Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
elalaura31

POZYTYWNE MYŚLENIE raz jeszcze

Polecane posty

Gość dla zatwardziałych niedowiarkó
NEGTYWNE UCZUCIA WOBEC INNYCH „ Chciałem opowiedzieć wam coś wspaniałego, co autentycznie mi się przydarzyło. Poszedłem do kina i wkrótce po tym pracowałem nad ważnym dla mnie problemem. Miałem kłopoty z trzema osobami w moim życiu. Powiedziałem wiec sobie: „dobrze, zrobię tak, jak to widziałem na filmie, wyjdę poza siebie. W ciągu kilku godzin uzyskałem dobry kontakt ze swymi uczuciami, z tymi negatywnymi uczuciami wobec innych osób. „Naprawdę nienawidzę tych ludzi stwierdziłem. „Jezu, jak możesz mi pomoc? chwilę później rozpłakałem się, gdy zdałem sobie sprawę, że Jezus umarł również za tych ludzi i że nie są oni winni tego, jacy są. Tego popołudnia musiałem iść do biura i rozmawiać z nimi. Opowiedziałem im o swoich problemach, a oni zgodzili się ze mną. Nie doprowadzali mnie już do szaleństwa i nie czułem wobec nich nienawiści. Ilekroć żywisz wobec kogoś negatywne uczucia, żyjesz iluzją, coś jest z tobą nie tak. Nie widzisz tego, co rzeczywiste, coś wewnątrz ciebie musi ulec zmianie. Co jednak zazwyczaj robimy, kiedy te negatywne uczucia nas ogarniają? „On jest winny, ona jest winna. Oni powinni się zmienić. Nie! Świat jest w porządku. To z tobą nie jest w porządku. Tym, który ma się zmienić, jesteś ty. Albo coś takiego \" Czy jestem moimi myślami o tym, że myślę? Nie. Myśli przychodzą i odchodzą. Nie jestem moimi myślami. Czy jestem moim ciałem? Wiem, że miliony komórek naszego ciała ulegają w każdej minucie zmianie lub są odnawiane, tak, że co siedem lat wszystkie zostają wymienione. Komórki pojawiają się i znikają. Rosną i obumierają. Ale \"ja\" wydaje się trwać. Czy więc moja ciało to ja? Na pewno nie! Jestem czymś innym i czymś więcej niż moje ciało. Można by powiedzieć, że ciało jest częścią \"ja\", ale jest to podlegająca zmianie część \"ja\". Jest w ciągłym ruchu, podlega nieustannej zmianę. A moje imię? Czy \"ja\" jest moim imieniem? Nie ulega wątpliwości, że nie, gdyż mogę zmieniać imię, nie zmieniając \"ja\". a moja kariera? a moje poglądy? innymi słowy, czy moje imię jest istotną część mnie, mego \"ja\"?. Czy moja religia jest istotną częścią mego \"ja\"? Paddy idzie ulicą Belfastu i nagle od tyłu czuje przystawiony do głowy pistolet. słyszy: - Jesteś katolikiem czy protestantem? - Jestem żydem. Na co słyszy głos: - Jestem największym szczęściarzem pośród Arabów w Belfaście. Etykietki są dla nas niezwykle ważne. \"Jestem republikaninem\" - mówimy. Ale czy rzeczywiście? . Tak wiele życia poświęcamy przywiązywaniu wagi do etykietek, naszych własnych i innych. Słowem, szyldy identyfikujemy z ludzkim \"ja\". np. \'katolik\', \'protestant\'. Jeśli jesteś uwikłany w sieć etykietek, jakie mają one znaczenie względem \"ja\"? Czy można byłoby powiedzieć, że \"ja\" nie jest żadną etykietką, z którą jesteśmy związani? Etykietki należą do \"mnie\". To, co podlega nieustannej zmianie, to właśnie owo \"mnie\". A wiec, kiedy wyjdziesz na zewnątrz siebie i obserwujesz \"mnie\", przestajesz się identyfikować ze \"mną\". Cierpienie istnieje we \"mnie\" i zaczyna się wówczas, gdy identyfikujesz \"ja\" z \"mnie\". Załóżmy, że obawiasz się czegoś lub czegoś pożądasz, albo też czymś się nipokoisz. Kiedy \"ja\" nie identyfikuje się z pieniędzmi, nazwiskiem, narodowością, osobami, przyjaciółmi ani z żadną inną cechą, \"ja\" nigdy nie jest zgrożone. Pomyśl o czymś, co było powodem bólu, zmartwienia czy niepokoju. Cóż takiego odkryjesz? Po pierwsze, uchwycisz pożadanie kryjące się za cieprieniem. Stwierdzisz, że jest coś, czego bardzo chcesz, i gdyby nie to pragnienie, nie doznawałbyś cieprienia. Czym jest to pożądanie? Po drugie, stwierdzisz, że nie jest to jedynie proste pożądnie. Jest ono uwikłane w identyfikację. Musiałeś sobie w jakiś sposób powiedziec: \"Istnienie mego \"ja\" nieodłącznie związane jest z tym pożądniem\". Cierpienie wynika z identyfikowania siebie z czymś, co jest na zewnątrz psychiki człowieka.\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie tak czasem ............
jak macie podły nastrój to pomaga wam muzyka np z dirty dance ;) albo jakieś takie stare hity :D ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kreolkaa
Witam wszystkich w Nowym Roku :) Mam pytanie: Osoba x, jest od kilku lat związana z y. Wiem również, że y ma problem z alkoholem. Bardzo lubię x, więc gdy widzę, że y znowu przesadza z alkoholem, to po prostu żal mi x. To nie mój interes, wiem o tym. Zależy mi tylko na tym, aby im się ułożyło, a przynajmniej x. Nie jest więc niczym złym afirmowanie aby ich związek został "uleczony"-> aby problem z alkoholem y został rozwiązany?? Być może oboje mają ze sobą problem i dlatego tak się dzieje, ale nie chcę pouczać x, że ma rzucić y, bo to nie moja sprawa, więc mam pytanie, czy moje afirmowanie miałoby sens. Pozdrawiam 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kreolkaa
macie tak czasem.... Oczywiście, zawsze, gdy mam podły nastrój słucham muzyki filmowej, podnoszącej na duchu :). I zawsze przypominam sobie sceny, jakie pojawiają się przy tych piosenkach i od razu mi lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kreolkaa -> z tego co wiem, to afirmacje działają tylko na nas samych, może po prostu porozmawiaj z tą osobą, żeby zmieniła coś w swoim życiu, podsuń jej pozytywną literaturę, ta osoba sama musi wybrać swoją drogę i zdecydować czy chce zmian, czy dalej chce tkwić w tej sytuacji. Pozdrawiam! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Guideposts- Normana V.Peale
Hej, zamieszczam link do strony guideposts: http://www.guideposts.org/ Dla tych, którzy mają problem z angielskim- w translatorze google( brak poprawnej polszczyzny, ale tłumaczenie pozwala zrozumieć o co chodzi :): http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.guideposts.org/&ei=mbIgTdGkLoLA8QOFq_S_BQ&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CCkQ7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dguideposts%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DkJS%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26prmd%3Divns Polecam wybranie zakładki "Browse Topics" (Przeglądanie tematów), gdzie można wybrać interesujący temat, do wyboru: o aniołach, gwiazdach( np. aktorzy, mistrzowie kuchni), cytaty, inspirujące historie itp. Jest to strona o pozytywnych ludziach :), tak więc polecam bardzo 🌼 🌼 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pozytywnie nie myślcie
za wiele .............. oj nie ........ oj nie ......... oj lepiej nie przyjaciele :D bo qrwa bez pudła jego mać .......... niepozytywne myślenie sie zjawi i was wypierdoli z waszej roli tak na maksa i bez głupa że nie będzie wam smakować żadna zupa ani broń Boże drugie danie ......... ni chuja ni chuja ............i co ?! ...... qrwa i co wam zostanie ?! :D :P qrwa gdzie jest skuszka ta od uszka mojego ? u ciebie ? no nie pierdol ? naprawdę u ciebie ? ................. no qrwa nie gadaj że w niebie :P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze można inaczej ;)
Możesz spróbowac tego... \"Żyje w radosnym oczekiwaniu dobra. Na moje myśli reaguje podświadomość. Wiem, że nic nie oprze się jej bezgranicznej mocy. Jej mądrość doprowadzi zaczęte dzieło do pomyślnego końca\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze można inaczej ;)
Możesz spróbowac tego... \"Żyje w radosnym oczekiwaniu dobra. Na moje myśli reaguje podświadomość. Wiem, że nic nie oprze się jej bezgranicznej mocy. Jej mądrość doprowadzi zaczęte dzieło do pomyślnego końca\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze można inaczej ;)
\"Dobre emocje wzmacniają odporność Dobry humor, radość, optymizm, miłość wzmacniają Twój układ odpornościowy równie skutecznie, jak wyciąg z jeżówki purpurowej, witaminy czy szczepionka. Dzięki pozytywnym emocjom możesz uniknąć choroby albo szybciej się z nią uporać. czytaj dalej...REKLAMA Na pewno słyszałaś historie o ludziach, którzy dzięki sile woli i optymizmowi, a na przekór złym rokowaniom wyleczyli się z poważnych chorób. Jedną z takich najbardziej znanych osób był amerykański dziennikarz i pisarz Norman Cousins. Lekarze stwierdzili u niego zapalenie stawów kręgosłupa - chorobę zwyrodnieniową i bardzo bolesną. Szansę przeżycia określono jak 1:500. Cousins nie chciał się z tym pogodzić i postanowił za wszelką cenę poszukać dla siebie jakiejś szansy. Za zgodą lekarzy przeprowadził się do pokoju hotelowego w pobliżu kliniki i tam rozpoczął terapię według własnego pomysłu. Oglądał filmy komediowe, pielęgniarka czytała mu książki, odwiedzali go przyjaciele, których zadaniem było rozśmieszanie go i utrzymywanie w dobrym nastroju. Te wszystkie pozytywne emocje sprawiły, że Cousins poczuł się znacznie lepiej. A jego subiektywne odczucie potwierdziły wyniki badań laboratoryjnych. Ten, który wedle wszelkiego prawdopodobieństwa powinien wkrótce umrzeć, żył jeszcze wiele lat. To tylko jeden z wielu dowodów na to, że psychika i ciało są systemem naczyń połączonych, a emocje mają wielki wpływ na funkcjonowanie organizmu. Te dobre wzmacniają i chronią przed chorobą, a negatywne - osłabiają równie mocno jak palenie papierosów czy życie w zatrutym środowisku. Zależności między psychiką i fizjologią nie oznaczają jednak, że od dziś powinnaś zrezygnować z medycyny konwencjonalnej, a grypę leczyć psychoterapią. Po prostu naucz się kontrolować emocje i wykorzystuj je dla poprawy zdrowia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze można inaczej ;)
Stres i przeziębienia Dlaczego przeziębienie lub grypa dopada Cię dokładnie wtedy, kiedy masz najwięcej pracy (np. uczysz się do sesji egzaminacyjnej, masz w biurze zamykanie budżetu, rozliczenia roczne itd.). To nie złośliwość losu, ale naturalna kolej rzeczy. Osłabiony przewlekłym stresem układ odpornościowy w końcu poddaje się naporowi wirusów. Udowodnił to pewien psycholog z Sheffield w Anglii, Sheldon Cohen. Zebrał on ponad 400 zdrowych osób i określił u nich poziom stresu. Następnie wszystkim wpuścił krople do nosa zawierające jeden z pięciu wirusów kataru. Badani odbyli tygodniową kwarantannę w osobnych pokojach. I co się okazało? Spośród osób, które odczuwały niewielki stres, po wystawieniu na działanie wirusa przeziębiło się 27 proc., natomiast wśród tych, których życie było bardziej nerwowe, odsetek równał się 47 proc. Bowiem w trudnej, niewygodnej dla ciebie sytuacji organizm zalewa fala hormonów, które działają na komórki odpornościowe paraliżująco. Limfocyty tracą wtedy wigor i skuteczność działania. Toksyczne uczucia Jest większe prawdopodobieństwo, że \"złapiesz\" infekcję również wtedy, gdy jesteś przygnębiona, zamartwiasz się np. o zdrowie swoich rodziców, o męża, czy nie straci pracy, o dzieci Ponury nastrój i pesymizm nie są też sprzymierzeńcami w walce z chorobą. Dobrze wiedzą o tym lekarze. Każdy chirurg potwierdzi, że przerażeni pacjenci źle znoszą zabieg. Podczas operacji krwawią bardziej niż inni, częściej dochodzi u nich do zakażeń i powikłań. Wolniej też wracają do zdrowia. Jak to możliwe, że emocje tak silnie wpływają na układ odpornościowy? Otóż w organizmie znajdują się \"punkty kontaktowe\" (zauważono je podczas badań prowadzonych za pomocą mikroskopu elektronowego), w których układ nerwowy styka się z komórkami układu immunologicznego. I od tego, w jakim jest się nastroju, zależy to, jakie impulsy są przesyłane z nerwów do limfocytów. Korzyści z optymizmu Niezbyt krzepiący fakt, że złe emocje niszczą twoją odporność, łatwo przekuć w dobrą wiadomość - pozytywne uczucia wzmacniają i czynią cię odporniejszą na choroby, pomagają też z nimi walczyć. Nadzieja i optymizm mają wielką moc i jest to moc uzdrawiania. Zmierzono np. poziom optymizmu i pesymizmu ponad setki mężczyzn po pierwszym zawale. Osiem lat później powrócono do eksperymentu. Okazało się wtedy, że do drugiego zawału doszło u 21 spośród 25 najbardziej pesymistycznych osób i tylko u 6 spośród tych, których cechował optymizm. A zatem ich nastrój okazał się lepszym prognostykiem na przyszłość niż kalkulacje medyczne. Jest kilka hipotez usiłujących to wyjaśnić. Ta najbardziej prawdopodobna jest najprostsza - mówi o tym, że pesymiści nie dbają o swoje zdrowie. Palą, rzadziej uprawiają sport i nie starają się wykształcić u siebie zdrowych nawyków. \"Po co, przecież i tak się nie uda!\". Optymiści przeciwnie, wierzą, że profilaktyka ma sens i nie szkoda im na nią czasu. Bliskość może leczyć Na twój system immunologiczny wpływają nie tylko emocje, ale również ludzie, których spotykasz. Im są oni do ciebie przyjaźniej nastawieni, im większe masz do nich zaufanie, tym jesteś odporniejsza. Wiesz przecież, jaką ulgę przynosi Ci \"wygadanie się\" przyjaciółce, \"wylanie\" złych emocji. Tłumienie i obsesyjne „przeżuwanie ich w sobie bardzo wyczerpuje organizm i nie pozwala mu na odnowę sił witalnych. Znacznie zdrowiej jest opowiedzieć o tym, co cię gnębi. Dbaj więc o swoich przyjaciół i poświęcaj im czas, a oni z pewnością odpłacą ci tym samym. W końcu nie bez powodu mawia się, że przyjaźń jest najwyższą formą egoistycznego altruizmu. Jak działa twój obrońca System odpornościowy jest drugim mózgiem twojego ciała, dzięki niemu organizm \"ma świadomość\" - gdzie, co jest i co do niego należy, a co nie. Komórki odpornościowe krążą wraz z krwią po całym ciele, stykając się praktycznie ze wszystkimi jego tkankami. Te spośród nich, które rozpoznają jako własne, zostawiają w spokoju, te zaś, które identyfikują jako obce - atakują. Pierwsza linia obrony Kwaśny (bakteriobójczy) odczyn skóry, pochwy, żołądka, łez i śliny. Druga linia obrony Fagocyty (białe krwinki) wytwarzają substancje podwyższające temperaturę ciała. Im jest wyższa, tym trudniej zarazkom przeżyć. Trzecia linia obrony Limfocyty produkują przeciwciała, które niszczą intruzów. Śmiech najlepszym lekarstwem Unikaj towarzystwa osób wiecznie niezadowolonych, obnoszących się z ponurą miną. Zły nastrój jest zaraźliwy jak grypa! Lepiej poszukaj powodów do radości - śmiech skutecznie pobudza mechanizm odporności (zwiększa liczbę białych krwinek). Uśmierza też ból, bo pod jego wpływem organizm produkuje więcej endorfin, działających podobnie jak morfina. Po ataku śmiechu organizm łatwiej oczyszcza się i regeneruje. Dlatego nie tylko dla przyjemności, ale i dla zdrowia, oglądaj filmy komediowe zamiast ponurych thrillerów. Kuracja śmiechem to poważna sprawa. Stosuje się ją nie tylko amatorsko, ale i bardzo profesjonalnie w wielu klinikach na świecie. Jej prekursorem był Patch Adams, lekarz, który pojawiał się na oddziałach szpitalnych w stroju klauna. To dzięki niemu powstał pierwszy w USA szpital, w którym leczy się śmiechem. Lekarze są tam uśmiechnięci i opowiadają pacjentom dowcipy. A w Polsce? W kilku szpitalach dziecięcych można spotkać klaunów z Fundacji \"Dr Clown\", którzy bawią się z małymi pacjentami i opowiadają im śmieszne historyjki. Postawa optymistyczna zapobiega chorobom prof. dr. hab. Janusz Czapiński, psycholog Pozytywne emocje i postawa optymistyczna w znacznym stopniu zapobiegają chorobom. Ocenia się, że przynajmniej o 30 proc. zmniejszają ryzyko schorzeń układu krążenia. Ponieważ układ immunologiczny jest powiązany z ośrodkami w mózgu odpowiedzialnymi za nastrój, optymiści dysponują też sprawniejszą „armią do walki z infekcjami. Druga sprawa, to stosunek optymistów do własnego zdrowia. Oni nie lekceważą dolegliwości, są wyczuleni na sygnały ciała. Ponieważ nie boją się chorób, chętnie wybiorą się do lekarza, zrobią badania kontrolne itd. Pozytywne emocje nie tylko pomagają uniknąć chorób, ale także dają większe szanse na wyzdrowienie. Gdy stanie się coś złego, optymiści nie poddają się tak łatwo, jak pesymiści. Wiara wspomaga i przyspiesza powrót do zdrowia. Tę wiarę może podsycać, a nawet rozwinąć, również psychoterapia. Pomaga pacjentowi szybciej wyzdrowieć i uwierzyć, że kryzys zdrowotny szybko się nie powtórzy. Układ nerwowy i immunologiczny są powiązane dr. n. med. Paweł Grzesiowski, immunolog Istnieje wiele dowodów naukowych na to, że układ nerwowy i immunologiczny są ściśle ze sobą połączone. Najlepiej udokumentowane zostały związki między odpornością a stresem. Wiadomo, że w pierwszej fazie stresująca sytuacja może pobudzać do działania komórki odpornościowe. Jednak gdy nie dochodzi do rozładowania napięcia i stres przechodzi w fazę przewlekłą, zdolność organizmu do walki z infekcjami zdecydowanie spada. Wydzielają się wówczas hormony, które uszkadzają te części systemu odpornościowego, które odpowiadają za walkę z wirusami, grzybami i komórkami nowotworowymi. Łatwiej więc dochodzi do zakażeń układu oddechowego, pokarmowego i moczowego.\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnio nieźle pokręcona
Mam do was pytanie.Odnośnie podświadomości, czy jest możliwe aby ona była tak straszliwie uparta ? co mam na myśli otóż wyjaśniam.Kiedyś przechodziłam ciężką depresję teraz chcę żyć lepiej niż normalnie i przeciętnie ale zaczęły się pewne dziwne problemy i nawroty dawnej depresji.Czy jest możliwe aby to właśnie było sprawką podświadomości i starych programów? Co ja mam robić , bo im bardziej się staram i chcę tym bardziej narasta ten podły stan i sporo rzeczy się wali naraz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ku przypomnieniu wam
LOUISE L. HAY "MOZESZ TO ZROBIC" Sa tam wspaniale wskazowki i mnostwo pieknych afirmacji!!! Ksiazeczka jest "chuda" i tresciwa. *Doskonala praca szuka mnie i wlasnie teraz sie spotykamy.* *Szanse sa wszedzie. Mam tysiace mozliwosci.* *Stoje na wlasnych nogach. Akceptuje i stosuje wlasne sily.* *Jestem wdzieczny za swoje zdrowe cialo. Kocham zycie.* *Jestem wdzieczny za to, ze dzis zyje. To radosc i przyjemnosc przezywac kolejny wspanialy dzien.* *Moje szczesliwe mysli pomagaja mi stworzyc zdrowe cialo.* *Gdy zmieniam swoje mysli, zmienia sie swiat wokol mnie.* *Nudzi mnie bycie ofiara. Odmawiam, by byc bezradnym. Potwierdzam swoja sile.* *Kazdy dzien to nowa szansa. Wczoraj minelo, odeszlo. Dzisiaj jest pierwszy dzien mojej przyszlosci.* *Nie ma tak wielkiego czy malego problemu, by nie mogla rozwiazac go milosc.* *Gdziekolwiek pracuje, jestem gleboko doceniany i dobrze wynagradzany.* *Jestem chetny, by otworzyc sie teraz na bezgraniczny dostatek, ktory jest wszedzie obecny.* *Prawo przyciagania wnosi tylko dobro do mojego zycia.* *Dobro przychodzi do mnie zewszad i od kazdego.* *Wiem, ze jestem w stanie czynic cuda w moim zyciu.* *Jestem swoim niepowtarzalnym ja: unikalnym, tworczym i cudownym.* *Gleboko w centrum mojej istoty bije zrodlo milosci.* *Jestem w trakcie dokonywania pozytywnych zmian we wszystkich sferach mego zycia.* *Kocham siebie wlasnie takim, jakim jestem. Nie czekam, kiedy stane sie doskonaly, zanim zaczne sie kochac.*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->ostatnio nieźle pokręcona Witaj 🌻 Podstawowym błędem jaki jest popełniany przy przeprogramowaniu swojego myślenia to odwoływanie się do podświadomości. Wyobraź sobie, że Twoją podświadomość symbolizuje twardy dysk w komputerze. Chcesz coś zmienić, ale nie zrobisz tego do czasu, dopóki nie wprowadzisz dodatkowych lub nowych danych. Jednak nie zawsze Ci się uda przeprogramować komputer bo nie znasz wszystkich haseł - twardy dysk broni dostępu do siebie poprzez właśnie wprowadzone przez administratora hasła. Aby cokolwiek zmienić musisz wgrać nowy program z zewnątrz - z płyty CD/DVD lub ściągnąć z internetu. Jednak bez hasła dalej nic nie zrobisz. Dysk w ten sposób broni się przed przeprogramowaniem. Tak samo jest z Twoją podświadomością. Jeśli nie wyjdziesz poza nią, nie uda Ci się zrobić nic, a do tego jeszcze podświadomość może sprawić Ci niezłego figla w postaci depresji. Wyjście poza podświadomość nie jest łatwe i dlatego wielu pozytywnie nastawionych w początkowym okresie całkowicie rezygnuje z wyjścia poza podświadomość do Nadświadomości - czyli do czegoś co można nazwać MIŁOŚCIĄ w najczystszej postaci. Aby znaleźć u siebie "hasło" umożliwiające mi kontaktowanie się z Nadświadomością po prostu proszę moją podświadomość o pomoc w skontaktowaniu się z Nią, ponieważ potrzebuję trochę więcej niż może mi zapewnić sama podświadomość. Zazwyczaj bardzo szybko następuje u mnie odblokowanie i kontakt zostaje nawiązany. Jeśli "przylatują" do mnie myśli, które są "zbyt piękne by mogły być prawdziwe" - wiem, że już wyszedłem poza obręb podświadomości. Zadaję pytanie i czekam. Odpowiedź nie zawsze przychodzi od razu. Zdarza się, że otrzymuję odpowiedź kilka godzin po wyjściu ze stanu alfa. Nigdy jednak nie "popędzam", ani nie żądam natychmiastowej odpowiedzi. Bywa czasem tak, że odpowiedź zjawia się już w trakcie zadawania pytania i to dla mnie jest najbardziej zadziwiające - Nadświadomość już zna odpowiedź zanim ją zadamy. Spróbuj, a zobaczysz jak zmieni się Twoje myślenie. Nie zamartwiaj się, gdy nie od razu Ci się uda - podświadomość jest zazdrosna i niechętnie pozwala na "wprowadzanie" nowego myślenia - wszak ona wszystko już wie i wie lepiej. Tak, owszem wie, ale tylko to co już było, co kiedyś doświadczałaś i tylko na tym bazuje. Stąd właśnie dzieją się z nami takie rzeczy jakie są Twoim udziałem - złe nastroje a nawet depresja lub otrzymywanie zupełnie czegoś innego niż oczekujemy i co powoduje jeszcze większy chaos w naszym życiu. Jednak przy silnych stanach depresyjnych radziłbym udać się do lekarza specjalisty, bo możesz sama sobie nie poradzić. Chwilowe stany euforii mogą być znakiem, że obrałaś właściwy kierunek i należy na nich się koncentrować, niekoniecznie w stanie alfa. Stan alfa je bardzie umacnia - ale trzeba mieć trochę wolnego czasu by się wyciszyć. Pozdrawiam i życzę wytrwałości, na pewno się uda. ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie :) Ja stałam się mistrzynią w dostawaniu wszystkiego poza pieniędzmi. Wieczorem widziałam w telewizji 2 kobiety mające pewnien kolor lakieru do paznokci. Dzień poźniej byłam w sklepie...akurat w ofercie były nowe lakiery...z których jeden taki jak chciałam. Widziałam w sklepie pierścionek z diamentem. Nie miałam pieniędzy, dostałąm pierścionek z diamentem 3 razy większym. (tydzień później). wszystko przyciągam...oprócz gotówki. Jestem wiecznie bez pieniędzy ale wszyscy muyślą ze jestem super bogata. A to trafi mi się podróż słuzbowa - super hotele, restauracje itp (dla mnie jednym z symboli bogactwa są podróże). A to dostanę w podziękowaniu za coś ubrania o oszałamiającej wartości (ostatnio za kilka tyś złotych). A to ktoś mi sprzedaje futro warte ogrom pieniędzy za grosze jakie przewidzialam na zakup kurtki... no po prostu szok. Tylko pieniędzy jako takich gdzieś ciągle popełniam jakiś bład i nie dostaję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chicca :) Oto dlaczego, przyjrzyj się temu: "Ja stałam się mistrzynią w dostawaniu wszystkiego poza pieniędzmi" "wszystko przyciągam...oprócz gotówki" "Jestem wiecznie bez pieniędzy" "...pieniędzy jako takich...nie dostaję" "ciągle popełniam jakiś bład" To afirmacje z Twojego postu. Sądzę, że w Twojej głowie jest tego dużo, dużo więcej. Nie masz = bo nie chcesz. Nie chcesz = nie dostaniesz. Nie dostaniesz = bo nie wierzysz, że możesz je mieć. Nie możesz ich mieć, bo kojarzą Ci się z tym, że to tylko inni je mają, a Ty stwarzasz sobie taką rzeczywistość, w której ciągle będziesz afirmować ich brak. Brakuje jeszcze jednego - afirmuj sobie, że pieniądze pochodzą tylko z nieuczciwego zarabiania i już będzie miała komplet. Chicca, gdy tu zaczynaliśmy pisać (Ty i ja prawie w jednym czasie) nie miałem nic oprócz noża, widelca i łyżeczki + talerz i jedna zmian bielizny i pościeli. Zaczynałem od przysłowiowego zera. Nie kupowałem mebli bo nie miałem czym je zapełnić. Spałem na materacu na podłodze. Dziś? Nie mam już gdzie upychać tego wszystkiego. Nie koncentrowałem się na brakach. Koncentrowałem się na tym, co mam i co sprawia mi radość. Podobne, przyciąga podobne. Dziś uzbierała się już dość pokaźna sterta karteczek z zapiskami tego, co sprawia mi radość i co zdobyłem uczciwą pracą, nie krzywdząc nikogo. Powoli przygotowuję do oddania zbędnych rzeczy innym, bardziej potrzebującym. Pozbyłem się już kilku rzeczy. Puszczam tylko w przestrzeń myśl, że oto mam np. niepotrzebny mebel i ktoś zgłasza się z pytaniem: czy przypadkiem ktoś z mich znajomych nie ma czegoś podobnego na zbyciu. Tak to Chicca działa. Nie koncentruj się na tym, że nie masz pieniędzy, ale na tym co masz, a zaręczam Ci, że pieniądze już czekają na Ciebie, ale skoro afirmujesz jak wyżej - no to jeszcze musisz poczekać. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach Kreolka ❤️ To bardzo piękne, że chcesz pomóc innym. Ależ zrób to, w cichości serca, nie oczkując pochwał, a zaręczam Ci, że pierwsza usłyszysz dobrą wiadomość. Abyś nie miała wyrzutów sumienia, że niechcący wpływasz na czyjąś rzeczywistość dodawaj "ubezpieczenie" - niech to, lub coś lepszego stanie się x i y udziałem" i do dzieła, przecież na tym też polega działanie pozytywnego myślenia, czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kreolkaa
Mars Dzięki za potwierdzenie. Dawniej mi się zdawało, że nie można ingerować bez woli kogoś w jego sprawy. I działam z "cichości serca", bo bardziej mnie cieszy rezultat działania, że oto moje starania przeszły najśmielsze oczekiwania i po prostu nie potrzeba mi pochwał, bo żadna pochwała nie może dorównać temu, co odczuwam w takich chwilach :). Tak więc afirmuję o uzdrowienie ich związku i tyle. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mars, dziękuję Ci za odpowiedź. Afirmuję, myślę, i dziala ze wszystkim poza pieniędzmi. Tzn wszytskie przedmioty, najbardziej absurdalne w mgnieniu oka dostaję.Pewnie gdybym chciała prywatny samolot wygrałabym go w jakiejś loterii albo przypadkowo spotkany milioner by mi go podarował. Próbuję rozgryźć co robię inaczej z pieniędzmi skoro przyciągam wszystko poza nimi i za żadne świetości nie kapuję 😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mars 🌻 dziękuje bardzo za odpowiedź na pytanie jakie dziś rano mnie nurtowało:-D mam ten sam problem co Chicca dokładnie ten sam i czuję że mam w sobie jakieś blokady, może przekazane przez rodziców którzy zawsze oszczędzali, nie wiem... walczę z tym i jeszcze raz Marsie wielkie dzięki za to że jesteś ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla Marsa
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olelek
do Chicca Proszę powiedz w jaki sposob przyciagasz te przedmioty? Msylisz o nich , afirmujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was ;) mam pytanie. Co się dzieje albo inaczej co jest często wynikiem niewybaczenia innym osobom? Tak się zastanawiam czy z tego nie rodzą się jakieś choroby u co niektórych osób z tego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aa..
czy wie moze ktos z was gdzie moglabym znalezc film /the opus/?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj lululu :)🌻 Dzięki Ci za wiele miłych słów skierowanych tutaj przez Ciebie. Cieszę się, że jesteś prawdziwym poszukiwaczem dróg do pozytywnego myślenia z dobrym skutkiem dla samej siebie. Widać to ;) po sposobie pisania w jaki pisałaś pierwsze swoje posty i jak piszesz obecnie. Wynika z nich też to, że wiesz jak ciężka to praca, by zmienić kierunek myślenia chociaż trochę w stronę pozytywnej strony życia. Wielu ludzi, mówiących o sobie, że są pozytywnie nastawieni do życia, zbyt często odwołuje się tylko do swojej podświadomości. Potem z żalem stwierdza: "to nie działa" lub "na mnie to nie działa". Rola podświadomości w naszym życiu jest zupełnie inna. To do niej należy się odwoływać gdy o czymś zapomnimy, gdy coś zgubimy, ale przede wszystkim wtedy gdy mamy pewność, że już to robiliśmy z dobrym skutkiem, ale jakoś (lub coś nam przeszkodziło) zaprzestaliśmy systematycznie "to wykonywać". Natomiast, gdy chcemy zmienić jakieś dziedziny życia, z których nie jesteśmy zadowolnieni, należy w tych sprawach odwoływać się do Nadświadomości. Przy Jej pomocy będziemy w stanie wykreować coś nowego i na pewno coś lepszego. W początkowym okresie naszych prób możemy mieć problemy z kontaktowaniem się z Nadświadomością, bo tak jak pisałem wcześniej, podświadomość jest zazdrosna Nie będę wielkim odkrywcą jeśli powiem, że z tym problemem (jak traktować pieniądze) ma większość populacji. I tutaj również podstawowym błędem jest "szukanie pomocy w podświadomości". Skoro jest już źle i skoro nam jest brak kasy, to przecież wypływa to właśnie z zakorzenionych w podświadomości naszych przekonaniach. Więc jaką wówczas możemy uzyskać pomoc, skoro w podświadomości najbardziej zakorzenioną myślą jest "pieniądz to zło". Jeśli ktoś chce szukać za wszelką cenę pomocy w zdobyciu pieniędzy i odwoływać się jeszcze po tę pomoc do podświadomości to nie będę przecież nikomu tego zakazywać. Tylko potem niech tutaj nie wypisuje głupot w stylu "pozytywne myślenie jest złem". Temat bogactwa wg mnie jest pobieżnie potraktowany w The Secret, ale bardzo szczegółowo i do tego bardzo prostym językiem wyjaśniony jest w RzB i również bardzo szczegółowo, aż do bólu, w Przyjaźni z Bogiem. Obie książki są na moim chomiku. Jak do tej pory, nigdzie, w żadnej literaturze traktującej o pozytywnym myśleniu, nie znalazłem tak dokładnie wyłożonego tego tematu. W trakcie czytania przypominały mi się chwile z mojego życia, gdy brakowało mi kasy i te, gdy wszystko było ok. Zawsze wtedy, gdy koncentrowałem się na traktowaniu pieniędzy jako coś, co przynosi zło, szło mi co raz gorzej. Potem, gdy zobojętniałem na to, jak traktuje się powszechnie pieniądze, następowała sytuacja zadziwiająca - wszystko zmieniało się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Potem moje przekonania zostały "imiennie" potwierdzone w sposób "kawa na ławę" w wymienionych wyżej książkach. Wcale nie twierdzę, że już wyzbyłem się krytycznego stosunku do kasy. Sytuacja powtarza się co jakiś czas. Jednak wiem już, że wystarczy tylko przestać myśleć o tym, że pieniądze są czymś niegodnym i już wszystko się zmienia. Podświadomość jest uparta i co jakiś czas podrzuca mi takie zgubne myśli. Cóż, nie jestem ideałem i jeszcze jej nie poskromiłem do końca tak, by się z takimi "bajkami" nie wychylała. Ostatnio, przed Świętami, gdy zrobiło się całkiem nieznośnie z kasą i wszystko wskazywało, że nic się nie zmieni, przyłapałem się na tym co mi podsuwa podświadomość. Wystarczyło niewiele - pomyślałem, że wcale tak nie musi być i wszystko samo się rozwiąże. Pieniądze, wystarczająco dużo, pojawiły się prawie znikąd, bo kto da wiarę w to, że bank zadzwonił z informacją, że czeka na mnie kasa "za friko"? Ale tak właśnie było. Jestem na sto procent pewny, że nie była to zasługa mojej podświadomości. :D Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj ciężka Marsie, ciężka ale jakże przyjemna :-) niestety jedyne wolne chwile na bycie ze sobą sam na sam mam wieczorem przed zaśnięciem... czy to nie za mało?? fakt że czekam na te chwile z utęsknieniem i radością, taka nauka to frajda:-) chciałabym móc doradzić coś mądrego innym piszącym ale jeszcze raczkuję, mam na zmiany górki i dołki - choć przewaga górek więc super. Poczytam te RzB z przyjemnością... a jaką lekturę doradzisz a propo tych blokad wewnętrznych, bo czuję że w kwestiach materialnych są dość silne i nie wiem jak się do nich zabrać:-) a może umrą śmiercią naturalną wraz z pracą na sobą...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wymieniłem już :D Wszystkie inne traktują temat "po łebkach" i zawsze mi w nich czegoś brakowało - przysłowiowej kropki nad "i" ;). Proponuję Ci wpisać w google słowo regresing - dowiedz się w szczegółach o co chodzi i znajdź w pobliżu miejsca zamieszkania kogoś, kto Ci pomoże. Ja z tego skorzystałem i jestem bardzo wdzięczny za okazaną pomoc bo otrzymałem więcej niż byłem w stanie sobie wyobrazić. Niewtajemniczonym wyjaśniam, iż regresing jest bardzo podobny do hipnozy, z tą różnicą, że hipnozy nie jesteśmy w stanie sami przerwać, a regresing tak. Mamy też pełną kontrolę nad tym co się z nami dzieje, a dzieje się tylko dobrze. Jak dotąd nie słyszałem, ani nie czytałem o lepszej i bezpieczniejszej formie oczyszczania podświadomości z "różnych brudów" i uwalnia się od upiorów przeszłości. Ciekawostką tej metody jest również to (też tego doświadczyłem w czasie oczyszczania), jakie, zupełnie niewinne z pozoru powiedzenia na nasz temat, powodują zawirowania w naszej psychice i jak głęboko tkwią w naszej podświadomości. Pozdrawiam 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralalatradhf
sluchajcie, moj zwiazek ma kryzys, nie bede sie rozpisywac. W zasadzie moj mezczyzna postanowil odejsc, zabladzil gdzies, nie wie czy kocha. niby mowi ze to ostataeczna decyzja ale pare razy dal do zrozumienia ze chce czasu to moze cos sie zmienic. czy pozytywne myslenie cos tu da? Od paru dni powtarzam sobei ze on do mnie dzwoni, spotykamy sie, rozmawiamy wracamy do siebie i jestesmy szczesliwi. czy to ma sens czy raczej to powinno dodtyczyc tylko mnie bo w ten sposob nic nie zdzialam? prosze o odp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aa..
ponawiam pytanie czy mozna gdzies na necie obejrzec film the opus?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×