przeze mnie egzemplarz osiągnie duże rozmiary, gdyż nie chcę go teraz szpecić pobierając zrazy. Wbrew powszechnej opini, otrzymanie własnych sadzonek ww. gatunków jest bardzo łatwe. Pamiętajmy jednak, że rośliny które widzimy w sklepach to egzemplarze już 3- lub 4-letnie. Warto się jednak "pobawić", zwłaszcza gdy zdecydujemy się na osłonięcie naszego ogrodu szpalerem z tui (kilkadziesiąt lub kilkaset szt.) przed mrożnymi, zimowymi wiatrami i ... oczami sąsiadów, tworząc z niego, odizolowaną od świata, intymną, zieloną krainę. Ależ się dziś rozpisałem. Kończę więc. Pozdrawiam wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet nie mam kiedy Was poczytać :) Ale bardzo bardzo serdecznie pozdrawiam :D i piszcie jak najwięcej :) Mam pytanko, w centrum wawki, w miejscu dość dziwnym rośnie i przepięknie kwitnie teraz róża, chciałabym spróbować dowiedzieć się jak się nazywa. pokrój krzaczasty, kolor między żołtym a słomkowym; duże, obfite kwiaty. Jest przepiękna :) I jaka wytrzymała, ze w takich warunkach! no niby osłonięta jest od ulic i ma w sumie zacisze, ale ... U mnie prace budowlane wrzą, domek wyłania się niebotycznych rozmiarów :O juz oczami wyobraźni widzę siebie sprzątającą tego molocha... no mąż mówi że nie będzie duży... hym... bałagan na części budowlanej taki wielki, że nie muszę się martwić niechcianymi chwastami bo to wszystko zostało zorane, zniiszczone, zadeptane... ale na pozostałęj części mam cudną łąkę z konikami polnymi :) pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witaj Emmi. Być może jest to jedna z odmian róży parkowej. Są one bardzo wytrzymałe na niesprzyjające warunki, rzadko chorują, rosną krzaczasto do ok. 2m. Kwitną obficie dużymi kwiatami w wielokwiatowych gronach. Polecam szczególnie odm. Wersterland - dwubarwna, półpełna, żółto-różowa. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Werter//:) dzięki stokrotne!!! :) bo zakochałam się w niej i bardzo chciałabym mieć ją u siebie :) jak zdążę i niezapomne to zrobię jej zdjęcie i Ci podeślę, dla lepszego zidentyfikowania :) Chyba już wcześniej pisałes o różach i zdaje się, że na topiku jest link do róż, ale nie jestem pewna, w wolnej chwiki, ale takiej na prawdę wolneij poszukam... stokrotne dzięki raz jeszcze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Werter//:) dzięki stokrotne!!! :) bo zakochałam się w niej i bardzo chciałabym mieć ją u siebie :) jak zdążę i niezapomne to zrobię jej zdjęcie i Ci podeślę, dla lepszego zidentyfikowania :) Chyba już wcześniej pisałes o różach i zdaje się, że na topiku jest link do róż, ale nie jestem pewna, w wolnej chwiki, ale takiej na prawdę wolneij poszukam... stokrotne dzięki raz jeszcze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Hihihihi .... odpowiem Ci z lekka szarmancko : "Zawsze do usług Emmi, ... zawsze do usług". Pozdrawiam. Hej, hej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Werter. tak to jest jak nie zada się dokładnie pytania. Dzięki za info o iglakach. Ja po prostu powinnam Cię spytać czy szczepiłeś mikoryzą swoje iglaki. Mam za swoje. Pochwalę się, ze sam zrobiłam sobie mnóstwo sadzonek z rożnych iglaków. To bardzo proste. Wszystkie mi pięknie rosną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdzioł
Werterze, dzięki , bardzo mi pomogłeś, juto kupię jeden z wymienionych preparatów. Moje chore iglaki uschły zupełnie, a zaczęło je atakować od wierzchołka w dół lub od jednego tuko boku ale zawsze z góry do dołu!! Ja też sama rozmnażam iglaki , choć w moim przypadku udaje się to jedynie w 15% sadzonek. ... Mam jeszcze jedno pytanie, czy sadząc iglaki na żywopłot (tuje) żeby jak pisałeś , Werterze, odgrodzić się od sąsiadów .... należy je sadzić gęsto?? czy one przez to nie zdeformują się i nie będą chorować?? W ubiegłym tygodniu posadziłam przemiennie :żywotnik olbrzymi odm. zebrina i żywotnik zachodni odm. Holmstrup co o nich sądzisz, Werterze?? Mają stać się kiedyś właśnie gęsą osłoną przed sąsiadami. Posadziłam je co ok.1m.(licząc od pnia do pnia ) na południowej stronie posesji. Wieją tu zimą silne wiatry!!!!!! W ubiegłą zimę nawet poprzechylały się paroletnie 2m. tyje od tych wiatrów. Pewnie będę musiała je na zimę przywiązywać do ogrodzienia... W ogóle coś w tym roku nie udaje się nic w ogrodzie. Wszystkie roślinki jakoś tak "stoją w miejscu" nie chcą kwitnąć.Nawet te jednoroczne tarasowe nie prezętują się atrakcynie. A tak chciałam mieć w tym roku wyjątkowy ogród, bo we wrześniu córka wychodzi za mąż i będą u nas goście, którzy jeszcze nigdy tu nie byli ,bo mieszkają ok.500km.stąd. Pozdrawiem serdecznie. Migo, a co u Ciebie???? A Emmi, jak Twoje roślinki??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witajcie. Magdziołku. Widzę, że Twój żywopłot Magdziołku będzie kolorowy, dwubarwny. ZEBRINA bowiem ma jasnozielone łuski z żółto-białymi koniuszkami gałązek. Rośnie wolno, szeroko stożkowo, pokrój ma początkowo lużny, w starszym wieku stopniowo się zaczęszcza. HOLMSTRUP - ma piękną, głęboko ciemną zieleń łusek. Rośnie wolno, wąsko kolumnowo, bardzo gęsty. Niestety, nie wiele mogę powiedzieć Ci Magdziołku na temat ich odporności na silne , mrożne wiatry bowiem u mnie iglaki owe rosną w zacisznym miejscu. Podejrzewam jednak, że Zebrina ze względu na "pierzastą", lużną budowę gałązek z powodzeniem da sobie radę i wiatry jej nie połamią, nieco gorzej z Holmstrupem bo rośnie jako wysoki gęsty słup. Obie odm. są w pełni mrozoodporne. Zaletą wybranych przez Ciebie odmian jest to, że wytważają na ogół jeden przewodnik, dzięki czemu nie rozłamią Ci się zimą pod ciężarem śniegu. Niestety, obie odmiany dość wolno rosną, będziesz więc musiała troszkę poczekać na ostateczny efekt. Odległości w żywopłocie. Hmm ... to kwestia indywidualnych upodobań. Ja swe tuje Szmaragd posadziłem co 55 cm, tworząc z nich gęstą ścianę. Hmm ... 10-cio letnia Zebrina osiąga u podstawy ok. 1m średnicy. Holmstrup jest wąziutki ... no tak, myślę że będzie to Magdziołku "prześwitujący" żywopłot. Może lepiej było je posadzić w dwu, lekko przesuniętych rzędach? X - to Zebrina O - to Holmstrup ..........X......X......X......X...... ..............O.....O......O......O.. Odległości pomiędzy krzewami Zebriny dałbym 1m, a od strony ogrodu posadził Holmstrupa jak na rysunku. Odległość pomiędzy Zebriną a Holmstrupem dałbym ok.70 cm. Wadą tej metody jest niestety dwukrotnie większe zużycie sadzonek. I miejsca. Acha..... U mnie te odmiany nigdy jeszcze nie chorowały, chociaż Holmstrup ze względu na swą gęstą budowę, może być zapewne dotykany tymi samimi chorobami co inne gęste tuje. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie kochani! Jeszcze niestety z biblioteki. Kilka dni temu byłam i chciałam coś napisać ale nie udało mi się wejść na stronę. Cieszę się, że przybyły nowe osoby. Wybaczcie, że nie zwracam się imiennie, ale czytam wpisy bardzo szybko i nie chciałabym pomylić nicków. U nas sakramencko zimno. Dojrzewają truskawki, które jakimś cudem nie zmarzły a tu brak słońca i nie mogę się za bardzo delektować:-( Magdzioł, martwisz się, że roslinki mizerne. Zauważyłam to samo. Wydaje mi się, że to może być wina chłodów. Nawet trawy typu miskant mają końcówki jakieś takie pokręcone. Wszystko kilkakrotnie przemarzło i teraz jest wrażliwe na wszelkie choróbska i ataki szkodników. Zauważyłam, że wtym roku rośliny chorują bardziej niż przez całe pięć lat kiedy mam działkę. We wrześniu najładniej prezentuja się wszelkiego rodzaju aksamitki, one na szczęście są bardzo odporne. Jeśli obsadzisz nimi różne zakątki a nawet taras to efekt na jesieni będzie super. Cały dom będzie jaśniał jak słońce. Wiotka - oglądałam program o którym wspominasz, jestem również zainteresowana mikoryzą, pomyślę o tym bliżej jesieni. Tak na marginesie, czy zauważyłaś że mamy bardzo wysokie ceny na Opolszczyźnie? Będę Ci bardzo wdzięczna gdy odkryjesz jakiegoś niedrogiego producenta i podzielisz się tą wiedzą. Nie mogę też znaleźć nasion niezapominajek. Nie kupiłam wiosną i teraz problem. Werter - unas pojawiła się nowa jakaś choroba na iglkach (mam zwykłe świerki, jodełkę i sosenki). Młode śliczne przyrosty brązowieją. Jedni mówią, że to grzyb, inni, że jakaś mszyca korzeniowa?!!! Słyszałeś może o czymś podobnym? Wspomniałeś, że masz jarzębinę, czy to nasz jarząb pospolity czy może jakieś inne odmiany. Jestem wielbicielką tych drzew i chciałabym posadzić na jesieni. Na działce wprawdzie nie mam miejsca ale pas drogi przylegający do mojego ogrodu jest pod moją opieką i mogę sadzić co chcę. Za siatką ogrodzeniową jest żywopłot z morwy, jeszcze niewysoki, dalej łąki. Z mojej strony są cztery świerki, dwie sosenki, dwie wierzby iwy, jedna japońska, brózka. Chciałabym dosadzić jarzębinę, lipę i akację. Akacji chyba też jest więcej gatunków? Nie znam tych roślin ale ich zapach jest nieporównywalny i roznosi się na bardzo duże odległości. Z plonów działkowych na razie cieszę się botwinką, sałatą, rzodkiewkami, poziomkami, rukolą i pierwszymi strąkami groszku. Kwitną irysy, rumianki, szałwia, orliki, naparstnice, chyba bodziszek z takimi rózowymi kuleczkami. Zaczynaja kwitnąć ostrózki, różowe piwonie, jaśminowiec, liliowce, pomarańczowe lilie. Komuś nie udaje się szpinak. Miałam to samo. Poradzono mi po siewie w wilgotną glebę \"przyklepać\" dość mocno ziemię aby nasiona całą powierzchnią miały kontakt z podłożem. Następnie nie można dopuścić do przesuszenia. Odkąd tak postępuję szpinak ładnie kiełkuje i nie mam z nim problemów. Za to w tym roku ma problem z bazylią. Jest wyjątkowo ciepłolubna i mam dopiero malutkie roślinki a nie mogę się doczekać konsumpcji tej ulubionej przyprawy. No, nieźle się rozpisałam. Sorry, że tak haotycznie. Jak już będę miała kompa to wtedy moje wpisy będą bardziej z sensem i nie bedę tak skakać po tematach. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i tradycyjnie wsiadam na miotłę.... i na działkę:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witaj Migo. Jarzębiny mam zwykłe, najzwyklejsze w świecie bo .... wykopane z lasu. Myślę, że polskie lasy nazbyt nie ucierpiały z tego powodu. Po posadzeniu młodego drzewka trzeba czekać ok. 3-ch lat aż zacznie w pełni "owocować". W sprawie iglaków. Zasychanie młodych przyrostów na sosnie może być spowodowane żerowaniem wewnątrz pędu gąsiennicy ... ojej, zapomniałem teraz nazwy, chyba Zwojówka Sosnóweczka. Sprawdż to Migo łamiąc zaschnięty młody przyrost. Jeśli jest on pusty w środku, wyjedzony, a wewnątrz siedzi gruba brązowa larwa - to masz winowajcę. Lubi ona sosnę i kosodrzewinę. Ojej, póżno już. O jodłach napiszę jutro Migo. Jeżeli jesteś Migo pewna, że przyczyną jest mszyca korzeniowa to polecam podlanie krzewów preparatem Confidor SL w dawce podanej na opakowaniu. Preparat ten niszczy wszystkie rodzaje mszyc występujące na krzewach ozdobnych. Cena Confidoru ok. 15 zł. Produkuje go firma Bayer. Pozdrawiam ciepło. Hej, hej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wpwp
Siemanko, pozdrawiam Wszystkich!!!! Na liściach palmy w doniczce pojawiły się takie robaczki - czarne, cieniutkie kreseczki - czy wiecie jak to zwalczyć, w ogrodniczym dali mi takie pałeczki, ale nie pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdzioł
Ciągle leje, choć momentami już świeci słońce. Wywiesiłam pranie na podwórko, a tu jak lunęło!!!!!!!!!!!! Dość mam takiej pogody. Byłam rano na giełdzie kwiatowej, uwielbiam takie miejsca!!!!!!!!! Oczywiście nie obeszło się bez zakupów,a już myślałam,że mam wszystko i nie potrzebuję dokupować roślinek!!!! Mój małżonek wybuchnął śmiechem,jak zaczęłam uszczuplać portfel. Oprócz jednorocznych roślinek (fukcje , celozie i goździki bordowe) kupiłam takie małe cudo: cyprysik tępołuskowy Nana Gracilis!!!!!!! Polowałam na niego już dawno ale u ogrodników nie mogłam go dostać. Teraz myślę, gdzie go posadzić,żeby nie zginął w gąszczu innych iglaków. Chcę go wyeksponować i chyba obsypię go nie korą a dla odmiany żwirkiem ....co o tym sądzicie Ogrodnicy??? A może podpowiecie inne rozwiązanie?? Werterze , kupiłam też Alliette 80WP na choroby moich tuji, bo tylko to było w sprzedaży. Mam nadzieję,że pomoże. Czekam ,aż na dobre wyjdzie słońce i ruszam do ogrodu. Miłego dnia i słonecznego weekendu Wam życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witajcie. Wreszcie idzie ciepło !!! Przynajmniej tak zapowiadają w TVN w swej 3-tyg. prognozie. Magdziołku. Gratuluję zakupu !. Taki cyprysik ze względu na niewielki wzrost oraz "japoński" pokrój, faktycznie pasuje lepiej na skalniak, gdzie będzie bardziej weeksponowany niż do ogrodu, gdzie może być niewidoczny wśród wysokich bylin. Sądzę też, że będzie ładnie komponował się z głazami. Wiotko. Wybacz Wiotko, nie zrozumiałem właściwie wcześniej Twego pytania. Czy szczepiłem mikoryzą swe iglaki? - prawdę mówiąc znam tylko pojęcie mikoryzy korzeniowej. Nie oglądałem wspomnianego przez Ciebie Działkowca, tak więc nie znam tego dokładnie. Po prostu - szczepię lub okulizuję tradycyjnie. Pozdrawiam Was serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wpwp
Pszczoły drogie mam 2 pytania: Czy funkia musi rosnąć w cieniu? Jaki preparat na robale na palmie doniczkowej, ciemne, cieniutkie kreseczki na liściach? Pozdrawiam Wszystkich!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elka14
Te szkodniki to może wciorniastki. Można użyć "Decis 2,5 EC" lub "Actelic 50 EC". Ja wcześniej spróbowałabym po prostu zmyć watką i roztworem ludwika - co 3 -4 dni, po 30 min dokładnie spłukac wodą ( należy osłonić ziemię). Troche uciążliwe, ale skuteczne jeżeli nie ma bardzo dużo szkodników. Funkie lepiej czują się w cieniu i półcieniu, ale widziałam też w miejscach nasłonecznionych w pobliżu oczka wodnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie widać mnie ale czytam :) Małe porządki ogrodowe zrobione, róże ładnie mi kwitną a nawet już przekwitają, ale że na pielęgnacji nie zabardzo się znam to nie wszystkie są piękne, ale chociaż przypominają mi pojedyńczymi kwiatami jakie kolory mają, muszę przyznać że te żółtawe są jakby mocniejsze bo lepiej sobie radzą i przepięknie kwitną, mam śliczne kolory Clematisa i coś jeszcze mi ładnie kwitnie pnącego ale nazwy nie znam, dużo kwatów czerwonych a kwaiaty jakby pazórki :) Ale jest śliczne :) Może przez to że mokro ciągle to agrestu będę miała bardzo dużo... z sąsiadami cieszymy się z tego bardzo :) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie! Wpadam tylko na chwilę by się przywitać i pochwalić, że mam już kompa i piszę z domu. Coś ostatnio tu pustki, nie dziwię się w końcu mamy ładną pogodę i wszystkim szkoda siedzieć przy kompie. Przeczytam dokładnie wszystkie wpisy i wkrótce napiszę więcej. Pozdrawiam🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Emmi, to kwitnące na czerwono pnącze to może milin jeśli liście ma postrzępione podobnie jak glicynia. Jest o tych pnączach trochę w lipcowym nr \"Działkowca\". Migo, w Małopolsce wieje i leje!!!!!!!!!! jest zimno... nic nie robiłam w ogrodzie od piątku , kiedy to dla odmiany słońce paliło okropnie. Popikowałam aksamitki, , wreszcie dalie karłowe mają pąki!! z tych nasionek ,które Ci wysyłałam nie widzę \"dziwaczków\" chyba mi nie wzeszły. W sobotę na targu kupiłam wierzbę o drobnych srebrnych liściach szczepioną na pniu!!!!!! Wygląda jak majeranek czy oregano ma takie śmieszne listki!!!!!!!!! Pani nie powiedziała mi jaka to odmiana,ale już się umówiłam,że przyjadę do niej do szkółki oglądnąć ,co jeszcze ma ciekawego i wtedy mi dokładnie powie ,co to za wierzba. Zamówiłam też irgę szczepioną na wysokiej podkładce.... Czy może ktoś z Was ma doświadczenie w pielęgnowaniu takich szczepionych roślinek na pniach?? Nie wiem,co mnie naszło, żeby zacząć mini kolekcję ciekawych roślinek właśnie takich dziwnych. Widziałam też w sprzedaży trzemielinkę złotą zaszczepioną na pniu, ale tak dziwnie, bo na jednej podkładce na trzech różnych wysokościach są te szczepienia. Bardzo efektownie to wygląda. No i ciągle szykuję się do sierpniowego rozmnażania iglaków. Kwitną też róże. Zaraz będę robić sadzonki z pierwszych przekwitniętych gałązek. Te ,które w ubiegłym roku wiosną posadziłam ,już kwitną i wreszcie wiem , z których krzewów zrobiłam te sadzonki. Bo właściwie to zrobiłam to po raz pierwszy i w ogóle nie liczyłam ,że coś z tego będzie.... Pozdrawiam serdecznie , piszcie dużo, ... Acha jeszcze jedno, udała mi się walka z gryzoniami za pomocą gnojówki z czarnego bzu-podziałało!!!!!! Z pokrzywowej gnojówki też jestem bardzo zadowolona. Werterze, podlałam iglaki wg Twoich wskazówek , mam nadzieję,że uratuję pozostałe. Zapytam jeszcze, czy uważasz,że powinnam ten zabieg powtórzyć jeszcze w tym sezonie, czy ten raz wystarczy.?Miłego dnia wszystkim ogrodniczkom i ogrodnikowi. Migo ,czy zmienił się Twój adres emailowy, daj znać wysłałabym Ci parę zdjęć mojego ogrodu. A może Werter i Emmi pochwalą się swoimi ogrodami, jeśli nie macie nic przeciwko to spróbujmy. ...ja w każdym razie bardzo chętnie \"zaglądnę\" do Waszych ogrodów, może coś podpatrzę. ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdzioł// :) To powyżej to Ty? Bo nicka jakoś nie rozpoznaję, a skojarzył mi się z Tobą :) Znalazłam chyba w interencie to pazurkowate, a przynajmniej jakioś tak podobnie wygląda - Wiciokrzew pomorski http://www.pinus.net.pl/p.php?p=katalog Z miłą chęcią obejrzę Wasze zdjęcia, ja na razie nie mam się czym pochwalić. Mam co roku piękne ,,czarne,, tulipany, ale aparat fotograficzny miałam tak okropny, że jak chciałam komuś przesłać te zdjęcia to w sumie nic nia nich nie widać :( Jak uda mi się porobić ładne zdjęcia to wtedy z miłą chęcią podeślę :) Madach:) chyba też spróbuję z tymi rózami... może uda mi się je rozmnożyć ;) ale na razie muszę się uczyć... Miga//:) Pierwsza sesja w moim życiu i mnóstwo niesprzyjających sytuacji mało optymistycznie nastraja mnie do prac ogrodowych... i nie mam o czym pisać... do miłego 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym linku trzeba wejść w liściaste pnące i zaznaczyć ten wiciokrzew pomorski S... coś tam :) bo widzę że nie otwiera się na konkretnym zdjęciu pa pa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdzioł
TAK TO JA MAGDZIOŁ rorki, wcześniej biegałam po allegro a tam jestem zalogowana właśnie jako madach i stąd ta pomyłka,ale cieszę się ,że mnie Emmi rozpoznałaś i mam nadzieję,że inni też nie będą mieć z tym problemu. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdzioł
EMMI, to jeszcze raz ja, miałam te wiciokrzewy jeden pomarańczowy drugi bladoróżowy. NIestety nie powiem o nich nic pochlebnego!!!!!!!!!!! Uwielbiają je mszyce!!!!!!!!!!! Co roku były tak zaatakowane ,że nie cieszył mnie urok pachnących ,kolorowych kwiatówe tylko wnerwiała walka z mszycami. Często też chorowały, skręcały się liście .... w każdy razie u mnie na południowej ścianie się nie udały. W tym roku posadziłam pod tarasem od zachodnio-północnej strony kokornak i mam nadzieję,że z jego dużych ,sercowatych liści będę się cieszyć i odpoczywać w cieniu. Jeszcze jest młody i mały ale jak przeżyje zimę to może już w przyszłym roku będzie ładny??Wreszcie wyszło słońce ,choć wiatr ciągle szarpie kwiatami wiszącymi w koszach. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do kolejnego spotkania na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Kochani- chyba już nie będę miał działeczki ekologicznej. Wszystko przez mszyce - są wszędzie. Na gruszy, i na innych drzewach oraz na warzywach. Już zżarły koperek. Czym mam ja potraktować ?. Werter podaj konkretny preparat popryskam chemia i może uratuje resztę roślinek. Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie wieczorkiem. Emmi - trzymaj się na pierwszej sesji, fajnie że zaglądasz mimo niesprzyjajacych okoliczności do pracy w ogrodzie. Wiotka - nie martw się, ja też czasami muszę się złamać i ratować chemią. Na działkach jest dość \"ciasno\" i niestety choroby i robactwo rozmnażają się w zastraszającym tempie. U mnie pojawiły się mszyce na wiciokrzewie i sąsiad pochwalił mi się, że pryskał swoje to prysnął też na moje. Było trochę na jaśminowcu ale obcięłam zaatakowane gałązki i zatrzymałam inwazję. Jest dużo skutecznych preparatów Werter z pewnością coś doradzi, sąsiad użył chyba Decisu ale nie jestem pewna. Jeśli chodzi o nasiona niezapominajek, to dzięki za chęć pomocy ale pytałam, czy nie spotkałaś gdzieś w Opolu. Piszesz, że są to pewnie w Centrum Ogrodniczym? Spróbuję tam dotrzeć. Magdzioł - w czarnym Ci też ładnie. Będę się bardzo cieszyć gdy przyślesz mi zdjęcia Twojego ogrodu. Jestem bardzo ciekawa. Ja niestety nie mam zdjęć mojego ale postaram się poprawić. Teraz przepięknie kwitnie jaśminowiec. Barzdo podobają mi się drzewka szczepione na wysokim pniu. Można je ładnie wkomponować w rabatę, jako pojedyńcze okazy też się dobrze prezentują. Trzmieliny złote widziałam już jako większe okazy przycięte w kształcie kuli. Efekt niesamowity bo rosły przy ścieżce i wyglądały jak latarenki. Bardzo mi się to podoba ale niestety mam bardzo dużo tej trzmieliny w formie krzewiastej a sama nie potrafię szczepić. Pilęgnuje się te drzewka raczej tak samo jak ich odpowiedniki krzewiaste, trzeba tylko wycinać odrosty korzeniowe i nadawać ładny kształt koronie poprzez przycinanie. Magdzioł - dziwaczki u mnie rosną bardzo ładnie, w ogóle wszystkie Twoje nasiona, chabry zaczynaja kwitnąć. Muszę się pochwalić że powstały pierwsze w tym roku konfitury truskawkowo - rabarbarowe i pierwszy raz dodałam do nich świeżej mięty. Pycha!!!! Moj adres mailowy jest ten sam, uaktywnił się nawet ten na interii. Na razie kończę bo córa chce spać. Pa, pa 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×