Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Emmi

Codzienność w związku - radości, smutki, samotność...

Polecane posty

witam w ten pochmurny poranek. zapraszam na kubek gorącej zielonej herbatki bo za oknem tak brzydko i zimno że trzeba się porządnie rozgrzać :) u was tez taka pogoda pod psem? :( taki dzien powinno się spędzać w łóżku z ukochaną osobą a nie wojować ze swiatem... ruminko - chyba pozostaje nam tylko mieć nadzieję że ten czas który zapenwe nie jest dla ciebie łatwy, szybko minie. dużo słoneczka życzę ❤️ za chwilę mama - to bardzo niedobrze że twój mąż woli komputer od rodziny :( bardzo to przykre, zwłąszcza w młodym małżeństwie, kiedy wydaje się ze wszystko jest jeszcze \"świeże\", że powinien mąż zajmować się tobą, wami, a nie jakimiś egoistycznymi sprawami :( mam nadzieję że po urodzeniu maleństwa otworzą mu się oczy i dojrzy czym jest prawdziwe szczęście. a wiadoma jest ci już płeć waszej kruszynki? :) forever - i jak ci idą puzzle? mam nadzieję ze jestes juz bliżej niż dalej od ułożenia kawałków w całość :) matrona - nawet nie wiesz jak się cieszę że mamy wolny ten piątek. co prawda musieliśmy wziąć urlopy ale zawsze to jednak wolne. w sumie to nawet nie mam 4ech dni, bo w weekend idę do szkoły :( penumbra - i ja za rok wychodzę za mąż :) jaką masz datę? co do podejścia twojej mamy to myślę że powinnaś zrobić tak jak już ci tu ktoś pisał - porozmawiaj z nią o tym jak najbardziej spokojnie i poważnie. w końcu obydwie jesteście dorosłe - będziecie umiały się porozumieć :) trzymam kciuki za powodzenie w rozmowie :) gargamelko - ooo widzę że TM się rozkręca w tym poszukiwaniu pracy :) dopiero pisałaś że go przyjęli, teraz już jest na następnej rozmowie :) ale to dobrze - zawsze będzie mógł wybrać korzystniejszą ofertę :) a ty teraz pracujesz? jestem ciekawa jak to jest jak się zachodzi w ciąże z pracą - czy się pracuje dokąd się chce? czy jak? nie dziwie się twojej radości - ja pewnie też będac w stanie \"błogosławionym\" ciągle bym się uśmiechała :D ech a my wczoraj cały wieczór się z MN kłóciliśmy... na koniec powiedziałam mu że nie mam już do niego siły, że mam dosyć wciąż tych samych jego śpiewek, popłakałam się i wyszłam w sumie bez słowa :( dawno nie mialam tak fatalnego wieczoru jak wczoraj :( ech nie lubię takich dni... i jeszcze ta beznadziejna pogoda oby jutro było ładniej!! pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Kobietki!! Wychylamsie niesmialo zza duzego zakatarzonego czerwonego nochala i zmykamszubciutko, zeby zarazków nie rozsiewac... Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziubas, właśnie piję sobie herbatkę, więc może napijemy się razem. jakoś niespecjalnie m am dzisiaj wenę do pracy :) jeszcze nie znam Was, ani waszych problemów więc nie będę się do nich odnosić, ale za radę dziekuję Tobie i Gargamelce. tak właśnie sobie myślę, że muszę do tego podejść na spokojnie. inaczej szlagf mnie trafi jeszcze na długo przed ślubem. termin wybraliśmy 9 maja, ale jeszcze nie załatwiliśmy go. a Wy jaką macie datę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
penumbra - oj i ja nie mam dziś weny do niczego... nie dość że taka pogoda szara to jeszcze ta kłótnia z MN... my mamy datę 15 sierpnia i mamy juz trochę zalatwione - salę, datę w kościele, dj\'a i fotografa. teraz szukamy kamerzysty i w najbliższym czasie będziemy juz kupować alkohol :) a duże to wasze wesele będzie? nasze na 180 osób ;) co do rozmowy z mamą - naprawde porozmawiaj z nią na spokojnie, nerwy nic tu nie zdziałają. poza tym jeżeli dobrze mi się wydaje to pod względem finansowym jesteś chyba nieco od niej uzalezniona jezeli chodzi o ślub i przyjęcie więc lepiej załatwić to na jak najbardziej neutralnym gruncie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STRASZNY KOCIOŁ ZROBIŁ MI SIĘ W PRACY I TYLE NACIESZYŁAM SIĘ HERBATĄ :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już jestem. my nie robimy wesela, tylko przyjęcie na jakieś 30 osób i to w sumie bardziej chyba dla rodziny i bo tak wypada. nam nie zależy na jakiejś imprezie. a z przygotowaniami ujeszcxze niestety w lesie jesteśmy, data na 9 maja... a co do finansów, to nie jestem uzależniona bo od 4 lat mieszkam sama. tylko rodzice narzeczonego będą płacić za jego część (tak po prostu podchodzą do sprawy, że to rodzice żenią swoje dzieci), więc sytuacja byłaby dla mnie niezręczna, gdyby okazało się, ze ja sama, albo razem z narzeczonym płacimy za moją część, a moja rodzina nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Penumbra - przygotuj się tak, jakbyś Ty miała płacić za swoją część, a jeśli Twoja Mama zdecyduje się w ostatniej chwili dołożyć, to potraktujcie to jako większy prezent ślubny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziazik-na razie czeka nas spotkanie na szczycie, czyli mojej mamy i rodzicow narzeczonego. a że ja nie lubię dwuznacznych sytuacji to wydaje mi się, że będzie najlepiej jak wprost zapytam jak oni widzą finansowanie ślubu i wtedy będę miała jasną sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pogoda straszna nic mi sie nie chce :( te kłótnie to chyba można na ten deszcz za oknem zwalić bo innej przyczyny nie widzę :( Nie będe wam smutać spadam :( Efciak- kuruj się :) Penumbra- pogadaj z mammą bedziesz wiedzieć na czym stoisz :) zmykam nie bedzie mnie do poniedziałk bo neta jak nie było tak nie ma :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie dzisiaj gardło boli cały dzień i już nie mogę się doczekać, jak zakopię sie z herbatą i książką na kanapie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień Dobry 🌻 Zapraszam na gorącą pistacjową czekoladę - cuuuudowwwnie rozgrrrrzzzzewa :D >>dziubas: Święta racja z tym spędzaniem pochmurnego dnia w łóżeczku. A my dzisiaj od świtu na nogach. I wojowanie ze światem aż hej. Bo ja załatwiałam ostatnie formalności przedegzaminacyjne uczelniane (egzamin w czerwcu) i zakupowałam ściśle tajnie prezent dla Boniaka na urodziny. A rzeczony Boniak pojechał rano na badania profilaktyczne wstępne do nowej pracy. Tak, tak - dopiero co zaczął pracować, a tu nagle udało się złapać lepsze zajęcie i już od poniedziałku w nowej pracy zaczyna :) No i w ogóle cuuuudnie jest :) Co do mojej pracy - ja wracam we wtorek. Do tej poray miałam L4, bo moja pani doktor bała się troszkę o nas i na wszelki wypadek było leniuchowanie. Wszystko w tej chwili u nas w porządku, więc sama ją prosiłam, że chcę już wrócić co pracy. Przyznam, ze miałam więcej załatwiania z tym powrotem niż z tym pójściem na zwolnienie. Właściwie to można pracować do kiedy się chce. Oczywiście wszystko zależy gdzie się pracuje i w jakim systemie. Jeśli są szkodliwe warunki to pracodawca musi wymyślić jakieś inne stanowisko na czas ciąży. A ja na przykład nie mogę pracować na 12-godzinne dyżury, ani też na nocki, więc teraz będę pracowała od poniedziałku do piątku po 8 godzin. Dla mnie to i dobrze i źle, ale ważne, że popracuję. Teraz gdy Boniaka nie ma w domu, to mi jakoś tak nijak samej całymi dniami. Tylko króliś mi towarzyszy. no i fasolcia w brzuchalu :D Wierzę, że będziesz radosna jak będziesz w ciąży. A propos, a mdłości minęły ??? :D Ta kłótnia to nie fajna taka, ale może to pogoda tak na Was wpłynęła. Trzymam kciuki żeby było lepiej ;) >>Efciak: A cóż to za paskudztwo się przyplątało??? Zdrówka!!! >>Penumbra: Poznasz nas z czasem . Wystarczy troszkę tu pobyć i szybko się łapie, kto co i w ogóle ;) >>Edytkuś: Szkoda, że bez neta. Ale nic - czekamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gargamelka, ale Ci zazdroszczę tej czekolady.... :) ja mam tylko herbatkę. ale za to za godzinę do domu :) a o północy widzę się z moim ukochanym, mijamy się cały tydzień,bo ja pracuję na rano, a on na popołudnie, więc jak on wraca ja już śpię, a jak ja wychodzę on jeszcze śpi... :( ale dzisiaj dotrwam do jego powrotu z pracy, choćbym miała 5 kaw wypic ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Ja zaraz tez po kawkę siegam ,bo coś mi ziewająco jest. U nas pada ,brr- nie wyobrażam sobie jutro zimnego dnia ,zawsze Bopże Ciało to upał , ,co najwyżej mały deszczyk po procesji. Moja córcia jako \"rozcnicówka komunii\" czynnie birzez w niej udział-ale już powiedziałą ze za rok to chyba da sobie spokój.Dumam co zrobić jak będzie zimno ,bo na raz nie kupię jej białej kurtki - ale nie kraczę -może będzie słońca. A tak ogólnie to nadal szukam pracy- tzn to tak sie nazywa ,bo bardziej w duchu ,ale podpytuję - zastanawiam sie co może zrobić 38 latka co by ją porwało do pracy- to o mnie. Obecnie za miesiac moja aktualana ulega tzw. cięciu etatów i ja odpadam. Hmm, nie znam języka, nie mam studiów- dopadł mnie tzw. dołek. teraz moim dzieciom wbijam w głwe e -uczyć sie , języków-podstawa!!! Gargamelka- ah ten twój Boniak to ma szczęście ,bo tak o nim milutko piszesz.Gartulacje dla powiększającej sie rodziny! Emmi- pisz ,co by to miało nie byc - miło zaćząc dzien od wiadomości o twojej codzienności. Ja staram sie nie biadolić ,bo jakbym tu rozpisała moje troski... a własciwie- zdrowa ja ,dzieci tez MS -jakos sie trzyma ,ale pcham go do lekarza ,bop panowie po 40 muszą już o siebie dbac ,szczegolnie jak się przestał palić i waga wzrosła- co ja narzekam. Pytałaś o dom, na razie małymi kroczkami -bardzo małymi idziemy dalej- teraz skupiamy sie na ogrodzie ,sadzimy zywopt, zaraz bedze siac trawke tam gdzie jeszce nie mam .-porobiłąm sobie rabatki bylinowe , nawet fajnie wyszło aha pochwalę sie - rododendron zakwitł przepięknie- ja babcie będą w niedzielę na obiedzie to jeszce zobacza cudo natury i cieszymy sie tym co mamy. zebyś nie myśłała ,że MS to bez wad- oj ma ich trochę,ale jakops kryję go. Wszystkim miłego dnia i wolnych dni- poleżę sobie ksiązki poczytam - uwielbiam lenistwo!!!pa,pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Ja zaraz tez po kawkę siegam ,bo coś mi ziewająco jest. U nas pada ,brr- nie wyobrażam sobie jutro zimnego dnia ,zawsze Bopże Ciało to upał , ,co najwyżej mały deszczyk po procesji. Moja córcia jako \"rozcnicówka komunii\" czynnie birzez w niej udział-ale już powiedziałą ze za rok to chyba da sobie spokój.Dumam co zrobić jak będzie zimno ,bo na raz nie kupię jej białej kurtki - ale nie kraczę -może będzie słońca. A tak ogólnie to nadal szukam pracy- tzn to tak sie nazywa ,bo bardziej w duchu ,ale podpytuję - zastanawiam sie co może zrobić 38 latka co by ją porwało do pracy- to o mnie. Obecnie za miesiac moja aktualana ulega tzw. cięciu etatów i ja odpadam. Hmm, nie znam języka, nie mam studiów- dopadł mnie tzw. dołek. teraz moim dzieciom wbijam w głwe e -uczyć sie , języków-podstawa!!! Gargamelka- ah ten twój Boniak to ma szczęście ,bo tak o nim milutko piszesz.Gartulacje dla powiększającej sie rodziny! Emmi- pisz ,co by to miało nie byc - miło zaćząc dzien od wiadomości o twojej codzienności. Ja staram sie nie biadolić ,bo jakbym tu rozpisała moje troski... a własciwie- zdrowa ja ,dzieci tez MS -jakos sie trzyma ,ale pcham go do lekarza ,bop panowie po 40 muszą już o siebie dbac ,szczegolnie jak się przestał palić i waga wzrosła- co ja narzekam. Pytałaś o dom, na razie małymi kroczkami -bardzo małymi idziemy dalej- teraz skupiamy sie na ogrodzie ,sadzimy zywopt, zaraz bedze siac trawke tam gdzie jeszce nie mam .-porobiłąm sobie rabatki bylinowe , nawet fajnie wyszło aha pochwalę sie - rododendron zakwitł przepięknie- ja babcie będą w niedzielę na obiedzie to jeszce zobacza cudo natury i cieszymy sie tym co mamy. zebyś nie myśłała ,że MS to bez wad- oj ma ich trochę,ale jakops kryję go. Wszystkim miłego dnia i wolnych dni- poleżę sobie ksiązki poczytam - uwielbiam lenistwo!!!pa,pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za chwilę mama
Witam wietrznie i deszczowo - niestety! dziubas 29 Dzięki za zainteresowanie i dobre słowo. Ja już nie bardzo wierżę w to, że coś się zmieni. Mimo tego,że wczoraj usłyszałam po raz kolejny "zmienię się ". Zbyt wiele razy juz padały takie słowa, i zbyt szybko popadały w niepamięć. Nie myślę też, że pojawienie się Filipa ( tu pada odpowiedź na Twoje pytanie) coś zmieni. Nawet jeśli, to nie na długo. On nie potrafi żyć inaczej choć może i chciałby. Myślę, że własnie dlatego jest ze mną. Moje podejście do życia, rodziny było dla niego czymś zupełnie nowym, choć wcale nie wydaje mi się specjalnie orginalne. Jednak po tym jak żył dotychczas - z matką skoncentrowaną tylko na sobie, kasie i rzeczach dla mnie mało istotnych - chciał ciepła, czułości, bliskości. Zapomniał tylko,że żeby stworzyć rodzinę opartą o te wartości potrzeba dwojga. Mam wrażenie, że on oczekuje ode mnie, że ja zajmę się wszystkim, a on bedzie z tego korzystał wtedy gdy będzie miał ochotę wyjść ze swojej skorupy. Tylko co ze mną, z moimi potrzebami. Ja nie potrafię, żyć obok, bo i jaki to ma sens. Co jeszce mogą zrobić, gdy spokojna i szczera rozmowa nie pomaga. Jak długo można domagać się zainteresowania, pomocy, miłości. Kiedyś miałam to wszystko, a teraz nie mam już siły o to walczyć. Zresztą przecież nie o to chodzi. Nie rozumiem tylko dlaczego? penumbra - my też mieliśmy tylko przyjęcie dla rodziny (20 osób), ale żeby uniknąć problemów z tym kto za co płaci i kto o czym decyduje sfinansowaliśmy i zorganizowaliśmy wszystko sami. Powodzenia w rozmowach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już w domu, z kawką i popcornem (moje ostatnie uzależnienie). kotu kupiłam jakieś pyszności, choć diabeł na nie w ogóle nie zasługuje, bo psoci strasznie. życzę wszystkim spokojnego weekendu :) i zdrowego! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tulipan1
jestem pozdrawiam.juz pracuje.co mam powiedziec dlamnie tonowe przezycie nowe wyzwanie.jest okej,ale trudno mi przychodzi to dla mnie trudne zadanie.dziewczyna sa okej staraja mi ssie pomoc.Cały czas zastanawiam sie czy podołam czy dam rad3e.Przygotowuja sekretariat sa ładne meble itd itpnarazie siedze zboku i robie jakies małe rzeczy przy kompterze.To tyle odezwe pozniej pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tulipan1
przepraszam za pismo tomoj drugi dzien pracy a nerwy robia swoje jak nad nimi zapanowac? czuje sie samotna.Z moim m oddalilismy sie juz tak daleko ze juz dalej nie mozna.Dobrze ze mam siostry one mnie podtrzymuja na duchu pomagaja jakmoga.Ciesze sie ze mam takie siostry,alejakprzychodzi wieczor wszystko wraca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry!! Od NIMFY i jej synka-dla was🌼-ki i pozdrowienia;) U mnie wszystko jest ok.lecz prawdopodobnie odejdę z kafe. Również was bardzo serdecznie pozdrawiam i 👄-ki przesyłam🌼 Miłego i spokojnego weekendu życzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam kawkuje i was czytam:) jak dobrze ze chociaz 1 dzien wolny:) szkoda tylko że jutro do pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak sobie skacze po allegro i przegladam.. i zastanawiam sie czy by niezaczac handlowac ostro:) mam blisko na Ukraine gdzie rzeczy sa bardzo tanie duzo łądnejsze niz u nas a spozywcze rewelacja widze ze sporo jest rzeczy ukrainskich na allegro nawet spozywczych:) osatnio jak bylam na zakupach to niemoglam wyjsc z podziwu jakie tam maja rewelacyjne buty pantofelki we wszelkich kolorach ładnie wyprofilowane skorka mieciutka i okolo 60-70 zł a jakie sukienki kostiumy itp.... a taki handel to czysty interes p nakupiam duzo skarpetek adidasa i niki bo sa sprawdzone od lat niepoci sie noga sa mocne itp, kpowalam po 1,5 - 18 zł a na allegro takie same sa po 10 zł i wiecej wogolew UA markowe rzeczy sa bardzo tanie jak myslicie??? oplaca sie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale tu pusto u nas, gdze sie podziewacie wtaka bzydka deszczowa pogode??? szaro, zimno, leje... brrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HEJ!🖐️Co u Was?Ech,tyle do nadrobienia.Nie ma szans.Moj Dominik ma sie dobrze,zloty dzieciak tak apropo,ale bylo by fajniej jak by nie miewal kolek okropnych:( Bylam lekarza z nim i nic sie nie dowiedzialam co chcialam wiecej procz tego,ze za łapczywie ssie-to wiem sama:( i,ze przybral za duzo na wadze,bo zamist niby 750 gram to 1300 kg.I co z tego?Jest glodny to ssie.Hym... No coz...bywa.Ja mam sie srednio w skali 1:10 to - 4 Jakos tak wyszlo.Pozdrawiam Was!🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tadonia1 ...
To masz problem, ale 38 lat to najlepszy wiek dla kobiety, więc wszystko przed toba :-D Musisz dziewczyno zabrac się za intensywne szukanie pracy, bo to twoja przyszlość, byc albo nie być ... Wierz mi bo wiem co mówię. Bardzo wazne żebyś w przyszlości miała emeryturę, bo jak wiesz w zyciu róznie bywa, a poza tym .......... m co 2 emerytury to nie jedna :-D Może znajdziesz zatrudnienie w sklepie (najlepiej nie u prywaciarza), albo otwórz swój sklep czy np. mały bar na jakies stacji paliw ? Podyskutuj z mężem na ten temat wiesz co 2 glowy to nie jedna, powodzenia i zyczę szczęścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macham tylko :) My dzisiaj popołudniu w kinie byliśmy na \"Indianie Jones\'ie...\" Jeśli któraś z Was lubi klimaty Indy to polecam. Nam baaaardzo się podobało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka:) Najpierw będzie egoistycznie, czyli o sobie, ale skoro udało mi się WRESZCIE znaleść trochę czasu a przede wszystkim wyśniony spokój przy kompie, to zacznę od siebie :) Moje zniknięcie spowodowane było przede wszystkim zebraniem w szkole, które było w zeszłym tygodniu i na którym dowiedziałam się, że niedżwiadkowi nie tylko z matmy grozi dopuszczające, ale z conajmniej 2 przedmiotów. Szlak mnie trafił, bo w ciągu zaledwie tych dwóch tygodni majowych, popsół sobie całoroczną pracę :( Znów nie było nic zadane, nic do nauczenia, sprawdzainy były niezapowiedziane itd, itd Więc cały czas pracujemy i staramy się wyciągnąć te oceny. Dodam, że nigdy nie był orłem, ale takiej beznadziejnej średniej to w życiu nie miał, ale składam to na bark nowemu miejscu, nowej szkole, a przede wszystkim w poprzedniej szkole, był wyśrubowany poziom, a tutaj mógł odetchnąć, tylko że jak odetchną, to aż za bardzo :P Dom po mału zamienia się w ,,hotel,, najpierw moja teściowa, teraz inni goście ;) Od kumpeli :) Ciągle coś się dzieje. Będzie chaotycznie. Wczoraj MM był dumny, bo jego kogucik, zaczął na tonach ggg ;) piać. Raczej charczeć, ale było to już jakieś pianie :D Świetnie to brzmiało :) Już po czasie i po miłej chwili ... MM ubrał się i wyszedł do zwierzaków, mając w d..., że ja potrzebuję chwilę doa siebie, widać te 15 minut to nadto dla mnie na caly tydzień :( Dzieciak już nad głową... ale przecież ja tu jestem od zasówania, co ja będę traciła czas przy kompie, przecież ja tu jestem ja służąca, czy niańka... I co z tego, że pogoniłam go i zwróciłam mu uwagę, że JA też potrzebuję mieć czas dla siebie, co z tego? Jak już miły nastrój, spokój gdzieś prysł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ja juzw pracy z kawka,sama na posterunku dzisiaj jestem:nawet niema sie do kogo odzwac wiec do was bede pisac:) oby tylko zaduzo interesantów nie było i niepsuli nastroju leniwego:) oj emmi walcz o jsynia oceny bo moze on w tym momencie jest zagubiony i niewie co jest dobre i ważne.. gdzie tkwiproblem zastanow sie?? czy to naprawde nowe miejsce? a moze ma jakies problemy swoje z ktorymi sobie nieradzi, a moze sie zakochal biedak nieszczesliwie.. albo poprostu takie podejscie\" na luzie\" jak to u nastolatków... emmi nie marudź a moze niejestes od zasuwanai a poprostu bez ciebie niemogą zyc i jestes im potrzebna jak woda:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×