Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marigold25555

kolejne spotkanie w realu, kolejny raz słysze komplementy,kolejny raz jest ok

Polecane posty

Gość Marigold25555

a ja nic nie czuje,zupełnie. Ze mna jest coś nie tak.Zaden z tych facetów których poznałamzupełnie mnie niepociągał, na zdjęciach jest ok ale na zywo już nie bardzo.Staram się nie być płytka,nikgo z miejsca nie skreslam ale nie wiem,nie moge sie zmusic.Zachlastam się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmfhdfhfg
ja mam zupełnie tak samo. Moja mama powiedziała że zostanę stara panna bo nikomu nie daję szansy. A ja po prostu nie mogę się zmusic do spotykania się z chłopakiem, jeśli nie ma między nami tej chemii nieszczęsnej :(:(:( Porażka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marigold25555
no własnie,ja naprawde nie chce byc płytka,czesto daje sobie drugą szanse i spotykam się jeszcze raz,i nic...zupelnie nic nie czuje,nie wiem co jest nie tak.no zabije sie,nie chce byc sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"kolejne spotkanie w realu, kolejny raz słysze komplementy,kolejny raz jest ok \" .... .... kolejny raz spotykam sie bo \"trzeba kogos poznac\" :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marigold25555
w sumie ta,może to wszystko jst takie na siłe.ale z drugiej strony lepiej sie czuje myslac ze robie cokolwiek by zmienic swój los.tylko nie udaje mi sie.a ja mam juz 25 lat,w domu zaczynaja mówic ze zostane starą panną.przeszkadza mi juz ta samotnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marigold - jak nie podejdziesz do znajomosci z mężczyzną na luzie to nic sensownego z tego raczej nie wyniknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marigold25555
no nic sensownego nie wyniknie bo nikt mi się nie podoba,przynajmniej z tych osób ktore poznałam w necie.a spojrzmy prawdzie w oczy jakie masz szanse w tym wieku poznac kogos wolnego normalnego i w miare atrakcyjnego w realu? zadne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marigold - to co dopiero jak sie ma 33 lata - juz tylko na śmietnik się nadaję :o :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marigold25555
ja 7 i nic,nawet z jednym spotykalam sie 2 miesiace bo myslalam ze moze cos z mojej strony zaiskrzy,ale nie. nie wiem juz czy to moja wina czy mam takiego pecha. załamałam sie juz totalnie.i to wcale nie są zli faceci tylko ja zupelnie nic do nich nie czułam,zero. nie chce byc stara panna ale na to sie zanosi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez mam 25 lat ale nie juz a dopiro;) Ty tez tak lepiej mysl:) nie szukaj na sile:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Objawiam prawdę
na pewno jesteś less

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pink123
Chyba nie sadzisz, ze znajdziesz porzadnego faceta, w ktorym sie zakochasz na portalach randkowych? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może to jeszcze nie Twój czas - spotykaj się z mężczyznami, baw się, ciesz się z tego, że się podobasz, ale nie wywieraj sama na sobie presji. Być może podświadomie czujesz, że nie chcesz jeszcze wchodzić w coś powaznego i zgodnie z tym funkcjonują Twoje uczucia :) ja tez miałam kiedyś okres, kiedy nie potrafiłam pokochać żadnego faceta, czułam po prostu, że na razie tego nie potrzebuję, że nie chcę się wiązać na stałę, wchodzić w poważny związek. Spotykałam się z bardzo wieloma mężczyznami, podobali mi się, pociągali mnie, było bardzo fajnie - imprezy, randki, mnóstwo flirtów, lekkie związki, ale ... nie chciałam poważnego związku, bo tego nie czułam i tyle. Wtedy było mi po prostu dobrze w takich układach. Przyszedł moment, że zakochałam się na zabój i dziś jest moim mężem :) nic na siłę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez se w pewnym momencie pmyslalam ze moze jestem ls:P ale raczej dzieczyny az do tego stopnia mni nie interesuja:D Ten Tamten ja jestem z woj. łódzkiego;) ide , pozniej zajrze🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem niepotrzebnie się nakręcasz, załamujesz, kiedy uświadamiasz sobie, że nic więcej nie czujesz - a po co? Ciesz się tym, co jest. Jeśli nie jesteś w stanie się poważnie zaangażowac, to spotykaj się z facetami na innych, luźniejszych zasadach, cisz się nimi, sobą i tym, co w danym momencie się dzieje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kludka, witamy, witamy, jak zwykle dobre rady ;) PS gdzie Twoja druga połowa komiczne? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć kwiatek :D rzadko ostatnio zaglądam, duże zmiany :) nie wiem, gdzie komiczne - przepadł bez śladu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie wiem, gdzie komiczne - przepadł bez śladu " pewnie pisze pod innym nickiem :D a fanki za nim tęsknią :D PS a gniewasz sie nadal klauduś ze cie kiedyś objechałem? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turtur
czasami warto poczekac- oczywiscie jezeli od razu Cie odrzuca to nie,ale jezeli czujesz sympatie, dogadujecie sie i nie obrzydza Cie fizycznie to moze jeszcze cos z tego wyjsc. Ja na poczatku tez bylam taka wlasnie na "ok" i dopiero po 4 m-cach mnie wzielo na ostro:) Teraz wychodze za niego za maż. Nie wszystkie uczucia rodzą sie ekspresowo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marigold25555
nie,nie jestem les. i chce powaznego zwiazku bo nigdy w zadnym nie bylam.nie wiem,moze naprawde mam zbyt wygórowane wymagania.ale przeciez nikogo nigdy z góry nie skreslam.ale no wlasnie, po prostu nigdy nie czulam ze to moze byc to.ja chce sie wreszcie zakochac i tyle(z wzajemnoscia). ps.czasami na portalach zdazrzaja sie nomalni ja sie po prostu zabije,dobija mnie to zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marigold25555
nie,jest ok,ale fizycznie mi sie nie poobaja,nie ci z ktorymi spotkalam sie z netu.zrezta mówilam ze od razu nikogo nie skreslam no ale nie wiem czy za kazdym razem warto liczyc ze moze mnie wezmie po paru miesiacach.to by bylo zwodzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kwiatek, nie denerwuj mnie ;) - Ty mnie nie objechałes, tylko prostacko obraziłeś, a to zasadnicza różnica :P było, minęło, chociaż masz u mnie zaległego plaskacza za to ;) nie sadzę, zeby komiczne bawił się w inne nicki, jakoś mi to do niego nie pasuje, ale mogę sie mylić. Ostatnio tu rzadko bywam, ale myślę, że gdybym się przyjrzała, to bym poznała (no chyba że celowo gra kogoś innego i zmiania styl bycia) chyba muszę wrócić do obiegu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turtur
to moze byc problem, skoro nie bylas przedtem w powaznym związku- dlatego,ze teraz nie wiesz czego szukac, czego unikac, na co zwrócic uwage. Masz tam pewnie jakas wizje w glowie, ale to czysta teoria i niewiele wnosi. Chciałabym pewnie zakochac sie jak w bajce,ale niestety rzadko tak jest. Poza tym pewnie poniekad przyzwyczailas juz sie do samotnosci i troche sie boisz jej pozbyć. To znaczy chcesz,ale sie boisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"było, minęło, chociaż masz u mnie zaległego plaskacza za to " hehe spoko, browara postawie jakby co ;) PS komik raz sie objawil po powrocie z cieplych krajow miesiac temu... czasem bym poczytal jego zabawno-błyskotliwe teksty w zalewie kafeteryjnej mizerii :o "chyba muszę wrócić do obiegu " cóż stoi na przeszkodzie oprocz czasu i chęci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×