Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

pinksugar

Mój związek nie ma przyszłości...A kocham ponad zycie

Polecane posty

Gość olivs
nie pozwole sie obrazac, nie wiesz czy wskoczylam mu do lozka wiec sie nie wypowiadaj na moj temat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteszlakobietazlazlazla
olvis Daruj już sobie, jeszcze różnie może się ułożyć Twoje życie. Życzę Ci więcej pokory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blacklady555
"Nigdy nie bylas w zyciu skrzywdzona? ja bylam wiele razy i nie mam zadnych skrupolow. " Egoizm w najpiękniejszej formie tak, ja takze byłam skrzywdzona,wczesniej skrzywdziłam dlatego bogata w to doswiadczenie obiecałam sobie ze nikogo juz nie zranię,a wiesz dlaczego?? bo krzywda ludzka wczesniej czy pózniej wraca a skąd pewnosc ze twoj aktualny partner znalazłby sobie inną gdybys Ty nie chciała byc z nim??-tak,tak sie usprawiedliwiaj.. facet duzo starszy od Ciebie szukający młodej laski by na chwile zatrzymac uciekajacy czas-nie rozumiesz tego? pewnie nie,bo przeciez to jest miłość-taka z bajki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivs
Nie wiem o co wam chodzi. Nie znacie tej sytuacji wiec nie generalizujcie. Gdyby facet nie chcial, nie odszedlby od zony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem troche tego waszego podejscia, moze to swiadczy o tym, ze juz mysle inaczej- wszystkie morale o rozbijaniu malzenstwa itp itd- JESLI FACET CHCE TO I TAK ZONE ZOSTAWI, be zwzgledu na to, czy jakas mloda laska wskoczy mu do lozka. wiec nie generalizujcie. ja w swoim zyciu tez wiele przeszlam- sama wychowywalam sie w rozbitej rodzinie, moze powinno to dzialac w druga strone, ale jest odwrotnie- widocznie jestem zachlanna. mam sumienie, choc wielu z was mysli ze nie- szkoda mi jego zony, szkoda mi syna i dlatego mam pewne obawy przed rozpoczeciem naszego wspolnego zycia. z drugiej strony, jesli nie zdecydujemy sie- bedzie tak, jak dotychczas, moze kiedys samo sie uspokoi, wygasnie, dojrzeje... podobnie, jak przypadku mojej poprzedniczki, majacej podobne doswiadczenie:) rozmawialismy o tym wczoraj, doszlismy do wniosku, ze na razie zostawimy to tak, jak jest- mimo wszystko JEST WYGODNIE. choc marzenia pozostana, moze kiedys nam sie uda. w kazdym badz razie i tak na zawsze zostaniemy bardzo blisko siebie- moze bez cielesnosci, ale z pewnoscia bedziemy nadal prowadzic wspolne zycie, chociazby zawodowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanta zje
pomarzyc zawsze mozna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola611
Myślę,że powinnaś zakończyć związek ze swoim narzeczonym, trudnoa, ale w takiej ytuacji oszukujesz siebie i jego... Po co ma dodatkowo cierpieć?? Rodzina może wcale cię nie wyklnie, zaryzykuj i opowiedz im o swojej sytuacji, może nie w szczegółach, ale ogródkami zawsze warto... Sama się męczysz, po co... wiem, prawda czasem bywa bolesna, ale lepiej już ją wyznac, niż potem miec niemiłe konsekwencje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a-----a------a
ale klozet i gówna w nim się pławiące :) brrrrr Oby od takich jak najdalej w swoim życiu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
Proponuje jeszcze zrob sobie dziecko z kochankiem zeby miec jego czesc na codzien i kaz narzeczonemu to dziecko wychowywac... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×