Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
lenifa

Zagroda babuszki

Polecane posty

Jestem. Pierwsze 24 godziny bez bólu. Jaka ulga;) Jak w tym kawale. Wszyscy mówią siedziec w domu, siedzieć w domu. No to siedzialem aż po tygodniu nie wytrzymałem..... Położyłem się, ufff jaka ulga;)  Nie  szłam na żadne zioła watrobowe. Próbowałam juz po kolei co miałam dostępne, a troche tego bylo. Także mieszanki. Lekka ale nie zdecydowana ulga po kocance.  No i w końcu zdecydowana poprawa po kardamonie.  A z tym kardamonem bylo tak. Dowlekłam sie do zieleniaka, po ziemniaczki i patrze pani ma kardamon mielony wśród przypraw. Coś mi zaczeło świtać, że w teorii to on powinien też dobrze działac na wątrobę, ale całkiem o nim zapomniałam. Kupiłam więc, że jest okazja wypróbować. No i i bingo. Kilkanaście minut po wypiciu pierwszej słabej herbatki z niego zdecydowana poprawa.

Tak że idę zrobic zapas kardamonu, bo jak już - to zrobię nim kurację. Tak, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo, przerobiłam kolejne ziółko w praktyce a i zainteresowałam się nim więcej i uzupełniłam wiedzę. 

W Krakowie jeszcze jest śnieg ale powoli topnieje. Natomiast z wieści z Roztocza to wiem, że tam sniegu bardzo duzo i jeszcze mróz. Natomiast w Niemczech spodziewają się kilkunastu stopni ciepła. 

Troche mi się zaległości zrobiło, bo tylko co konieczne robiłam przez ostatnie 10 dni. Więc czas się za prace wziąc. 

Co do bałaganu... Pisałam kiedyś, że długo uczyłam sie to ogarnąć sama z sobą i wypracowywać metody aby utrzymać jako taki porządek. I tak powoli róznymi metodami doszłam do tego, że najlepiej nie smiecic, od razu na bieżąco sie pilnować i mieć malo rzeczy oraz robić wynalazki rózne pomagające ogarnąc podstawy. Są typy charakteru co mają wrodzony bałagan. Sa to sangwinicy. Ja też nim w dużej części jestem.  Ale jak każdy typ charakteru mają oni wady i zalety, tak że im trzeba trochę pomóc na spokojnie ogarnąć akurat ten temat.  

Witaj Esterko i usiądź na zydelku. Jest mi miło tym bardziej, że to imię nosi moja przyszła synowa. Mówimy na nią Essi. 

Pozdrowienia dla wszystkich:) 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lenifo 🙂 miło Cię widzieć w poprawie zdrowia 😘 .

Za twoją sugestią obserwuję co jem a dzisiaj rano, po nie przespanej nocy przez ból głowy, jestem skłonna wręcz notować skrupulatnie co jem każdego dnia. Chyba nie mogę jeść mojego ukochanego ogórka kiszonego. Czyżby jego słoność podnosiła mi ciśnienie i tym samym powodowała ból głowy? Ale jak żyć bez ogórka kiszonego?????

Annorl 🙂 dostałam kolejny numer Ekoogrodu i bardzo mi się podoba. Aż boję się go reklamować aby go nie popsuli osobnicy szukający tylko reklamy i kasy 😛 . Może nie ma tam jakiś wielce odkrywczych rzeczy, o których nie wiedział by ktoś, kto się interesuje ochroną planety ale jest w taki ciepłym i ekologicznym klimacie napisany, że az człowiek przez chwilę zaczyna wierzyć, że jeszcze uda się coś wygrać dobrego dla świata, dla przyrody.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie się też wydaje, że się da wygrać coś dobrego dla świata, tylko to dobre leży w samym człowieku  w małych sprawach wokół niego. Docenić ogródki i wiedzę i prawa przyrody.

Co do ogórka kiszonego, też bardzo lubie i też niestety już go nie mogę jeść, ale mi się wydaje, że to się da cofnąć. Niestety dokładnie jeszcze nie wiem jak, bo jakbym wiedziała to bym już tego problemu nie miała i była bogata;) Ale szukajcie a znajdziecie. Więc szukam.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Och Lenifo, oby twe słowa i myśli były prorocze i tym samym ratunkiem dla  planety. Ja zaczynam tracić nadzieję ale trwam na posterunku. Tak pięknie napisali aby tworzyć środowisko przyjazne dla natury nawet w tych małych, przydomowych miejscach. Postarać się o różnorodność roślinną ale wydaje mi się, że nawet jak ogródek jest jednolity w nasadzeniu to też dobrze. Widzę to po moich tujkach. Nigdy wcześniej nie przywiązywałam uwagi do nich. Byłam jedną z wielu, którzy uważali - eeee tam cały rok wygląda tak samo. W tujach mazurki chowają się zimą. Ich pokrój jest gęsty, zwarty i nie docierają wiatry, pewnie jest tam też i cieplej. W każdym razie taka ,,wiecznie zielona" tuja daje schronienie zimą. Warto ją mieć w ogrodzie. Więc jak nawet ogród z samych tujek to na ,,marne" rosnąć nie będą. 🙂 Byleby coś było oprócz betonu.

U mnie kalafiorowa z wczoraj. Pochmurno. Dzisiaj ja się źle czuję.

Amitka 🙂 gdzie Cię wcięło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej 😄 U mnie niespodziewanie zrobił się mały remont, z dużym sprzątaniem 😞 Otóż małżonek wymyślił, że musimy założyć "siłę" więc trzeba kable położyć, wykuć pod nową skrzynkę rozdzielczą. Ogólnie jestem wściekła, bo akurat potrzebne mi to jak dziura w moście. Nie odzywamy się od środy. Bo przecież ma czas, może być rozgrzebane a ja mogę codziennie wycierać kurz z podłogi. Ale teraz to myślę czy od razu nie pomalować pokoju studentki? Jeden syf. Na klatce też remont i też kurzu od zarypania. Niby sprzątają, ale nie widać 😄 Bo zaraz kurz opada z powrotem. Wszystko białe a dopiero od następnego tygodnia będą szlifowali gładzie. Wszyscy sie uparli żeby mnie dobić nerwowo 😜 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może ten kardamon Emmi on ma szerokie zastosowanie:) 

Z tujami to ja mam wspomnienie z dzieciństwa, piękne. Zachwycały mnie.  Miałam takie szczęście w nieszczęściu wylądowania w mieście królewskim w Krakowie z mojej sielskiej anielskiej wsi, że znalazłam się jakby na terenie dawnych ogrodów Freggiego. I jako dziecko kopałam po chwastach wyszukując różne zdziczałe już roślinki i obserwując niezwykłą róznorodność krzewów i drzew. Dość, że koło mojego miejsca zamieszkania długo rósł kasztan jadalny. Były ci i tuje, dość duże które rosły obok kościółka. Wtedy biegało sie na lekcje religii do salek katechetycznych i mam we wspomnieniach te tuje koło figurki Matki Bożej. Pierwszy raz je wtedy widziałam i bardzo lubiłam i lubie do dziś ich zapach. Mnie nie uczulają. Myślę że te ogrody były cudowną lekcją botaniki. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego. Dziś doceniam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas po zimie nie ma śladu .Wczorajszy deszcz i dzisiejsze +7stopni roztopily snieg. Mielismy nosa,żeby wykorzystac zamarznięte oczko wodne i stawiając drabinę na lodzie obciąć w kule 2 duże tuje.To jedyny sposob,żeby do nich dojśc.Mam nadzieję,że nie będzie już wielkich mrozow i przeżyją.Oczywiscie to nie jest początek wiosennych prac ogrodowych ,tylko konieczność.Przy okazji zauważyłam,że kwitną już ciemierniki a z ziemi na potęgę  wychodzą czosnki ,tulipany i zonkile.Mam w ulubionym lesie polanę na ktorej kwitną przebisniegi.Ciekawe czy już wystartowały ,bo w ogrodzie jeszcze nie .Po niedzieli ma być u nas ponad 10 st na plusie i pewnie wszystko ruszy z ogromną prędkością.Pisalam Wam,że mamy w planie remont łazienki.Dzisiaj pojechalismy do projektanta i to chyba był dobry strzał.Zaproponował takie ustawienie ,że my nie bralismy wczesniej tego pod uwagę.No ja nie brałam,bo ciągle słyszałam od męża ,że nie da się przenieść grzejnika,,zrobić kabiny bez brodzika etc.Okazało się ,że już wszystko można.Lazienka jest dość spora 3x3 z oknem i bez toalety.Ma być spory prysznic z odplywem liniowym,wolnostojąca wanna.umywalka nablatowa,bidet ,szafa i ładny grzejnik.Chcę ją w stylu spa.Drewnopodobne długie płytki  i trochę bialych o jakiejś fakturze.Jak najmniej fug ,uszczelek etc.Glazura tylko tam gdzie musi być a nie jak w rzeżni pod sufit.W szufladzie pod umywalką gniazdko i miejsce na elektryczne szczoteczki do zębow a w szafie kosz na brudne ciuchy.Lustro z częścią powiekszającą x10,żeby mąż mogł dokładnie golić się😁W podobnym klimacie ma być toaleta obok.Na wszystko trzeba czekac ok 6 tygodni ale na szczęście mamy jeszcze inne łazienki więc nie będziemy poganiac fachowcow.Dzisiejszy wieczor spędzę na oglądaniu projektow łazienek i już wiem,że będę mała coraz więcej wątpliwosci.A na decyzje mało czasu.Pozdrawiam nową koleżankę i Was  wszystkie po kolei .Herbatko -do dzieła -pisz o planach kuchenno-remontowych.Kocham remonty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

patrze co napisałyscie. 

joelo, ja nie lubie remontów ale napisze jakie mam plany bo Emmi tez mnie pytała , Czy to zmana aranżacji czy remont. Otóz to będzie zmiana aranżacji kuchni. z białej na kolorową, bardziej wesołą.Remont był kiedys i nie trzeba znów robic bo jest czysto i dobrze. Tylko metamorfoza potrzebna.

Ja widzę że Amita ma jednak duży remont. Współczuję ci kochana, teraz zimą jak nie można wywietrzyć kurzu i pyłu niczego bym nie robiła. Chyba zły pomysł miał twój mąz. Jak otworzyc okna jak mróz? 

Jak zaczne moje metamorfozy kuchenne to będę wrzucac zdjęcia na garnek. Na razie zbieram siły i elementy wyposażenia. 

nie stac mnie na projektanta więc muszę sama ogarnąc. Ale czekam na wiosnę i trochę ciepła, żeby móc wietrzyć, bo uzyję farbe. która może mieć jakieś zapachy . 

emmi , lenifa Thumbelina . Annorl. cicha , estera . amita joela , , kogos zapomniałam, na pewno. , emmi na pewno przypomni. 

Wszystkim przesyłam pozdrowienia. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, herbatka miętowa napisał:

 

emmi , lenifa Thumbelina . Annorl. cicha , estera . amita joela , , kogos zapomniałam, na pewno. , emmi na pewno przypomni. 

Wszystkim przesyłam pozdrowienia. 

 

🤣 roześmiałam się do monitora, dzięki za chwilę śmiechu 😘 . Więc szczególnie, serdecznie pozdrawiam Zagrodzianki, które nie zostały wymienione 😍 . Może same się pozgłaszają dla przypomnienia 🙂

Lenifo 🙂 dzięki, poczytam o nim. Może mi pomoże.

Codzienność mnie wzywa...

Miłej soboty życzę 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak Emmi ,zapomniałam : ania jaśminowa .imegan ,saginata,.specjalnie się cofnę żeby dopisać wszystkich,he he.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam je! Haha snieg dziś topnieje i spod niego pojawily się kwitnące przebiśniegi:) Ogłaszam wiosne;)   Też siedze póki co w kuchni, czyli niby zwykły dzień. Tak tak Emmi poczytaj o kardamonie. Nie dam jakiś konkretny link bo wiedza o nim dość rozrzucona,  chyba ze znajde takie coś ze wszystkim. Istotne mi się wydaje że kardamon z tych ziół, które lepiej działają w niewielkiej ilości a przeciwwstawnie w większej. Tak, że na pewno trzeba tu uważać.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piekny dzien, ptaszki spiewaja ,slonce swieci tylko sniegu jeszcze duzo. Ogrod obeszlam 2 razy ,uwielbiam sadzic rosliny ,przesadzac, rozmnazac, siac ,zarowno ogrodowe jak i warzywa. Raz wyjdzie lepiej ,raz gorzej, ale czy to wazne? Na emeryturze mam duzo zajec,zawsze cos wynajde ,nie lubie siedziec bezczynnie. Byle zdrowie dopisywalo, Dziekuje za mile przyjecie .Zycze wszystkim milego weekendu .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie 🙂 u mnie jeszcze sporo śniegu, slonko świeciło i było ciepło 🙂 przyjemnie się tak spacerowało i łapało witaminę D 🙂 spotkałam na wyprawie sarny i dzięciołka 🙂 lubię obserwować przyrodę 🙂 to mnie bardzo uspokaja po trudach tygodnia w pracy.. dziś gotowałam pierogi 🙂 pycha były i szybko znikły 😉 też już powoli planuje co tu w tym roku zasiać 🙂 pozdrawiam serdecznie Wszystkie Zagrodzianki 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka Cicha 🙂 miło Cię widzieć. Mnie też uspakaja obserwacja przyrody.

Estera 🙂 duży masz ogród? Co uprawiasz albo hodujesz?

Lenifo 🙂 poczytam o nim jutro. Dzisiaj byłam ,,na wyjeździe" a teraz jestem już zmęczona. Pojechałam do stolicy, odwiedziłam grób taty. Pobyt na swoich starych śmieciach zawsze mocno odbija się na mojej duszy... odwiedziłam sąsiadkę, pogadałyśmy sobie jak za dawnych starych czasów.  Lenifo, na zaprzyjażnionym topiku Imuś ma spory problem z włosami. Może masz jakiś sposób? Poczytaj ją. Skrzyp nie pomógł, teraz napisałam o maseczce odżywczej ale Ty może w tych swoich kajecikach coś znajdziesz takie o mocnym działaniu? Możesz tam zajrzeć?

Herbatko 😘

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na mnie zawsze działa olejek rycynowy Emmi (okład na włosy), Używałam tez płukanek z paków olchy i byłam zadowolona z nich.  No i seboradin duzo może ale nie każdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O cześć Lenifo 🙂

Ja też sobie siadałam... chciałam już zapraszać na wieczorną herbatkę ale widzę, że siedzę o suchym pys...ku - jak to w powiedzeniu 😛

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mnie sie udało ograniczyć czarną herbatę do raz dziennie i kawy nie pilam od 2 tygodni. Za to odkryłam bardzo smaczną herbatke z granatu i żurawiny, oraz kardamonową.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko czarną herbatę. Moi przyjaciele wiedzą, że jeśli chcą zakończyć ze mną znajomość to wystarczy, niczym czarną polewkę, podać mi owocową herbatę 😛 . Nie lubię... jeszcze cytrynę toleruję w niej i w tym roku mocno zaprzyjaźniłam się z owocami pigwowca. Nawet mój niejadek polubił. Muszę koniecznie rozmnożyć w tym roku krzew pigwowca aby mieć go więcej.

Lenifo 🙂 jakiś czas temu, na początku lutego w swoim poście wspomniałaś o forsycji i tym samym przypomniałaś mi, że chciałam sobie naciąć kilka gałązek do wazonu i obecnie zazieleniły mi się te gałązki.

Znów niebo zachmurzone. Ostatnio jak wyszłam na dwór pod wieczór to słyszałam jakiegoś ptaka. Nie umiem tak rozpoznawać, ale tak ładnie ,,ćwierkał" .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ja też fanka czarnej herbatki, a najbardziej chinskiej, ale zaczełam przesadzać. Czylo nieustajaco musiałam mieć przy sobie kubeczek z herbatką. A herbatka w nadmiarze dobra nie jest, chocby z powodu że zawiera fluor. Jak obliczałam, przekraczałam znacznie dawki onego.

Ja caly ten czas ze śniegiem dokarmiałam ptaki, kupowalam specjalnie dla nich smalczyk i słonecznik, a dzis patrze na grupie osiedlowej na fejsie akcja  przeciwko starym babciom karmiącym ptaki, ze im brudza parapety... Się głupio troche poczułam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, lenifa napisał:

 

Ja caly ten czas ze śniegiem dokarmiałam ptaki, kupowalam specjalnie dla nich smalczyk i słonecznik, a dzis patrze na grupie osiedlowej na fejsie akcja  przeciwko starym babciom karmiącym ptaki, ze im brudza parapety... Się głupio troche poczułam.

Ręce opadają...

Ja pewnie przekraczam też bo bardzo dużo jej piję. Kolejna rzecz, w którą muszę się wczytać bo moje dziecię też dużo zaczęło pić herbaty... 😕 U mnie herbata zastępuje kawę, kawy pić nie mogę i od dziecka tę herbatę.

Miłych snów życzę 🙂 Ja już zbieram się na górę. Jutro już 21 luty... zaraz będzie marzec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 👋 wszystkim piszącym i czytającym. Podlaskie nadal pod śniegiem, mam zaspy powyżej płotu więc w lipcu będę jeszcze bałwany lepić 😂 pogadałam z mężem o pomidorach i ten mi powiedział abym się nie męczyła i parapetów nie zastawiała, te 10,15 krzaków to mi kupi na wiosnę gotowych. To ja nie będę się kłócić 😂😂😂 

Niedziela to jedyny dzień kiedy mogę sobie poleżeć, oczywiście uprzednio zrobiwszy swoje obowiązki. Leżę właśnie i słyszę jak coś mi ćwierka za oknem.... Fajny dźwięk, ostatnio to tylko trzaskajacy Mróz był. Gdzies na rogu domu pod sajdingiem mają gniazdko a ja śpię akurat na rogu to już słyszę jak tam chroboczą się. 

Pisałyście o herbacie. Ja podobnie jak Emmi tylko czarną, ewentualnie zielona czasami, ale polubiłam sypane. Kupiłam sobie takie zaparzacze kilka sztuk aby były pod ręką i popijam czarną. Pigwę a raczej pigwowca też mam i robię syropki. Kawę tylko rozpuszczalną z mlekiem około 9~10 piję na trawienie 😂 żywej fusiastej to nie piłam od 2007 roku. 

Lubię tą biel za oknem ale już zaczęła mi się przejadać. Jednak latem jeździłam z córką po lesie rowerami lub robiłyśmy spacery a teraz dom Kurnik Kurnik dom świeronek i tak dzień za dniem jsk dzień świstaka 😂

Życzę miłego dnia ❤️ spokojnego, ja zamierzam spać czytać i leniuchować te kilka godzin które mogę na to poświęcić. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niedzielne dzień dobry 😄 Słoneczne- wczoraj było słonecznie i ciepło, z 8-10 ^C. Poszłam na działkę, krokusy już wyłażą. Pod blokiem przebiśniegi będą lada moment kwitły. Przy bloku cieplej niż na działce to wszystko szybciej wychodzi. 

Emmi, pigwowcowi pogmeraj przy korzeniach to nawypuszcza odnóg od groma i ciut. On rozłazi się jak sumak. 

Ja herbaty nie lubię, piję sypaną kawę, ale tylko jedną dziennie. I ziółka lub wodę.

Dziś rosół, bo już dawno nie było. Może potem ognisko i kiełbaski, zobaczymy. 

Po śniegu już tylko wspomnienie, 5 na plusie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jaśminko 🙂 skoro tak dużo śniegu to może pięknie ziemia wody pozyska i podniosą się trochę podziemne źródełka? Oby. Czy lubię zimę czy nie lubię, to jednak ta masa śniegu jest bardzo potrzebna przyrodzie.

Mieszkając tutaj doświadczyłam (w jakiś tam sposób) suszy. Pomimo gliniastej ziemi rośliny padały, ależ to był okropny widok. Mięliśmy wtedy tylko naszą zwykłą studnię i ograniczając mocno jej ciągnięcie do domu, zmywałam w misce, myliśmy się w misce, a nawet przeprosiliśmy się z ogrodowym wychodkiem. W nocy o północy na dżwięk deszczu zrywałam się i łapałam deszczówkę. Gdzie pojemnik się napełnił zlewałam do beczki i innych większych pojemników aby zebrać jej jak najwięcej. Po takiej nieprzespanej nocy jechałam do pracy ale to nic. Susza była tak wielka, że miałam kiedy odespać. Swoje trzy grosze dołożyła też gmina, stawiając zamknięte studnie byleby tylko zablokować wodę bo starzy mieszkańcy gminy nie chcą podpiąć się pod wodociąg. 😕

U mnie kolejna niedziela z rosołem, ale gotuje go mąż. Chyba spodobało mu się. Ja zajmę się gulaszem w sosie własnym, chociaż podprawionym mąką i koperkiem na koniec.

Może wybiorę się na spacer? Taka piękna pogoda.

1 godzinę temu, Amita napisał:

 

Emmi, pigwowcowi pogmeraj przy korzeniach to nawypuszcza odnóg od groma i ciut. On rozłazi się jak sumak. 

 

Poproszę ciut jaśniej, co nazywasz ,,gmeraniem przy korzeniach" i kiedy, bo chyba nie teraz? Wiesz... mnie trzeba jak ,,krowie na rowie" 😛 A chętnie skorzystam z tej metody.

Dojrzałam Cichą, że zajrzała 🙂 kochana pisz, pisz bo sam twój motylkowy awatarek jest taki optymistyczny a co dopiero twoje opisy przyrody. Ty wiesz, że to miód na moją duszę o każdej porze roku a zimą to szczególnie 🙂 .

Herbatko 🙂 wybierasz się na spacery z kijkami, czy ta pogoda nie sprzyja im?

Podczytuje nas pewnie Żyjąca marzeniami i Borosia to kochane 🖐️ macham do Was, bo może trzeba Was ciut zachęcić 😉

A dla wszystkich, optymistyczne 🌺🌱🌼🌺🌺🌱🌼🌺🌺🌱🌼🌺🌺🌱🌼🌺🌺🌱🌼🌺🌺🌱🌼🌺

W moim pewnym sklepie z artykułami gospodarstwa domowego i różnego tam przydasia ogrodniczo - remontowego od co najmniej tygodnia ekspozycja wielkanocna. W innych uśmiechają się kwitnące prymule ogrodowe. Wielokrotnie kupowałam i potem wysadzałam do ogrodu, to następnego roku były ale w kolejnych zanikały. Za to kupne, drobne żonkile w małych doniczkach przepięknie przyjmują się i zakwitają mi co roku.

Amitko 🙂 miłego dnia na działce.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeju, ale cudny dzień! co prawda bez kiełbaski, ale ognisko zrobione. U sąsiadki kwitnie piękny, pomarańczowy bratek. I ranniki. Słoneczko , cieplutko. Planów działkowych sporo, ale tak serio, to to co się zrobi wiosną to jest zrobione, potem jakoś zapał znika. Wiśnie przycięte, maliny zcięte. Borówki widzę, że przezimowały. Jeszcze będzie trzeba jedno ognisko zrobić ze starych aksamitek, traw, cynii, chryzantem. Super dzień! Mąż smaży kiełbaskę z cebulką, ale mi pachnie 😛 Mamy swojskie winko, rocznik 2019, pycha. Na bank będę miała jutro kaca, ale mamy wolny dzień, to korzystamy 😛 

Emmi, pogmerać tzn, że trzeba je uszkodzić w jakiś sposób. Szpadlem podciąć tak ok 50 cm od krzaka, może metr, zależy jak duży jest krzak. Uszkodzone korzenie będą się "ratować" i wypuszcza nowe przyrosty. wiosna, tak ciepły koniec kwietnia, maj.

Prymulki sklepowe rzadko zostają na dłużej. szkoda, bo takie piękne odmiany.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Melduję,że na zachodzie +13.Piękny dzień więc wybralismy się nad jezioro do Lubniewic.Jesli oglądałyscie Sztukę kochania  na podstawie ksiązki M.Wisłockiej to własnie tu był kręcony film. Piękne jezioro ,ładny Park Miłości i przepiękny pałac Lubomirskich ,teraz w rękach rodziny Kulczykow.Niestety,niszczeje .Były kiedys ambitne plany ale nic z  nim nie robią. A pamietam dawno ,dawno temu byłam tam na slubie koleżanki  .Jezioro jeszcze zamarznięte ale lód już słabiutki.Ludzi tłum -prawie jak na Krupówkach.Każdy spragniony słońca i powietrza.Bardzo mi brakuje na takich wyjazdach otwartych restauracji ,kawiarni bo jakos na jedzenie w aucie nie mam ochoty.Mijalismy ludzi ubranych a własciwie rozebranych jak w lipcu.Krotkie spodnie,koszulki z krotkim rękawem ,klapki -odwaznie.Polne i lesne drogi toną w błocie.W wazonie mam galązki kwitnącej forsycji i bzu z zielonymi listkami.Takie zaklinanie wiosny.Marketowe prymulki,i cebulowe kwitną krótko .Muszę trafic na jakies ładne tulipany lub ciete zonkile.Amita narobiła smaka na grila a Emmi na gulasz.( Emmi sprobuj zagęścic sos serkiem mascarpone zamiast mąką-polecam).U nas dzis pomidorowa i polędwiczki z praw...ami .Do tego nowa surowka -modra kapusta,biala częśc pora ,starta marchewka i jabłko -plus dresing-2 łyzki majonezu,4 łyżki gęstego jogurtu,łyżka miodu,sol ,pieprz ,sok z cytryny.I jeszcze na włosy polecam bardzo -Gelacet ,Kolagen ,Revalid ,Biotebal- Biotyna,-zależy czego włosom brakuje.Wszystkie sprawdzone w rodzinie i kazdy brany przez przynajmniej 3 miesiące.Miłego tygodnia

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moje ranczo to tak z 30 arow w miare zadbane czesc ogrodowa i warzywniak Za plotem mamy jeszcze 40 arow ale to laka

kosimy raz w roku, zeby to jakos wygladalo. Moj ogrod ma dopiero 5 rok ,mieszkamy w obecnym miejscu 12lat ,gdy zostawialam poprzedni przysieglam sobie,ze nigdy wiecej , mala rabatka i tyle.Wyszlo jak zwykle. Uwielbiam wiosne mnie nawet nowe buty tak nie ciesza jak paczuszka nasion,czy wejscie do centrum ogrodniczego. Nie pijam herbaty ,nie jem chleba ,a pieke raz w tygodniu 3 chlebki. Chodze z kijkami i chcialabym doczekac kwitnacych rannikow. Mam jakies lisciaste odmiany. pozdrawiam.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej witam. 

jak was czytam to widzę że z każdą z was mam cos wpólnego.  Estero ja tez piekę chlebki ale jednak jem, chociaz bardzo ograniczam, Prawie nie pije herbaty , tylko dużo kawy, -ale jednak bezkofeinową, prawdziwej tylko troszke. Jestem fanką kawy. 

Ostatnio kupuję na allegro bardzo dobra bezkofeinową- z Meksyku. 

Estero to masz piękny kawałek ziemi, można pozazdrościc. U mnie mały spłachetek przy domku. 

Emmi , chodzę z kijkami, tak. dzisiaj byłam , razem z pieskiem. U nas dużo jeszcze sniegu, Chociaż w oczach topnieje, Ubrałam się ciut za ciepło i spacerowałam tym razem po cienistej stronie ulicy. Bo bym się spociła, a tego nie lubię, bo się podziębiam. Z tego tez powodu robienie zakupów jest dla mnie w nagrzanych sklepach istną torturą. W sobotę właśnie z tego powodu syn mi zrobił zakupy. Normalnie bałam się przegrzania i znów przeziebienia .

dużo ostatnimi czasami mówiono o suszy, bo rzeczywiście była, ale i chyba jest. ale cowid przycmił wszystko. 

Może te ogromne ilości śniegu poprawią sytuację, Mówi się o suszy geologicznej .

Aniu- ja choduje sadzonki pomidorów, ale to dlatego że lubie te ciekawe i smaczne stare odmiany, albo nowe ciekawe i kolorowe. 

Ale tak naprawde to się nie opłaca samemu chodowac. To tylko takie hobby. 

Niektórzy bardzo się tym pasjonuja, czytam nieraz na stronach chodowców amatorów. Latem na straganach tez są smaczne odmiany, ale jak się nie ma tunelu to jest ogromne ryzyko chorób i trzeba opryskiwac . Na polu rzadko pomidory są zdrowe, plantatorzy ładuję chemię żeby nie było strat.

W tym roku kupiłam między innymi nasiona włoskie firmy Franchi. Są duże paczki, sałaty 6 gram, a fasolki 40 gram. Jak w ubiegłym rogu siałam sałate Legutki to ledwo starczyło na mały rządek. Ciekawa jestem jak te warzywa wyjda w tym roku z tych nowych nasion. chociaz Legutki cos tam tez mam, ale niewiele. vilmorin też jest dobry - zawsze gwarantowane nasiona. 

Dzisiaj na obiad miałam owsiankę na mleku. A to z tego powodu że moja córka która powinna gotować w weekend, dała plamy i pojechała sobie. Więc miałam owsiankę z chlebkiem własnoręcznie pieczonym z masełkiem . Musze przyznac że długo nie byłam głodna. To sycące jedzenie i zdrowe. Mąz tez  zadowolony. 

 

Coraz więcej będziemy pisac o ogródkach i wysiewach. Wiosna za pasem, ale straszą powrotem zimy. Zobaczymy, pozdrawiam wszystkich.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Emmi byłam dzisiaj długo na spacerach 🙂 pogoda była cudowna 🙂 spotkałam znów dzięciołka i sarny. I z dala bażanta 🙂 tak się cieszę z tych spotkań z przyrodą 🙂 po południu odwiedziłam kuzynkę z prezentem na imieniny - jutro ma 🙂 Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Zagrodzianki 😊 udanego nowego tygodnia 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam 😘

Jestem ostatnio bardzo zabiegana. I czasu brak. Dlatego tylko się pokazuje że wszystko ok. Postaram się jak najszybciej Was poczytać i napisać więcej 😘

Pozdrawiam. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry 😄 

Dopiero w zeszłym roku pierwszy raz tak hurtowo wysiałam swoje sadzonki. Na zieleniaku i na straganiku były po 3,5 zł.  a wielkością nie powalały. Więc wsadziłam swoje i nic nie dokupowałam. Pryskałam dwa razy i niestety, we wrześniu nas nie było i po powrocie już były zżarte przez zarazę. Ale pod altaną w donicach mieliśmy koktajlowe to było sporo i aż do października owocowały. Bywają lata, że pryskam tylko miedzianem na wiosnę i dają radę, ale bywa i tak, że nie udają się mimo pryskania. Gdybyśmy byli na miejscu to dostałyby trzecią dawkę infinito i uratowały by się. Nie boję się oprysków, grunt to ściśle przestrzegać dawki i okresu karencji. Papryki ostre siałam już kilka razy, ale słodkie to debiut. Jak i bakłażany. W zeszłym roku kupowałam nasionka przez internet, paczuszka po 1,50 do 2 zeta. To żadne pieniądze. Coś tam zaczyna kiełkować, nieśmiało pokazują się maleńkie roślinki. A już za momencik lecę z selerami i porem, majerankiem, bazylią. sporo nasionek dostałam od ludzi z forum, zobaczymy jak będą plonować. Jakieś sadzonki ziół kupię u siebie w ogrodniczym, a może zamówię? zobaczę jaka będzie oferta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×