Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Smutenka

KOBIETY A PROBLEMY W ZWIAZKU

Polecane posty

Gość Smutenka

Polecajmy sobie wartosciowe pozycje, ktore pomoga nam zrozumiec (jak naprawde jest, skad to sie bierze), nabrac pogody ducha i pozwolic zmienic nasze zachowanie. Moje propozycje to: 🌻Robin Norwood "Kobiety, ktore kochaja za bardzo i ciagle mysla,z e on sie zmieni" 🌻Susan Forword "Szantaz emocjonalny" 🌻Allan Pease Barbara Pease "Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą" 🌻Ernie Larsen "Od gniewu do przebaczenia" 🌻Melody Beattie "Koniec wspoluzaleznienia" Melduje, ze wszystkie pozycje przeczytalam, a zaczelam od tej pierwszej i po pierwszej zrozumialam, poczulam sie silniejsza i przestalam sie miotac i powtarzac bledne zachowania, ktore tylko sprawialy, ze cierpie, czuje sie coraz bardziej bezsilna i bylam traktowana z mniejszym szacunkiem (jako osoba zmienna w nastrojach) - nie tylko przez partnera ale takze przez rodzine i otoczenie. Czekam rowniez na inne wartosciowe propozycje, jestem teraz na etapie polykania ksiazek o podobnej tematyce. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny! Glowa do gory!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laaaaaura
"Dlaczego mężczyźni nie słuchają a kobiety nie potrafią czytać map" Peasów. Czytałam ale to nie dla mnie, nie jest przekonująca naukowo. Sporo stereotypów i potocznych obserwacji podlanych lekkonaukowym sosem. Najgorsza z tego typu książek jest "Płeć mózgu" jak ktoś hcce się odmóżdżyć to polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mka35
hej dziewuszki własnie kupiłam sobie: dlaczego mężczyźni kochają zołzy - polecam , ciekawy punkt widzenia. jest do dostania, cena 30 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutenka
"Plec mozgu" jest jak dla mnie nudna jak flaki z olejem i zupelnie bezuzyteczna. Dobrnelam do 1/3 bo skoro kupilam... W kazdym razie to nie ksiazka dla mnie. Tam nie bylo nic co by mnie zainteresowalo lub mialo pomoc w mojej sytuacji... et, takie zbiorowisko czegokolwiek. Simonka Cynamonka, jesli wejdziesz na jakakolwiek ksiegarnie wysylkowa i wpiszesz tytul ksiazki to wyswietli ci sie krotki opis, np: http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=72779 W niektorych ksiegarniach pisza bardzo duzo, w innych krociutko, musisz poszperac. Laaaaura, a mi sie bardzo podobalo w "Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą" - tlumaczenie "zrzedzenia" i dlaczego ono nie jest skuteczne a jeszcze bardziej wszystko psuje. A tego: "Dlaczego mężczyźni nie słuchają a kobiety nie potrafią czytać map" nie czytalam choc mialam w reku w ksiegarni - wybralam jednak ich ta druga ksiazke, myslac, ze (jak zobaczylam slowo placz w tytule) jest ona bardziej dla mnie. "Od gniewu do przebaczenia" - jaki wplyw na pozniejsze zycie ma dziecinstwo i okres dorastania, jak rodzina czy otoczenie moglo zaszkodzic chocby "zwykla" krytyka i jak sie od tego uwolnic: http://www.gwp.pl/add2cart.php?product=88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutenka
A to mamy kolejna pozycje! Widzialam w ksiegarni, przymierzalam sie do kupienia ;-) 🌻Sherry Argov "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy. " (Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Present
Czesc dziewczynki: Smutenka (ciekawy temat...), Pajacyk, SSisi. Laaaura, Simonka Cynamonka, Mka 35. Dobrze jest moc wymienic mysli i skonsultowac relacje w naszych zwiazkach. Pomiedzy dwojgiem ludzi sa roznice, jako ze pochodzimy z roznych domow, rozne okolicznosci uksztaltowaly to kim jestesmy dzis.....Problem polega (dla mnie) na tym jak dalego powinna dochodzic akceptacja drugiego czlowieka... A gdzie zaakceptowac postepowania juz nie wolno... Granica chyba lezy w poszanowaniu godnosci ludzkiej - tej naruszyc nie wolno. Ale z kolei posznowanie godnosci ludzkiej znaczy dla kazdego co innego.. Tak wiec dobrze jest wybierac osobe, z ktora sie decydujemy na zwiazek o podobnych moralnych zasadach, podobnym zrozumieniu spraw fundamentalnych, najwazniejszych....bo potem beda klopoty..... (wiem cos na ten temat). Czyli najlepiej na chlodno skalkulowac....Tylko kto to potrafi, wlasnie wtedy, kiedy nie jest jeszcze za pozno i za bolesnie sie wycofac... Ja zawsze mialam z tym mniejsze lub wieksze klopoty. Gdy czerwone swiatelko sie zapalalo w glowce (intuicja) ja stale czekalam, ze cos sie zmieni. Nigdy sie nie zmienialo na korzysc..Niestety... Zawsze w druga strone.... Pozdrawiam serdecznie. Milo, ze tu jestescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Present
Zauwazylam pewna prawidlowosc (z uwagi na lata doswiadczen.....ha!ha! moge to napisac). Otoz w zwiazkach zawsz komus zalezy bardziej - relacje "komu zalezy bardziej" sie zmieniaja. Ale.... Im mniej mnie, tym bardziej jemu i odwrotnie..... Kurde, co za niesprawiedliwosc..A moze tak ma byc???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przydałyby mi się takie książki, zobaczę jutro w tafficu szczególnie Robin Norwood \"Kobiety, ktore kochaja za bardzo i ciagle mysla,z e on sie zmieni\" Allan Pease Barbara Pease \"Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą\" Ernie Larsen \"Od gniewu do przebaczenia\" Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutenka
Ciesze sie, ze temat przypadl do gustu. Pajacyk,Co do 🌻 Ernie Larsen "Od gniewu do przebaczenia" to jest bardzo madra i bardzo wazna ksiazka, kazde zdanie w niej jest na wage zlota i trzeba czytac powoli i robic cwiczenia, a po niej - jesli sie ja oczywiscie czytalo tak jak trzeba wpada sie w stan przebaczenia czyli nie ma sie juz pretensji o krzywdy wyrzadzone w przeszlosci. Ja od kolezanki pozyczylam bo niestety wydanie od dwoch lat (nie wiedziec czemu) nie zostalo wznowione, wiec moze w bibliotekach. DZiewczyny proponujace ksiazki, prosze je zaznaczyc przez kwiatek, serduszko czy calus a nawet dwa by byly od razu widoczne w tekscie, dziekuje! 😘 Present, masz racje... to o GRANICE chodzi aby je miec! Tego ucza te ksiazki!!! Doskonale rozumiem o czym piszesz! Podpisuje sie pod tym! Ja jestem - przez terapie - calkiem inna osoba ale jeszcze duzo przede mna. :-D Paradoksalnie kiedy mowisz nie i jestes konsekwentna wszyscy zaczynaja cie szanowac, a wczesniej mi sie wydawalo, ze ziemia sie rozstapi... ha ha ha Milk, jeszcze raz polecam, napisz wrazenia po przeczytaniu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pajacyk
Cześć Myślę że granicą godności jest nasze poczucie szacunku dla samej siebie. A to wiąże się nierozerwalnie z poczuciem własnej wartości i umiejętnością mówienia "nie". Ja bardzo długo się tego uczyłam. Uczyłam się, jak odróżniać czyjeś problemy od swoich. Jeśli ktoś mi mówił, że jestem głupia i nic nie warta - dawno temu bardzo się tym przejmowałam. Jeśli teraz ktoś mi to mówi (a nie zdarzyło się już dawno) to myślę sobie: Co za bzdura! Jestem mądrą i inteligentną kobietą i jeśli ten ktoś tego nie widzi, no to znaczy że ma problem. Ale to jego problem, nie mój. I nie staram się go za wszelką cenę przekonać o swojej wartości, bo ja nie jestem w stanie zmienić jego zdania. Po prostu - wiem kim jestem i jakie wartości sobą reprezentuję. No dobra, jakieś małe kompleksiki też mam... W końcu jestem kobietą.... Trzeba po prostu sobie ufać i samej sobie wierzyć. Nie oszukiwać się. Co wcale nie jest takie proste. No chyba nie na temat napisałam... Nie mam czasu wybrać sie do biblioteki, a żadna z moich koleżanek nie ma tej książki. Może dziś jednak ta biblioteka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy tylko ja miałam dziś taki dzień ale na niczym nie mogłam się skupić, jak nigdy. Nie byłam jeszcze w trafficu ale na pewno kupię jakąś książkę. Oczywiście odrazu dam znać jak wrażenia. do \"Present\" :) Jeśli chodzi o akceptację to mogę powiedzieć, bazując na swoich bardzo świeżych doświadczeniach, że absolutna i bezgraniczna akceptacja drugiej osoby jest niemożliwa. Mnie krzywidziły pewne zachowania mojego partnera, które powtarzał w kółko wiedząc że nie jest to dla mnie przyjemne. Bardzo było mi źle, nie mogłam tego zaakceptować. Nasz wiązek po 5 latach się zakończył. Jeśli chodzi o to \"komu zależy bardziej\" to jest to stara prawda, niestety :( Jeśli jedna osoba się angażuje to druga jakby przystopowuje co gasi po jakimś czasie znowu tą pierwszą co wywołuje reakcje zwrotną i kółko się zamyka. Myślę, że nie powinno tak być bo nie ma w takiej realcji prawdziwego uczucia tylko jakaś gra :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Present
Kochane. Nie mam dostepu do tych ksiazek w jez.polskim. Jedna czytalam - koniec wspoluzaleznienia. Poza tym temat osobistego rozwoju czlowieka interesuje mnie od wielu lat, tzn. od kiedy opuscilam mojego meza tyrana i musialam wiedziec...wiedziec dlaczego.!!...dlaczego!! ja to tolerowalam przez tyle lat. Nie dawalo mi to spokoju..Zaczelam znajdywac odpowiedzi.. Rozpoczal sie we mnie proces zmian w samej sobie. Zmienilo sie widzenie samej siebie (teraz jako osoby, ktora ma takie samo prawo jak kazdy inny byc tu i teraz i miec swoje opinie). Opinie moga sie zmieniac, maja prawo sie zmieniac i wreszcie - musza sie zmieniac wraz z nabytym doswiadczenie, a wiec rozwojem czlowieka. Wiec juz sie nie upieram, ze wiem, choc w danej chwili tak mysle. Zdaje sobie jednak sprawe, ze to sie moze zmienic - czyli staram sie poddawac w watpliwosc swoje "racje". Nie jest to jednak slabosc (jak kiedys) ale sila. Nie jest to spowodowane bowiem strachem, ale otwartoscia na nowe..Bo tym razem ja dokonuje wyborow, a nie ktos za mnie. Zyje sie tak ciekawiej i latwiej. Bo tak naprawde nie ma rzeczy ostatecznych (tylko smierc). Kolejny raz czytam piekna (wg mnie) ksiazke "One Day My Soul Just Opened Up" autorstwa Iyanla Vanzant. Wszystko o czym pisze ta kobieta jest oparte na wierze w sile wyzsza niz my sami. Nie jest nia bozek intelektu....(byl taki czas, ze nim by dla mnie) Ona tak pieknie pisze o wyznaczaniau sobie granic, poza ktore sie nie przechodzi - zarowno w relacjach milosci, przyjazni, jak i pomagania innym. Pieknie pisze o szacunku dla samej siebie. Nazywa to obowiazkiem wobec Boga.. Pisze, ze mamy takie samo prawo powiedziec - "Tak" jak i "nie". I jedno i drugie jest odpowiedzia na pytanie. I wcale nie musimy sie tlumaczyc - z tego "Nie". Pamietam, ze pierwsza ksiazka, ktora zapoczatkowala start na tej drodze - byla: "Jak powiedziec "NIE" Nie pamietam autora. Czytajcie. Ja czytam. Ta droga wiedzie do..wolnosci i szczescia. Szczescia nie przyniesie nam nikt ani nic. Ona jest w nas. Trzeba sie uwolnic od roznego typu starych schematow myslowych: np.: Jak jej/jemu nie pomoge to sobie nie poradzi. Ja bylam kiedys bardzo podatna na jakakolwiek manipulacje tego typu i..juz lecialam z otwartymi ramionami (czytaj - kieszenia) Vanzant pisze: Jakim prawem podejrzewasz, ze ow czlowiek jest tak slaby, ze sobie nie poradzi..? Gdzie szacunek dla godnosci tego czlowieka? Pomoz mu wiara w niego...itp.itp... Ale sie rozpisalam i to nie na temat...Wybaczcie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutenka
❤️ DORIS WOLF "ROZSTANIA - NA DRODZE KU NOWEMU ETAPOWI ZYCIA, GDY PARTNER ODCHODZI" streszczenie: Pozegnianie sprawia bol i najchetniej chcialoby sie wszystko uznac za niebyle lub schowac glowe w piasek. Przezwyciezenie rozstania jest jak wdrapywanie sie na gore, tylko tyle, ze nie znalezliscie sie w tej dolinie z wlasnej woli. Nie spakowaliscie dobrowolnie walizki, by udac sie w podroz, zostaliscie "przymusowo odeslani". Droge przez kryzys rozpoczynacie na samym dnie doliny. Mamy nadzieje, ze zdecydujecie sie wyruszyc z niej na sam szczyt." Dopiero zaczelam czytac ale od kilkunastu osob slyszalam,ze bardzo dobra ksiazka - rowniez dla takich, ktorzy planuja odejsc ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Present
Smutenka: Dzieki za ten temat..Dla mnie to spadlo, jak z nieba, bo ty przeczytalas i mozesz polecic.. Tak - angielski. Tak sobie pomarudzilam.. ze nie mam dostepu do tych ksiazek w j. polskim, bo chcialabym je przeczytac po polsku. "Codependent No More" Melody Beattie mam w domu. Bradzo pomocna. Mam tez tej samej autorki: "The Language of Letting Go". Polecam, bo jest w formie krotkich zapiskow dziennych i latwo siegnac rano przed wyjsciem i przeczytac fragment, ktory dotyczy aktualnego dnia - dobrze uspasabia na caly dzien. Smutenka: Po tym co napisalas - musze przeczytac - "Od Gniewu do przebaczenia". Trzymaj sie cieplutko. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pajacyk
Present Cieszę się, że się rozpisałaś nie na temat. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Ja już wiem, gdzie w moim nowym/starym mieście jest biblioteka. Ale ciężko będzie z czytaniem - sesja się zaczęła... Za to w wakacje odrobię zaległości. Pozdrawiam Was wszystkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutenka - w odpowiedzi na zaproszenie - :-) Nie wiem, czy będę szczególnie pomocna w poszerzaniu Waszej listy książek, owszem - uważam, ze zawsze można się z takich poradników czegoś dowiedzieć, spróbować spojrzeć na swój związek, na siebie innymi oczami, ale jestem przeciwna \"pożeraniu\" takich podręczników. Mnie one osobiście za bardzo nie pomagają, zwłaszcza pozycje amerykańskie (!), które w większości mają ten sam schemat... poza tym jestem zdania, że książki tego typu powinno się czytać w parach. Co z tego, że ja się czegoś dowiem, jeśli partner nie ma najmniejszej ochoty dzielić i wykorzystywać tej wiedzy? Szczerze przyznam, ze kiedy mam jakieś problemy, książki wolę traktowac jak odskocznię - czasem uciec w ciekawy wątek nie z mojego życia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stan b
1. "Charakter na całe życie ?" Mirosława Słowikowskiego = książka ta zawiera test który pomoże określić ci twój charakter i dać wytyczne co powinnaś w swoim życiu zmienić, jak postępować żeby być szczęśliwą - nie tylko w związku z facetem, ale wogóle w życiu i w relacjach z każdym z kim masz doczynienia. 2. "Jak mowić NIE i budować udane związki" Carli Wills-Brandon = książka pokazuje jak pokochać i chronić sama siebie, a jednocześnie budować bliskie i twórcze związki z innymi. 3. "Inteligencja emocjonalna" Daniela Golemana (wybrane rozdziały w tej ksiażce bo tematyka jest szeroka) = książka uświadamia że sukces życiowy w każdej dziedzinie - czy to w życiu zawodowym czy uczuciowym, rodzinnym itp - zależy przede wszystkim od SAMOŚWIADOMOŚCI tj, od kontrolowania swoich emocji i umiejętności zachowań społecznych. 4. "Lustereczko, powiedz przecie" Lindy Papadopoulus ---- tą książke powinna przeczytać każda kobieta bez względu na wiek i przynależnośc społeczną - po to aby ujrzeć siebie w innym świetle, DOWARTOŚCIOWAĆ SIĘ I PRACOWAĆ NAD SWOIM DOSKONALENIEM !!!! koniecznie dla własnego lepszego samopoczucia = polecam każdej kobiecie ! 5. "Gdyby zamilkły kobiety" Krystyny kofty ====== ta książka raczej jako ciekawostka, ale zawiera prawde (niestety niekorzystną dla nas kobiet) o facetach i facetach w zwiazkach czy to małżeńskich czy narzeczeńskich. ksiażka raczej jest pesymistyczna ale warto przeczytać żeby wiedzieć z góry jak to jest z dłuższym stażem w związku - chociażby po to aby starać sie zawczasu przeciwdziałać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutenka
Dziekuje, wszystkim, ktorzy poswiecili czas aby odpowiedziec na moj apel! Present, nie slyszalam dotad o ❤️"The language of letting go"❤️. Teraz jestem inna - przez terapie i lektury, ale kiedys... oj! Ta ksiazka pewnie dla mnie pisana. Z tym mialam zawsze problemy, a i pewnie musze jeszcze nad soba popracowac. Neikos, ❤️ Susan Forward "Kiedy Twój partner łże jak pies" - widzialam w ksiegarni, wybralam jednak pozycje na temat dlaczego kobiety placza a mezczyzni klamia, w kazdym razie "Szantaz emocjonalny" tej autorki bardzo mi pomogl. Ruminka, ja tych ksiazke nie... polykam w jeden dzien. To trwa jakis czas i naprawde lepiej sie czuje czytajac. Kazda z nich jest inna. Ja nie mam nic przeciwko literaturze amerykanskiej. Co z tego, że ja się czegoś dowiem, jeśli partner nie ma najmniejszej ochoty dzielić i wykorzystywać tej wiedzy? ------ Otoz, odpowiedz na pytanie jest prosta: ROBIE TO DLA SIEBIE! Moze na poczatku terapii myslalam, ze ja sie zmienie to moze i on sie zmieni, tak - zmienia sie bo sie boi kiedy stapa po kruchym lodzie i widzi ze mi juz nie zalezy. Chodzi o to, by stac sie inna osoba, mniej zastraszona, bardziej niezalezna, pelna wiary i szacunku, jesli partner jest cos wart zacznie nad soba tez pracowac jesli nie - zwiazek ulega rozkladowi tyle tylko, ze ciebie to nie smuci :-D I pozbywasz sie poczucia winy, przestajesz obwiniac siebie bo znasz schematy, przestajesz robic te same rzeczy (klotnie, awantury, zrzedzenie,wzbudzanie litosci) ktore nie odnosza skutku a ty brniesz w nie bo nie potrafisz inaczej i jeszcze jedno: bedac inna zaczynasz przyciagac wspaniale osoby bo juz widzisz znaki ostrzegawcze, bo juz nie zakrzykujez instynktu, bo juz ci nikogo nie szkoda bo myslisz o sobie. Dlatego kobiety, ktore nie pracowaly nad soba wpadaja z deszczu pod rynne, stad te babki, ktore mialy 3 mezow alkoholikow, albo takie na, ktorych kazdy facet podnosil reke. Jak juz pisalam kazdy ma swoj czas kiedy jest gotowy, sa kobiety w strasznych zwiazkach, ktore nie moga czytac bo jest im zle i musza odczekac, albo czytaja i nic nie rozumieja albo tak sobie wmowily, ze u nich wszystko jest okey, ze czytaja i nie odnosza tego do siebie. Stan B, rowniez dziekuje za liste ;-) Szczegolnie zaciekawily mnie: ❤️ Lustereczko, powiedz przecie" Lindy Papadopoulus oraz... ❤️"Gdyby zamilkły kobiety" Krystyny kofty ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Present
Smutenka: Jakie to prawdziwe, co napisalas: .."bo juz widzisz znaki ostrzegawcze, bo juz nie zakrzykujesz instynktu..." O tak.!!!!!..ten instynkt byl w nas..tyle tylko, ze niewygodnie bylo go sluchac...bo sluchajac go trzeba byloby wprowadzic zmiany... wprowadzic granice - porozmawaiac - upierac sie prz tych granicach...a wreszcie...gdy nie bylyby przestrzegane ...odejsc.. Z mojego doswiadczenia taka postawa (wg mnie to sa stale cwiczenia, stala obserwacja siebie, czy od tego nie odchodze..) powoduje, ze ogolnie ludzie zaczynaja Cie b. szanowac i lgna do Ciebie, jednoczesnie nie wykorzystujac...Prawda???????!! Usciski...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ee
możecie polecić ciekawe tytuły odnośnie mieszkania razem. Właśnie zamierzamy zamieszkac po raz pierwszy razem, trochę się obawiam więc zasięgam opini.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaudia_g
Tadeusz Niwiński "MY czyli jak być razem" - polecam tą książkę wszystkim którzy chcą tworzyć, budować szczęśliwe związki. Pozycja ta mówi o tym jak rozmawiać z partnerem, o tym że trzeba przede wszystkim rozmawiać ;) O tym jak nie tracić godności przy tym wszystkim i swojego JA, o tym w jaki sposób należy dbać o swój związek i o tym jak być odpowiedzialnym w związku. Sięgnęłam po tę pozycję w momencie gdy mój związek ponad 4 letni rozsypał się, bo zrezygnowałam z partnera na rzecz burzliwego romansu który okazał się być pomyłką, sięgnęłam po nie wiedziałam na czym stoję i co mam robić, bo obwiniałam się o wszystko, bo nie potrafilłam rozmawiać. Książka jest napisana przede wszystkim prostym językiem, jest optymistyczna i budująca. Czyta się ją powoli (przynajmniej ja się zastanawiałam nad każdym zdaniem), ale pomaga się podnieść. Kosztuje ok 29 zł w Empiku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość priti
w pewnym wątku zauważyłam że polecona została książka 🌻 Rozstania - jak zrozumiec i przezyc rozstanie może wiecie jaki jest autor i czy taki jest rzeczywiście tytuł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌼 Gary Smalley - \"NA DOBRE I NA LEPSZE Jak rozumieć poznawać i kochać męża - Poradnik dla żon.\" Tę oraz kilka innych książek (lub ich fragmentow, które czytałam lub czytam (z niektórymi się zgadzam z niektórymi nie) możecie znaleźć w mojej biblioteczce na stronie: http://www.tlen.pl/ wpisując tam login: mojeksiazki i hasło: mojeksiazki . Zapraszam. Możecie też wysyłać tam swoje ciekawe pozycje. Ciekawe czy czytałyście niektóre z tych książek albo, jeśli je może choćby z ciekawości przeczytacie, to co o nich myślicie? Pozdrawiam Smutenkę - autorkę topiku i inne Dziewczyny. Zakochana wciąż w tym samym cudownym facecie i coraz bardziej z nim szcęśliwa - kropelka rosy 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SMUTENKA
:-D Podsumowanie - topik ma jena strone a juz tyle propozycji! Cala biblioteczka!!! Zanim przejdziemy do nastepnej pozwole sobie powtorzyc :-D Mysle, tez, ze niektore ksiazki zaasluguja by napisac o nich wiecej a i zamiescic kilka fragmentow - tylko co do tego ostatniego obawialabym sie, ze moga byc nic nie znaczace z powodu wyrwania z kontekstu :-O 🌻Robin Norwood "Kobiety, ktore kochaja za bardzo i ciagle mysla, ze on sie zmieni" 🌻Susan Forword "Szantaz emocjonalny" 🌻Allan Pease Barbara Pease "Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą" 🌻Ernie Larsen "Od gniewu do przebaczenia" 🌻Melody Beattie "Koniec wspoluzaleznienia" 🌻 Allan Pease Barbara Pease "Dlaczego mężczyźni nie słuchają a kobiety nie potrafią czytać map" 🌻 Sherry Argov "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" 🌻Doris Wolf "Rozstania - na drodze ku nowemu etapowi zycia - gdy partner odchodzi." 🌻Susan Forward "Kiedy Twój partner łże jak pies"- 🌻Charakter na całe życie ?" Mirosława Słowikowskiego 🌻"Jak mowić NIE i budować udane związki" Carli Wills-Brandon 🌻"Inteligencja emocjonalna" Daniela Golemana 🌻Lustereczko, powiedz przecie" Lindy Papadopoulus 🌻"Gdyby zamilkły kobiety" Krystyny kofty 🌻Tadeusz Niwiński "MY czyli jak być razem" 🌻Gary Smalley - "NA DOBRE I NA LEPSZE Jak rozumieć poznawać i kochać męża" * * * * * * * * * * * * * * ** ** * ** * * * * ** * ** ** * * * ** ** * * * * ** * * ** * * * 😡😠TEST NA PRZEMOC W ZWIAZKU😡😠 http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=942800

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CZYTAMY I JEST NAM LEPIEJ
Robin Norwood "kobiety, ktore kochaja za bardzo i ciagle mysla,z e on sie zmieni" ❤️Wedlug Pajacyka: Przeczytalam. I przemyslalam. I przeczytam jeszcze raz, bardziej uwaznie. Nie dziwie sie, ze sa kobiety, ktore odkladaja ta ksiazke na pozniej. Nie calkiem blondynka nam tu dokopuje - Robin Norwood wylewa kubly lodowatej wody na leb. To nie jest ksiazka o tym, jak odejsc od meza. Nie jest to tez poradnik, jak sprawic, zeby znow bylo dobrze. Ksiazka uczy rozumiec, skad sie to bierze i dlaczego. Tlumaczy mechanizm naszego postepowania, nasze zapedy i powody, dla ktorych pakujemy sie w taka a nie inna sytuacje. I przede wszystkim uswiadamia jedno: TO CO SIE DZIEJE ZALEZY TYLKO I WYLACZNIE OD N AS. Wpakowalysmy w nasze malzenstwa tyle milosci i nic to nie zmienilo - bo to MY chcialysmy zmian. A teraz oczy nam sie otwieraja i boli. I jeszcze jedno - od narzekania nic sie w naszym zyciu nie zmieni. Po prostu nie tedy droga. No wypowiedz chaotyczna, ale ciagle jeszcze jestem w szoku. Po przeczytaniu tej ksiazki wszystko mi sie poukladalo - jak puzzle. Wiem, dlaczego jestem w tym zwiazku. Wiem co sie dzialo. Wiem, dlaczego dzieje sie tak jak sie dzieje. Wiem, ze ja z tym nic nie zrobie - sama po prostu nie dam rady. Do tanga trzeba dwojga - druga strona musi chciec zrozumiec i musi chciec zmian. Jesli nie chce podejmowac zadnych dzialan - to szkoda mojej fatygi. Szarpanie sie i bol do niczego nie prowadzi - moze tylko do powaznych komplikacji psychicznych u naszych dzieci. Dzieci ogladajace tego rodzaju sceny jak my tu opisujemy nie maja latwego zycia - i najczesciej w swoim doroslym powielaja wzorce. Dlaczego - popatrzcie do ksiazki. Kobiety - polecam. Zgadzam sie z poprzedniczkami, ze jest to ksiazka, ktora trzeba przeczytac. Odkrywanie prawdy boli - a jest tam prawda o nas i wcale ta prawda nie jest mila ani przyjemna. Konkluzja jest jedna - same w to sie wpakowalysmy, same utrzymywalysmy taki a nie inny stan, brnelysmy w to na wlasne zyczenie - teraz same musimy podjac decyzje i DZIALANIA, zeby z tego wylezc. ❤️Wedlug Nie-Calkiem -Blondynki: ta książka nie ma gotowej recepty - trudno o taką, która pasowałaby w każdych okolicznościach. Ale jest bardzo przydatna, bo odkrywa cały mechanizm działania, wymusza niejako zdystansowania się i trzeźwego spojrzenia prawdzie w oczy. Po przeczytaniu jej nie udaje się już przymykać oczu na wiele spraw, nie można już tłumaczyć męża na różne sposoby, nie można oczekiwac kolejnego w miarę normalnie przeżytego dnia. I Twój mąż poniekąd ma rację: ta książka uczy ZDROWEGO egoizmu, przywraca zagubione gdzieś poczucie własnej wartości i uświadamia, że z jednej strony nic się nie zmieni samoistnie, a z drugiej - że same MOŻEMY I MUSIMY tego dokonać. I ŻE NIE MOŻEMY ZDROWYM ROZSĄDKIEM POJĄĆ CHOREJ PSYCHIKI! I NIE MOŻEMY PRZYJMOWAĆ NA SIEBIE WINY ZA COŚ, CZEGO WCALE NIE JESTEŚMY WINNE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×