Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Miga

Ogrodnictwo ekologiczne.

Polecane posty

Gość Werter
BINGO !!!! Trafiłaś w dziesiątkę Emmi. Faktycznie, ściółka wraz z ... hmm ... zawartością to super nawóz pod pojedyńcze rośliny (ze względu na ilość). Można by też nastawić go w starym wiadrze z nie wielką ilością wody do przefermentowania. O tym gdy gnojówka jest gotowa dowiemy się widząc jak płyn się zacznie burzyć. Rozcieńczamy wodą i .... gotowe do podlewania. Nigdy nie używałem nawozu od chomika, czy świnki morskiej ale nawóz uzyskiwany podczas chodowli króli, (też gryzonie) test uważany za wartościowszy, pod względem zawartości suchej masy itd. od nawozu kurzego i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Werter//:) Tak dla jasności :) bo ja prosta kobieta z miasta :O mogę te wiórki po gryzoniach na dwa sposoby? 1. to zalać w wiaderku wodą, odczekać i podlewać. (co z tym co zostanie w wiaderku?) 2. Wrzucić do kompostnika i na jesieni podrzucić w ziemię. ( czy od razu mogę wysypać wokół kwiatów czy drzew i lekko przekopać?) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Dokładnie tak Emmi ja piszesz. Wrzuć do kompostnika i na jesieni podrzucić w ziemię. Zyska na tym kompost, otrzymując dodatkową pożywkę dla bakterii rozkładających roślinne resztki. Świeżego nawozu raczej nie proponuję rozsypywać pod rośliny. Tego się nie praktykuje. _ Gnojowica do podlewania roślin. Zalać odchody (ze ściółką) niewielką ilością wody. Odczekać aż płyn zacznie "szumieć", "burzyć się" aż pokaże się piana. Następnie rozcieńczyć go 10-krotnie wodą i takim rozcieńczonym roztworem podlewać. To co zostanie, no cóż, niewiele tego będzie, na kompost, niech się nie marnuje. Czyli wszystko niemal tak jak się domyślałaś. Ps. Polecam Ci gorąco lekturę pisma Działkowiec. Sam często go czytam ze względu na opisywane nowinki sadownicze itp. Ponadto pismo zawiera cały szereg innych przydatnych dzialkowiczom informacji z zakresu uprawy roślin a wszystko opisane w łatwy i przystępny sposób. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Ale jestem wściekła!!!!!!!! Wczoraj wieczorem wysmarowałam epistołę na na trzy ekrany, dzisiaj wchodzę i okazuje się, że mój wpis wcięło!!!! Wieczorem kafe chodziła wyjątkowo wolno ale żeby ani śladu! Nie mam sił pisać wszystkiego jeszcze raz bo zajęło mi to ponad godzinę. Może po kawałku. Werter - mężczyzno niedomyślny!!! Nie wiesz dlaczego Ci żona tak dużo lubczyku sypie? Znając Twoje lico to wcale Jej się nie dziwię. Swoją drogą to wiele bym dała za przepis na pierogi z lubczykiem dogtora Blumentala z \"Plebanii\". Będę też wdzięczna Tobie, Werter za przepis na pierogi z miętą. Pozdrawiam wszystkich, odtworzę mój zapis wieczorem, bo muszę lecieć. Pa 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witaj Migo. Hihihihihi .... jeszcze dziś złożę zamówienie u szanownej małżonki na pierogi i w czasie, gdy będzie je "pichcić", siądę pokornie w kącie próbując skrzętnie sporządzać ukradkiem z tego "pichcenia" jakieś notatki. Niestety, obecny będę tu dopiero w ... poniedziałek. Nic to. Hahahah, policzyłem wykrzykniki "Wściekłej" Migi. Faktycznie się nam "wkurzyła". Migo droga, tylko nie biegnij w tym stanie prześwietlać drzewek na działce, bo .... marny będzie ich los ... hihihi ... oj marny. Pozdrawiam wszystkich gorąco i ... do poniedziałku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Werter - nie bój żaby, działeczka działa na mnie relaksująco i nie pastwię się nawet nad uporczywym chwastem. Bardziej już mi dokuczają \"ludzkie\" chwasty lubiące się raczyć piwkiem na słoneczku. Jejku jak macie dobrze że możecie się ogrodzić i nikt nie wejdzie na prywatny teren. Dzisiaj znowu net wolno chodzi i aż się boję coś napisać. Może po kolei: Mrówki - sypie się proszek bezpośrednio w korytarze. Nie słyszałam aby komuś rośliny zmarniały choć wszyscy to stosują. Jeśli chodzi o napar z piołunu to nie znam prporcji. Zrobiłam go \"na oko\" i podlewałam trawnik. Podawali ten przepis w telewizji ale nie zanotowałam. Magdzioł i Werter mają takie ciekawe książki, może znajdą tam ten przepis. Słyszałam też o zakopywaniu ryby w ziemię ale nie próbowałam. Niestety, u mnie mrówek jest dużo, co mnie dziwi bo nie miałam mszyc. Podkopują mi truskawki i kilka krzaczków jest bardzo marniutkich. Jeśli chodzi o piołun to raczej tylko na trawnik bo nie wiem czy warzywa po takim podlaniu tym zielem nie będą gorzkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No! Wskoczyło to mogę dalej! Jeśli chodzi o walkę z mrówkami to jest to trochę jak walka z wiatrakami, wyniosą się jak same będą chciały, co nie znaczy że nie możemy uprzykrzyć im życia;-) Emmi - Werter napisał Ci mniej więcej o próchnicy. Proponuję abyś w czasie najbliższego pobytu na działce przyjrzała się glebie. Zrób szpadlem wykop na ok 30 cm i sprawdź jaka jest warstwa próchnicy tzn tej najciemnijszej, najżyźniejszej gleby. Jeśli 10 albo więcej centymetrów to jest dobrze, jeśli poniżej pięciu cm to ziemię trzeba wzbogacić. Przyjrzyj się uważnie czy są dżdżwnice brrrr. Dobrze byłoby zrobić testy, są do nabycia w Centrach Ogrodniczych. Będziesz wiedziała wtedy na pewno jaki masz odczyn gleby. Myślę, że jeśli sama projektujesz ogród to itak będziesz biegała po całym terenie i sprawdzała gdzie danej roślinie jest najlepiej. Można wynająć do tego firmę ale cóż to wtedy za przyjemność, choć muszę przyznać, że ogrody robione przez profesjonalistów robią wrażenie. Emmi - spróbuj wyobrazić sobie w jakim otoczeniu będziesz się lepiej czuła. Czy bardziej podobają Ci się ogrody perfekcyjnie zaprojektowane, gdzie każdy kwiatek ma swoje miejsce, czy też styl angielski - kontrolowany naturalizm z przepięknym trawnikiem, czy też nasz rodzimy styl wiejski z malwami, margerytkami i całą sielskością. Każdy styl ma swój urok. Pomyś, co będzie pasowało do waszego nowego domu, co podoba się mężowi. Przepraszam, że się tak wymądrzam, ale chciałabym móc sobie wyobrazić jak wygląda Twój wymarzony ogród. Może wtedy łatwiej cokolwiek doradzić. No i najwyższy czas zacząć robić coś z tą trawą bo za tydzień, dwa będzie o wiele trudniej. Ruszy wegetacja. Emmi - coś czuję, że będzie z ciebie bardzo dobra ogrodniczka i wszystko będzie ci dobrze rosło. Zresztą teraz też masz już mały ogródek i widzę, że masz dobre osiągnięcia. Anamario - róża niestety bardzo się rozrasta. Musisz ciągle \"polować \" ze szpadlem na odrosty. Za to efekt będzie super kiedy latem są na krzakach jednocześnie kwiaty i owoce. Myślę, że z ligustrem to będzie dobre sąsiedztwo. Na razie kończę, do jutra. Pa, pa 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdzioł
Witajcie, przepraszam,że się nie odzywałam ale wiadomo WIOSNA!!! Ja naprawdę mam tego terenu sporo a pomocy w domu żadnej!!!!! Rodzinka traktuję ogród jako hobby ale moje. Nie narzekam, bardzo lubię prace w ogrodzie i nie potrzebuję żadnego towarzystwa, cisza , świeże powietrze, świergot ptaków..... W ostatni weekend wybrałam się na długi spacer w celu rozeznania, jakie to chwasty pożyteczne rosną w okolicy. Bo już mam wizję fermentujących gnojowic z różnych chwaścików. Spróbuję w tym roku bez chemii, zobaczymy czy się uda. Podaję przepis ( z mądrej książki) na gnojówkę z piołunu na mrówki: 500g świeżych lub 50g suszonych liści i kwiatów bylicy piołunu zalać 10 litrami wody. Pozostawić do fermentacji. Podlewać bez rozcieńczania ścieżki mrówek i mrowiska. Pomaga też na myszy i norcice. Ale uważa z piołunem w warzywniku!!!Nie wolno jej sadzić w pobliżu szałwi, kminku, kopru,nie wolno go wyrzucać na kompost! Zaleca się ją sadzić w sąsiedztwie roślin kapustnych - zapach odstrasza bielinki. Posadzony przy porzeczce ochroni ją przed rdzą wejmutkowo-porzeczkową. Ale się zorpisałam. Ogrodniczki ,drogie i ogrodniku -rodzynku czy już wysialiści warzywa ? A jak tam ulubione roślinki Migo? Werterze ja też nie mogę się doczekać przepisu na pierogi z miętą! Zwłaszcza ,że moja mięta w cieplejszych miejscach warzywnika już wschodzi. Mam już melisę cytrynową- przezimowała pod śniegiem. Dużymi kępami wzeszła siedmiolatka ,lubczyk. Mój małżonek lubczyk wcina jak króliki trawę! Do każdego sosu czy zupy muszę wrzucać lubczyk. Ale coś ało skuteczny .....Mam pierwszą propozycję; mogę podzielić się nasionami aksamitki , mam jej cały karton po butach!!!!!!!!!!! Zbierałam jesienią, bo żal było zostawić na zmarnowanie. Ale ja nie dzeliłam kolorami zwłaszcza, że zbierałam nasiona tylko z tych niskich krzaczków a wiem ,że te i tak się krzyżują więc nie ma ich po co rozdzielać. Chętnie wyślę w kopercie jak podacie namiary. Mam też inne nasionka z mojego kwiatowego ogródka ale nie znam ich nazw. Pozdrawiam serdecznie. Po następnego "klikania".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Werter//:) Bardzo dziękuję, bo wiesz, do mnie to trzeba tak łopotologicznie a bym zrozumiała ;) Może i będzie ze mnie dobry ogrodnik ale to na pewno nie w tym roku :) a i co do przyszłego nie miałabym jakiś większych złudzeń :O Działkowca kupuję od paru lat, zaczynałam od Kwietnika ale znużył mnie... natomiast Działkowiec jest rewelacyjny :) Do poniedziałku 🌻 Miga//:) Również bardzo dziękuję :) Może podpowiecie mi, wydaje mi się że to była mięta... kiedyś rosło u mnie zioło, które na wieczór pięknie pachniało, usunęłam niechcąco w euforze walki z chwastami pewnego roku i jakoś tak :( a to nie ja sadziłam i nie wiem co to było. Mrówki: przyznam się, że podchodzę do nich fatalnie :( zalewam wrzątkiem :O ale one już umiaru nie mają szczególnie atakując moje dziecię:( i szlak mnie trafił... a że jest ich tak dużo i odkrywał co chwilę nowe siedlisko pieląc czy robiąc nowe grządki w lato, to nie wiem, czy to juz było, czy te polane przeniosły się ... miałam wizję wypozyczenia z Zoo mrówkojada, ale mąż ostudził mnie tłumacząc że on takich nie jada...nie jestem do końca przekonana, no ale ... :( Co do sprawdzenia gleby na działce to już syna zawołałam, posłuchał i jest szansa, że jak ja zapomnę to on będzie pamiętał :) Przy najbliższej okazji sprawdzimy :) Raczej nie przesadzam roślin z miejsca na miejsce, jak robi to magdzioł :), przyznam się, że nawet nie myśłałam że tak można ;) raczej od razu wybieram teren na którym ma coś rosnąć i sadzę :) Firma zajmująca się ogrodami odpada bo wiążą się z tym finanse, a na taki luksus nie mogę sobie pozwolić, po za tym, pierwsze pytanie ,,co ma być,, czy ,,jak ma wyglądać działka,, I leżę, bo nie mam pojęcia, raczej sama będę tworzyć :) Pytasz jaki styl? Aaa! na pewno się nie wymądrzasz, myśłę że to najnormalniejsze pytania jakie mogą a nawet powinny paść na topiku o takim temacie:) Mnie też interesuje jak wyglądają Wasze działeczki, jakie lubicie style, kwiaty itd :) Wracając do stylu Emmi... hym... czy jest taki ,,groch z kapustą,, ? bo podoba mi się duży trawnik z zatoczkami pełnymi iglaków, podobają mi się wielkie skalniaki, niczym góra usypana z kamieniami, na którą można wejść, albo spacerować po niej różnymi ścieżkami :) Wcale by mnie nie zmartwiło, jak by z takiego skalniaka schodziło się w dolinkę z oczkiem wodnym, altanką i n.p. różanecznikami :D Podobają mi się różne zakamarki, rozdzielone tereny jakimiś finezyjnymi murkami, czy przejściami ze schodkami. Uwielbiam malwy, róże, dalie, bzy, tulipany, clematisy, rododendrony. Kiedyś w ,,Mój piękny ogród,, trafiłam pokazane style ogrodowe i tak zastanawiałam się długo nad nimi :) Bo napisali że,, Zakładając ogród, powinniśmy zdecydować się na określony styl...,, A mnie podoba się po troszę każdy z nich :)I nie chcę aby górował tylko jeden styl... wspomniany styl angielski pomimo pięknego trawnika z zakolami iglaków czy kwiatów to wydaje mi się nazbyt sztywny ;) pomimo że niby zachowany naturalizm :) Bardziej skłaniałabym się ku stylu wiejskeigo, chociaż trochę w nim za dużo ,,rozpasania,, w rabatkach ;) ale wzór na styl wiejski bez tego charakterystycznego wiejskeigo domku traci wiele ze swego uroku, do tego powinien być jakiś staw, strumyk czy rzeczka:) oczko wodne wydaje mi się troszkę stucznym pomysłem... dlatego z każdego stylu wziełabym potroszę tego i owego i stworzyła ,,mieszankę,, :) We wspomnianym ,, Moim ogrodzie,, zaproponowano takie style ogodowe: różany, naturalistyczny, rustykalny, egzotyczny, nowoczesny i rodzinny. Pokrótce pozwolę sobie na opisanie każdego z nich, może kogoś to zaintereuje. [,,mój piękny ogód,, wydanie specjalne nr 4/2003- gdyby kogoś zainteresowało więcej mogę zeskanować artykuł i przesłac wraz z pięknymi zdjęciami] Zaproponowano: styl różany - romantyczne kwiecie w zniewalającej obfitości. W czerwcu zarówno wczesne jak i późno rozkwitające odmainy róż roztaczają swoje uroki. Wykorzystując kilka prostych pomysłów z powodzeniem można wprowadzić róże jako główne postacie do ogrodowej scenerii. Wyszukane kształty kwiatów i oryginalny pokrój tak jak u odmain historycznych lub angielskich najlepiej prezentują się gdy krzewy rosną pojedyńczo bądź posadzone są bylinami. Stanowią atrakcyjny akcent w osi ścieżki, przy ławkach i wejściach. O pięknie pachnących kwiatach warto mieć jak najbliżej siebie: w kąciku wypoczynkowym, w ogródku ziołowym albo wzdłuż ścieżki. Wtedy ich zapach będzie docierał do nas z największą intensywnością. Róże parkowe o jaskarawej barwie kwiatów efektownie wyglądają z oddali, warto je posadzić na końcu ogrodu albo wpleść w swobodnie rosnący żywopłot .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) dzięki za optymistyczne slowa ;) oby się sprawdziły ! :) Mam nadzieję, że niebawem dotrę na działkę, ale mam ograniczony czas, bo w weekendy często mam zajęcia, bo studiuję... zachciało się babie na stare lata ;) 🌻 magdzioł//:) dzięki za przepis na wywar z piołunu :) Wyobrażam sobie ile pracy przed Tobą i do tego jak jesteś ze wszystkim sama... Mnie mąż i syn pomaga, może nie we wszystkim ale przynajmniej w tych najcięższych pracach a syn jak mu się chce akurat... jakoś nie odziedziczył po mamie pasji do ziemi. Jeśli chodzi o Aksamitki to z miłą chęcią uśmiechnełanym się do Ciebie:) Mój @ jest pod nickiem, gdybyś zechciała napisać podalabym Ci kontakt ze mną :) ogród rustykalny (wiejski): ,,Wiejska sielanka tuż obok domu gwarantuje odprężenie po nerwowym dniu. ,, Gdy się myśli o kalsycznym stylu wiejskim stają przed oczami pełne ciepła i spokoju obrazy: świeżo upieczona szarlotka, kot wylegujący się na drewnianej ławce pod gruszą i bujny ogródek kwiatowy, który doskonale komponuje sie z deseniem ręcznie robionych firanek.Bezpretensjonalne zestawienia żywych kolorów dają wrażenie naturalności. Doskonale pasują malwy, przywrotniki, dzwonki, flosky, ślazówki i astry. Charakter podkreślają nieregularne kamienne płyty, między którymi może swobodnie rozrastać się macierzanka, stara cegła i bruk z otoczaków ułożonych w artystyczne wzory. Obsadzone roślinami bańki na mleko i cynowe wiadra mają wiele wdzięku. Strzyżone żywopłoty, mury po których wspinają się pnącza dzielą ogród na róznorodne wnętrza. W jednej części królują rośliny o srebrzystych liściach, w drugiej główną atrakcją jest basen z liliami wodnymi, trzecią niepodzielnie opanowały róże... Ogród egzotyczny: ,,Koniec tęsknoty do dalekich krajów. Tutaj globtroterzy będą czuli się jak u siebie w domu.,, Albo nadać ogrodowi styl nawiązujący do określonego regionu, albo połączyć rośliny i dekoracje z różnych stron świata i różnych kultur. Trzeba jednak uważać aby ogród nie zamienił się w sklep z pamiątkami, przeładowany zbieraniną najrozmaitrzych przedmiotów. Charakter ogrodu podkreślają typowe zestawienia barw:fioletowy,czerwony,pomarańczowy, różowy - przyblizy nam nastrój ogrodów Bliskiego Wschodu. Barwy bardziej stonowane i odcienie zieleni - ogrody Dalekiego Wschodu. Ceramiczne donice z mozaikowym deseniem, lampki z misternie cyzenowanego metalu, kolorowe poduszki i kapy oraz mozajkowe wzory. Aby przenieść się w orientalny świat z tysiąca i jednej nocy wystarczy nieco wyobraźni, jasnych barw i oszalamiających zapachów lewkonii, róż i jaśminowców. Spróbujmy ,,utkać,, różnobarwny kobierzec z różowych kosmosów i tytoniu ozdobnego, fioletowych heliotropów i werbeny, żółtopomarańczowych nagietków i czerwonych dalii. Motyw meksykański: błękitny parawan i żółto kwitnące dynie i pomarańczowe nasturcje pnące się po nim. Do stylu safari: pomost z ciemnych desek zamiast tarasu, proste dzbany z terakoty i płachta białego płótna jako markiza, dopelnieniem będą okazale rośliny w kubłach- agapanty,babanowce i strelicje oraz drewniane figurki zwierząt wśród wysokich traw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość c.d.
Ogród naturalistyczny:,,Zielona pełna niespodzianek oaza, w której świetnie czują się i ludzie i zwierzeta,, Ogród przypominjacy naturalne zbiorowisko roślinne świetnie wtapia się w otoczenie i przyciąga ptaki, jeże, wiewiórki i inne zwierzątka. Ogród ten wcale nie jest ani dziczą, ani ogrodem dla leniuchów bo wymaga również wielu prac, jak przycinanai krzewów, pielenia itd. Ksztaltując taki ogród wybiera się przede wszystkim rodzime rośliny dziko rosnące, uzupełnieniem mogą być inne rośliny ogrodowe.Nadmierny porządek zagraża różnorodnosci ekologicznej! Sterta gałęzi lub stary pniak moga bez przeszkód pozostać na swoim miejscu. Będą schroniemiem dla jeży, zaskrońców i nietoperzy. Lebioda, maciejka, drakiew i nawłoć przywabiają mnóstwo motyli i dzikich pszczół. Nie odzownym elementem są żywopłoty z dzikich krzewów owocowych, w małych ogródkach: niewielkie kępy dzikiej róży, derenia i berberysu. Owocujące krzewy nie tylko dostarczą pozywienia ale staną się spiżarnią, kryjówką i miejscem zimowania zwierząt. Ogród nowoczesny: ,,Komu podoba się współczesna sztuka dekoracji wnętrz, ten może urządzać ogród w podobnym stylu.,, Przypomina perfekcyjną scenografię teatralną - jest starannie przemyślany i łatwy w utrzymaniu .Na tej scenie aktorami są rośliny ozdobne i piękne rzeźby. Rosliny dobiera się w mniejszym stopniu wedlug barw kwiatów, ale według interesującego, oryginalnego pokroju, np. pustynniki Eremurus, czosnki ozdobne Allium, funkie Hosta, mikołajki Eryngium i trawy. Jeśli już wprowadza się jakieś kolory to bardzo oszczędnie i w gustownych, eleganckich zestawieniach: kompozycja purpurowych piwonii ze srebrzystą bylicą Artemisia; niebieskozielonej trawy Helictotrichon sempervirens z rdzawymi dzielżanami Helenium. Ogród rodzinny: Kolorowy i łatwy w utrzymaniu ogród spodoba się i młodszym, i starszym amatorom ogrodnictwa.,, Dzieci chcialyby bawić się , szaleć i wspinać, dorośli marzą ospokojnym azylu, o warzywniku pelnym jarzyn i ziół, oromantycznym rosarium... rozległy, równy trawnik odporny na deptanie (mieszanka do obsiewania boisk piłkarskich) Wybieramy mocne rośliny, które nie wymagają zbyt dużej pielęgnacji : bodziszek Geranuim, przywrotnik Alchemilla, lwie paszcze, borówka amerykańska, słoneczniki, margerytki.Dekoracyjnymi przedmiotami mogą być wlasnoręcznei wykonane kolorowe lampiony z papieru, ręcznie malowane doniczki... mniejsza o poziom artystyczny - najważniejsze by wciągnąć do wspólpracy wszystkich domowników. pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra...najwyżej mnie zaraz pogonicie :O Czytając topik i różne rady... pomyślałam sobie że skoro w sumie nic nie mogę jeszcze na działce robić, to spewnością jest wspaniały czas na zrobienie miejsca na kompostownik, prawda? W dodatku jak mam coś zrobić z tą leżącą pokosem trawą :( Nie wiem jak duży zrobić, ale mam pytanie czy te wspomniane chwasty skrzyp i podagrycznik, a szczególnie skrzyp mogę wrzucać do kompostnika jak on taki odporny? Nie przetrwa jakoś? Pytanie może niedorzeczne, ale n.p. mam jakiś rodzaj pnącza w ogrodzie, które jest tak silnie przystosowane do życia, że nawet fragment ze środka korzenia pozostawiony w ziemi odbije i zacznie rosnąć, jak wrzucałam przez przypadek do kompostu potrafił przy małej grudce ziemi wyrosnąć... U mnie pada :) ale się wokoło zazieleni :D pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witanko 🖐️ Tak, tak... kompostownik to dobra rzecz, też o nim myślę i kombinuję jakby tu go zrobić... Mam taki zacieniony kawałek działki sąsiadujący z lasem, chyba tam będzie najlepiej, bo i tak nic mi tam nie urośnie. Werter! ale mi narobiłeś apetytu na te pierogi z miętą :D. Też czekam na przepis!!! A teraz z \"innej beczki\". Kochani, czy ktoś może mi poradzić jak zabezpieczyć na działce pompę przed kradzieżą? Podobno padają łupem złodziei, tak mi powiedział majster który dziś wywiercił nam studnię i zamontował pompę. Nie uśmiecha nam się co tydzień jej odkręcać! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie! Przepraszam, że mnie nie było kilka dni. Walczyłam z wirusem komputerowym. Przed chwilą wyszedł szwagier który instalował mi całe oprogramowanie od początku. Próbowałam sama, ale niestety jestem z techniką na bakier. To już drugi raz w ciągu miesiąca. Fajnie, że pisałyście. Emmi - bardzo się napracowałaś przy opisywaniu różnych stylów. Ja mam to samo co Ty. Podobają mi się wszystkie. Najbardziej chciałabym mieć z każdego po trochę. Niestety, ja nie podskoczę nikomu z moją mikroskopijną powierzchnią:-( Jednak chyba najbardziej za serce chwyta nasz rodzimy styl wiejski. Emmi, masz rację, najlepiej zacząć od kompostownika. Nie wrzucaj skrzypu ani podagrycznika. Wysusz i spal. Trawę też podsusz zanim wrzucisz do kompostu. Masz miejsce więc zrób duży, może 200 x 150 cm. Przedziel na dwie komory. W tym roku będziesz wrzucać wszystko do jednej, w następnym do drugiej a \"tegoroczną\" będziesz przerabiać. Magdzioł - dzięki za maila, zaraz wyślę Ci namiary. Ja również lubię te niskie aksamitki. Na jesieni nie zdążyłam zebrać nasion. Nie wydaje Ci się że każdy kwiatek jest inny? Każdy jest niepowtarzalny właśnie przez to mieszanie kolorów. Chabry wprost kocham i są to ulubione kwiaty mojej córki. Kochani, muszę kończyć bo córa będzie na kompie odrabiać zadanie. Popiszę znowu jutro rano. Pozdrawiam🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) Wirusy? Podejrzyj córcię na jakie linki wchodzi ;) bo często wirusy są podczepoine pod jakieś niby to zabawne linki :) Akurat tego dnia co się tak rozpisałam, było mi smutno - pogrzeb papieża i nie mogłam sobie miejsca znaleść, a przyznam się że przyroda mnie uspokaja, czy to temat zwierzaczków, czy roślinek szukanie to bardzo uspokaja :) a że tego dnia nie miałam ochory na spacer, czy w ogóle na nic to zaszyłam się przed kompem i tak tworzyłam te kilometry linijek :D Dzięki za porade co do kompostownika :) Bardzo się przyda :) U mnie w ogródku fiołki zakwitły :) Niby króciutko kwitną ale jakie piękne i wreszcie niedługo tulipany zakwitną ... już nie mogę się doczekać, bo to moje ulubione wiosenne kwiaty :) ktoś żegnał się do poniedziałku? Mamy już wtorek :) Miłego dnia 🌻🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochani mam ogromną prośbę :) Myślę, że znacie się na tym... co jeść, jakie warzywa czy owoce, gorzej z ziołami... ale też! oczywiście co podziała na apetyt? Nie chcę lekarstw i mieszanek medycznych bo działa na krótko. Przypomniało mi się, być może ktoś nie wie, sama dowiedziałm się całkiem niedawno, że osoby z problemami układu krwionośnego powinny dużo jeść pomidorów, a buraczki są dobre na walkę z anemią :) miga🌻anamaria🌻 magdzioł 🌻werter🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich! Emmi - dobrze, że studiujesz. Na naukę nigdy nie jest za późno. Ja na stare lata chętnie puczyłabym się w Akademii Rolniczej ale niestety.... Widzę, że masz już wstępną wizję ogrodu. Pomysł z dużym skalniakiem zakończonym stawem nad którym rosną rododendrony jest super. Masz powierzchnię więc możesz sobie pozwolić. Może w okolicy znajdą się jakieś odkrywki z pieknymi dużymi kamieniami i możesz wtedy zacząć realizować pomysł. Jeśli to oczywiście nie będzie kolidowało z budową. Pod skalniak też trzeba oczyścić glebę. Jeśli chodzi o wodę to z czasów gdy interesowałam się feng schui pamiętam, że woda nie może być stojąca tak więc musisz uwzględnić jakąś instalację na kaskadę lub strumyk. Będzie pięknie! Anamario - współczuję Ci z pompą ale nie wiem doprawdy co mogłoby powstrzymać złodziei. Może jakaś tabliczka że pompa znajduje się pod napięciem?;-) W Nysie znajduje się piękna zabytkowa studnia zamknieta w misternie wykonanej klatce ale dla złodziei przecięcie nawet najmocniejszej kłódki chyba nie jest problemem? Kochani, przyroda ruszyła do ataku. Wzsystko się budzi. W sobotę ukradłam samosiejkę brzózki (na nieużytkach) i posadziłam przy działkowej drodze tuż obok mojego ogrodu. Muszę jeszcze przytargać jarzębinę i lipę. W warzywniku już rośnie sałata, wykiełkowała rukola, rzeżucha i rzodkiewka. W niedzielę będzie pierwszy placek z rabarbarem. Posiałam już marchewkę, cebulę, groszek, wysadziłam dymkę. Świeży lubczyk powędrował w niedzielę do rosołu. Kiełkuje mięta i melisa. Robię z tych ziół zmieszanych pół na pół herbatkę, można dorzucić trochę suszonej lipy albo garść liści poziomek. Sama melisa dobrze wpływa na zdrowy sen. Na dolegliwości żoładkowe dobrze robi mieszanka mięty, waleriany i rumianku w proporcji 3:1:1. Emmi - trudno powiedzieć co miałaś za zioło. Wiele barzdo ładnie pachnie. Nie sądzę by to była mięta gdyż tej nie tak łatwo się pozbyć, ma rozłogi podobnie jak skrzyp, pewnie coś by Ci wyrosło mimo wszystko. Mogła to być macierzanka. Masz rację z tymi wirusami, niestety to nie tylko córa, ja też czasami wchodzę na różne obce linki ale już mam nauczkę i teraz obie będziemy ostrożniejsze. Pozdrawiam wszystkich🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi - teraz przeczytałam Twój najnowszy wpis. Spróbuję coś znaleźć. Czy wiesz co jest przyczyną braku apetytu, czy może jakieś schorzenie? W najblizszym czasie postaram się coś napisać. Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witajcie. Ups ... Emmi, już jestem. Fakt (tu biję się w pierś) nieco spóżniony. Może na początek o Lawendzie. Temat ten był poruszany 8 i 9 lutego a dotyczył trudności w otrzymaniu siewek. Otóż, wysiałem nasiona (Lawendy Lekarskiej i Lawendy ozdobnej - nie pamiętam nazwy) mniej więcej w tym terminie (ok. 8 - 9 luty), do skrzynek wypełninych lekką torfową ziemią i obojętnym pH. Mimo, że były drobne, nasiona lekko przyprószyłem ziemią. Całość została umieszczona w lodówce na okres 6 tygodni. Skrzynek nie owijałem folią, bo bez dostępu i ruchu powietrza ziemia szybko pokrywa się pleśnią. Od czasu do czasu, mniej więcej raz na tydzień ziemię lekko zraszałem wodą za pomocą opryskiwacza. Po 6 tygodniach skrzynki wstawiłem do zimnego tunelu na dworze. Po 2 dniach .... wzeszły wszystkie nasiona. Naturalnie z tak drobnych nasion to i roślinki są drobniutkie, stąd tak ważne jest szybkie obniżenie temperatury i zapewnienie jak największej ilości światła, by zapobiec ich "wybiegnięciu". Stosuję też nawożenie dolistne 1% roztworem Florowitu. W bardzo podobny sposób przebiega też stratyfikacja innych nasion. Nasiona Antonówki, stratyfikowałem tak samo przez okres 59 dni (nasiona zaczeły kiełkować w lodówce). Teraz mają już po kilka cm i są przepikowane do doniczek, dzięki czemu przedłużę ich wegetację (i wzrost) o dobry miesiąc. _ A teraz obiecany przepis na nadzienie pierogów. 1. Ulubiony - 4 ugotowane ziemniaki - 2 kostki sera białego - 1 łyżeczka suszonej mięty - troszkę cukru Ziemniaki i ser należy przekręcić przez maszynkę do mięsa dodać miętę i cukier. 2. Nie ulubiony. Zamiast ziemniaków można dać gotowaną kaszę gryczaną. W tym wypadku, zarówno kaszy jak i sera nie należy przekręcać maszynką bo otrzyma się maż. Wystarczy ser lekko skruszyć w dłoniach. Ilość mięty i cukru - jak wyżej. Ufff .... kilka razy konsultowałem ten przepis, tak więc chyba niczego nie pokręciłem. Pozdrawiam Migo, Emmi, Madziołku, Anamario.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Migo, cóż Ty wypisujesz ! ! ! - "Ja na stare lata chętnie pouczyłabym się w Akademii Rolniczej ale niestety...." - Ja Ci dam Łobuziaku "stare lata" ! ! ! Wszak na podstawie prywatnych mailii znam Twój wiek, więc na tej podstawie - UWAGA - wydaję Ci zakaz takiego pisania o sobie. Ot co. Ach, przypomniało mi się, kiedyś, jeszcze w czasie studiów, z ciekawości, z chęci i nadmiaru wolnego czasu rozpoczełem równolegle naukę w Zaocznym Techników Rolniczym. Ot tak, dla zabawy. Zapewniam, że wcale nie byłem tam najstarszym uczniem. _ Uszy do góry Migo. I nosek ... też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) Brak apetytu na tle nerwowym, badania mam dobre :) Już podzieliłam się z mężem sobotnimi planami wyjazdu na działkę i kopaniem kompostnika... no w siódmym niebie to nie był, ale ja się cieszę że wykopie mi te 2 na 1,5 m :D:D Kurcze, może i ja znajdę trochę miejsca w tym moim ogródku na jakiś warzywniak, ale co ja mogę posadzić w zasmrodzonym mieście? Rzodkiewkę, marchewkę... pietruszkę... pewnie to co pod ziemią, prawda? Miga specjalnie dla Ciebie, może nie znasz:) przepis niesprawdzony znalazłam go w gazecie ;) Zupa lupczykowa - dodaje energii :) - cebulę zeszklić na maśle - Wsypać 4 łyżki posiekanego lubczyku i 3 łyżki mąki - Mieszając, wlać powoli 2 szklanki bulionu - Gotować na wolnym ogniu 15 minut -Dodać szklankę mleka, sól i pieprz. Lubczyk: Kuchnia: wspaniały do pasztetów, drobiu, duszonych mięś i serów. Medycyna: Z nasion, liści i korzeni robimy napar, który działa moczopędnie, przyśpiesza usuwanie produktów przemiany materii, pomaga przy reumatyźmie, ale nie mogą go pić kobiety ciężarne! MELISA kuchnia: świeże liście dodaje się do sałatek n.p. owocowych, białych sosów do ryb, majonezu, drobiu i wieprzowiny. medycyna: Już 2 tysiące lat temu Grecy stosowali ją w leczeniu depresji, dziś zaleca się do picia przy chronicznych bronchitach, zaziębieniach, bólach głowy. Działa też uspokajająco i potrafi podnosić ciśnienie. Świeże, zmiażdzone liście łagodzą skutki ukąszeń owadów i otarcia. Sałatka owocowa z melisy Owoce sezonowe pokrój na kawałki, wymieszaj z cynamonem, pestkami słonecznika, migdałami. Wszystko skrop sokiem z cytryny i udekoruj świeżymi listkaimi melisy. MIĘTA kuchnia: liście zaparza się jako orzeźwiającą herbatę, dodać do sosów, syropów, deserów z czekoladą lub lodowych, sałatek owocowych, zimnych napojów i ponczu. Medycyna: przy zaziębieniu, grypie, przy czkawce i wzdęciach, olejkiem z mięty można masować skronie przy ataku migreny. Drink mojito (coś dla naszego pana ;) ) Świeżą miętę lekkopobij tłuczkiem. Z 2 lyżeczkami cukru trzcinowego włóż do szklanki z grubym dnem, zalej rumem i sobiem z limonki. Dodaj kruszony lód, wymieszaj. LAWENDA kuchnia:Z kwiatów można przyrządzić ocet: 1 część kwiatów lawendy, 3 części płatkó róży zalać ciepłym octem winnym i trzymać 2 tygodnie na południowym oknie. Medycyna: herbatka z lawendy łagodzi bóle i zawroty głowy, koi nerwy, pomaga na duszności. Olejek dobry środek antysseptyczny i przeciwbólowy przy ukąszeniach owadów przepisu konkretnego brak. KOLENDRA kuchnia:nasionami przyprawiamy sos pomidorowy, kiełbaski i curry, dania warzywne, zupy, ciasta n.p.szarlotkę i marmoladę. Łodygę można dusić z fasolą oraz wieprzowiną. Medycyna: dodane nasiona do herbaty wspomagają trawienie i lekko uspokajają, są wąznym skłądnikiem maści leczących schorzenia reumatyczne, bóle mięśni i stawów. Afelia (takim daniem zaskoczysz gości) Kawałki wieprzowiny obsmażyć na oliwie. Włożyć do rondla, podlać czerwonym winem, posypać nasionami kolendy ( lub jej świeżymi gałązkami) wstawić do piekarnika na 40 minut. Przepisy niesprawdzone !!! MALWA (to mnie samą zaskoczyło ;) ) kuchnia: Nasiona, kwiaty można dodać do sałatek.Młode liście są jadalne, używa się się ich do wytwarzania ziołowych octu i oleju. Gotowane na parze podaj się razem z jarzynami. medycyna: Napra z korzenia jest dobrym środkiem na kaszel, biegunkę oraz przy bezsenności. Suszone korzenie zawierają śluz łagodzący objawy łuszczycy i chorób skórnych. Herbatka z malwy (goi śluzówkę układu pokarmowego) Łyżkę suszu z malwy zalać szklanką wrzącej wody i zostawić pod przykryciem ok. kwadransu. PIć gorący napój. MAJERANEK Medycyna: napar pijemy przy bólach głowy, zaziębieniach, niestrawności i zaburzeniach nerwowych. (coś dla mnie :) ) KOPER WŁOSKI (fenkuł) kuchnia: łodygi i liście dodajemy do sałatek, ale najlepsze są bulwki o anyżkowym posmaku - swieże zarówno surowe, np.do kanapek jak i gotowane Medycyna: nalewka z nasion ułatwia trawienie i przeciwdziała zaparciom. Żute nasiona zmniejszają głód, łagodzą niestrawność. Fenkuł neutralizuje wpływ alkoholu w organiźmie. Sałatka warzywna: Do winegretu dodać sok z pomarańczy. Bulwiki fenkułu ułozyć na talerz, posypać startą skórą pomarańczy i polać sosoem. Mam małe zdjęcia opisanych potraf gdyby ktoś chciał .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poprawka: przy mięcie: przepis - zalej rumem i SOKIEM z limonki. i oczywiście potraw :) PIETRUSZKA medycyna: do okładów na zwichniecia, zranienia i ukąszenia owadów. Wywar z korzenia pije się przy kłopotach z nerkami.Działa moczopędnie. Uwaga pietruszka działa przeczyszcajaco. Ryba pieczona w folii - danie dlaosób na diecie bezsolnej. Filety rybne ułożyć na folii do pieczenia, obłozyć natką, półplasterkami cytryny i wiórkami masła. Całość zawinąć szczelnie w folię i wstawić do piekarnika na 30 minut. ROZMARYN kuchnia: świeże gałązki dodaje się do sałatek, szczególnie pasuje do baraniny i wieprzowiny,wżywa się także do nadania smaku i zapachu pieczonym ziemniakom albo do ziołowego masła. medycyna: liście pomagają w trawieniu, wzmacniają pamieć, naparu używa się do płukania gardła i jamy ustnej (działanie antyseptyczne) Szynka w rozmarynie Kawałki wieprzowej szynki podsmażyć na oleju, dodać pokrojoną w połówki cebulę i listki rozmarynu. Całość podlać bulionem i białym wytrawnym winem. CZĄBER kuchnia: świeże gałązki doskonałym dodatkiem do ziemniaków i potraw cieżko strawnych, np: z fasolą kapustą, do pieczeni wieprzowej oraz do sałatek, znakomicie nadaje się do kiszenia ogórków,dzieki niemu ogórki zachowują jędrnosć, zastępuje pieprz. medycyna: rozkurczowo, łagodzący stany zapalne przewodu pokarmowego i pobudzający wydzielanie soku żołądkowego. Napar pije się również przecie biegunce, w diecie przy chorobach wątroby, kamicy żółciowej ateriosklerozie. Fasola z cząbrem Namoczoną fasolę ugotować w bulionie. Podsmażyć posiekaną cebulę i 2 plastry boczku pokrojonego w kostkę. Połączyć z fasolą, przyprawić cząbrem. SZCZYPIOREK kuchnia: zawiera mnóstwo soli mineralnych i witamin. Pobudza apetyt ( :) )i przyśpiesza trawienie. Nadaje potrawom pikantny smak i aromat. medycyna: nzaywany lagodnym antybiotykiem, pomaga uzupełnić niedobory minerałów,ma sporo sodu,potasu, magnezu,wapnia, żelaza,fosforu. Chroni przed przeziębieniami, może pomóc obniżyć ciśnienei krwi. Kulki serowe Drobno posiekaj szczypiorek i melisę. Wymieszaj z 30 dag twarogu. Dodaj sól i pieprz do smaku.Następnie w dłoniach uformuj kuleczki, a każdą udekoruj połóweczką orzecha. NAGIETEK kuchnia: płatki kwaity dodajemy do ryzu, ryb, zup mięsnych, sera, omletów i ciast. Potrawy zyskują szafranowy kolori lekko pikantny smak. Listki nadają się do sałatek. Medycyna: działa uspokajająco i dezynfekująco. Maścią z nagietka leczy się wrzody, żylaki, odleżyny.Przyśpiesza gojenie się popękanej skóry i spierzchniętych warg. Napar z nagietka ( doskonały odchudzacz- przyśpiesza trawienie) Do szklanki wsypujemy łyżkę suszonych ziółi zalewamy wrzątkiem po 10-15 min, przecedzamy przez gęste sito. KOPER kuchnia: do zup, młodych ziemniaków, sera, jaj ryb. Nasiona dodaje się do marynat, duszonej kapusty i bigosu, do chleba. medycyna: ułatwia trawienie ciężkich potraw, zawiera wiele soli mineralnych dlatego stosuje się w diecie bezsolnej. Woda koprowa (łyżka zmaiżdzonych nasion zaparzona w szklance wody)pomaga przy niestrawności, zdęciach, czkawce, skurczach żołądka i kolce jelitowej (np. u noworodków) Ogórki kwaszone - koper nadaje im niepowtarzalny smak i aromat. Do sloika wlożyć ogórki, cząber, koper z kwiatem, liść wiśni, 2-3 ząbki czosnku, kilka zaren gorczycy. Zalać słoną wodą ( 1 łyżka soli na 1 litr) i zamknąć. Werter//:) Miło, że dotarłeś do nas:) Podziwiam Cię za te wszystkie eksperymenty jakie robisz :) I podziwiam Twoją żonę bo ja nie wiem czy pozwoliłabym to cos umieścić w lodówce ;) pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochani, witam cieplutko 🌻 Założyłam właśnie mini-sad, w sumie 10 drzewek. Poradźcie mi proszę co posiać lub posadzić pod nimi? Na razie jest goło, pewno za parę dni wyjdą jakieś chwasty i trawa, a chciałabym sensownie zagospodarować ten teren. Werter, dzięki za przepisy kulinarne. Miga i Magdzioł chętnie przyłączę się do wymiany nasion czy roślinek jak już będę miała czym się wymieniać. Nasiona wiesiołka widziałam u nas w sklepie ogrodniczym, więc mogę podesłać jeśli u Was ich nie można dostać. Pozdrawiam i do następnego razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi - jestem pod wrażeniem Twojej pracowitości. Najpopularniejsze przyprawy mamy opisane i nie musimy szukać. dzięki. Bardzo dziękuję za przepis na zupę lubczykową. Przyznam się, że kiedy wiosną brakuje ziół lubczyk jest najczęściej używany. Nie przepadam za suszonymi. Podany przez Ciebie przepis na rybę z pietruszką stosuję właśnie z lubczykiem i odrobiną tymianku. Zanim nie zacznie królować świeża bazylia to lubczyk rządzi w kuchni. Do arsenału przypraw dorzuciłabym jeszcze rukolę i rzeżuchę. Choć nie wiem czy to już może nie zalicza się do warzyw? Kiełkują bardzo szybko. Rzeżucha wyrasta na spore wiechcie i można dodawać ją do sałatek albo np zrobić masło rzeżuchowe: Siekamy spory pęczek rzeżuchy na drobne kawałeczki i mieszamy z masłem albo jakąś dobrą margaryną typu Rama. Rukola ma zdecydowany, pikantny smak i dorzuca się ją do sałatek aby wzbogacić i zaostrzyć smak. Nie radzę tego siać dużo gdyż później można nie zdążyć wykorzystać, lepij co dwa tygodnie rządek długości metra. Emmi - te dwa ostatnie warzywa? zaostrzają apetyt. Nie bój się, że masz ubogie kubki smakowe. Poznawanie nowych smaków jest trochę jak wchodzenie na obcy teren. Nie wiesz co tam Cie czeka, pierwsze wrażenia mogą być takie sobie ale potem.... Emmi - nie radzę siać warzyw korzeniowych. One najwięcej absorbują metali ciężkich. Gorąco polecam cukinię. Jest łatwa w uprawie i nie pobiera szkodliwych związków. Można ją spożywać na różne sposoby. Dla mnie surowcem wyjśćiowym jest młoda lekko obsmażona \"al dente\". Potem w zależności od tego co chcę uzyskać dodaję mięsko (wieprzowinę albo z kurczaka) lub same warzywa np. paprykę, marchewkę na zapałkę. zeszkloną cebulę, czosnek, pomidory. Do tego świeże przyprawy jak kto lubi. Właściwie lekko podsmażona cukinia z bazylią to może być samodzielne danie. Ma bardzo mało kalorii;-) Terazjest dobry moment aby ją wysiać do doniczek i po 15 maja wysadzić do gruntu. Najlepiej z całą bryłą korzeniową gdyż nie znosi przesadzania. Jest to jedno z moich ulubionych warzyw ale jeszcze mało docenionych. Cukinia konserwowa jest lepsza od ogórków! Można ją nadziewać, z tartej robić placki. Anamario - myślę, że dobrze byłoby wysiać pod drzewa jakieś rośliny na zielony nawóz. Polecam gorczycę gdyż dobrze odkaża glebę albo łubin. Po wyrośnięciu przekopuje się ją. Na jesieni można wysiać żyto ozime zmieszane z wyką ozimą. Ta mieszanka skutecznie podobno zwalcza chwasty, zwłaszcza perz. Oczywiście polecam wysiewanie rumianku bez umiaru. Jest odporny. nawet jak przekopiesz go to miejscami odrasta i się sam wysiewa. Może jednak Werter ma jakieś swoje sprawdzone metody zagospodarowania ziemi pod drzewami gdyż z pewnością ma dużo drzew owocowych. Ja niestety mam je w części rekreacyjnej i rosna na trawniku. Zostawiam im tylko niewielkie kółka ziemi gdzie rosną rumianki, nagietki i nasturcje. Werter - dzięki za miłe słowa dobry człowieku! Nie omieszkam wypróbować przepisu na pierogi. Myślę, że może być świeża mięta bo już coś się pojawia. Gratuluję udanego kiełkowania lawendy i jabłek. Magdzioł - pozdrawiam. Muszę kończyć bo córa chce spać. Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi - jestem pod wrażeniem Twojej pracowitości. Najpopularniejsze przyprawy mamy opisane i nie musimy szukać. dzięki. Bardzo dziękuję za przepis na zupę lubczykową. Przyznam się, że kiedy wiosną brakuje ziół lubczyk jest najczęściej używany. Nie przepadam za suszonymi. Podany przez Ciebie przepis na rybę z pietruszką stosuję właśnie z lubczykiem i odrobiną tymianku. Zanim nie zacznie królować świeża bazylia to lubczyk rządzi w kuchni. Do arsenału przypraw dorzuciłabym jeszcze rukolę i rzeżuchę. Choć nie wiem czy to już może nie zalicza się do warzyw? Kiełkują bardzo szybko. Rzeżucha wyrasta na spore wiechcie i można dodawać ją do sałatek albo np zrobić masło rzeżuchowe: Siekamy spory pęczek rzeżuchy na drobne kawałeczki i mieszamy z masłem albo jakąś dobrą margaryną typu Rama. Rukola ma zdecydowany, pikantny smak i dorzuca się ją do sałatek aby wzbogacić i zaostrzyć smak. Nie radzę tego siać dużo gdyż później można nie zdążyć wykorzystać, lepij co dwa tygodnie rządek długości metra. Emmi - te dwa ostatnie warzywa? zaostrzają apetyt. Nie bój się, że masz ubogie kubki smakowe. Poznawanie nowych smaków jest trochę jak wchodzenie na obcy teren. Nie wiesz co tam Cie czeka, pierwsze wrażenia mogą być takie sobie ale potem.... Emmi - nie radzę siać warzyw korzeniowych. One najwięcej absorbują metali ciężkich. Gorąco polecam cukinię. Jest łatwa w uprawie i nie pobiera szkodliwych związków. Można ją spożywać na różne sposoby. Dla mnie surowcem wyjśćiowym jest młoda lekko obsmażona \"al dente\". Potem w zależności od tego co chcę uzyskać dodaję mięsko (wieprzowinę albo z kurczaka) lub same warzywa np. paprykę, marchewkę na zapałkę. zeszkloną cebulę, czosnek, pomidory. Do tego świeże przyprawy jak kto lubi. Właściwie lekko podsmażona cukinia z bazylią to może być samodzielne danie. Ma bardzo mało kalorii;-) Terazjest dobry moment aby ją wysiać do doniczek i po 15 maja wysadzić do gruntu. Najlepiej z całą bryłą korzeniową gdyż nie znosi przesadzania. Jest to jedno z moich ulubionych warzyw ale jeszcze mało docenionych. Cukinia konserwowa jest lepsza od ogórków! Można ją nadziewać, z tartej robić placki. Anamario - myślę, że dobrze byłoby wysiać pod drzewa jakieś rośliny na zielony nawóz. Polecam gorczycę gdyż dobrze odkaża glebę albo łubin. Po wyrośnięciu przekopuje się ją. Na jesieni można wysiać żyto ozime zmieszane z wyką ozimą. Ta mieszanka skutecznie podobno zwalcza chwasty, zwłaszcza perz. Oczywiście polecam wysiewanie rumianku bez umiaru. Jest odporny. nawet jak przekopiesz go to miejscami odrasta i się sam wysiewa. Może jednak Werter ma jakieś swoje sprawdzone metody zagospodarowania ziemi pod drzewami gdyż z pewnością ma dużo drzew owocowych. Ja niestety mam je w części rekreacyjnej i rosna na trawniku. Zostawiam im tylko niewielkie kółka ziemi gdzie rosną rumianki, nagietki i nasturcje. Werter - dzięki za miłe słowa dobry człowieku! Nie omieszkam wypróbować przepisu na pierogi. Myślę, że może być świeża mięta bo już coś się pojawia. Gratuluję udanego kiełkowania lawendy i jabłek. Magdzioł - pozdrawiam. Muszę kończyć bo córa chce spać. Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :) U mnie pochmurno, ale mam nadzieję, że do soboty wypada się ;) Miga//:)🌻 Tak też myślałam, że pewne przydadzą Ci się te informacje bo jak łatwo zauważyć jest miłośniczką ziół w kuchni :) Umiesz jeszcze różne wywary z nich robić, to myślę, że przyda się taka wiedza co jakie ma działanie. Przyznam, że mnie bardzo zainteresowały te na ukaszenia, bo syn ma ,,pyszną krew,, owady ubustwiają go :O Mąż ma często wzdęcia i do tego próbuje trochę nad wzrostem w szerz :P zapanować to te na poprawę przemiany materii też mi się przydadzą :) Przepisując można dokładniej zgłebć artykuł, więc pewnie więcej będę pisać... Mój warzywnik ;) Zaskoczyłaś mnie informacją o warzywach korzennych, coś podobnego ?? Jak to człowiek potrafi być naiwny myśląc że jak coś schowanenp. w ziemi to już zanieczyszczenie go nie dosięgnie :O :D:D Cukinia :) Nie jest to coś co ,,tygryski lubią najbardziej,, ;) ale zawsze coś :) a co jeszcze? Nie ma problemu z posadzeniem w domciu na parapecie, popraw mnie jak się mylę, ale mogę kupić w warzywniaku pestki dyni i je wsadzić w ziemię? Czy takie w torebkach z nasionami trzeba kupić? - to raczej pilna odpowiedź, bo dzisiaj jak będę na mieście to od razu bym kupiła:) werter🌻magdzioł 🌻anamaria🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie! Emmi - na parapecie jak najbardziej mogą stać sadzonki. jeśli chodzi o pestki dyni z warzywnika to nie ryzykowałabym.Lepiej kupić nasiona. Polecam również inne dyniowate: patisony, kabaczki. Wiem, że tygrysy nie lubią cukinii a szczególnie tygrysie samce bo często mówią mi to koleżanki. Gdy pytam jak przyrządzają to rzeczywiście nie dziwię się, że nie lubią. Najczęściej jest to sławetny bigos albo leczo. Przypomina to to szaro burą bryję o nieokreślonym smaku. Tak naprawdę uroki cukinii można odkryć próbując dań kuchni hiszpańskiej albo włoskiej właśnie przyrządzonej al dente. Mam nadzieję, że nasi nieocenieni Makłowicz i Okrasa sypna jakimiś nowymi przepisami. Moim dużym minusem jest to że rzadko notuję i potem robię wszystko \"na oko\" ale właśnie najbardziej lubię w kuchni improwizację. Pozdrawiam i lecę na działkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witam serdecznie. Podobnie jak Emmi, również jestem ciekawy, jakie drzewa posadziłaś Anamario? Co do uprawy roślin pod drzewkami, to w pierwszym roku po ich posadzeniu w zasadzie można uprawiać wszystko bez większych ograniczeń (pod warunkiem, że nie stosujesz chemicznych oprysków). Drzewka mają bowiem jeszcze mały, niezbyt rozległy system korzeniowy, nie istnieje więc obawa jego uszkodzenia podczas kopania. Również powierzchnia ich liści będzie w tym roku stosunkowo niewielka, nie zacienią Ci więc roślin rosnących pod nimi. Rośliny na zielony nawóz, o którym pisze Miga proponowałbym zastosować w drugiej połowie lata jako poplon, a teraz wysiać lub wysadzić rośliny użytkowe. Anamario, ponieważ posadziłaś drzewka teraz, wiosną, pamiętaj koniecznie o wykonaniu dołków, "mis", wokół nich. Ułatwi Ci to ich podlewania oraz będzie powodowało samoczynne gromadzenia wody deszczowej. Jest to o tyle ważne, że drzewka lada dzień wypuszczą liście a ich system korzeniowy jeszcze się "nie przyjął". Mogą więc, wskutek transpiracji wody z liści i braku korzeni, po prostu ......... uschnąć. Jeśli chodzi o rośliny "pochłaniające", absorbujące metale ciężkie, to słyszałem coś takiego o sałacie. Absorbuje zwłaszcza azotany, dlatego nie należy jej podsypywać sztucznymi nawozami takimi jak np. saletra amonowa. Z tego też względu, nie polecam straganowych nowalijek, z nie pewnego żródła. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×