Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Miga

Ogrodnictwo ekologiczne.

Polecane posty

Gość Werter
Ojej, wybacz Emmi, zapomniałem o Twych pestkach. Hmm, w zasadzie jest to to samo. Jedne i drugie są podsuszane, warunki przechowywania również zapewne były podobne. Naturalnie kupując nasiona w torebce, znasz dokładnie nazwę odmiany - a tu, nie. Proponowałbym Ci Emmi, wysiać ich nieco więcej (np. o 30%). Pamiętaj też, że sklepowe nasiona najczęsciej są już zaprawiane. Albo więc zastosuj zaprawianie Zaprawą Nasienną T - co kłóci się nieco z zasadami uprawy ekologicznej, albo ziemię przeznaczoną do wysiewu włóż na kilkanaście minut do gorącego piekarnika celem "odkarzenia". Inaczej grozi Ci np. zgorzel siewek i inne popularne u dyniowatych choroby. Jeszcze jedna sprawa. Chyba wszystkim wiadoma, ale napiszę na wszelki wypadek. Otóż, nie należy zbierać i wysiewać nasion z roślin oznaczonych symbolem F1. Są to bowiem mieszańce pierwszego pokolenia, nie przekazujące swych cech następnym pokoleniom. Tak więc, nasiona z nich zebrane dadzą rośliny o zróżnicowanym pokroju i wartości użytkowej. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wieczór moi mili :) Drzewek zasadziłam 8: dwie jabłonki- odmiany wczesne, 2 grusze - klapsę i konferencję, 2 śliwy węgierkę i ulenę oraz 2 wiśnie. Dwie czereśnie rosną już i owocują od paru lat. Tak więc w sumie mam 10 drzewek owocowych. Marzy mi się jeszcze brzoskwinia i morela do kompletu, ale z nimi jest chyba więcej \"zachodu\", bo przemarzają w naszym klimacie. Werterze// misy pod drzewkami zrobione od razu po posadzeniu.Ja mam taką naturę, że jak już coś robię to staram się najpierw przygotować teoretycznie, coś poczytać albo popytać u Was. :D Dzięki za podpowiedź odnośnie zagospodarowania ziemi pod drzewkami. Stosując się do Twojej sugestii posadzę tam: cukinię której jestem wielką amatorką (Migo podzielam Twój entuzjazm co do tego warzywa!), oraz dynię i ogórki. A może lepiej posadzić tam truskawki?? Oj tyle pomysłów chodzi mi po głowie, a czas goni. Do tej pory truskawki rosły chyba w złym miejscu, bo słabiutko owocowały. Co z nimi zrobić teraz na wiosnę by zmusić je do owocowania? Migo// rumianek, nagietki - TAK, nasiona już kupione, nasturcji nie lubię, może z powodu mszyc. Ilekroć wysiałam je na balkonie mszyce zżerały mi je doszczętnie. Tymczasem, bo oczy mi się kleją i zasnę nad klawiaturą......... 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witajcie. Anamario, od wielu lat mam morelę odm. Early Orange. Mimo, że mieszkam na wschodzie Polski, żadne drzewo a mam ich dwa (młode i stare) nie przemarzło. Ba, nie przemarzają również pąki kwiatowe, bowiem co roku odmiana ta PLONUJE JAK SZALONA, a owoce, mimo że deserowe, nadają się również na przetwory. Co do brzoskwini. Przez szereg lat miałem odmianę Soczysta, jednak nie polecam jej. Owoce są co prawda średnie do dużych, z rumieńcem, ale bardzo soczyste co sprawia, że zaraz po dojrzeniu (a dojrzewają niemal wszystkie na raz) szybko są atakowane przez pszczoły i osy lub zagniwają. Jednak i u brzoskwini nie widziałem mrozowych uszkodzeń. Naturalnie w pierwszą zimę po posadzeniu staranie okrywam wszystkie drzewka. Gruszka. Jeśli zaplanujesz Anamario jeszcze jedną gruszkę to gorąco polecam Ci odmianę Generał Leclerc. Daje piękne, wielkie i ciężkie owoce, bardzo póżne (można je zbierać nawet po lekkich przymrozkach) o delikatnym, rozpływającym się w ustach, masłowatym miąszu. Kształtem i smakiem nieco przypomina (niezrównaną) Klapsę, brak jej jednak rumieńca. Nie przejżewa w środku, jak to się dzieje u Klapsy, tzn. nie robi się w niej ta ciemno brązowa maż wokół gniazda nasiennego, co niewątpliwie też jej zaletą i pozwala na długie przechowywanie. Jest to odmiana do długiego zimowego przechowywania, nadająca się do jedzenia w ok. tydzień po zbiorze. Truskawki pod drzewkami raczej Ci odradzam. Głównie dlatego, że będą rosły tam przecież kilka lat, a w międzyczasie drzewka się rozrosną, zacienią truskawki, zabiorą im wodę. Sam tak kiedyś zrobiłem i efekt był mizerny. Musiałem je przesadzać. Podobnie i poziomka wielkoowocowa. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie kochani! Tak mi przykro, właściwie boję się cokolwiek napisać. Od wczoraj walczę z wirusami. Pól dnia otwiera mi się strona, nie wiem czy mój post się zapisze. Spróbuję jutro rano. Pa,🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hurra! Net zaczął chodzić w miarę normalnie. Nie chcę za bardzo chwalić żeby znowu się nie posypie. Mam nadzieję, że Was ominęły te sensacje z wirusami. Niedawno wróciłam z działeczki. W ferworze walki wiosennej zapomniałam zasiać szpinak:-( zrobiłam to dopiero dzisiaj. Macie może jakieś przepisy na potrawy ze szpinakiem? Ja od dawna pzrzyrządzam go tylko na jeden sposób: jako naleśniki ze szpinakiem. Anamaria - masz rację, nasturcję sadzę właśnie po to pod drzewami aby w razie inwazji mszyc wyrwać ją i spalić a ocalić drzewa. Tak gdzieś słyszałam, jeszcze tego nie próbowałam z braku w ostatnich latach mszyc. Teraz u mnie jest nalot mrówek i desant ślimaków. Na szczęście tych w skorupkach ale i tak brrrr. No i jak tu kochać te stworzenia? Nie zarobię nawet na proszek do pieczenia przy tych ilościach. Nie mogę ich potraktować wrzątkiem gdyż na działce nie mam prądu a na malutkim palniku gazowym mogę podgrzać co najwyżej pół litra wody! Werter - pocieszyłeś mnie z tą morelą, przymierzam się od dawna, już miała być teraz na wiosnę, niestety z przyczyn finanasowych musiałam przełożyć te plany na jesień. Gruszę na pewno kupię, pamiętam z dzieciństwa bardzo późne gruszki które można było przechowywać do wiosny. Miały wyborny smak, może to ta odmiana? Mam również brzoskwinie i jak na razie nie przemarzają. Dwie mają owoce duże, z rumieńcem i bardzo smaczne, trzecia ma mniejsze, żółtawe owoce, trochę mniej smaczne ale za to niezawodnie plonuje co roku. Nie wiem co to za odmiany. Pozdrawiam wszystkich, Emmi, Magdzioł gdzie jesteście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Witajcie. Piszę szybciutko i króciutko, by się usprawiedliwić. Muszę niestety wyjechać służbowo na tygodniowe szkolenie do Warszawy (brrrrr...... jak ja nie lubię dużych miast). W związku z powyższym, nie będę miał internetu od jutra przez cały następny tydzień, tym samym zawieszam swą działalność na łamach tego topicu do 25.04.2005r. Pozdrawiam Was serdecznie i .... przepraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry:) Werterze// :) zacznę od Ciebie bo może jeszcze Cię złapię, usmiechnij się ode mnie w Warszawie ;) Myslę, że będziesz miał trochę wolnego czasu aby zajrzeć do internetowej kafejki, co? Nie wiem ile kosztuje godzinka, bo przyznam się, że korzystam, ale podobno to niedrogo:) Jak mi podasz gdzie mniej wiecej będziesz to może będę mogła podać namiary na jakąś? Bo kurcze do tego 25 to okropnie długo :( Miga//:) Może być tak, że to koszmarne tempo, które masz w kompie to nie wina sprzętu tylko o2 :( bo w godzinach popłudniowych horrorem staje się pisanie tutaj, daltego piszę rano, bo teraz jest fajnie i po 20 jeszcze jest dobrze :) anamaria//:) miałam morelkę w ogrodzie przez 20 pare lat i nie marzła :) U mnie też już chodzą mrówki, na razie mało ich widać, ale to kwestia czasu... czekam na pokazanie się moich ,,ukochanych,, bywalców a mianowicie ślimaków bez muszelki :O Jest mnie mniej, bo próbuję działać na działeczce:) dzisiaj też jedziemy. Może nie mamy obecnie prac ogrodowych raczej przygotowanie do budowy, ale co tam :) Miłego dnia życzę 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Werter - szkoda że Cię nie będzie, wracaj szybko, czekamy. Idę na działkę, jutro i w poniedziałek pracuję więc nic nie zrobię. Jest straszna susza a w działkowych studniach jeszcze nie przykręcili pomp. Obawiają się powrotu mrozów! Żeby ktoś nie pomyślał, że mi wszystko tak super się udaje to muszę się tutaj przyznać do moich porażek. Od kilku lat próbuję wyhodować ładne buraczki ale niestety są bardzo marniutkie. Nie wiem co robię nie tak. Mają ten sam suszony obornik co inne warzywa, podlewane są tak samo i efekt mizerny. Zależy mi na nich gdyż tak jak pisała Emmi są dobre przy złych wynikach hemoglobiny. Moja córka jest anemiczna a buraczki bardzo lubi a tu taka porażka:-( Nie udają mi się też selery, zarówno korzeniowe jak i łodygowe na których mi bardziej zależy. KOlejna porażka to pory. z nimi dałam sobie już spokój i nie będę próbować, nie dosyć, że są chudziutkie to na dodatek miały jakieś robaki:-( W ubiegłym roku nie udały mi się dynie. Chyba miałam jakieś \"trefne\" nasiona. Dynie wprost kocham Są takie piękne, pomarańczowe i optymistyczne. Jesienią, kiedy wszystko robi się smutne dynie wyglądają jak słońca. O zaletach dietetycznych można pisać długo. Są niskokaloryczne, mają bardzo dużo beta karotenu a jak wiadomo to antidotum na wiele bolączek współczesnego człowieka. Z dyni robię placuszki (tak jak placki ziemniaczane), dodając trochę cynamonu i cukru waniliowego. Muszę wypróbować przepis na konfiturę z dynii. Piekę też ciasto dyniowe no i oczywiście gotuje kompot. Jęśli macie jakieś przepisy na wykorzystanie dynii w kuchni to będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i pedzę na działkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Niestety Emmi Ośrodek szkoleniowy znajduje się nieco za miastem. Dokładny adres podaję Ci w e-mail. Jeśli coś będziesz wiedzieć o kafejkach w tamtym rejonie, proszę odpisz. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werter
Przepraszam Was, że nic już dziś nie piszę, ale wcześniej narada, teraz muszę wszystko naszykować, przekazać pewne sprawy swemu zastępcy (mam w swym Dziale dwie sekcje, kilku ludzi) i mnóstwo innych spraw. Ooo ....dzwoni kolejny telefon .... Tydzień to jednak sporo. Tak więc lecę, pędzę, gonię, gnam ... Do "napisania" wkrótce. Ściskam Was mocno ... hihihi ... . Cześć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie 🖐️ Kochani, jutro robię rundkę po centrach ogrodniczych w poszukiwaniu moreli (najlepiej Early Orange wg sugestii Wertera :) ) . U mnie mrówki też już się pokazały więc muszę zrobić zapasy proszku do pieczenia. Ciekawe czy zadziała? Ślimaków stwierdzam na razie śladowe ilości i oby tak pozostało. Moje róże rugosa sadzone 5.04. już puszczają listki! Tak samo borówki wysokie posadzone ubiegłą wiosną. Może doczekam się w tym roku pierwszych owoców? Podsypałam im ziemi do iglaków i wyściółkowałam korą, zrobiłam nowe, większe miseczki. Reszta roboty chyba już należy do nich! Dziś całkiem niespodziewanie zasadziłam kolejną choinkę. Znalazłam ją bidulę wyrzuconą pod śmietnik razem z doniczką. Była w całkiem dobrej kondycji więc wsadziłam ją do wiadra z wodą i tak dowiozłam te 30 km na działkę. Może się odwdzięczy i nie uschnie? :D Migo/ Szpinak! Dobrze że wspomniałaś o nim. Ja też zapomniałam posiać, a lubimy go wszyscy w domu - w postaci puree. Naleśników z nim nigdy nie robiłam, sama nie wiem dlaczego. W tym sezonie spróbuję. Werterze/ miłego pobytu w Warszawie! Jak nie znajdziesz kafejki internetowej to może uśmiechnij się do pań w recepcji ośrodka? Zwykle takie ośrodki mają internet. Magdzioł :D /Emmi :D / Miga :D / Do poniedziałku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga// :) to cytat z innego topiku o porach, wstawiam, bo może też tak samo sadzisz? ,,Drugi rok z rzędu uparłam się sadzić pory - bo uwielbiam te warzywa. No i drugi rok z rzędu u sąsiadów porosły pory grube jak ramię, a u mnie....dosłownie wyglądały jak drobny szczypiorek. DOSŁOWNIE. No, w końcu mnie szlag trafił. Czym oni podlewają, ze im tak rośnie, a mnie wcale ????????? Złamałam się i poszłam zapytać. I co się okazało... Aż wstyd pisać. Okazało się, że pory rosną tak, bo mądrzy ludzie sadzą je z rozsadów, a nie wysiewają do ziemi na wiosnę nasionka .....,, Co do szpinaku! Osobiscie go nie lubię ale polecam forum kulinatne, można się pod potrawami podzielić wrażeniami :) i znaleść mnóstwo fantastycznych przepisów forum o nazwie Czarna Oliwka http://kuchnia.o2.pl/szukaj.php jest tam 6 przepisów na szpinak :) szpinak duszony, szpinak z drobiem, spagetti ze szpiankeim, różne makarony ze szpinakiem itd ;) Byłam na działce:) Mam dzdzownice takie piękne, duże utuczone :) mam i krety i fuj jaszczurki :O ślimaki w muszelkach :( ech... ale czarnej gleby tak jak kazałaś sprawdzić mam max z 30 cm, potem idzie piasek i czerwona. Miałam okazję zobaczyć w powijakach skrzyp,przepięknie wygląda i mąż był pod wrażeniem, że znam jakieś nazwy i każę mu glebę sprawdzać i cieszę się na widok dżdzownicy:D:D ale widząc trawę leżącą pokosem zastanawiałam się jak mam sprawdzić czy dzdzownice są :) a tu nagle przy zbieraniu desek same się znalazły:) ale się ucieszyłam :) Oczywiście wrzasku narobiłam, bo brzydzę się jaszczurek i jak mąż spojrzał na mnie to ops... okazało się że to nie jaszczurka tylko liść :D:D to było wczoraj, a dzisiaj to już miałam rękawiczki ;) Mąż chciał zniszczyć śliczną roślinkę stojącą tuż przy wrotach i co otwieranie ich to ją się pochylało, a jest taka śliczna, tylko nie wiem co to jest. Mąż powiedził że bazie, ale nie jestem pewna, bo stwierdził, że wyrośnie z tego drzewo, a dalej rośnie większe i raczej sprawia wrażenie krzaka, niby nie znam się na tym, ale drzewo to racej krzaczowato nie rosnie, prawda? Nie wiem co to jest i nie moge znaleść w internecie :( Wykopałam i posadziłam w ogródku bo to cudeńko takie śliczne :) Ale to wieksze, krzaczaste ma duże, podłużne bazie. To moje maleństwo ma pączki podłużne, śliczne kształtne w odstępach od siiebie i ślicznie zielone, ale ta zieleń taka jaśniejsza od listków kwiatków doniczkowych. Może wiecie co to? Tyle z moich miłych przygód miastowego działkowca ;) Kompostu jeszcze nie ma, bo pomimo zapału pary w rękach i nogach zabrakło, ale wdrożymy się :) ale pracy u la la ... do miłego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry:) To znów ja ;) U mnie pogoda przepiękna ale dzisiaj na działeczkę nie jadę... szkoda... poczytałam troszkę wpisy, pisałam, że muszę po kilka razy ;) Zresztą często będę do nich wracać. Ale mam pytanko, bo tak pięknie piszecie o tych dołkach pod drzewkami aby ładnie wodę zbierało :) na wspomnianej już przeze mnie ślicznej działce u znajomych też każde drzewko mają w takim śmiesznym kułeczku i nie są już drzewa młode... i... moja jabłonka nie ma takiego dołka zrobionego :( jest stara, płytko ma korzenie bo nawet boję się przekopywać przy niej, ale czy jednak powinnam zrobić? Czy teraz to już nie. :) magdzioł//Odezwij się :) miga🌻anamria🌻magdzioł 🌻werter🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie! Wczoraj pracowałam 14 godzin więc mnie nie było. Dzisiaj rąk i nóg nie czuję. Tak brdzo chciałabym być kobietą domową, ale niestety, nie jest mi to dane. Może w następnym życiu? Emmi - dzięki za linki, poczytam sobie przy kawce, szpinak dopiero co posiałam. Nie mogę się powstrzymać aby nie zamieścić mojego ulubionego przepisu z tym warzywem. Lubią go nawet mężczyźni!!! Naleśniki ze szpinakiem. Paczkę mrożonego szpinaku dusimy z dodatkiem dwóch drobno posiekanych ząbków czosnku i odrobiny dobrej śmietany. Solimy, pieprzymy. Ucieramy mały kawałek (ok 10 dag) żółtego sera i dodajemy do szpinaku. Smażymy zwykłe naleśniki inakładamy na nie masę szpinakową, zawijamy w kopertę. Układamy w naczyniu żaroodpornym albo na patelni i zapiekamy przez chwilę. Pycha Emmi - co do porów, to były sadzone z rozsady, nawet zakupionej w sklepie i niestety:-( Muszę przyznać, że masz dobrą glebę, jesli są dżdżownice, na dodatek tłuste ha, ha to dbrze świadczy. Warstwa czarnej ziemi też jest duża więc myslę, że gleba nie wymaga specjalnych ulepszeń. Może jeszcze zdecydowałabyś się na test to wiedziałabyś jaki ma odczyn. Miski wokół drzew robi się w celu ułatwienia podlewania. Przy starym drzewie raczej się nie da. Bazie, czyli wierzba ma formę z natury krzaczastą. Te słynne polskie wierzby z wysokim pniem są jakoś specjalnie cięte. U nas nad rzeką rośnie mnóstwo potężnych krzaków. Emmi zajrzę tu jeszcze później, na razie muszę kończyć. Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierzba? :O to chyba będzie duże...co? To śliczne, maleństwo będzie duże? :( potrzebuje zdjęcie jak jest małe, albo jak wygląda z listkami :) Muszę to sprawdzić, bo jak ma być duże to muszę mu lepsze miejsce znaleść :) Nie zamierzam goprzycunać, wolę jak jest naturalne, krzczaste... ale wierzba? :O oj to mnie zmartwiłaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi - nie martw się na zapas. Zobacz tutaj jest zdjęcie wierzby Iwy w stanie z kotkami; http://www.drzewa.net/galeria.php?gid=10&oid=99 Może to jednak nie wierzba? Myślałam, że popisze dłużej ale przyszli goście i nie bardzo miałam czas. Magdzioł - nie wiem czy mój mail dotarł bo ciągle mam problemy z kompem. Twoje nasionka otrzymałam i tak jak napisałam bardzo się cieszę. Nie dziękuję bo jestem przesądna. Mam nadzieję, że zajrzysz na topik. Muszę się pochwalić, że mam już zadaszoną szklarenkę, jest maleńka. Marzą mi się bakłażany, ale to może w przyszłym roku bo teraz jest za późno na wysiew nasion. Pozdrawiam wszystkich 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) dzięki za link, ja szukałam ale jakoś tak... bez powodzenia. Tak, to chyba jednak to... jak duże potrafi wyrosnąć? Bo mnie kojarzy się tylko z tymi wielkimi drzewami... czyli muszę przesadzić... :( a tak ślicznie wygląda w tym moim ogródeczku... Mam na parapecie wysianą dynie i cukinie i czekam... czy powinnam je jakąś folią nakryć? Powrócę jeszcze do skrzypu :) No zaintrygowała mnie ta roślina, jak powiedziałam mężowi, że taka wytrzymała, to skwitował, tak,bo ma prostą postać? jakoś tak i że skrzyp przeżył okres dinozaurów:) Jak rozpoznać skrzyp polny, którego odwar z liści można stosować w kąpieli na bóle korzonkowe i reumatyczne od skrzypu błotnego,który jest trujący? Wiem tylko tyle że ten błotny wytwarza pędy płonne z umieszczonymi na szycie pędami zarodnikowymi, ale zdjęcia nie dali :(Skrzyp polny rozprzestrzenia się przez podziemne rozlogi. Skrzyp polny:) Wykonuje się z niego gnojówki, wyciągi, napary do oprysku i podlewania roślin. Kwas krzemowy zawarty w nim wzmacnia rośliny i zapobiega rozwojowi wielu chorób grzybowych i szkodników. Mam podane jak i kiedy stosowaćgdyby ktoś chciał preparat na: -przędziorki, miseczniki, tarczniki, mszyce (gnojówka fermentująca) -mączniak prawdziwy, choroby wywołane przez grzyby glebowe (gnojówka) - (wywar) mączniak prawdziwy, mączniak rzekomy, rdza,kędzierzawość liści brzoskwini,przędziorek chmielowiec, mszyce - (wyciąg) wzmocnienei roślin, zapobieganie chorobom grzybowym -(napar) z dodatkiem 1/3wrotyczu przeciwko mszycom, misecznikom i tarcznikom. pozdrawiam 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WItam drogie ekolożki 🌻 Weekend spędziłam bardzo pracowicie. Morelki nie posadziłam (nie udało mi się kupić), ale za to moja działka wzbogaciła się o trzy krzaczki winorośli. Dostały cieplutkie, słoneczne miejsce, pod murem sąsiada. Emmi/ Mam już komplet pnących róż - dosadziłam żółtą! Ale będzie pięknie jak wszystkie zakwitną. Choinka \"znajda\" trzyma się dobrze, chyba się przyjmie!!! Zakwitły kolejne rośliny: forsycje, szafirki i fiołki leśne - dwie cudne kępki kwitną przed progiem. W sobotę pieliłam też truskawki, strasznie mozolna robota bo okropnie zarosły podagrycznikiem - nie było widać gdzie jedno a gdzie drugie. Ale udało się i mam nadzieję, że będą lepiej owocowały niż w ubiegłym roku w pierwszym sezonie po posadzeniu. Miga/ czy konieczne jest ich wyściólkowanie? Nie bardzo mam czym, a do folii nie mam przekonania (obce ciało w ogródku). Bardzo się przy tym denerwowały sójki, które założyły sobie gniazdo na najwyższym świerku i bały się bidule mojej osoby. Będą musiały się przyzwyczaić do obecności ludzi wiosną i latem. Czy da się je choć trochę oswoić? ;) Zasiałam też szpinak i kwiaty: warszawianki, maki kalifornijskie, chabry, ostróżki i łubin ozdobny. Posadziłam też cebule mieczyków. Nie wiem tylko czy się nie pospieszyłam, bo od środy zapowiadają przymrozki, buuu.... To by było fatalnie. Aha, wspomnę jeszcze, że przy przekopywaniu ziemi pod te zasiewy pojawiło się mnóstwo pędraków (takie białe tłuste larwy w ziemi). To dobrze czy źle? Pozdrowionka dla obecnych i nieobecnych 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie! Anamario - ten komplement to chyba na wyrost ale i tak miły. Chciałabym być ekolożką, niestety im więcej wiem tym bardziej zdaje sobie sprawę, że to wciąż za mało. Ściólkowanie truskawek - mam mieszane uczucia. Również nie toleruję żadnej folii ani włókniny. Dobra jest słoma, owoce są czyste ale zauważyłam jakby większe tendencje do pleśnienia. Według naszych przodków (naturalnych ekologów!!) najlepsza dla poziomek i truskawek jest ściółka z lasu. To co znajduje się pod drzewami iglastymi. Mieszanina igliwia, suchych liści i próchnicy. Niestety prawdopodobnie zabieranie tej ścółki jest zabronione. Tak słyszałam, nie wiem czy to prawda. Trochę źle, że masz podagrycznika w truskawkach. Będzie się rozrastał a podziemne kłącza duszą korzenie truskawek. W tym konkretnym przypadku czarna włóknina powodowałaby zamieranie chwastu, więc może warto się skusić. Z kolei lubią się pod nią gnieździć mrówki! Jak więc widzisz każde rozwiązanie ma plusy i minusy. Jeśli truskawki nie owocowały to może przemarzły im kwiatki na wiosnę? Te tłuste larwy to mogą być rolnice, niestety to szkodnik. jak znajdę jakiś link to Ci podam abyś mogła sprawdzić. Emmi - zaskoczyłaś mnie z tym skrzypem. Nie wiedziałam, że są dwa rodzaje! Ten błotny to może rośnie tylko na bagnach? Jeśli chodzi o sadzonki na parapecie, to lepiej nie przykrywaj. Masz je pod ręką to możesz dopilnować aby ziemia nie przeschła. Wierzba - rozrasta się ale można ją bardzo mocno ciąć, tak więc możesz ją trzymać w \"ryzach\". Niestety, im więcej tniesz tym szybciej rośnie i musisz ciągle ganiać z sekatorem. Może lepij przesadzić tam, gdzie będzie mogła swobodnie się rozrastać. Dziewczyny, robię próbę wklejenia wpisu. Na razie pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Udało się, więc wchodzę jeszcze raz. Anamario link z rolnicą;http://ogrodowy.republika.pl/pliki/szkodniki/22.html Niestety, piszą o zwalczaniu chemią. Jeśli jeszcze będziesz przekopywać ziemię a okaże się, że to jednak one, to po prostu zbieraj je i niszcz mechanicznie (fujj). Zjadają je masowo złotooki, takie delikatne małe owady o przezroczystych złoto-zielonych skrzydełkach. Jeśli używa się trucizn to niestety złotooki też giną:-( Teraz już kończe bo kleją mi się oczy. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze ten skrzyp bagienny taki podobny do polnego... http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Equisetum_palustre.htm zamieszkuje mokre łąki:( a moja działka jest podmokła... hym... zdaje się, że różni się tymi ,,szyszkami,, nasiennymi, ale to co, do domu przesadzić i obserwować czy się tak na tych zrobi ? a teraz coś miłego i pięknego :) Nie wiem czy cały czas będzie dostęp do tego ale można obserwowac bociany przez ukrytą kamerkę, przed chwilką patrzyłam na nie :) http://www.bociany.kalinski.pl/ pa pa na razie 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej ogrodnicy! Emmi - nie umiem obejrzeć tego filmu o bocianach ale dzięki. Skrzyp błotny na zdjęciu jednak się trochę różni od pospolitego. na końcach ma takie malutkie szyszeczki. Jak wspomniałaś nie posiada rozłogów i kiedy wyrywasz go z ziemi to nie \"ciagną\" sie pod ziemią korzonki tak jak np. u podagrycznika. Napisz koniecznie który jest u Ciebie. jeśli to ten błotny i ma byc trujący to musisz się go pozbyć. U nas wiosna w pełni, zakwitły magnolie, rozkwitają brzoskwinie a tu przyszło ochłodzenie. W nocy ma być mróz. Spróbuję okryć jeżynę bo znowu mi zmarznie. Pojawiły się kwiaty mniszka a więc podaję obiecany przepis na \"miodzik\". 500 - 700 kwiatków mniszka 4 cytryny 2 kg cukru litr wody Zebrane kwiaty myjemy, osączamy na sitku i wrzucamy do garnka z wodą. Jeśli pozostaną małe czarne robaczki to nie trzeba się tym przejmować. nigdy nie udaje się ich wszystkich wypłukać. Jedną cytrynę szorujemy i kroimy w plastry. Dorzucamy do kwiatków i gotujemy godzinę na wolnym ogniu. Następnie na sitku rozkładamy gazę i przecedzamy . czysty sok przelewamy ponownie do garnka o dodajemy cały cukier. Ponownie gotujemy na wolnym ogniu 1 godz 45 min. Od czasu do czasu mieszamy. Z pozostałych trzech cytryn wyciskamy sok, dodajemy do syropu i gotujemy jeszcze 15 min. Gotowy miód rozkładamy do czystych i wyparzonych słoików. Nie trzeba pasteryzować. Przechwuje się bardzo dobrze. Jest to stary przepis, do dzisiaj przyrządzają go gospodynie wiejskie szczególnie w górach. Kwiatki radzę zbierać w rekawiczkach gdyż wydzielają lepki sok. Oczywiście na nieużytkach z daleka od dróg. Pozdrawiam wszystkich 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) Dzięki za poradę ze skrzypem, spróbuję tak zrobić :) Bocian - co Ci się wyświeltla? bo może stronka Ci się długo ładuje i stąd takie wrażenie? Powinno być nieduże okienko i ruszająca się pani bociek, albo dwa bocki - bo jest to podgląd przez kamerkę. Nic nie przychodzi mi do głowy dlaczego? Przed chwilą byłam i wszystko działa... MIlego dnia🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ponownie! Emmi - próbowałam jeszcze kilka razy z tymi boćkami ale niestety. Tym razem komputer zawiesił mi się na amen. Chyba brakuje mi jakiegoś programu, tak mówi córa ale nie chcę ryzykować z instalacją bo i tak ciągle walczę z netem. Szkoda:-( Ciekawa jestem jaka u Was pogoda. Czy też tak się ochłodziło? Chyba najgorzej ma Magdzioł bo koło Krakowa śnieg! Nie zdążyłam przykryć jeżyny. Posiałam kwiatki od Magdzioła. Dziwaczka i słonecznik nakryłam kołpakami z butelek. Już się cieszę jak to wszystko zakwitnie. Uwielbiam kwiaty, najbardziej takie które kojarzą mi się z dzieciństwem na wsi. Bardzo lubię maki. Te duże, pełne. Nie wiem co to za odmiana. Gdy zakwitają wprowadzają mnie wręcz w hipnotyczny zachwyt. Udało mi się przynieść od koleżanki sadzonki. Skakałam koło nich jakby były ze złota. Niestety, mają korzeń palowy i nie wiem czy uda się je uratować. Wyobraźcie sobie takie zestawienie: maki, margerytki, chabry(modraczki). Te kwiatki można spotakać w zbożu. Tam są uważane za intruzów ale jak to pięknie wygląda. Chciałbym mieć to wszystko w ogrodzie. Dodać łubin, niezapominajki, orliki, irysy, piwonie i prawdziwy wiejski ogród w pełnej wiosennej krasie. Tylko chatki brak. Ale mnie wzięła nostalgia. Już prawie widziałam w wyobraźni sznury rozciągnięte między drzewami z suszącą się bielizną. Eech... Pozdrawiam🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) Pięknie... a może kiedyś zrealizują się Twoje marzenia? Wiesz, u mnie pare się spełniło ;) Tylko trzeba troszkę obrać kierunek ku temu spełnieniu :) Czy naprawdę nie ma szan na kawałek ziemi z wiejskim domkiem? W radio mówili że w nocy w Wawce -3 stopnie były, ale zostawiłam nieopatrznie kwiatka domowego w ogrodzie i nic mu się niestało. Na parapecie cukinia kiełkuje, dynia jakoś nie chce jeszcze... a sadzone w tym samym czasie. Jak duża musi być aby wysadzić ją do ziemi? Nasionek warzawianek i innych jeszcze nie siałam,bo bałam się tych przymrozków, ale chyba jednak wysieję, bo łagodnie to u mnie przebiega, gwa budynki chyba chronią :) Dzisiaj piękna słoneczna pogoda u mnie, zaraz zmykamy na dzialkę, oj dużo pracy zaplanowaliśmy na dzisiaj. Jeszcze nie mam kompostownika, ale mąż ma mi wykopać:) Mam nadzieję, że nie pogorszy się pogoda, bo wczoraj źle się czułam, jeszcze dzisiaj troszkę mnie coś trzyma, ale myślę, że uda mi się coś pomóc mężowi w tych pracach... ech... tyle pracy, tylko tego zdrowia nie ma ... MIłego dnia życzę🌻 anamaria🌻 Nie szalej tak z tymi drzewkami zajrzyj do nas:) magdzioł//:) 🌻 Jaka u Ciebie pogoda? werter//:) 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miga//:) Pięknie... a może kiedyś zrealizują się Twoje marzenia? Wiesz, u mnie pare się spełniło ;) Tylko trzeba troszkę obrać kierunek ku temu spełnieniu :) Czy naprawdę nie ma szan na kawałek ziemi z wiejskim domkiem? W radio mówili że w nocy w Wawce -3 stopnie były, ale zostawiłam nieopatrznie kwiatka domowego w ogrodzie i nic mu się niestało. Na parapecie cukinia kiełkuje, dynia jakoś nie chce jeszcze... a sadzone w tym samym czasie. Jak duża musi być aby wysadzić ją do ziemi? Nasionek warzawianek i innych jeszcze nie siałam,bo bałam się tych przymrozków, ale chyba jednak wysieję, bo łagodnie to u mnie przebiega, gwa budynki chyba chronią :) Dzisiaj piękna słoneczna pogoda u mnie, zaraz zmykamy na dzialkę, oj dużo pracy zaplanowaliśmy na dzisiaj. Jeszcze nie mam kompostownika, ale mąż ma mi wykopać:) Mam nadzieję, że nie pogorszy się pogoda, bo wczoraj źle się czułam, jeszcze dzisiaj troszkę mnie coś trzyma, ale myślę, że uda mi się coś pomóc mężowi w tych pracach... ech... tyle pracy, tylko tego zdrowia nie ma ... MIłego dnia życzę🌻 anamaria🌻 Nie szalej tak z tymi drzewkami zajrzyj do nas:) magdzioł//:) 🌻 Jaka u Ciebie pogoda? werter//:) 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wieczór :) Jakoś tak się składa, że piszę do Was wieczorami albo nocą - takie przyjemne zakończenie dnia. A wczoraj wieczorem zżarło mi cały wpis! Emmi/ Spoko, nie szaleję z drzewkami, bo miejsca znów nie tak wiele. Na razie te 10 mi wystarczy (no, może jeszcze 1 morelka). Myślę, że i tak będę miała co robić jak zaczną owocować. Wisienki zaczęły już pięknie kwitnąć, no ale te nocne przymrozki... nie wiem czy im nie zaszkodzą? :( U mnie na balkonie też wschodzi właśnie pod folią cukinia i cynie. Cynie w ub.roku bardzo mi się udały, nie są wymagające i miałam cięte kwiaty przez cały sezon. Cięcie im służyło i rozkrzewiały się jak oszalałe. Stronki z bocianami też nie udało mi się otworzyć. Szkoda. Chyba rzeczywiście obie z Migą nie mamy jakiegoś programu potrzebnego do tej operacji. Miga/ Dzięki za link z rolnicą, ale to nie ten pędrak. U mnie są raczej larwy chrząszcza majowego. Też szkodnik. Pocieszam się, że zanim wykiełkują rośliny to te larwy zamienią się w chrabąszcze w maju i będzie po kłopocie. Miło, że też lubisz babcine wiejskie ogródki. Ja taki właśnie chcę stworzyć u siebie i zauważyłaś, że posiałam prawie takie same rośliny jakie wymieniłaś powyżej? Maki, chabry, ostróżki, warszawianki, łubiny. Moja siostra zasadziła też peonie i dalie, a wczoraj zatelefonowała, że dostała od przyjaciółki kłącze czy też korzeń maka - może takiego o którym piszesz? Mam też w ogródku pomiędzy drzewkami dziewanny, które ocaliłam podczas pielenia. Jak zakwitną latem to już będzie apogeum wiejskich klimatów! :D :D :D Dziś odebrałam z poczty bulwy topinambura, więc jutro czeka mnie pracowita sobota - sadzenie tegoż. Dostanie miejsce wzdłuż dłuższego boku działki i będzie robiło za żywopłot.A jesienią będą zbiory jak ziemniaków. Śmieszne te bulwki - coś między ziemniakiem a burakiem tylko mniejsze, kształtem zbliżone do małej gruszki. Zostawię trochę do konsumpcji bo bardzo jestem ciekawa jak toto smakuje. Razem z instrukcją uprawy dostałam moc przepisów kulinarnych. Solidna firma :) Pozdrawiam i do poniedziałku! P.S. Magdzioł, gdzie się podziewasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochani:) Jako że po raz pierszwy sadziłam dynię i cukinię i rośnie jak na drożdzach, a wygląda zupełnie inaczej niż kwiatki doniczkowe, czy n.p. marchewka i mam wrażenie że mnie zje :D:D kiedy mogę ją wysadzać do ziemi? bo troszkę za gęsto ją posadziłam... nie przypuszczałam że z każdego nasionak wzejdzie ... pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×