Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Przyszła mąż...

Czy warto ożenić się z taką kobietą która........

Polecane posty

Gość Przyszła mąż...

Ma 28lat - ale mniejsza o wiek Jest: inteligentna, mądra, dobra, wrażliwa Serce, ma aż za dobre, bardzo dobre do zwierząt Problemy: -ma 10letniego syna, które na dodatek nie zna ojca -upierdliwą matke, prawdopodobnie alkoholiczke -ojca który się ją o wszystko czepia -nadal mieszka z rodzicami i nawet jakby wyszła za mąż to powiedziała mi że chciałaby zostać przy rodzicach a nie wprowadzać do mnie. -W przeszłości dziewczyna miała także problemy z narkotykami. -Teraz jest gorzej bo we wszystkim słucha się swoich rodziców, w tym wieku to już raczej przesada ze wszystkim lecieć do mamusi czy tatusia. :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż...
Sorry, pomyliłem się w swoim pseudonimie :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdbhsdbc
Ja bym sie w takei szambo nie pchała.Jeszcze nie swoje dziecko bedziesz chował.Ta kobieta mze wrocic do narkomnanii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli rozpatrujesz miłość i małżeństwo w kategoriach: "czy warto" to zapewniam Cię, że nie warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaaaaaaaaaaaa
a kochasz ja??? Jak tak to warto!!!!! Dla miłości nie takie rzeczy sie robi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ariwederczi
Nie warto. Skoro podajesz za i przeciw, a tych przeciw jest wiecej niz za - przypatrz sie temu i pomysl, co w tym wszystkim przeszkadza ci najbardziej. Przeszkadza za duzo, za malo przyciaga, dlatego daruj sobie te kobiete, zabierz sie za inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1 nt stand
jak dlugo jetsescie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko da się zrozumieć i ogarnać ale klapek na oczach z napisem "rodzice" - nie... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Dziecko mi nie przeszkadza :-) co do narkomani?, to troche się tego obawiam że mogą być jakieś problemy, jakość z tym bym się jeszcze pogodził. Gorzej jest z jej toksycznymi rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Ja mam dość spore mieszkanie, ale ona powiedziała że po ślubie chciała by mieszkać u rodziców. Moim zdaniem małżeństwo powinno mieszkać osobno od rodziców, który by się do wszystkiego wtrącali, a na to się dokładnie zanosi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooooooo
wszystko ,ale ne wtrącający sie teściowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Oczywiście, wtrącający się teściowie to najgorszego co może być w małżeństwie. Ja bym raczej sobie z czymś takim nie poradził, dziecko akceptuje, jej rodziców też ale na odległość. A ona chce z nimi mieszkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1 nt stand
to niech sobie mieszka z eodzicami a Ty aobie znajdz kogos kto Cie pokocha bedzie chciał z Toba zamieszkac i stworzyc kochajaca sie rodzinke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Ja nie chce innej bo kocham ją, tylko denerwuje mnie jej tok myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyszły mąż>> to jak nie chcesz innej to po co o zdanie nas pytasz? Krzyżyk na drogę he he teściów nie zmienisz tylko nie biadol potem jakie to życie masz do dupy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1 nt stand
aha czyli kochasz ja tak bardzo zeby to zaakceotowac?? no to spoko no to badz z nia i sie mecz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooooooo
ja też mam bardzo dobry kontakt ze swoją mamą (dogadujemy się jak siostry),ale od pierwszej nocy po ślubie mieszkamy w swoim domu z mężem no,ale skoro ją kochasz to trudno skreslić tak odrazu milość ,swoją drogą jak masz swoje mieszkanie nie radzę wprowadzać się do tesców których akceptujesz na odległość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Ja nie mówie że ich nie lubie, ale skoro do wszystkiego się wtrącają już doresłej kobiecie to boje się że po ślubie też tak bedzie, a to jest najgorsze co może być dla młodego małżeństwa. Ona we wszystkich ich słucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli Twoi przyszli teściowie są tacy, jak piszesz, to nie pchaj się w to dalej. niestety. ślub i wspólne mieszkanie pod 1 dachem skończy się katastrofą, zszarganymi nerwami i rozwodem, tego chcesz? :O A Twoja wybranka jak by miała szersze spojrzenie na sprawę nie robiła by problemu z wyprowadzki od rodziców. dla mnie to już przegrana sprawa...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no pewno że
będzie ich słuchała i sie już nie zmieni daje głowe .....może im sprawiala kłopoty ciąża itp. w młodym wieku i jej zrbili wode z mózgu ,że ma ich ciagle słuchać a zreszta kto to wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajaka
nie rozumiem czego oczekujesz? Zakładam ze jestes dorosłym mezczyzna i tu szukasz odp na swoje pytanie? Sonada na cafe ma zdecydowac o twoim zyciu? Zastanow sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Może udało by sie ją jeszcze przekonać by zmieniła zdanie? Z miłości nie można z rezygnować z dnia na dzień. Może rozmowa z jej rodzicami by coś pomogła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie pakuj sie w to albo ja namów na przeprowadzke ja mieszkam z tesciami co sie wtrącaja i zaniedługo bede musiała sie leczyc w psychiatryku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Próbowałem i kilka razy z nią rozmawiałem na ten temat. Ona mi to tłumaczy w idiotyczny sposób i nie zrozumiały dla mnie :-O że oni by chcieli żeby została w domu. Troche to głupie, ale ona sama nie umie podjąć żadnej dezyzji. Sam widziałem jak wygląda małżeństwo mieszkające z rodzicami i mnie przeraża coś takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
No bo jej tok myślenia jest troche denerwujący, no ale....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyszły mąż
Rozmowa z nią mało daje, myślałem raczej o rozmowie z jej rodzicami by uświadomić ich że to onie podejmują za nią dezyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×