Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aniona Sama Aninna

Jest cudownie, On jest cudowny. Ale mi nie gra.

Polecane posty

Gość Aniona Sama Aninna

Świetnie się rozumiemy, o wszystkim możemy pogadać, mamy podobne zainteresowania, podobną wrażliwość i poczucie humoru. On się mną zachwyca, prawi mi komplementy. Ale właśnie. W tym wyczuwam fałsz, który mi strasznie przeszkadza. Jestem nieatrakcyjna. Mam nadwagę i brzydką twarz. Staram się dbać o siebie i wyglądac dobrze, ale wiem, że nie moge być uznana za ładną. Dlatego też założyłam sobie, że się z nikim nie zwiążę. Nie wystarcza mi fakt, że facet chciałby być ze mną tylko dla wnętrza, tylko dla charakteru. Po prostu nie mogę znieść tej myśli. I dlatego chciałam (i chcę chyba nadal) zatrzymać naszą znajomośc na etapie przyjaźni. Ale to jemu nie wystarcza. Nie wiem, jak mu wytłumaczyć, o co mi chodzi i że problem tkwi we mnie, a nie w nim. Albo jak pozbyć się wątpliwości i uwierzyć, że może ja mu się rzeczywiście podobam. Ale jak patrzę na siebie, to jestem pewna, że nie mogę, że to zaślepienie jakieś albo oszustwo (na zasadzie "jest taka kochana, że koniecznie muszę jej poprawić samopoczucie i w mówić, że jest ładna") Może mi ktoś pomóc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bubu22
'kazda potwora ma swojego telesfora' a moze sie wlasnie mu podobasz? ja nie jestem za piekna a moj maz uwaza mnie za boginii . nie wiem wlasciwie dlaczego..wiesz gust to jest napwrede indywidualna sprawa..a moze on widzi twoje wewnetrzne piekno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jak pozbyć się wątpliwości i uwierzyć, że może ja mu się rzeczywiście podobam." Pójść z nim do łóżka. Serio. Jeśli naprawdę się zauroczył Tobą (czyli osobowością) i z tego względu uroda jest na drugim miejscu, aczkolwiek go nie odrzucasz - to pójście do łóżka będzie tylko naturalnym, kolejnym etapem. Jeśli zmuszałby sioę do tego, od razu to wyczujesz. A jesli chodzi mu tylko o seks - to przecież dowód na to, że nie jest z Tobą tak źle, skoro chce cię... przekonać do seksu :) Przemyśl to. Udany seks załatwi wszystkie Twoje kompleksy. A przy okazji może być przyjemnie, prawda? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
Z tym porypaniem to coś jest na rzeczy :) Ja wiem, że gusta są różne, ale uważam, że mnie nawet za ładną nikt nie może uznać, jestem raczej z gatunku dziewczyn rzucających się wo czy brzydotą). Wiem też, że on mógł dostrzec moje wewnętrzne piękno. Ale tego nie mogę znieść, to mi się kojarzy z jakimś upokorzeniem, z gorszością, z tym, że gdybym była ładna, to z takim samy wnętrzem byłabym super, a tak to nigdy super nie będę... Eh, pokrętne to. Trudno mi zrezygnować ze znajomości z nim, bo strasznie ją cenię. On mi się zresztą bardzo podoba. Ale nie wiem, czy czułabym się dobrze, będąc z nim w związku. Jako przyjaciółka mogę wyglądać brzydko, nie muszę się przejmować jego dotykiem, jestem równa. A w związku będzie oglądał każą moją niedoskonałości nawet jak się będzie nią zachwycać (a jest zdolny do tego:)), to ja w tym będę wyczuwać fałsz i kłamstwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam to samo.
Rozumiem Cię, sama odtrącam wszystkich kandydatów, bo myślę, że po prostu chcą kogoś mieć "w miarę ok" na zasadzie "z braku laku i kit dobry".. przykre uczucie, ale jest najsilniejsze. Trudno mi uwierzyć, że ktoś mógłby mnie zaakceptować i kochać, gdy ja się nie akceptuję, mimo że ponoć się podobam... Może ktoś jeszcze się wypowie? Aniona napisz o nim coś więcej, jaki jest, jak wygląda, że Cię tak "onieśmiela"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Night
A ćpa, pije\? To by wiele tłumaczyło:P:D A tak poważnie, jak ma iskry w oczach to jednak TY mu się podobasz:) Niestety:D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
A co do seksu, to to nie jest takie hop-siup. Popierwsze, jestem przyrdzewiałą 20-letnią dziewicą i wolałabym, żeby ten pierwszy raz to nie była żadna próba i sprawdzenie. A po drugie, gdyby on "się zmuszał" to takiego upokorzenia bym nie znisoła i nie byłoby potem mowy o przyjaźni. A ostatecznie, to on jest romantyk i wrażliwy, dla niego (tak przynajmniej mi się wydaje :) ) najpierw związek, potem seks, gdybym mu zaproponowała niezobowiązujący numerek, to mógłby o mnie źle pomyśleć i się odkochać. No, to w sumie jest jakiś pomysł :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
O, "mam to samo"- ja mam to samo;) :D. Nie ćpa, trochę pije, ale nie tyle, żeby mu się mózg i wzrok zaćmiewał. To zwyczajny chłopak, z buźki niezbyt przystojny, za to świetnie zbudowany. A wnętrze ma zupełnie nadzwyczajne - jest najmądrzejszym, najbardziej zabawnym, wrażliwym i dobrym człowiekiem, jakiego znam. Jest absolutnie cudowny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jestem przyrdzewiałą 20-letnią dziewicą" A, to zmienia postać rzeczy. W takim razie nie idź do łóżka, tylko strać kolejne 10 lat na marudzenie, że kjesteś nieatrakcyjna, a faceci chcą Cię tylko wykozrystać. Aż zardzewiejesz faktycznie. Przecież nikt nie mówi, żebyś mu proponowała niezobowiazujący seks!! Daj mu szansę, bo takie zakompleksiałe teksty do niczego nie prowadzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aniona, nad czym Ty się zastanawiasz? poznałaś wspaniałego faceta, takiego którego bezskutecznie szukają całymi latami Twoje być może o wiele ładniejsze koleżanki! uwierz mi, uroda przyciąga kompletnych palantów, a dziewczyny prezentujące się mniej spektakularnie przyciągają spokojnych miłych i mądrych facetów, którzy wiedzą, o co naprawdę w zyciu chodzi! bierz się za niego i ani słowa ale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
Alez ja właśnie nie marudzę. Mnie jest dobrze, jak jest. Dopóki faceci traktują mnie jak kumpelę, to jest super, ja jestem super, przy nich czuję się super itd. A on mi wszystko psuje, bo traktuje mnie jak kobietę. A ja jako kobieta czuję się, sorry za wyrażenie, produktem kiepskiej jakości. I to jest nie w porządku, bo nie życzyłam sobie tego. Nie flirtowałam z nim, nie uwodziłam, nic z tych rzeczy. I mam chyba prawo się trochę wkuriwać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Night
17:11 Aniona... to widzisz sama;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
Nie widzę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Night
To zobaczysz! :P Z angielska You'll see:P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a on ile ma lat
? moze wyrosl juz z szukania tylko pieknego ciala i szuka czegos innego w kobiecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Night
Chodzi o to, że całe hordy facetów traktują kobiety jak zabawki, jak lale, jak kumpele, małoktóry jak KOBIETE. Więc jeśli on tak Cię traktuje (oby stale,nie tylko na początku, jak to z opowiesci babci znamy) to powinnaś się cieszyć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaajccccccccccccc
nie możesz być aż taka brzydka Ja widzę dużo przydkich facetów ale brzydka dziewczyna... raczej nie widziałam takiej naprawde brzydkiej. Więc pewnie przesadzasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabawne bardzo
on niby klamie prawiac ci komplementy - wiec ty niby tak tylko mowisz ze jestes brzydka :) zaloze sie ze jestes przecietna, tudziez nawet ladna ... tylko masz cholerne kompleksy i jakies problemuy ze soba ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
baron, chcesz jeszcze fotę?? Tylko, zdaje się, nie mam żadnej, na której wyglądam tak, jak w rzeczywistości. To znaczy wszystkie takie usuwam, żeby się nie dołować. Zostawiam tylko takie bardziej pochlebcze, na których zresztą i tak nie jestem ładna, co to to nie. No, mam kompleksy. Chore kompleksy. Czyli wychodzi na to, że nie dość, że jestem brzydka to jeszcze ten mój "dobry charakter" mam w istocie zjechany. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcesz sie dowartosciowac
to sama nad soba pracuj a nie szukaj pochlebstw na kafeterii:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
Nie chcę się dowartościowywać. Chcę się wyprostować, skonfrontować moje myślenie z myśleniem innych ludzi, ze statystyczną "normalnością". Głupio mi mówić o takich sprawach na żywo, więc piszę tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale jak chcesz to zrobic
skoro nawet nikt Twojej fotki nie widzial ?? Wyslij zdjecie - powiem Ci jak baba babie czy rzeczywiscie jest z Toba tak zle - ale nie sadze ... ;) mohuka@interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
Muahaha, poszło :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość huhu haha
Chcesz na forum publicznym prawde czy wolisz na maila ?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
Ależ może być tutaj, prosto w internetowe oko :P. Ja tu się z dusza obnażam, więc i z tą facjatą w sumie mogę. Zdjęcia publicznie nie pokazuję jedynie w obawie przed zanjomymi, któzy a nuż na cafe zaglądają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poszlo na miala
Ale do wiadomosci pozostalych internautow - Antonina -to istna Antonina :o:o ladna dziewczyna ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pink_darcia
" Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." Ten cytat z Małego Księcia bardzo do Ciebie pasuje. Pamiętaj, że nikt nie jest idealny. Osoba inteligentna, mądra i wiedząca, co to życie, nie będzie zwracać uwagi na jeden wałeczek za dużo. Jeśli on Cię kocha, to kocha Twoje wnętrze. A dla osoby zakochanej ta druga osoba jest najcudowniejsza, najpiękniejsza i w ogóle naj naj na świecie. Także nie martw się i jeżeli coś do niego czujesz, to nie rezygnuj z tego związku. A co do sexu, to się zgadzam, im później, tym lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniona Sama Aninna
darcia, ależ pierdolisz radośnie :D koleżanka obejrzała zdjęcie, oceniła, udzieliła dobrych rad - dziękuję, są podobne do moich własnych wniosków i postanowień - skorzystam. Ale to chodzi o całokształt - o mój wygląd, o moją samoocenę, podejście do siebie, do życia. To wszystko składa się na strasznie problematyczną całość i na moją beznadziejność. To teraz zabrzmi głupio i płaczliwie, ale uważam, że nie jestem warta miłości i że nie można mnie pokochać. A ten chłopak sobie wmówił, że jestem fajna i że się we mnie zakochał. Za jakiś czas mu się odwidzi, zorientuje się, że jestem okropna pod każdym względem, nawet fizycznie. A jeśli ja się do teog momentu zdążę zaangażować, to przecież mi serce pęknie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×