Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pomóżcie mi zrozumieć

Panowie dlaczego tak boicie się małżeństwa???

Polecane posty

Gość pomóżcie mi zrozumieć

Panowie kochani. Wielu z was planuje całe życie z jedną kobietą. Wielu z was nie zdradza. Wiec dlaczego tak boicie się małżeństwa? Często spotykam się z wypowiedziami panów jakie to straszne,mimo,że po ślubie nie są ;) Co tak was w tym przeraża? Proszę o wyczerpujące odpowiedzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mycie okien
bo boją się odpowiedzialności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tam akurat chce
i jak dobrze pojdzie to we wrzesniu bede klekał i prosil o reke :D :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tam uogólnienia... ja to zawsze trafiałam na takich co to chcieli się żenić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba najgorsi sa ci którzy
mówia ze chcą ale keidys tam albo nie wiedza kiedy ale kiedys na pewno, mój mi kiedys powiedział że nie wie czy kiedykolwiek bedzie chciał sie żenić ,zajebiście sie poczułam :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gorgona mój mi mówi,że dopiero jak będzie gotowy i jakieś parę lat po ślubie dopiero dziecko. Heh.Spytałam go kiedy,odpowiedział,że"może" koło jego 35 i po 5 latach dziecko. Ja bym wtedy miała 37lat:/ aha. Już . I kiedy powiedziałam,że chyba żarty sobie stroi odpowiedział,że kobiety są czasem głupie bo,żeby zaczekać aż facet będzie gotowy i sam chciał to chcemy ich zmuszać. A kiedy zapytałam jak oni w takim razie mogą nas tym unieszczęśliwiać to już nie odpowiedział;) Ale tak długo to na pewno nie będę czekać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luuuuuuuuudzie
A po co wy baby chcecie ślubu? Co wam on daje? No co?! Jestem kobietą i nie chcę wychodzić za mąż. Wolę sobie żyć na kocią łapę. I nie mówcie mi tu teraz o podziale majątku przy rozstaniu itd, bo ja sobie sama na siebie potrafię zapracować. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luuuuuuuuudzie
Wcale nie jest głupie pytanie. Nie widzę żadnego pozytywu w ślubie. Powiedzcie mi, co daje ślub? Jak ludzie się kochają to nie potrzebują żadnego papierka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomóżcie mi zrozumieć
Ale ja mam na myśli panów,którzy się tego boją mimo iż ich kobieta nie nalega. Jestem ciekawa co ich tak przeraża:) I nie jestem idiotką,nikogo nie zmuszam,pytam z czystej ciekawości:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty nie widzisz,inne widzą. To tak jakby dyskutować dlaczego ktoś woli rocka a kto inny disco. Kobieto różni są ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiwiene
a ja tam bym chciała papierek :) chociaż jak na razie nie zapowiada się na to... można by rzec że nawet nie zapowiada się na zaręczyny ( a jesteśmy już razem 1,5 roku) Z drugiej strony gdzie mielibyśmy mieszkać??? U niego??? Nie wyobrażam sobie tego. Trzeba najpierw pomyśleć o tych tzw. dobrach doczesnych... a konkretnie o mieszkaniu, bo podobno mieszkać z \"mamusią\" to po ślubie najgorsza rzecz jaka może przydarzyć się młodemu małżeństwu! Wracam więc do punktu wyjścia chciałabym papierek, ale się nie da narazie. Banku nie okradnę, w lotto pewnie też nie wygram więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać i dorabiać się na \"gniazdko\" :) Pozdrawiam Wiwiene

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berg berg berg
ja się nie boję małżeństwa ja go tylko nie potrzebuję a kobieta, która potrzebuje przestaje mnie interesować gdy miałem 20 - 30 lat to nawet mi przez myśl nie przeszło aby się wiązać w tym wieku i to do tego z rówieśnicą, która będzie się starzeć szybciej ode mnie teraz mam 36 lat i nadal mi nie zależy, z tym że gdy zechcę mieć rodzinę to przecież nie wybiorę kobiety w moim wieku tylko o 10 może więcej lat młodszą a samo sedno sprawy zawiera się w tym: mężczyźni są sprawni reprodukcyjnie dużo dłużej niż kobiety często (nie zawsze) wolniej się starzeją lub raczej wymagania estetyczne wobec nich są inne niż wobec kobiet wobec tego nam się po prostu nie opłaca zamykać się w klatce małżeństwa przed 30 a nawet później owszem bywają mężczyźni, którzy pragną szybkiej stabilizacji ale jest ich mniej i mam wrażenie, że mają nierówno pod sufitem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nigdy jeszcze nie kochałeś
jakbyś się zakochał to bys chciał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berg berg berg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość She83
wydaje mi sie ze to wszystko zalezy od priorytetow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm.. bo to zobowiązanie do końca życia. Mimo wszystko niektórzy się zastanawiają czy to ta osoba, czy może coś jeszcze, a może wyjechać najpierw, a co będzie jak przyjdzie dziecko i zabierze czas... miliard pytań, ale z reguły na wszystkie się znajduje odpowiedź :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Król Zabaw
Wielu z nas nie planuje zycia z jedna kobieta. Wiekszosc z nas zdradza. Jeszcze jakies watpliwosci mam rozwiac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość --------------
a co jak facet chce się żenić, a kobieta nie bardzo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość berg berg berg
:D durny argument oparty na wyobrażeniach wyjętych z romansów i presji społecznej małżeństwo nie dla miłości powstało jest taką formą bytowania w społeczeństwie, które gwarantuje stabilizację kobiecie i dziecku małżeństwa z miłości albo mówiąc inaczej, oparte o stan uczuć, emocji kobiety i mężczyzny w danym momencie, zdarzały się ale nie były regułą regułą były małżeństwa aranżowane przez rodziny, które kierowały się interesem majątkowym, politycznym itp gdy społeczeństwa w wieku 19 i 20 wyzwalały się z opresji obyczajowej, także w kwestii wyboru małżonka, małżonki zaszły zmiany, które jednak nie zmieniły istoty małżeństwa,które jest pewnym kontraktem (to kobiece pragnienie potwierdzenia przed ludzmi i na papierze także dowodzi tego, że element wiążącej umowy jest brany przez kobiety pod uwagę, natomiast często maskują one przed sobą i mężczyzną, ten sposób myślenia, mówiąc o miłości) a kontraktów nie zawiera się dla uczuć tylko dla realizacji interesów obu stron i tu dochodzimy do istoty dzisiejszej niechęci mężczyzn do małżeństwa kiedyś zarówno kobieta jak i mężczyzna zyskiwali na małżeństwie kobieta stabilizację a mężczyzna rolę głowy rodziny, która była społecznie szanowana teraz mężczyzna nie dostaje niczego, zamiast bycia głową staje się partnerem... wracając do uczuć, można kochać bez licencji wydanej przez takiego czy innego księdza, urzędnika...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boją się małżeństwa ze strachu przed odpowiedzialnością za słowa i czyny :) - to samo tyczy kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja miałam tak
mój mi powiedział że "jeszcze się taka nie urodziła":-( a potem błagał żebym wróciła bo ze mną chce się zestarzeć:-) Teraz jest kochającym i starającym się o nie mężem:-) a stara się naprawde codziennie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajko i kokosz
Ja ich rozumiem, ciezko podjac decyzje na cale zycie, osobiscie dziwie sie kobietom co je tak ciagnie do tego slubu... to juz nie te czasy, ze nie przezyjemy bez faceta u boku, a kobiety wciaz sie zachowuja jak desperatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo jest chore! Po wypowiedzeniu przysięgi małżeńskiej w mózgu zachodzą nieodwracalne zmiany i potem jest tylko gorzej. :P Ale baby, muszą mieć cyrograf, papier i akt notarialny. Trzeba kochać, a nie okładać się papierami!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie chce
jestem kobieta i boje sie wziasc slub.nie wiem dlaczego tak jest ale tak mam moze wlasnie to ta odpowiedzialnosc ze na cale zycie,nie mam pojecia.kolezanki sie mi dziwia ze sie boje.dla mnie to jest chyba za duze zobowiazanie.zawsze kiedy moje zwiazki zaczynaly sie rozwijac i wszystko szlo w kierunku stabilizacji ja rezygnowalam ze zwiazku.faceci nie mogli zrozumiec dlaczego boje sie powaznych zwiazkow i zachowuje sie jak tchorz a to niestety chyba tchorzostwo i ucieczka przed zobowiazanie jak by nie patrzec na cale zycie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie chce
popiep..... no wlasnie,roznie to bywa tylko z drugiej str jak by kzdy sietak bal to w rezultacie legalizacja zwiazku stala by sie nie potrzebna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja się pytam: Czy jest potrzebna? Owszem prawo jest betonem i formalności życia codziennego mogą je uprzykrzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×