Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość lucka26

inseminacja- komu się udało?

Polecane posty

Gość lucka26

Od dwóch lat leczymy się na bezpłodność, no i nic.Z decydowalismy sie w końcu na inseminacje. Mamy obawy, czy zajdę w ciążę. Proszę napiszcie czy którejś się udało, jak to dokładnie wyglądalo, gdzie się odbyło, ile kosztowało. Będę wdzieczna za każdą informację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inseminacja w Novum
Żona kuzyna jest po inseminacji udało się z pierwszym razem. Natomiast moja przyjaciółka miała 3 inseminacje i dwa invitro dopiero przy drugim in vitro się udało za 2 miesiące rodzi. Klinika Novum w Warszawie na Ursynowie. Wiem, że tam korzystały z usług. Podobno najleprza. Inseminacja kosztuje chyba coś ok 700 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga06
Ja jestem po inseminacji- bardzo chciałam, wszystko było przygotowane, jajeczko jak należy pregnyl 36 h i nie wyszło. Zmieniłam lekarza i okazało się że mam niedrożne jajowody- ciekawe. Teraz właśnie jestem po laparoskopii i jeden jajowód jest już drożny więc na pewno w przyszłym miesiącu będziemy próbować ponownie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
Nadszedł termin kolejnej wyzyty kontrolnej, jade sama bo mój mąż wyjechał. Dzisiaj się okaże kiedy następna inseminacja... Tak się boję bo tak bardzo chciałabym byc w ciąży. Trzymam kciuki za ciebie Paga i wy dziewczyny też trzymajcie kciuki za nas!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja zapytam tak...
co to znaczy DAWCY? to znacycz ze nie zawsze męza nasieniem sie zapladnia? obcy czlowiek tez jest dawca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniusia23
hej dziewczyny, ja znam przypadek gdzie parka starała sie 4 lata o dzidzie i niestety nic im nie opmagało. W końcu kobieta poprosiła męża, żeby kupił jej pieska i po 1,5 miesiaca okazało sie ze jest w ciązy. Moze być faktycznie tak,że to psychika blokuje mozliwosci zapłodnienia, może trzeba zrobić dla siebie cos innego co przyniesie nam duzo szcsescia(moze hormony szczescia tez odpowiadaja po czesci za to).... przeczytajcie "Potęge podświadomości" Joseph Murphy, mysle ze wielu isitotkom starajacym sie o dziecko pomoze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
Ja kupiłam sobie pieska prawie dwa lata temu i do tej pory nie jestem w ciąży. A wierzcie mi że bardzo się cieszyłam jak go kupiliśmy mimo że nieźle dała nam popalić nasza sunia. Wczorajsza wizyta pokazała tylko, że nie mam jeszcze żadnych pęcherzyków mimo mega stymulacji i następna wizyta w piątek, ewentualny termin inseminacji sobota lub niedziela. Po wizycie poryczałam się jak bóbr i tyle z tego.... Nasłuchałam się następnych załamujących informacji na temat endometriozy, którą mam i jej wpływu na zajscie w ciążę. Przede mną jeszcze dwa podejścia do inseminacji a później operacyjne usówanie torbieli i ognisk endometriozy w klinice niepłodności w Szczecinie. Jestem załamana i na dzień dzisiejszy mam już tego wszystkiego dość!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Meg30K
Dziewczynki pisałam ostatnio o mojej siostrze, której udało się zajść w ciąze po 12 latach-niestety szczęście się skończyło poroniła : (. Ja za około 2 tyg, będę szykowała się do drugiej inseminacji trzymajcie kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grace777
Czesc dziewczyny, jestem tu nowa i wlasnie poczytalam wasze wypowiedzi, siedze i rycze jak bóbr...ja staram sie dwa lata. Ostatnio mialam laparoskopie i wyszlo, ze mam polipa, ktory został usuniety. Lekarz mowi ,ze to mogla byc przyczyna i ze teraz moze sie uda , poniewaz wszystkie badania mam ok, maz rowniez ...U mnie okres to jest jakis koszmar. Wczoraj wlasnie dostalam i powiem wam, ze psychika mi zupelnie siada...i postanowilam ze w tym miesiacu sprobuje inseminacji ...ale tak bardzo sie boje , ze to nie pomoze :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mycha12300
ja też siedze i rycze jak bóbr a od wczoraj to prawie bez przerwy,,,wczoraj dostałam okres po drugiej inseminacji,,,jestem załamana,,,dlaczego to jest takie niesprawiedliwe---kto nie chce to ma aż w nadmiarze---a kto chce...;(;(;( szkoda gadać......nie wiem czy mam jeszcze siły do walki,,,,,,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grace777
mycha12300, masz racje niesprawiedliwość ! Ja z nikim nie gadam na ten temat i dlatego ciesze sie z tego forum.Ta cala sytuacja mnie doluje i nienawidze jak ktos nademna sie uzala, jest to dla mnie strasznie upakazajace....( dlatego z nikim otym nie gadam) Jestem tak negatywna i jakos juz nie wierze ze mi sie uda :-( bardziej wierze, ze wszystkim w okolo ale nie mi ....:-( Zycze Wszystkim powodzenia i optymizmu, a sama czekam az okres przejdzie, bo wtedy na niedlugo wracam do jako takiej stabilnosci emocjonalnej i tak od 2 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Meg30K
DZIEWCZYNY !!! Proszę was o wiarę ! nie płaczcie nie dołujecie się bo to dodatkowo blokuje nasze cele. Nie możemy się poddać!!! Ja zrobiłam ten błąd i się poddałam na 2 lata -wizyty u psychologa, depresja itd...I w nimczym mi to nie pomogła, po dwóch latach nie robienia nic w kierunku dzidziusia powiedziałam dość!!! muszę się wziąć w garść i dążyć do celu!!! I choćby miało to trwać następne 10 lat to się nie poddam. Obecnie mam 30 lat.... czas leci...więc nie ma się co poddawać tylko musimy walczyć, a nie dokadać sobie jeszcze natępnych komplikacji jakie wnosi za sobą depresja.Dziewczynki wiem co mówie bo dwa lata byłam w deprescji, która dawała objawy somatyczne, mdlenie, zciski w klatce piersiowej itd...w końcu sięgnęlam po psychotropy. Ale po dwóch latach sama się otrząsnęłam i powiedziałam dość! sama muszę się z tego wyciągnąć, z dnia na dzień odrzuciłam psychotropy. Czekam na drugą inseminację i wiecie co mam w sobie tyle siły, że sama nie wiem skąd, proszę was nie załamujcie się walczcie, wspierajmy się nawzajem! TRZYMAM ZA WSZYSTKICH KCIUKI MUSI SIĘ NAM UDAĆ NIE MA INNEJ OPCJI.!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
Meg 30 masz w 100% rację że nie należy się załamywać, ale niestety w tej walce raz się jest pełną siły i nadzieji a za chwilę znowu są wątpliwości i masz ochotę dac sobie z tym wszystkim spokój. Ja mam 29 lat i wiem, że musze iść za ciosem. szkoda byłoby zaprzepaścić te wszystkie badania, zabiegi, szlochanie w poduszkę i pieniądze. MOje życie w ostatnim roku to normalnie wieczny pęd i strach żeby zdążyć. W kółko praca, szkoła, dom, lekarz.... Jutro znowu wizyta i mam nadzieję że inseminacja będzie w sobotę. Ostatnio miałam przeczucie, że może jednak się uda ale niestety nic z tego nie wyszło. Teraz jestem do tego jakoś inaczej nastawiona, może to i lepiej.... Także dziewczyny wiecie,że raz jest lepiej a raz gorzej ale walczyć trzeba!!! Kto nie próbuje ten nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grace777
jeżeli kogoś zdołowałam wczorajszym gadaniem to przepraszam ale przynajmiej sie wyżaliłam...Dzisiaj jest zdecydowanie lepiej. Okres mija i powaca nadzieja, ze moze tym razem sie uda i chce ufać Bogu że tak bedzie !!! Wizyte mam w poniedzialek i moze sie wtedy okaze kiedy bede miala inseminacje. Wam życze powodzenia i dajcie znac jak poszlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
MEG 30 dziękuję ci bardzo za wsparcie. Za chwilę jadę do mojego gina sprawdzić jak się sprawy mają a później jeszcze lece na wykłady. W domu będę około 22.... a jutro dalsza cześć dokształcania. Mam nadzieję, że będzie też czas na coś więcej niż tylko szkołę. Boję się bo coś mi mówi, że jeszcze nic tam nie naprodukowałam, niedługo się okaże. Ja też trzymam za ciebie kciuki, może razem będziemy ciężarówkami ;-) Pozdrawiam gorąco!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Meg20K
ooo to witaj w klubie ja też studiuje, zaczełam w tamtym roku- tylko dlatego, żeby zająć czymś myśli. Koniecznie napisz co tam u lekarza jak będzie żle to się nie przejmuj próbuj dalej.Wiesz mam koleżankę, której też nie rosły jajeczka i u niej się okazało że to wina prolaktyny miała jej za dużo.Ale wyleczyła się, także nie trać wiary. Niestety niepłodność to nie grypa nie wyleczy się w tydzień....a szkoda.... Sciskam cie pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
Weekend minął nawet nie wiem kiedy, pogoda była piękna... Moje przeczucia się sprawdziły, nie było jajeczek :-( Lekarz mnie załamał, powiedział że nie wie co ma mi powiedzieć i nie wie czy potrafi mi pomóc.Dowiedziałam się że mam już zaatakowany drugi jajnik przez ogniska endometriozy i torbiel bardzo się powiększa. Gin wytłumaczył mi na czym polega wpływ endometriozy na moje problemy z ciążą. Dostałam taką dawkę leków stymulujących i owulacji brak mimo że był to 16 dzień cyklu. Wiem że często mam długie cykle ale raczej w tych dniach mam już owulację. Lekarz kazał mi kupić testy owulacyjne i dopiero po pozytywnych wynikach mam do nie go przyjechać na pregnyl a później na inseminację. Wczoraj wyszedł mi pozytywny wynik więc powinnam miec już owulację ale jakoś nie wierze w to że uda mi się ta inseminacja. Rozmawiałam z męzem i siostrą i doszłam do wniosku że może tak ma być, może tam na górze jest taki plan. Doszlismy z mężem do wniosku że pojadę na zastrzyk pregnylu ale nie zdecydujemy się teraz na inseminację. Spróbujemy sami popracować nad dzidzią, jak się nie uda to pojade na operację usunięcia ognisk endometriozy. Lekarz da mi namiary na profesora w klinice niepłodności w szczecinie i właśnie tam mam zrobić operację. Wiesz Meg ja jestem w trochę innej sytuacji ponieważ my już mamy jedno dziecko, nie pisałam o tym wcześniej. Nasz syn ma już 9 lat i nie mieliśmy problemów z tym żeby przyszedł na świat. Byliśmy wtedy na pierwszym roku studiów. Ja juz wiem co to jest ciąża,poród i macieżyństwo ale wierz mi że bardzo chciałabym dać rodzeństwo naszemu synkowi. Wiele osób mówi mi że powinnam sie cieszyć że mam juz jedno dziecko i że nie powinnam narzekać ale to mnie tak denerwuje..... dla mnie to nie jest żadne wytłumaczenie i pocieszenie. Ja tak samo jak wszystkie inne dziewczyny chciałabym mieć dziecko, wiem że macieżyństwo jest czymś najcudowniejszym na świecie. Patrząc na naszego syna widze jak bardzo potrzebne mu jest rodzeństwo a ja nie mogę mu go dać. Czuję sie winna tego wszystkiego, zawsze marzyłam o dużej rodzinie.... Nie wiem jak to wszystko sie ułoży, myślimy nawet o tym żeby adoptować jakieś nieszczęśliwe dziecko. Ale się rozpisałam, nie wiem nawet czy jest to logiczne. Musiałam poprostu wyrzucić to z siebie, zaraz będe dzwoniła do lekarza i popołudniu pojade na zastrzyk. Co ma być to będzie ale fajnie by było żeby się wkońcu udało ;-) Pamiętaj że trzymam kciuki za twoje powodzenie w staraniach o dzidzię. Będę się odzywała. Pozdrawiam serdecznie. Aga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
a jednak się decydujemy, dziś jest ten dzień... ciekawe jak sie sprawy potoczą.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grace777
Hej, ja wczoraj bylam u lekarza i mam 3 pecherzyki jeden z nich mial 13 mm. Jutro mam kolejne usg i wtedy sie okaże kiedy i czy wogole bedzie inseminacja. Tak bardzo bym chciala, zemy sie udalo...az trudno mi sobie wyobrazić jak dostane kolejna miesiaczke, bo z miesiaca na miesiac jest coraz gorzej :-( Pozostaje zaufac Bogu ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Meg30K
Jutro idę zbadać pęchęrzki i szykuję się do 2-inseminacji-Oby się udało. Nie wiem jak u was dziewczynki ale u mnie mam problem z dostaniem w aptekach Pregnylu 10 tyś jednostek-podobno brakuje ich w hurtowniach.Czy też macie taki problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Meg30K
grace777 chcę Ci napisac, ze rozmawiałam w niedzielę z pewną dziewczyną, która nie mogła zajść w ciąze długi czas, zaproponowali jej laparoskopię,w trakcie zabiegu okazało się że ma polipa, po zabiegu za parę miesięcy zaszła w ciąże.Także trzymam za ciebie kciuki! A co do tych miesiączek to ja mam ten sam problem, mało że żle znoszę je psychicznie to jeszcze mam takie bóle że co miesiąc jeden dzień nie idę do pracy, potrafię wziać od 8-10 ibupromów dziennie.Póżniej leczę żołądek. A jak pytam lekarzy skąd te bóle to słyszę że wszytsko jest ok, po urodzeniu dziecka przejdą same.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LIZY
no i niestety sprawdziło sie -dostałam okres,no cóż siły już nie mam płakać nie zostało mi nic innego jak zmiana kolejnego lekarza i dalsze próby.Może chociaż ten lekarz znajdzie jakąkolwiek przyczyne dlaczego nie moge miec ukochanego bobaska :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grace777
Hej,bylam dzisiaj na kolejnym USG i okazalo sie ze moge miec inseminacje jutro ale dzisiaj musze miec zastrzyk z pregnylu i rzeczywiscie jest z nim problem. Bylam w pietnastu aptekach w krakowie...oczywiscie tak sie tym zdolowalam ze w juz w piatej zaczelam ryczec i patrzyli na mnie jak na kretynke ale w koncu sie udalo . Jutro po pracy o 18-tej mam inseminacje. Nie dawno wrocilam i poprosilam meza zeby sie zemna pomodlil, zeby sie udalo a jesli nie to, żeby Bog pocieszyl i nie dopuscil zebym wpadla w kolejny dół. Nie wiem jak Wy ale dla mnie infomracja, ze ktos jest wciazy to jakas masakra ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agzie1
Dwa dni temu miałam drugą inseminację, tym razem bolało. Też maiałam problem z zakupem pregnylu, wkońcu go dostałam ale i tak pęcherzyk nie pękł i inseminacja była wykonana na niepękniętym pęcherzyku. Wczoraj musieliśmy z mężem ponowić starania, tym razem sami bez pomocy gina ;-) Nie wiem czemu ale jestem przekonana, że i tak się nie uda. Trzymam kciuki za wszystkie inseminatorki !!! Niech uda się chociaż jednej z nas!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grace777
Hej,wczoraj mialam inseminacje i nic nie bolalo, bylo wszystko super tylko jaki bedzie efekt....Lekarz i pielegniarka tak mnie odstresowali ze bylam naprawde zrelaksowana :-) Powodzenia dla Wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×