Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

alicja71

Pomózcie mi ... Jak przetłumaczyc rodzicom;/

Polecane posty

Mam ogromny problem ..! *Ja rozumiem ze rodzic chce najlepiej dla swojego dziecka;/* Jestem z swoim chlopakiem 1,8 miesiecy , ale on byl karany odsiadywal wyrok 5 miesiecy ja jestem jego oparciem . dla mnie zostawil kolegow nie pije, przestal wszystko , skonczyl szkole i pracuje;) ma plany na zycie, przyszle reszta jest przeszloscia. Ale moi rodzice nie pozwalaja mi sie z nim spotykkjac;/ oni nic nie rozumieja;/ Pomózcie mi jak im to wytłumaczyc;/?? Pomocy;/[!]?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja jestem sama od kilku lat
jestes zalezna od rodziców, czy poprostu nie chcesz psuć sobie relacji? bo wiesz jeśli jesteś dorosla, to już twoje życie i twoje decyzje a rodzice powinni jedynie wyrazić swoją opinię a nie krytykować. Sama się przekonasz kiedyś czy facet się zmienił i czy dokonałaś trafnej jego oceny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie nie jestem pelnoletnia mam 17 lat ... Ale ja chce sie z nim spotykac;/ On dorósl do tego zwiazku przez tyle czasu;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
masz 17 i sie dziwisz? wyprowadz sie z domu i wtedy bedziesz decydować o wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale ja mam bardzo stanowcza rodzine;/ Zbym tak mogla to bym tak chciala... Ale on sie zminil ... [ja nie jestem w niego wpatrzona itd]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja jestem sama od kilku lat
w takim razie musisz się słuchać rodziców i pewnie mają rację. ty jesteś jeszcze za młoda i za mało doświadczona by ocenić czy facet jest wartościowym człowiekiem czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale ja go kocham ;/ Myslicie ze to takie latwe jest . ja nie jestem jakas zauroczona i glupia na jego punkcie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
a pozniej założysz topik: facet mnie zostawił z dzieckiem, czuje sie taka oszukana. za bardzo wierzysz w ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fawila
do poki jestes na ich garnuszku nie ma wyjscia. Poza tym ktos kto siedzial nie jest i nigdy nie bedzie dobra inwestycja emocjonalna, bo tak w psychice jak iw papierach rysa zostaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego tak uwazasz;/ Ja nie jestem wiarygodna;/ sama widze te zminy .. co robi .. widze ze chce ... sama patrze jak sie zminia .. najwazniejsze w towazystwie[ duza zmiana niz na poczatku]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz to ze siedzial dalo mu chyba to motywacje zeby nigdy juz wiecej tam nie wrocic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w wieku 17lat to żadna miłość... uwierz starszej koleżance. Prawdziwa miłość jest wtedy kiedy razem się mieszka, zna się tego 2go człowieka na wylot, zje się ze sobą beczkę boli, którą przegryzie się kilogramem cytryn .... jak tyle wytrzymacie i będziecie miec świadomość, że jesteście dla siebie najbliższymi ludźmi.. to fakt, wtedy można pogadać o miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale z papierow to nigdy nie zniknie, poza tym nikt nie pakuje sie w klopoty bez przyczyny i samo wiezienie i dobre checi tego nie zmienia. Zwykle ciagna sie za tym rysy na psychice nie zwiazane z sama sytuacja ktore wylaza na wierzch po wielu latach jak dana osoba opusci garde i choc na chwile przestanie sie starac. Chodzi o srodowisko w jakim ktos sie wychowywal-to ma wplyw na wszystkie sfery zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja juz moge z nim zamieszka, zeby nie rodzice, i moj wiek . jest ktos w mojej sytuacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i gdyby moja córka związała się z kryminalistą... w pokoju bym zamknęła :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wiem i rozumiem .. ale on we mnie ma oparcie .. zycie by za mnie odda.. i nie chodzi tu o niego tylko o rodzicow??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwesz moi rodzice tez probowali .. i tel mi zabrac.. ale to nic nie dalo ... jak sie dwie osoby uzaleznia od siebie to na koniec siata sie pojdzie.. ale wy rodzice nie wiecie ze to dziecku szkodziecie .. wiem po sobie nie spodkam sie w domu to na miescie ... nie na miescie to uciekne ze szkoly , tak zawsze bylo i bedzie ;/ bo moi rodzice nie chca tego zrozumiec;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W podobnej. Moj chlopak nigdy co prawda w problemow z prawem nie mial, ale wszystko co rodzice powiedzieli o nim na poczatku okazalo sie prawda i chociaz sie chlopaczyna rehabilituje to potrzeba bylo duzo czasu, a ja na konsultacjach i lekach uspokajacych skonczylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie uwazasz ze zachowujesz sie irracjonalnie i srednio dojzale? Nie uzalezniaj sie, na pewno nie od kryminalisty. Takie osoby zwykle maja bardzo nieciekawa przeszlosc i zajebisty talent do niszczenia innym zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziecko drogie, po co Ci to? zdaj Ty maturę, idź na uniwersytet, poznasz przystojnego inżyniera, ekonomiste, może nawet i lekarza, takiego, co ma rodziców na poziomie, a sam ma klasę nie buja się po blokowiskach. I nie ma ciemnej przeszłości ;) Pomyśl sobie, jakiego ojca miałoby Twoje dziecko.. o zgrozo... nie lepiej przystojny, wykształcony tatuś po politechnice, który wybudował wam duży dom z ogrodem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to byla podobna sytuacja do mojej ?? w swnsie jaki on byl... U mnie na poczatku on radzil ale co ja teraz powiem to jest siwte... bardzo bym chciala miec dobre realacje z rodzicami ... jak i z nim ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym wieku po prostu latwo sie na zaboj zauroczyc, a sama sytuacja i przeciwnosci 'losu' tylko podgrzewaja atmosfere. Rodzice maja racje, uciekaj od niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj chlopak stawia domy obecnie ... takze mi postwia... :) Splodzi syna i zasadzi drzewo ;) Ja wiem jak powiinno byc ale on mnie kocha ... czuje to ze to ten ... mialam ich wielu , kolegow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, świętość, ciekawe na jak długo ;) nie da się zmienić drugiego człowieka. no nie da. swoje i tak zacznie robić, jak nie teraz, to za miesiąc, dwa, pół roku ;) dlatego szuka się partnerów życiowych, którzy do nas pasują, a nie przerabia się ich jak materiał na sukienkę :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj chlopak...hmm...pil, na umor do poki nie zwymiotowal, a potem pil jeszcze wiecej, ale cierpial na depresje i ma slaba wole jezeli o papierosy i alkohol chodzi. Nikomu nie zycze tego przez to ja przeszlam. Po co Ci ten chlopak...17 lat masz, na co Ci taki problem w zyciu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za laska
je bnij sie w leb !! jakas ty durna, w tym wieku miec bekarta? szybko musialas zaczac:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj ja wiem ze lepiej miec cipe na ktorego nie bede mogla patzrec bo mi bedzie sie chcialo rzygac. ale bedzie przy kasie ale to zalosne jest ... A co do nalogow to nie ten problem ... moj chlopaka umie przestac. zreszto nie pil nigdy duzo i nigdy nie palil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale moi rodzice nie chca gadac znim .. a o nim ze mna tak tylko ja nie mam nerwow , bo ja nie umiem z nimi tak , nigdy nie mialam dobrego kontaktu z nimi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×