Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

WENTURA

szukam przyjaciela

Polecane posty

Nie, nie wybieram się. Akurat będę w tym czasie zdobywać górskie szczyty ;) No, może racja, że Limp bizkit od biedy ujdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Papa Roach Przyznaję się bez bicia, że coś mi mówi ta nazwa, ale muzyki nie kojarzę wcale. Nie trawię Bullet for My Valentine :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@czarne glany Piosenka Las Resort. Dość znana. http://www.youtube.com/watch?v=j0lSpNtjPM8 @chodnikowy latawiec Rozumiem. Ja się udzielam na forum gitarowym i tam dużo młodzieży jest, także z samej ciekawości nowych twórców poznaję. Chociażby "In This Moment"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja to już wogóle (albo co gorsza ograniczony) bo.. aj no cóż chyba tak jest że człek się przyzwyczaja z wiekiem do kilku kapel i potem tak już mu tak zostaje" Podpisuję się pod tym :) Nowe kapele odkrywam zawsze przypadkowo. Dzięki WeWo, ale niestety siedzę w pracy i nie mam głośników :O Przesłucham sobie w domu. No, na Bemowo mam trochę daleko, więc nawet jeśli bym nie planowała w tym czasie urlopu to pewnie i tak bym się smakiem musiała obejść :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@chodnikowy latawiec No jeszcze coś tam brzdąkam. Siłą rozpędu. I raczej dla siebie już. @czarne glany Ja też nie mam blisko, ale to Wielka Czwórka przecież.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie mam blisko, ale to Wielka Czwórka przecież. No, niby tak, ale po pierwsze: stara wiara się rozpadła, a obecni znajomi raczej nie siedzą w takich klimatach, więc nawet nie mam z kim jechać. Druga sprawa: tego wyjazdu nie mogę przełożyć, jest zaplanowany od ładnych kilku miesięcy i być może okaże się najważniejszym wyjazdem w moim życiu, więc dla mnie jakby wybór nie istnieje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarne glany w góry? - super Nie mogę się już doczekać :) Od kilku lat nie wyjeżdżałam, bo zawsze coś... Ale w tym roku nic mnie nie powstrzyma... chyba, że moja własna śmierć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda, naprawdę...:( Czyli rozumiem, że to świeże doświadczenie... Mam nadzieję, że rany już się zabliźniają :) A Praga to piękne miasto. Miałam przyjemność zwiedzić i chętnie się wybiorę znowu przy najbliższej okazji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wyraziłam się precyzyjnie, bo mówiąc szkoda miałam na myśli całą sytuację. W związku z obaloną przez nas tezą zgadzam się, że wyjazd nie wchodzi w grę. Ja bym też nie pojechała nigdzie z moim zakochanym przyjacielem. Sporadycznie spotykamy się na mieście na piwo lub kawę, ale towarzyszy temu dziwne napięcie... W Pradze też byłam w czasach liceum. No, tak-trochę na szybko odbywało się zwiedzanie, ale muszę przyznać, że tej wycieczki nie zapomnę do końca życia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hahaha, rozbawiłeś mnie :D W Zakopanem nie byłam na wycieczce szkolnej ;) W Krakowie? Oczywiście-śladami Młodej Polski :) Ale teraz ciekawostka: za moich czasów wszystkie ósme klasy ze wszystkich szkół jeździły do Auschwitz... my nie pojechaliśmy, bo grono pedagogiczne doszło do wniosku, że chłopcy są zbyt mało dojrzali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz i tym sposobem do dnia dzisiejszego tam nie byłam... tylko w Brzezince raz. No, widzisz? Też nie byłeś :) Nawet mi przyszło do głowy czy nie chodziliśmy do jednej klasy, ale ze względu na Twoją wycieczkę do Zakopanego-odpada :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja natomiast wciąż wierzę, że na "stare" lata pojadę, bo zawsze chciałam zwiedzić to muzeum... Racja, palmy i plaże są dostępne niemalże dla każdego, ale muszę przyznać, że ja wolę chłodniejsze klimaty,oraz nasze rodzime góry niż żar lejący się z nieba i przeludnione hotele, pełne hałaśliwych nuworyszy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źle go karmisz
Ja natomiast wciąż wierzę, że na "stare" lata pojadę, bo zawsze chciałam zwiedzić to muzeum... hmmm.., może i też powinienem zacząć wierzyć, bo rzeczywiście jak człowiekowi uda się dożyć emerytury - i ZUSowi przetrwać do tej pory - to na palmy już będzie za stary, a w domu siedzieć do jakoś głupio pewnie będzie to może właśnie wtedy .... ale nie masz tak, że tak jak co poniektórzy 'cudze chwalicie a swego nie znacie'?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
źle go karmisz Podobno wiara góry przenosi ;) Nie o takiej starości mówię :D Nie, nie mam tak-właśnie doceniam to co nasze, bo trochę cudzego już widziałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(..).. i ZUSowi przetrwać do tej pory .. (..) oj chłopie to jednak siedzisz w domu na starość Swoją drogą, czasami się zastanawiam kto nam będzie płacił emerytury, czy do śmierci będziemy musieli pracować :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"a praca do śmierci jakoś mi się nie uśmiecha - chyba że tragicznej ale to inna sprawa " No, mnie też jakoś nie bardzo... przecież chyba po to pozbawiani zostajemy części pensji, żeby nie martwić się o starość ;) Oczywiście idea jest szczytna, ale prawdy się boję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chodnikowy latawiec Bardzo lubię Twój optymizm :) WeWo Nie mamy na to za bardzo wpływu, nie licząc samobójstwa, ale tego bym nie zrobiła... Też nie chcę dożyć starości tak szczerze mówiąc :O "Jeżeli nawet życie ludzkie jest bezcenne, postępujemy zawsze tak, jakby istniało coś, co jest więcej warte niż życie ludzkie... Ale co?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kafe się pierdzieli... nie wiem skąd się wzięła skopiowana moja stopka w poście :O Musiałam jakiś idiotyczny kod przepisać. Sorry-nie moja wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Płacić ochłapy... Życie to ponoć choroba. Nieuleczalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napatrzyłam się w życiu na starość i muszę przyznać,że mnie przeraża... Niekoniecznie chciałabym posmakować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13:15 [zgłoś do usunięcia] WeWo Płacić ochłapy... Życie to ponoć choroba . Nieuleczalna. I przenoszona drogą płciową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Niekoniecznie chciałabym posmakować nawet odrobinkę, żeby poczuć co się straciło ?" Mogłabym, zakładając, że nie będę dla nikogo ciężarem...Ale takiej gwarancji niestety nie mam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A! Noo... takie coś to ja rozumiem :) Ale czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym co będziesz czuł, obserwując swoje ciało, jak ono się zmienia, jak traci energię i witalność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam takie same wnioski, jednakże nie czarujmy się... z wiekiem takie myśli nasuwają się coraz częściej, prawda? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×