Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pachnąca lawenda

Jestem w związku a spodobał mi się żonaty facet...

Polecane posty

Gość pachnąca lawenda

Kilka dni temu byłam z moim narzeczonym na imieninach.Był tam jego kolega z zoną,ogólnie bardzo fajni ludzie.Miałam okazję poznać jego żone jakiś rok temu,jego znałam przelotnie.Ale nie o tym temat...Na tych imieninach było sporo osób.Taki dosyć tłok,luźna atmosfera,alkohol..I on.Nie mogłam się na niczym skupić kiedy na mnie patrzał.Siedział koło swojej żony,a ja z narzeczonym na drugim końcu stołu naprzeciwko nich.Więc chcac nie chcąc miałam go przed sobą.Ciągle padały jakieś żartu z podtekstem,mnóstwo śmiechu ale kiedy sie na mnie patrzał nie mogłam o niczym innym myslec jak o tym,że on tam jest.Często łapałam go na tym,że patrzał się na mnie,uśmiechał,tak jakby prowokował. Kocham mojego faceta,ale mysle cały czas o tamtym.Widzę te jego uśmiechy,spojrzenia,zadawane szeptem pytania..Wiem ze gdybym byla wolna to pozwolila bym biec sprawom swoim wlasnym torem,mimo ze nie uznaje zwiazkow z zonatymi...Zdrada tez nie jest w moim stylu...ale nie umie sobie poradzic z tym co sie ze mna dzieje.Pierwszy raz zdazylo mi sie cos takiego.To nie miolosc,bardziej jak pozadanie,zauroczenie...Co mam zrobic_Nie chce nikogo skrzywdzic.Mia ktos taka sztuacje_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pachnąca lawenda
chyba nikt nie odpowie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiertara
zapożyczone z innefo topicu - przejdzie ci jak sraczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość irhjowrhowtrhoqiet
ja tak mialam. Tylko jak juz w koncu zaczął na mnie patrzec tzn ni patrzał tylko patrzył to mi przeszło. Czasownik umiec tez sie naucz odmieniac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja to wytłumaczę
Kiedyś w jednym z odcinków Benny Hilla (pamiętacie go?) była podobna sytuacja. Benny Hill siedział przy stoliku z taką starą i wstrętną raszplą i po każdym kieliszku było pokazane jak ona przechodzi metamorfozę w jego oczach i jest coraz piękniejsza i nawet jak bekała jak krowa to on popadał w zachwyt. Autorka i ten facet też tak na siebie przez dno kieliszków spoglądali i narodziła się wielka miłość :D, która umarłaby śmiercią tragiczną po pierwszej nocy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakby zdrada nie była w twoim stylu nie dałabys sie mu nawet podejsc :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pachnąca lawenda
Nie dałam się mu podejśc,bo w przeciwnym wypadku już dawno znajomośc zaszła by pewnie dalej.Poza tym nie piłam,a on z tego co obserwowałam pił niewiele... Żartujcie sobie,ale takie jest życie i niestety takie sytuacje mają miejsce nie tylko w filmach.Na pokusę jesteśmy wystawiani niemal na każdym kroku.Pozostaje mi starać się nie myśleć o nim i unikać jakichkolwiek spotkań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co tu dużo gadać
Po prostu Twój związek z narzeczonym jest do d... i dlatego oglądasz się za innym. Gdybyś trafiła na prawdziwą miłość, nie miałabyś takich dylematów. Moja rada: Nie wiąż się na stałe z narzeczonym bo przegrasz życie i jemu też zmarnujesz doprawiając mu co rusz rogi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewufhuiefhefjkjfdfij
A ja mysle ze takie sytuacje mogą się przytrafic tylko ludziom którzy nie wiedzą ze nie mówi się patrzał tylko patrzył i nie umieją odmieniac czasowników umieć rozumieć. Gdybyś to umiała napewno nie miała bys takiego problemu. ps. Ja cie rozumie i nie umie ci pomoc ale bede patrzał na ten wątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×