Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość listopadowa 198111

Tesciowa nie widzi ,nie chce widziec problemu?

Polecane posty

Gość listopadowa 198111

Wyobrazcie sobie malzenstwo,oczywiscie kazdy ma mniejszy czy wiekszy problem z tesciowa,sa konflikty,sprzeczki,tesciowa nie widzi zadnego problemu w swoim zachowaniu,chocaz osoby postronne widza ze zachowanie tesciowej nie jest takie do konca ok.Tesciowa nigdy nie mowi"przepraszam, ze zaluje ze powiedzialam to albo tamto,nic"zawsze za to usprawiedliwia sie tak:"jako matka nie mam sobie nic do zarzucenia,ze ona jako matka na to(odcielismy sie od niej spory kawalek temu,nie mamy praktycznie zadnych kontaktow miedzy soba) nie zasluguje"?Czy osoba mowiaca to miala na mysli:jestem bez skazy,winy,kazdy inny ponosi wine tylko nie ja.Jestem chodzacym idealem?Co o tym myslicie?u jakich osob wystepuje wyzej opisane zachowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamella
jak się odciełaś, to co cię obchodzi jej zdanie, czy to co ma do powiedzenia? nie masz się nad czym zastanawiać? po co tracić czas na myślenie o kimś, kto jest na marginesie twojego życia? opinie teściowej o niej samej mam w najglębszym poważaniu, mimo że ją lubię:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
widzisz,te slowa padly-nie raz,wtedy kiedy"wyciagalismy reke na zgode i dwalismy sobie szanse".Czego ja sie moglam spodziewac?moze slowa przepraszam,ze jest jej przykro?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też jestem teściową
i z autopsji wiem,ze to one zawsze sa wszystkiemu winne.To one sa te złe.Twoja mama jest teściowa Twego męża.Tak jak Ty ocenia Twoją mamę a swoją teściową?Robisz z igły widły. lamella-odpowiedziała tak jak ja myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
ma tupet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
mnie zastanawia jedno,jak tak wogole mozna powiedziec?zadnej pokory,przepraszam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też jestem teściową
czasem tak jest,że ktos nawet nie "zauważył"swego błędu.jeśli jednak ona zdaje sobie sprawę z tego,że zrobiła coś nie tak,to powinna cos powiedzieć.Jeśli cięzko przechodzi jej przez gardło przepraszam to można to obrać w inne słowa.Nie miałam racji,lub zagalopowałam sie itd,itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
ja rozumiem ze czasami nie przechodzi na przez gardlo slowo"przepraszam",a niektorzy uwazaja ze przyznanie sie do popelnionego bledu,jest jakas oznaka slabosci,ale takie "upieranie sie "przy swojej opini-zdaniu,nie jest zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też jestem teściową
może ona mówiąc,że jako matka nie ma sobie nic do zarzucenia miała na myśli wychowanie syna?Nie mówisz czym to nie zasłużyła sobie na TO,.........ale co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
na to ze syn sie od niej odcial,nie chce zadnych kontaktow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też jestem teściową
napewno nie bez powodu.Być może jeszcze zrozumie co zrobiła źle. Każdą sprawę można rozwiązać przez szczerą rozmowę. Powodzenia i cierpliwości.Wierzę,ze wszystko kiedys się ułoży. Ona 'dorośnie do roli teściowej'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
minelo juz 6 lat odkad jest tesciowa,zna mnie11 lat,od zawsze mnie nie akceptowala,mysle ze nie zmienila sie nic a nic,tylko teraz lepiej sie z tym kryje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa 198111
syn sie odcial od niej:bo zawsze go gorzej traktowala,jego brat byl tym "naj",nie kupowali tesciu tez,wtedy kiedy bratu kupowali,duzo tego bylo,nie wierzyli w swojego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mysle ze ze ze
Przesada z tymi tesciowymi, tak sie przyjelo w polsce i tak jest po dzis dzien.Tesciowa to najgorsze stworzenie itd... Gdyby ludzie starali sie odwrocic to negatywne myslenie bylo by zupelnie inaczej! Ja tez mam tesciowa, czasami cos marudzi, stara sie tak mowic zeby zawsze miala racje, ale... to jest matka mezczyzny z ktorym zyje, to normalne zachowanie, ja z szacunku (sama jestem mama) i tez dla wlasnego spokoju przytakuje, bo jestem czlowiekiem i rozumiem jej zachowanie.Nie zawsze jest "wredna" potrafi tez byc bardzo mila, wystarczy szanowac tesciow i bedzie GIT!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mysle ze ze ze
Wlasnie, to juz jest zazdrosc!!Kupuje jednemu synkowi drugiemu nie!Niech sobie kupuje komu chce, jej pieniadze jej wybor!Po co ta zazdrosc, ja z mezem mam swoje zycie, swoje finanse co mnie obchodzi co tesciowa robi z kasa!Polowe zycia wykladala na dziecko i nie tylko wiec w czym problem nie rozumiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa81
bo swoje dziec dorosle czy niei,powinno sie traktowac na rowni,jak jednemu sie kupuje to drugiemu tez wypada cos kupic,a nie zeby tylko sie patrzyl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i tu Cię boli
dorosły synek może na siebie zapracowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa81
no tak ,moze ale ten drugi dostaje:domy,samochod,konto z pieniazkami,a ten drugi sie patrzy,co za matka !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ***mag***
Autorka ma racje, dzieci powinno się traktować jednakowo. Ja mam siostre, obie mamy swoje rodziny i do tej pory rodzice nas traktuja jednakowo, naszym mężom, dzieciom kupują podobne rzeczy lub takie same. Nawet jak azpraszają nas na obiad, to siostrę z rodzina też, a nie , że np tylko jedną z nas...Nie wyobrażam sobie, że jedna wnuczka dostaje od babci złote kolczyki "bez okazji" a druga nic.... Co innego sytuacja losowa, gdy jedno z dzieci wymaga wsparcia, a inne nie, to co innego. Ale jeśli chodzi o kupowanie prezentów itp, to nawet co z tego, ze może teściowa robić zkasą co chce, ale ma dwóch synów, powinna obu cos kupć, w końcu drugi syn też może na siebie zarobić!!! Wg mnie pwoinno się równo traktowac dzieci, a nie jednemu dawać, kupować, a drugi ma sobie sam radzić.... Dlaczego mąż autorki ma nic nie dostawać, sam na wszystko pracowac, a brat korzysta z finansów matki, niech sobie idzie do pracy, zarobui, jak cos potzrebuje!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa81
Mag dziekuje,Ty widzisz o czym pisze?o nierownym traktowaniu,ja sobie nie wyobrazam jak tak mozna postepowac?co to za matka?Owszem jest miedzy nimi 7 lat roznicy,ale moj maz juz dawno przeszedl ta magiczna granice(jego brat w jego wieku juz mial kupione:mieszkanie,studia,sprzet do mieszkania,meble itd)nawet mu dlugi u kolegow zaplacila,a pracowal tylko zarzadzac pieniedzmi nie umial!Tlumaczyka sie tak-tesciowa"ze ten starszy byl starszy to mu sie nalezalo jako starszemu"teraz stety albo nie ten mlodszy wyrosl i to co braciszek nie dostal,bo temu strszemu nadal wszystko sie nalezy,paranoja jakas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa81
mialo byc:yteraz mlodszy podrosl i sie nie doczekal,bo starszy brat 35 letni kon- nadal czerpie z tego co mu sie nalezy,na mlodszego juz nie ma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamella
nierówne traktowanie jest parszywe, ale ty się tym tak nakręcasz, że to chore po prostu. Przeżywasz to bardziej, niż twój mąż, bo on jakoś na forach się nie skarży. To nie ciebie dotyczy ta sprawa. Teściowa choc nie powinna, ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co jej się żywnie podoba, nic ci do tego. Jak wam brakuje - zajmijcie się zarabianiem, a nie oglądaniem na innych. nie lubisz teściowej z wzajemnością - trzymaj się od niej z daleka, od niej i wszystkich spraw z nią związanych, a przede wszystkim od jej pieniędzy. Gdybym miała znienawidzoną tesciową prędzej bym sobie język odgryzła niz przyjęła jej pomoc, a ty wychodzisz z siebie że nic nie dostaliście. Trochę godności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa81
nie,ja od niej nic nie chce,ani jej syn.Ja tylko probowalam nakreslic dlaczego syn sie od niej odcial,a ona nadal twierdzi ze jest "taka ok"!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa81111
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa198111
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×