Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
lenifa

Zagroda babuszki

Polecane posty

Ja pomidory wczesne karlowe wysiewam w styczniu , bede je teraz pikowac nie sieje duzo tak z 10 krzaczkow. Dlatego wczesnie bo czesto udaje mi sie zebrac przed zaraza. Reszte w marcu wysiewam ,wyszukuje ciekawe odmiany i testuje. Duzo osob chwali rosyjskie odmiany ,a u mnie nie bardzo sie udaly. Rozsady u mnie po 3,50 - 4,00 zl. I nigdy nie wiadomo co sie kupi. Ja nie rozczulam sie nad sadzonkami ,wysiewam,stawiam przy oknie balkonowym ,czasem podleje i tyle. Wychodze z zalozenia ,ze jak maja urosc to urosna.  I z czystym sumieniem kupuje nastepnie drzewo czy krzew do ogrodu ,bo nie kupuje sadzonek. Obecnie mam faze na rajskie jablonie sa cudne takie bajkowe, ptaki uwielbiaja owoce i ja tez. Mamy tez 14 kurek i jedna kotke ,  pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pisząc o pomidorach przypomniałyście mi, że mam wsadzić łodygi pokrzywy pod sadzonki pomidorów, pozwijać je ale wianek. Pisałam Wam o przypadkowym odkryciu w jednym z ogrodów pięknej uprawy pomidorów pod chmurką bodajże w sierpniu? Miałam w tym roku wypróbować. Dzięki kochane za przypomnienie 😘

Dowiedziałam się od męża, że on zakładając zielnik z dwa lata temu? Posadził tez rozmaryn i on jest w ogródku... za domem...☺️ . Jak to szło... tam gdzie kucharek sześć... 😛 Jak to przełożyć na ogrodników? 😜

Amitkaaaaaa!!!!! Napisałaś, że coś tam już u Ciebie wyłazi. Posiałaś wcześniej ode mnie, u mnie pewnie zimniej... ale dobra, też zajrzałam, ot tak aby zajrzeć i mam jedno coś zielonego wielkości cienkiej nitki 🤣 Więc kurcze... może?

Joela 🙂 dzięki,  muszę spróbować smak tego serka,  może spodoba się domownikom. Jeśli chodzi o sery to jesteśmy otwarci na nie. Tu nam się udało, zaszczepiliśmy dzieciom miłość do nabiału. Ale ser topiony w zupie nie przejdzie 🤨

Annorl 😘 i tak bywa. Najważniejsze aby wszystko dobrze było.

Przysiadłam z herbatką ale zmęczona jestem po pracy. To taki dzień, który daje sporo satysfakcji ale jest się zmęczonym. Poza tym męczące jest dla mnie takie przerywanie, to stacjonarne - to zdalne. Teraz znów stacjonarne. Nie wiadomo, kiedy znów ktoś zachoruje i wycofają na kwarantannę i będzie praca zdalna. Luty przeleciał nie wiadomo kiedy, to już jego ostatni tydzień. Poczytałam Was, ale nie mam już siły pisać...

Miłego wieczoru życzę 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam ze 30 odmian pomidorów, trudno będzie z czegoś zrezygnować 😄 Chciałabym po jednym krzaczku żeby sprawdzić smak. Mąż się śmiał, że widział jak facet miał między winoroślami posadzone pomidory i chyba tak się skończy 😛 Emmi, pod pomidory to tez skórki z banana można dać, sam potas a pokrzywa to żelazo. Kiedyś dawałam nawet spleśniały chleb, podobno działa jak pencilina. Teraz to po prostu sypię granulat obornika i potem cały sezon podlewam rozcieńczonym obornikiem. Miałam szarą zgniliznę wierzchołkową to i magnez dostawały. Emmi, jak zaczęły się pokazywać to już poleci. I tylko jak pomyślę o tym odchwaszczaniu to już mi się nie chce. Ale raczej nie spodziewam się wyjazdów wakacyjnych to coś muszę robić. Esterko, muszę sprawdzić czy moje któreś nie są wczesne, to już bym posiała. Ech, te swędzące paluchy 😛 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I uciekła reklama z sekatorem teleskopowym.  Ale na czasie. Śnieg nadal leży chociaż mocno topnieje. Ten tydzień ma być ciepły, niemalże wiosenny. Nie dobrze, że przyrody, bo potem znów mają być jakieś przymrozki. Znów mam dylematy ogrodniczo - ekologiczne. Spróbuję te myśli mocno tu ograniczyć bo zapewniam Was nie chcecie w tym uczestniczyć ☺️ . Wspomnę tylko dla jasności, że kiedyś porównałam swoje wnętrze do dwóch tytanów: ogrodnika i ekologa, którzy non stop ze sobą walczą . Więc duszyczki z Eko - nic się u mnie nie zmieniło 😛 . A nawet pogłębiło się.

Ale ja chciałam o narzędziach napisać a mnie zniosło na mieliznę.

Kiedy tak za bardzo nie ma co jeszcze robić na działce... chociaż mąż korzystając, że syn ma kilka dni wolnego zabrał się za kupę gałęzi za domem do pocięcia na rozpałkę. W każdym razie luty to jest u nas dobry czas na zainteresowanie się narzędziami ogrodniczymi. Przejrzenie, może nawet naprawienie, na pewno naostrzenie. Ja rok rocznie kupuję podręczny sekator. Nie wiem co się z nimi dzieje? Dostają nóg i odchodzą 😛 Pozostawione gdzieś w ogrodzie to się z wiosną znajdują, ale mam, w pamięci takie, które jak przepadły to na amen, nigdzie ich nie ma już od lat.  Tak samo jak te takie zestawy ogrodnicze do pielęgnacji rabat. Nawet trzymałam je w specjalnym wiaderku, ale tutaj to mąż mi łapie i... :classic_unsure:. Jakie Wy macie patenty na pilnowanie narzędzi? Pomijając odkładanie ich na miejsce, bo my to robimy ale...Mam też swój kącik na narzędzia, nawet dwa. Jeden z ogólnymi narzędziami, szczególnie dużymi i drugi dla moich narzędzi osobistych w moim foliaku.

A w ogóle dzień dobry 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry. Ja raczej narzędzi nie gubię, ale na 200 m 2, razy dwa to udaje się rzadko. Staram się odkładać a jak zostawię to widać z daleka. Teraz mam już pomieszczenie na narzędzia, ale tam porządek to jest jak nie ma doniczek. Za daleko podłączona jest toaleta. Nie wiem czy będzie nam się chciało ją przesunąć, ale miejsca byłoby więcej. Powinnam tam wstawić regał albo zrobić jakieś półki. Moje papryczki i chyba bakłażan dają radę. Mocno walczę z chęcią wysiania porów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie mile Panie . Lenifo zgodnie z Twoja porada kupilam plastry kinonki , kolano czasem boli ,a na wiosne trzeba byc zwartym i gotowym. Przykleilam na kolanie ,ale mysle co bede sobie zalowac i przykleilam na stopy. Kolano spoko natomiast stopy wrecz mnie parzyly, mnie , ktora spi  czesto w skarpetach z powodu lodowatych stop. Wytrzymalam  rano sciagam i na plastrze co mialam na kolanie pare plamek  ,a te ze stop czarne pokryte mazia ,ochydne .Szok. Nie wiem co o tym myslec ,moze to faktycznie dziala.   Amita fajnie miec tyle odmian pomidorow .Ja tez wysiewam kilka roznych , wtedy jest nadzieja ,ze cos urosnie. Nie kazda nadaje sie na moja ziemie. W tym roku dokupilam biale i w paski zielono czerwone . Herbatko stare odmiany to marzenie, tez pare lat mialam ale sie wyrodzily .  Emmi ja po pomidory podlewam gnojowka z pokrzyw, woda z jodyna, drozdzami , mlekiem  i ctym co wyczytam. Efekty rozne. pozdrawiam

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale szok z tymi plastrami, też bym sie przestraszyła jakbymtakie stopy widziała.

Estero, ja kilka lat siałam stare odmiany. jeszcze mam gdzies trochę, ale w tym roku postanowiłam zmienic . kupiłam w sklepach z nasiona mi pomidorów. Zobaczymy. Mają być ciekawe i smaczne. tak reklamowali. 

Moje stare odmiany pochodziły z ameryki, tam jest specjalna grupa nasion nazwanych Tradycja i są to nasiona od 1950 roku nie poprawiane niczym. Tak sie reklamują. a nabyłam je przypadkiem będąc w Ameryce u córki. W sklepie przy ogrodzie botanicznym. 

Sama potem nasiona zbierałam a raz córka kupiła te same i mi przysłała. Jak tegoroczne się nie sprawdzą to wrócę do tych amerykańskich. 

A skąd miałaś swoje nasionka? i co to znaczy że się wyrodziły? zmieniły cechy? 

Wmoim ogródku taki straszny bałagan po rozbiórce płotu że strach coś zacząc. 

trzeba już wysiewać ziemię muszę kupic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Herbatko miła!!! Jaka niespodzianka widzieć Cię o tej porze 😍 .

Piszcie, piszcie o tych nasionkach i uprawach z wielką przyjemnością czytam.

3 godziny temu, estera123 napisał:

  Amita fajnie miec tyle odmian pomidorow .Ja tez wysiewam kilka roznych , wtedy jest nadzieja ,ze cos urosnie. Nie kazda nadaje sie na moja ziemie.

Same złote myśli i z tym, że ,,coś urośnie" i z tą ziemią. Hymmm... nie przyszło mi do głowy, że pomidor może mieć różne wymagania glebowe ☺️ .

Amitko 🙂 ja to narzędzi nie gubiłam tylko w moim malutkim miejskim ogródeczku... chyba, bo już nie pamiętam, ale będę miała okazję się przekonać w tym roku. Mam taką nadzieję. Głównie Ty, droga Amitko kojarzysz mi się jakoś z przecenami roślinnymi, więc szczerzę zęby przede wszystkim do Ciebie, ale prośbę kieruję oczywiście do wszystkich Zagrodzianek, że jak gdzieś w tych różnych większych sklepach zobaczycie przeceny róż to dajcie mi koniecznie znać.

Jaśminka 🙂 coś na pewno piecze...

Lenifa 🙂 siedzi w zeszytach? A może już coś działa w ogródeczku?

Saginatko 🙂 Imegan 🙂 - co porabiacie?

Żyjąca marzeniami 🙂 może też coś już wysiewa. Ciekawe co u Borosi 🙂 ?

Thumbelina 🙂 Cicha 🙂  w pracy.

A Joela 🙂  Annorl 🙂  co porabiacie?

U której z Was już kwiatki kwitną w ogródkach? Bo wiem, że są takie rejony naszego pięknego kraju, gdzie już wiosna na całego 🙂

Edytowano przez Emmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja z przecenami? Gen Szkota widoczny nawet przez neta 😄 Będę zwracać uwagę na róże. 

A co to za plastry??? 

Pod blokiem kwitną przebiśniegi, wyłażą tulipany, dziś bardzo ciepło. Aż żal , że zaraz znowu maja być mrozy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na Podlasiu jeszcze śnieg. W.iosny w postaci roślinności jeszcze nie widać, jedynie ptaki czasami słychać tak wiosennie, czasami gdzieś się odezwie zabłąkana dzika gęś . 

Zamówiłam trochę nasionek ,  takich co już teraz trzeba wysiać. Skusiłam się na bakłażana i kolorowa paprykę,  a co z tego urośnie to się okaże. Resztę nasion kupię już w sklepie.

Pozdrawiam wszystkie zagrodzianki.  Miłego wieczoru.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Plastry oczyszczjace detox kinoki dostepne w zielarskich sklepach ,polecala je Lenifa chyba nic nie pomylilam.  Herbatko dostalam od cioci pomidory bardzo smaczne, ciocia twierdzila ,ze to bardzo stara polska odmiana .Sialam ,ale po paru latach byly coraz marniejsze,takie rachityczne i zaprzestalam.  Emmi u mnie ziemia to glina z ilem ,wiec musze sie niezle nakombinowac by cos uroslo . Dwa lata temu , zeby posadzic czosnek to wiercilam dziury w ziemi wiertarka. Byla susza i zrobila sie skala. To bylo w grudniu, maz o malo zawalu nie dostal jak zobaczyl, dalam rade i czosnek udal sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Emmi- nie polecałam Ci serkow topionych tylko serek mascarpone(biały,delikatny) jako zagęszczacz do sosow 😁U mnie wiosna jak marzenie. 17 stopni i piękne słońce.Nawet z przyjemnością zabralam się za pierwsze porządki w ogrodzie.Tnę hortensje bukietowe i drzewiaste.W kolejce czekają trawy ozdobne w tym te najtwardsze-miskanty.Pościel wyschła błyskawicznie i tego samego dnia wrócila do sypialni z zapachem świeżego powietrza!Poduszki i kołdry też wyniosłam na słońce.Od czwartku będą w Lidlu narzędzia ogrodnicze gdyby ktoraś z Was cos zgubiła wśrod grządek:classic_biggrin:.Rozprawiłam się dzisiaj z resztką kapusty kiszonej,Beczka stała w zimnym garazu ale teraz juz jest zdecydowanie za cieplo.Częśc już przerobiona na biogos a pozostale  kilka słoikow zjemy na dniach.Nic się nie zmarnowalo.Przy okazji robię przegląd w zamrażarce,żeby wyjeśc wszystko ale problem w tym ,że jestesmy na diecie....Byłam dzisiaj u lokalnego producenta mat wiklinowych i zrobiłam całkiem udane zakupy.CZęśc pójdzie na płot nad jeziorem a reszta pięknie zasłoni mi kompostownik i składowisko ogrodowych przydasiów.Annorl-możesz zdradzic ile w Twojej okolicy kosztuje prywatne przedszkole i jakie oferuje zajęcia? Pozdrawiam

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Joela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Esterko nic nie pomyliłas. Ja je polecałam, do przyklejania na łączenia stawów, że mi rozwiązują problem jeżeli bolą mnie kolana lub okolice kostek.  Trudno mi powiedziec co do przyklejania na stopy. Kilka razy to robiłam, czy pomagalo czy  nie nie wiem.  Natomiast raz mój syn  miał anginę i przykleiłam mu na stopy w tym stanie, to po 2 godzinach się z nich lała maź. Jeżeli nie przyklei się plastra w konkretnym miejscu np na wierzch kolana a nie na łączenia stawów to rzeczywiscie nic się nie dzieje. Plaster praktycznie się nie zmienia.  Także u mamy, gdzie miała bardzo zmienione opuchnięte bardzo kolana nic się nie działalo, dopiero jak zmniejszyłam to i probowałam plaster widać było że coś się dzieje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak się tan naczytałam to aż i ja założę swój własny ogródek

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Emmi chciałabym siedzieć już w zeszytach, albo w ogródku, ale nadrabiam zaległości co się narobiły przez czas chorowania. W sumie juz nadrobiłam, zostało tylko prasowanie.

Co do zeszytów, w końcu je mam i pożeram wzrokiem, ale wiem, że jak siądę do nich nie mogę się oderwać, a tu trzeba to czy tamto w domku. Teraz przerabiam dokładniej terpeny, ich znaczenie u roślin, człowieka  i oddziaływnie na organizm.  Do bizmutu jeszcze nie dojrzałam hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witanko Ewunia:) Milo cię widzieć:) Ogródkuj ogródkuj z nami:) To jest niesamowita frajda patrzyć jak wszystko rośnie ale i nalóg.  Przepuszcza się pieniądze w ogrodniczym;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poszłam do kauflanda, a te nasiona takie nachalne, sama wskakują do koszyka 😄 Mąż mówi: oszalałaś? Ależ skąd, jeśli nawet, to mało kosztowny bzik 😛  mogłam np chcieć kolekcjonować diamenty albo inne kosztowności. A poziomki to już można wysiać 😄 A w sumie to już wysiałam. Sporo sadzonek swego czasu dostałam od Żyjącej Marzeniami, ale może akurat moje wykiełkują i urosną? Też je trzeba zmieniać co jakieś 3 lata. Mam miejsce pod borówkami,  0sporo sie zmieści pod spodem. W tym roku czeka mnie przeprowadzka truskawek. Do tego do kosza wskoczyły mini cynie, bazylia czerwona, przypołudnik i nasturcja. No same przyznajcie, że prawie nic 😜 Podłoże do wysiewu mi się kończy. Ach, czuję wiatr we włosach, uwielbiam ten czas!

Emmi, rozmaryn zawsze zamorduję w domu, ale sąsiadka ma jakiś taki podobno mrozoodporny, jeśli przetrwał to postaram sobie zrobić sadzonkę. A moim zeszłorocznym odkryciem jest cząber. Mam nadzieję go kupić jako sadzonkę, gdyż też nie przetrwał bliskich kontaktów ze mną 😄 Bywa i tak. No i koniecznie muszę kupić laur. W bazyliach specjalizuje się małżonek. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam 😘

Witam nowe Zagrodziani, Estera 😘 Ewa 

 

Od jutra powinnam mieć więcej czasu. Ale nie na długo. Bo tylko środa i czwarek. ale ten jest pod znakiem zapytania 😂 

Dziewczyny widzę szaleją na całego. Ja puki co kupiłam ziemię i tak leży chyba od piątku w ganku i czeka coby się za nią zabrać. ale naprawdę czasu brak. I sił brak. 

Joela, ja za przedszkole place 500 złotych za dziecko. Zajęcia dodatkowe? Rytmika. Angielski. Zajęcia z psychologiem i logopedą. Nie wiem jak inne przedszkola. Ile kosztują i co oferują. Bo się nie interesowałam szczerze mówiąc. 

U nas zima się kończy. Śnieg się topi. Błoto wszędzie. Byle do wiosny już teraz 😁

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

też sie szykuję do ogrodowych prac, ale co z tego wyjdzie nie wiem. Pobojowisko  potworne w moim ogrodzie. Robotnicy którzy rozbierali podmurówkę od płotu, rozdziabali wszystko doszczetnie, 

Płot nowy muszę postawic, ale pójde po najmniejszej lini oporu i zamontuję plastikową siatkę na palikach. to nie jest od ulicy i nie jest widoczne , to płot rozgraniczający posesje. Więc najtańszym kosztem, Nie chce mi się dyskutować z chamskim sąsiadem , bo to powinna być inwestycja wspólna. Ale niech tam, potem posadzę roślinnośc i zakryje wszystko. Najlepiej bluszcz , wchodzi na każdą podporę. 

Po prostu jedna wielka rozpacz, i to o jakieś maksymalnie 50 cm róznicy a zdrugiego konca 30 cm. 

Z warzywami to tak jest , teraz wszystko modyfikowane, odmiany F1. Czyli jednosezonowe. Jak samemu się zbiera i wysiewa to jest takie niebezpieczeństwo że coraz drobniejsze i cechy genetycznie sie nie powtarzają. 

Człowiek tyle  zrobił złego w przyrodzie, zniszczył dobre odmiany i koncerny zmuszają rolników do wysiewu ich materiału siewnego. 

W Norwegii rząd stworzył wielką bazę naturalnych odmian  zbóż, warzyw , owoców i magazynuje w wielkich chłodniach wykutych w skałach . Pisano o tym w roku 2012 jak miał przyjść koniec świata przewidywany przez kalendarz Majów.

Te nasiona są gwarancją że przyroda i rosliny przeznaczone na żywność zapewnią przezycie tej części ludności która przetrwa kataklizm.

Wydaje mi się że w Polsce tez jest coś podobnego , taki bank nasion. I naturalnych gatunków. bo przecież te chodowane obecnie wyżywią ludzkość maksymalnie przez dwa lata. Potem następuje zła mutacja i degeneracja. 

Ale smutno. 

Coś z przyjemniejszych wiadomości : zakupiłam bardzo urocze kubki do kawy, Cztery kolory ale ten sam kształt, w kropki. Sama słodycz. Jutro jak odbiorę zamieszczę fotki. 

żle sypiam, leki nasenne niekoniecznie pomagają. Może tak dyżurowac całą noc?. Rano odżywić się kawą....

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Amitka 🙂 zarażasz swoim entuzjazmem do siewu 😘. Aż zajrzałam do tego co kupiłam wtedy. Bób mogę wysiewać w marcu i rzodkiewkę (warta) ale zawsze wysiewałam wprost do gruntu, można rzodkiewkę rozsadzać? Chyba że posadzę ją w jakiejś plastikowej, podłużnej doniczce na zasadzie miejsca docelowego. Ciekawa jestem tej rzodkiewki bo podobno jest ,,odporna na parcenie". Aż musiałam sprawdzić co to znaczy. Mamy cząber i nawet daje radę zimować, zobaczymy jak po tej zimie.

Czyżbyśmy miały nową koleżankę? Witaj Ewo99 🙂

Thumbelina 🙂 miło Cię widzieć.

4 godziny temu, estera123 napisał:

 Emmi u mnie ziemia to glina z ilem ,wiec musze sie niezle nakombinowac by cos uroslo . Dwa lata temu , zeby posadzic czosnek to wiercilam dziury w ziemi wiertarka. Byla susza i zrobila sie skala. To bylo w grudniu, maz o malo zawalu nie dostal jak zobaczyl, dalam rade i czosnek udal sie.

Brzmi to niesamowicie i gratuluję  determinacji w dążeniu do celu 🙂 Wiertarka w ręku ogrodniczki to jest dopiero samozaparcie 😍 .

Joela 🙂 znam serek, który polecasz. Połączyłaś w jedno dwie moje myśli 🙂 . Ach! Jaka piękna u Ciebie pogoda.

Lenifo 🙂 Cieszę się, że już czujesz się dobrze.

Annorl 😘

Herbatko 🙂 tak, mamy. Ja znam w Skierniewicach, swego czasu pisałam o tym Lenifi na temat poszukiwanej przez nią odmiany gruszy. Mnóstwo wspaniałych odmian drzew i krzewów owocowych sprowadzono do kilku zaledwie krzyżówek... ech... jeśli o mnie chodzi to - wdech... pauza ... i wolny wydech... spokój...

Okropnie masz z tą bezsennością, współczuję 😘 . Jak ten sąsiad taki problematyczny to nie wiem czy ten bluszcz to dobry pomysł, bo jak mu wlezie na jego część to znów będzie się gorączkował. Ciekawa jestem twoich kubków.

A co ja robię o tej porze? No właśnie... Delektuje się wieczorem... nawet nie zauważyłam, kiedy zleciało. A to już wpół do jedenastej! Miałam przyjemny dzisiejszy dzień i tak jakoś szkoda mi go kończyć.

Miłych snów 💖🙂 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie wszystko można z rozsady, tylko po co? Rzodkiewkę w donicach uprawiała Cebulka, więc pewnie można 😄 Herbatko, kiedyś czytałam, że te amerykańskie pomidory to nasza malinówka. Polacy ją wywieźli, pohodowali a potem z powrotem do kraju 😄 Pomidory, papryki, bakłażany łatwo się krzyżują. Więc i o wyrodzenia łatwo, ale i o super odmiany 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Siedzę i przeglądam Amitki zawartość koszyka 🙂 Przypołudnik - nie znałam... nie kojarzę abym znała... mam dla niego miejsce ! Ciekawe czy go dostanę. Cynie - co roku o nich zapominam. W zeszłym roku zebrałam nasiona i ciekawa jestem jakie wzejdą. Bazylię też sobie zapisałam. Nigdy jej nie wysiewałam, zawsze kupowałam już pięknie wyrośniętą, gotową do uczknięcia.

Hejka Amitka 🙂

Zaobserwowałam jakiś czas temu, że niektórzy mają rzodkiewki wcześniej ode mnie 😛 Szczególnie na Eko. I może w tym roku i mnie się uda. My musimy czekać na kwietniowe przymrozki przez co wszystko zawsze jest opóźnione. Foliaki nie zdają egzaminu. Ale ciągle kombinuję... więc może w tym roku się uda?

11.54 Emmi na górę spać!

Dobrej nocki Amitko 🙂

Edytowano przez Emmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nieeee... pomyliłam się, jest dopiero 11 w nocy 🙂  Można jeszcze posiedzieć i poczytać...

Herbatko 🙂 chyba dzisiaj we dwie będziemy po domu chodzić albo kręcić się na łóżkach 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Emmi a ja dopiero teraz znalazłam? Te odmiany ze Skierniewic. Dzięki. Nie wiem dlaczego nie odczytałam, bo piszesz, że pisalaś wcześniej. Gdzieś mi uciekło, a przecież jestem na kupnie sadzonek. Tam dwie mi pasują wyglądem, kupię obydwie, a i na inne mam chrapkę. Ale mam apetyt na czereśnie po oglądaniu tych zdjęć na ich stronie;))

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ponad godzine rozmawiałam z córką przez messengera, a przedtem odbyłam zebranie on-line z grupą mojego Stowarzyszenia.

Więc sen zupełnie odleciał ...gdzies tam  hej. 

Więc jak mam zasnąc? 

Emmi chyba razem będziemy się na tych łóżkach kręcic, każda w innej części naszego kraju. 

Może ziółka?, ale chyba za pózno , nie zadziałają .

Dobranoc, moje drogie. 

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry przedpracowo 😄 Muszę iść pod prysznic, ale najpierw kawka. Bo a to ostropest zmielić, a to sadzonki popryskać, a to przetrzeć blaty, zjeść śniadanie i tak leci wolny czas. 

Cynie uwielbiam, nasionka pozbierałam, ale te jakieś mini i takie pomponiaste to jeszcze nie miałam. Nasturcje też lubię, a one sprawiają mi kłopoty. Przypołudniki to jakieś skalniakowe, ale też nie miałam nigdy. Kolejne papryczki zaczynają się pokazywać. Bazylie też kiedyś kupowałam w markecie i rozsadzałam. Na działce ładnie rosły. A wysiewać zaczął mąż i on stał się znawcą i kolekcjonerem. Co jakąś odmianę namierzymy to kupujemy. A jest spory wybór, w marketach może nie, ale w sklepach internetowych albo ogrodniczych to już tak. Emmi, bo ludzie wsadzają rozsady, ale moim zdaniem to za dużo roboty. Można bawić się też w osłanianie włókniną nawet pod folią. Ja mam kawałek do działki to nie będę latała. Pod domem to co innego, można się pobawić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przebiśniegi kwitną na całego. Dzis odwiedziły je pszczółki. Naliczyłam ich sześć. Przyczlapał dostojnie tez duży kot. Wyłozył sie na murku i wygrzewal do sloneczka. A ja chodziłam między tym towarzystwem i rozmyślałam, co gdzie posadzić , co przesadzić. 

Ponieważ dużo dopłat doszło nam w tym miesiącu muszę zrezygnować z wizyty w ogrodniczym. Może w marcu się uda. Ja nie wiem jak te starsze osoby co są w samotne sa w stanie sobie poradzić. Gdyby mama była sama... te dopłaty pochłoneły całą emeryturę. Mimo, że jej nie było tutaj przez poł roku. Samego prądu przyszlo do dopłacenia 500 zl. Wyobrażacie sobie? Wody 290. Najmniej za cieplo bo tylko 43. Do tego podwyżka ogólna czynszu i normalne opłaty. Ale przetrwamy tylko trzeba skromniej jeszcze i żadnych luzów. Całe szczęście, że wykup leków dopiero w przyszłym miesiącu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lenifo- u ciebie wiosna , a u mnie jeszcze nie. Ciepło mocno, ale nic nie kwitnie. U mnie to i nie ma co kwitnąć, ogród zryty po rozbiórce płotu. Ale u sąsiadki też jeszcze nic , a ma piękne krokusy. W Krakowie jednak cieplej i inny klimat. 

Emmi , rzodkiewki na pewno sie nie rozsadza. Tylko siew . Żeby były szybkie i duże, to trzeba wysiewać punktowo, czyli cierpliwie jedno ziarenko od drugiego w odległości 3 cm. Wtedy maja miejsce żeby rosnąc. Siałam tak i ładnie wtedy rosły. Jak wczoraj spałas?  ja, o dziwo szybko zasnęłam bez tabletek i ziółek. Naprawdę dziwne. 

Kubeczki zamieściłam na garnku, Przyszły w wielkim pudle, pięc garnuszków w ogromnej pace. Miałam kłopot, bo to był paczkomat. Na szczęscie paczysko leciutkie , 

Na Facebooku Ania upiekła nieziemski sernik z kajmakiem, obłędny w kolorze z polewą czekoladową. Chcę też kupić kajmak, bo niby znam smak, jak krówki ale nigdy jeszcze nie kupowałam i nie użyłam do wypieków. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Myślałam, że juz dzisiaj tutaj nie dotrę. 21.21 - widzę, że nadal jestem cyferkową Emmi 😛 Mam szczęście do przeróżnych ciekawych zestawień cyferkowych.

Pysznogłówka - cały czas chodzi mi po głowie, kiedy próbuje wbić sobie do głowy nazwę przypołudnik 😛 . Bez kartki się nie obejdzie.

Pysznogłówka i pysznogłówka - ktoś, gdzieś, kiedyś napisał i tak się utrwaliło a teraz przy tematach nasion wypłynęło i dobrze, bo jest to roślina jadalna (jednoroczna, aromatyczna pysznogłówka cytrynowa -  Monardacitriodora) i podobno pasuje na rabatach obok rozchodników, niskich traw, krwawników, rudbeki i astrów. Do tego jest bardzo miododajna. Mnie bardziej interesują odmiany wieloletnie ale cytrynowa też kusi.

Herbatko 🙂 a wiesz, że ja też jakoś się ruszyłam ku spaniu i dobrze mi się zasnęło 🙂 Może jak we dwie to raźniej było? 😘 Wczoraj było tak przyjemnie w nocy, że nawet na dłużej uchyliłam drzwi balkonowe.

No właśnie, dawno Jaśminka nie zaglądała na Zagrodę 🙂

Lenifo 🙂 dzisiaj też widziałam pszczołę i dowiedziałam się, że jak o tej porze roku latają pszczoły to jeszcze będzie mróz 😕 i to podobno długo. Mamy okazję sprawdzić to. U mnie dzisiaj była przepiękna pogoda.

Wracając z pracy snułam plany działań działkowych ale nic z nich nie wyszło. Chyba znów włączyła mi się pauza i uciekły godziny. Podobno sporo osób ma coś takiego po przechorowaniu na C. Jak o nim, to mój mąż bada się... dzisiaj miał kolejne badania. Dostał kolejne leki... w życiu tyle leków nie brał co obecnie, martwię się tym, bo nie wiem czy te leki bardziej mu nie zaszkodzą, jak my ,,nielekowi". 😕

Amitka 🙂 muszę wygospodarować miejsce w domu na te wysiewy, bo teraz to jak tam ustawię, ale potem to potrzebują dużo światła.

Dzisiaj nie będzie posiedzenia. Lubię wieczorem porozwiązywać obrazki logiczne. Jutro już czwartek. Ostatnie dni lutego... a dopiero co razem świętowałyśmy sylwestra... ależ ten czas pędzi...

Miłych snów życzę wszystkim 🙂

Edytowano przez Emmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zobaczymy Emmi, coś słyszałam, że w marcu mają być jeszcze mrozy. To całkiem prawdopodobne. No szkoda bo tak się fajnie zrobilo i pewno wszystko będzie puszczać pąki.  Przebiśniegów mam sporo, tak, że pewno znów jutro będą na nich pszczoły.

Zbieram się do napisania jeszcze raz o ćwiczeniach Marka Purczyńskiego i o prawidlowym ustawieniu głowy. Prawdę mówiąc jestem pozytywnie nabuzowana efektami które widze u siebie, bo już 2 miesiąc ćwiczę raz dziennie a kilka razy dziennie przypominam sobie o tym ustawieniu glowy i go koryguję, oraz staram się idąc spać ukladać glowe jak trzeba. Aż sie chce krzyczec to cud jakiś i każdego zachęcać aby potraktował to poważnie. Jak już pewnie pisałam ja się bardzo od zawsze garbiłam i obrywalam od mamy po plecach, prostuj sie prostuj i nic z tego nie wychodziło.  Tak, że ja się już przyzwyczaiłam w sumie, ale na filmiku sprzed dwóch lat, takim rodzinnym co nagrywaliśmy patrze idzie jakaś zgięta babcia w mojej bluzce hehe. Uświadomiłam sobie jak bardzo się garbię i że to postępuje. Szukałam sposobu aby się zmusić do zmiany sytuacji, probowałam szelczki jakies gimnastyki, starałam się ciągnąc te ramiona do tyłu ale bez zadnych efektów i bylo to męczące. Szeleczki wpijały mi się w ramiona i tyle. Nie lubiłam ich. Dopiero to ustawienie głowy uzmyslowiło mi, że to o to chodzi. Więc cieszę sie teraz jak wychodze z domu, toć i sylwetkę liceum moge osiągnąć. Brzuszek powoli znika,  Pionowe zmarszczki na szyi zamieniaja sie w drugą brodę jakby ciut mniejsza niż na poczatku. Czuję nogi że mam, Jestem bardziej sprawna fizycznie nie licząc tych 10 wątrobowych dni. Bo to całe cialo reaguje na to. Ale jak już zobaczyłam, że i na biust zadziałało pozytywnie, to juz nie mam zamiaru odpuścić tego. Czasem ktoś coś pisze, gdzieś jakiś filmik czy coś i w natłoku różnych informacji to tak mijamy, nie wierzymy w to, albo chcemy efektu natychmiast. U mnie to trwa 2 miesiace prawie, ale fakt też malo systematycznie, zwłaszcza jak coś więcej pracy albo te ostatnia 10 dniowka, nie mniej efekty są! Nie myślałam że tak może być w moim wieku, że mogę sie poczuć jak wiosną na przedniej platformie tramwaju (J.Tuwim) I chciałabym abyście się też tak poczuły, chociaż mam i nadzieję, że macie samo z siebie naturalnie i dobrze ustawioną głowę, boć nie wszyscy wysuwają ja do przodu. Niektóre dziewczyny to od urodzenia Nefretete lub Wenus z Milo.  A ja stuk puk stuk puk krzywymi obcasikami o bruk, przeszła Wenus (podstarzała lekko) przez miasto - nikt jej nie poznał (U.Kozioł) Haha. Noż dziewczyny to jest diament. Przynajmniej spróbujcie dobrze ten film oglądnąć.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×