Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Wiszi

Seks po 20 latach małżeństwa

Polecane posty

Gość Mąż zimnej ....
Czy kobiety które nie mają ochoty na sex z własnym mężem .... czy kochają swoich mężów.????????????....i czy czują że są kochane.........????????? Ja swoją kocham , ale gdy wydarzy się to "świeto" to od swojej żony nie czuję nic, położy się i czeka na trzęsienie ziemi.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do męża
zimnej,moja rada porozmawiaj z żoną jak facet i zaproponuj jej kochanka,najlepiej jakiegoś młodego,czasami ta pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż zimnej ....
Myślę że to dobra rada, ...........tu tylko obcy członek może pomóc żonie odblokować gruczoły........... A może powinno być ich dwóch ?????????? ..........może będą lepsze efekty????????? Czekam na inne propozycje również.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż zimnej ....
Do Wiszi - jakie błędy popełnia Twój mąż?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eee tam przesadzacie
my mamy po 25-26 lat i uprawiamy seks czasami raz w tygodniu, czasami codziennie przez kilka dni, a czasami raz na miesiac:) kiedys mialem z tym ogromny problem. jakos tak sie dzialo, ze to ja bylem bardziej "napalony" a ona o mniejszych potrzebach, czy tez nie umielismy sie dogadac i w rezulatacjie nic nie bylo przez dluzszy czas. teraz jakos mnie seks przestal interesowac. moze inaczej sie wyraze, nie tyle nie interesuje mnie seks, bo cholernie interesuje, to jednak jak sobie pomysle o tym wysilku i generalnie o tym ze trzeba rano wstac do pracy itd. to mnie odchodzi o chota, nawet jak ja mam:) zycie nie sklada sie tylko z seksu... on jest dopelnieniem. moze teraz przechodze taka faze, ale mi minie?:) moze walenie sobie konia 2-3 razy dziennie tez oslabia moj "Zapal"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radzę Ci tak z dobrego serca
abys po tylu latach zmieniła męża.Nawet najlepszy samochód sie psuje .Facet tymbardziej i trzeba go wymienic na lepszy model

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do mężą
zimnej, ja jestem kobietą i miałam ten problem ,że nie odczuwałam potrzeby współżycia do czasu.........,po szalonym bzykaniu z młodym wszystko się zmieniło i jest nam teraz dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiszi
Pytasz "meżu" jakie popełnia błędy mój mąz ?? Proste. Nasz seks najprościej mówiąc wygląda tak: on ma ochotę więc włazi na mnie, porusza trochę tyłkiem, spuszcza się i zasypia. Wystarczy ?? !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20 lat
robię to z moją kobietą, na początku bywało nawet x razy dziennie , dzisiaj zdaża się codziennie, ale jakość przerosła ilość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Wiszi
i Ty sie na to zgadzasz?? nie dawaj temu egoiście!!! niech spierdala z takim seksem, bo o kochaniu sie tu nie może być mowy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż zimnej ....2
Do Wiszi - masz rację twój mąż jest do dupy ............. na początku powinna być gra wstępna...pieszczoty.....dla mnie mają większą wartość niż sam sex.........jeśli się kogoś kocha powinno się dawać , a nie tylko brać..... może powinnaś z nim ot ym porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wisziii
Nie rozśmieszajcie mnie z tym - powinnaś z nim o tym porozmawiać :) Brzmi to jak w amerykańskich filmach. Tam każdy z każdym chce gadać o problemach. Przecież my jesteśmy 20 lat po slubie i nie raz o tym gadalismy. Jak widać bez efektu. No tak na dodatek jakis palant zarezerwował sobie mój nick :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż zimnej ....2
Nie warto ciągnąć coś na siłę lepiej znależć sobie kogoś na boku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąz zimnej żony
seks po 20 latach małzenstwa to kazirodztwo...NO...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 lat po ślubie
jak wyżej i bez seksu ,przynajmiej raz w tygodniu trudno żyć,uprawiamyw każdym wydaniu i jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lillka
Ty 38 lat po ślubie... Nie rozumiem Twojej wypowiedzi. To w końcu jesteście bez seksu czy z seksem w każdym wydaniu ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 lat poślubie
piszę wyraznie seks uprawiamy przynajmniej raz w tygodniu,w każdym wydaniu,to znaczy wszystko za wyjatkiem w pupcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to znaczy ze macie po ok 60lat
60pare lat? Tez tak bede chcial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 lat poślubie
tak ja 61 żona59

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozumiemn ze
Rozumiem ze zona juz nie ma okresu, wiec mozecie sie kochac bez zabezpieczen? Ale czy nie jest sucha teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 lat poślubie
przekwitła , jest bardzo mokra i jeszcze wiecej chce niż kiedyś,chociaż problemu z tym nie było,nigdy, ja tez lubię i lubiłem dużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To wiek
Macie duzo dzieci (przez te 38 lat) Jak wplywaja na pozycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38 lat poślubie
czwórka dorosłych i 5 wnuków,rodzina bardzo zgodna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faklsyfikat
mam nadzieję, że więcej jest takich małżeństw jak wyżej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niebieskookaniebieska
Po prawie 20 latach małżeństwa mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że seks jest o wiele lepszy, niż kiedyś! Może to kwestia wieku? Nie śmiejcie się :) Im jestem starsza, tym seks lepiej smakuje. Mam 52 lata, mąż 60. Kochamy się różnie często. Mój mąż jest dla mnie najseksowniejszym mężczyzną świata. Uwodzi mnie jego intelekt oraz to, że po prostu mi się podoba. Podobają mi się jego dłonie, spojrzenie, uśmiech, podoba mi się jego ciało, pupa, nogi, wszystko! Kiedy patrzę na niego, w myślach kłębią mi się obrazy naszych nocy. Wiem, że podoba się też innym kobietom i to mi nie przeszkadza! To mnie podnieca! Wiem, że mogą fantazjować na jego temat, że go uwodzą i kokietują, ale to też mnie podnieca :) Sama tego nie rozumiem, ale tak jest. Wciąż go pragnę jak nikogo na świecie, wciąż jestem go ciekawa, mogę z nim gadać godzinami, ale mogę też godzinami milczeć. Marzę o jego dotyku, o pocałunkach, wyobrażenie, że jest blisko, najbliżej jak można, zalewa mnie falą wewnętrznego gorąca. Kocham go po prostu bardzo, pociąga mnie, życie intymne daje mi nieprawdopodobną satysfakcję. Nie mam oporów, by spełniać każde jego życzenie i fantazję. Lubię być zdominowana, lubię "służyć" mojemu mężczyźnie i spełniać jego zachcianki, a w zamian dostaję spełnienie, o jakim tylko marzyć można i orgazmy, które "same się dzieją", ale równie dobrze może ich nie być, bo i tak się zdarza, rzadko, bo rzadko, ale jednak. W łóżku najważniejsza jest bliskość, ta psychiczna również! Słowa nigdy nie blakną, jeśli płyną z serca, a moje płyną, czuję też, że to, co mówi do mnie mąż jest prawdziwe. Widzę w jego spojrzeniu miłość, czuję ją w dotyku, czuję ją całą sobą i to mnie otwiera na niego całą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja cipka wrescie przywykła do jego wymagań.Czy miałaś doświadczenie z innym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20 lat staz udany sex 18 lat
do: mąz zimnej żony Też miałem podobna sytuacja po 3 latach związku może nie raz na kwartał ale nasze potrzeby rozniły sie kilkukrotnie, ona kilka razy w miesiacu jJa codziennie 2 - 3 razy :-). Pierwszy rok był superuprawialismy sex jak szaleni po kilka razy dziennie a ona była zmysłowa, namietna, otwarta na eksperymenty, nic nie zapowiadało kłopotóew. A po ro roku nagła zmiana, 2 lata prob rozmow z mojej strony ale bez skutku ona nie widziała problemu. Po 3 latach podjałem decyzje z e tak dalej byc nie moze i wtedy postawiłem żonie ultimatum albo bedzie mnie w pełni spokajała albo nie czuje sie zobowiązany do zachowania wiernosci. Kilka pierwszych rozmow nie przyniosło rezultatatów bo chyba myyslała ze żartuje, wiec szlag mnie trafił i przedstawiłem jej swoje ultinmatum w liściee i to polecconym zeby miec dowod w przypadku sprawy rozwodowej , podałem też miesieczny termin od którego wiernosc mnie nie obowiazuje. Jak przeczytała to najpierw zrobiła mi dzika awanture jak tak moge. Ale ja nie podejmowałem z nia zadnej dyskusji bo w liscie napisałem jej ze biorac slub m,oim zdaniem własnie do tego sie zobowiazywała czego od niej wymagam. Pozniej jeszcze groziła rozwodem, na co ja odpowiadałem ze bardzo chetnie i nawet bede na tyle szarmancki ze nie bede sie ubiegał zeby był z orzeczeniem o jej winie:-) Jeszcze kilka prob awantur w ciagu 4 tygodni ale ja nigdy nie dałem sie sprowokowac i spokojnym tonem zawsze potwierdzałem jej to co napisałem w liscie. Nastepna faza to branie na litosc i łzy ale to tez nie zrobiło na mnie wrazenia. Po 4 tygodniach pekła to talnie, rozpłakała się i zgodziła sie na moje wszystkie warunki bo nie chodziło tylko o nieogracczina ilosc sexu ale tez o jego jakosc. Na poczatku poo tym ja sie zgodziła na moje warunki przez pierwsz e 3 miesiace była jeszcze troche spieta ale stopniowo ale po jakis 6 miesiacach wszystko sie ulozyło i naprawde sie rozkreciła a uprawiamy sex codziennie (z wyjatkiem przerwy na jej okres, choroby, ciaze i porod - około 6 miesiecy ale wtedy zaspokajała mnie oralnie lub robiła masaze erotycznie z miesieczna przerwa na okres połogu), czasami 2 lub 4 krotnie ale to głownie w oklicach jej owulacji. i tak jest od 17 lat:-) Po 2 latach zdobyła sie na rozmowe i podziekowała mi za to co zrobiłem, stwierdziła ze taki wstrzas był jej potrzebny a teraz jest bardzo zadowolona bo jej seksualnosc rozkwitła i ma nadzieje ze nasz sex bedzie trwał w takim wydaniu do pozbnej starosci. Powiedziała tez ze wyniosła z domu przekonanie ze to mezczyzna powinien dostosowac sie do potrzeb kobiety a jak ma wieksze to nie jej sprawy a facet powinien zacisnac zeby i milczec w cierpieniu bo takie nastawienie prezentowała jej matka co było przyczyna czestych kłotni miedzy jej rodzicami, jej ojciec nie wytrzymał w koncu i po 20 latach małzenstwa odszedł od żony, a to naprawde wporzadku facet, zaradny zyciowo wysportowany, kupujacy zonie kwiaty bez okazji itp. Zona powiedziała ze ona jakos podswiadomie weszła w schemat zachowan matkii taki wstrzas był je potrzebny. Twierdziła tez ze pomimo ze była na mnie wsciekła i obrazona poczatkowo to wydałem sie jej bardzo meski takim postawieniem sprawy na ostrzu noza co mja bardzo podniecało. Tobie zanim fatycznie zdradisz zone radze zrobic identycznie to samo tylko na spokojnie bez emocji daj mi9iesiac na a przemyslenie i badz konsekwentny, zrob sobie tez notarialnie potwierdzona kopie listu zeby miec dw razie czego dowd w sadzie ze probowałes zeby jesli zona nie zmieni swojego zachowania ni edowoliła ci z powodu zdrad rozwodu z oczeczeniem o winie bo bedziesz musiał płacic do konca zycia alimenty na kobiete która nazwyczajniej na swiecie nie wypełnia obowiazkow małzenskich do których sie zobowiazała biorac slub z Toba. I Głowa do góry jak by sie to nie skonczyła zachowaj sie jak mezczyzna z jajami a nie skomlacy o sex pantoflarz:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po 20 latach małżeństwa (ja 43,on 50)nadal uwielbiam leżeć z szeroko rozłożonymi nogami i czuć jak jego wacio mnie rozpycha i wypełnia,uwielbiam jak bierze mnie od tyłu pieszcząc przy tym cipkę,uwielbiam siedząc na nim nadziewać się na wacka, uwielbiam jego pieszczoty,dotyk,humor,śmiech,ten jego szelmowski błysk w oczach jak znienacka łapie mnie za pupę lub wsuwa dłoń pod spódnicę.Mój mąż to dla mnie ideał mężczyzny a my jesteśmy zaprzeczeniem rutyny w długoletnim związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20 lat staz udany sex 18 lat
Nie spojrzałem na date bow yskoczylo na 1 stronie z lista tematow:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niebieskookaniebieska
Gościu, jeśli to pytanie było do mnie, to tak, owszem, mój mąż jest moim drugim mężem, wcześniej miałam kilku kochanków, niektórych świetnych, miałam też innego męża, bardzo krótko. Za obecnego męża wyszłam za mąż będąc już dobrze po 30, po kilku latach związku. Seks kobiety moim zdaniem najmniej wspólnego ma z cipką i jej przyzwyczajeniami... :) Rodzi się i jest przede wszystkim w głowie, a z kolei najbardziej podniecającym (mnie) "organem" męskim jest mózg mężczyzny, intelekt, dowcip, wiedza, a dopiero potem cała reszta itd. A do tego mój mąż fizycznie mi się bardzo podobał i podoba nadal. Ja się z nim po prostu nigdy nie nudzę. Nigdy. Ani w dzień, ani w nocy, ani nigdy. Mamy dzieci "moje, twoje i nasze", mąż jest już nawet dziadkiem, ale i w tej roli mnie podnieca. To jest po prostu MÓJ typ, pod każdym, każdym względem! Seks z nim jest cudownym, metafizycznym wręcz doświadczeniem, nie wyobrażam sobie nikogo innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×