Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość frenczka

jesli ci zalezy co robisz w takiej sytuacji...

Polecane posty

Gość frenczka

Jaki rodzaj zachowania swiadczy o tym ze bardziej nam zalezy na kims gdy ten ktos robi cos co nas boli? 1)milczaca akceptacja i liczenie na to ze sie opamieta bo to przeciez jasne ze zle robi, cierpliwosc 2)mowienie o tym, krytyka, prosba, zwrocenie uwagi na problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mały kot_21
taa..najlepiej chować głowe w piasek..!! O problemach sie gada jasne ze dwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalezy od relacji i osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
relacja kobieta i mezczyzna w zwiazku kilkuletnim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalezy od relacji i osoby
mowienie o tym, ale przy tym skupianie sie na swoich odczuciach odnosnie sytuacji raczej nie ma to nic wspolnego z tym czy komus zalezy czy nie, a z umiejetnoscia komunikacji w zwiazku, chyba ze jedna strona jest zupelnie egoistyczna, bezkompromisowa i nie otwarta na druga osobe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Glupia jestes
no dwojeczka ..Pewnie,ze trzeba rozmawiac.Nawet jesli jest sie dlugo w zwiazku to partner drugi tak naprawde moze nie wiedziec co w nas siedzi, boli. (a jesli nawet wie,a sie i tak nie zwroci mu na to uwagi to moze jeszcze raz postapic tak samo,w ten sam sposob-a pozniej glupio sie tlumaczyc" przeciez nie mowilas/es ze Ci to przeszkadza, milczalas/es wiec uznalam/em ze nie masz nic przeciwko)....Wiec lepiej mowi, mowic i jeszcze raz mowic.Prawdopodobnie jako jedyni mamy tak fajnie,ze potrafimy sie komunikowac poprzez mowe....a tak naprawde w ogole nie umiemy z tego korzystac..Kazdy gada bo gada , zero zrozumienia ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
a mozna kogos krytykowac kochajac go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to normalne raczej
konstruktywna krytyka. Dużo zależy od wrażliwości krytykowanego :) Lepiej się oszukiwać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ozesz kurna babo
to juz bylo:D ilez razy bedziesz jeszcze zakladac topik na ten sam temat? jesli sie kocha to sie zwraca uwage deliktanie, a nie krytykuje; jesli sie chowa leb w piasek znaczy, ze wszystko mi zwisa, bo i tak zamierzam sie wyniesc z tego zwiazku, lub boje sie zwrocic ci uwage, bo przestaniesz mnie lubic ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
to moj pierwszy temat na kafeterii!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
Nie, ja mam podejscie do zycia ze robie to drugie. A moj facet robi to pierwsze. Wynikaja z tego megaproblemy i nieporozumienia. On twierdzi ze skoro go krytykuje to mam go gdzies. A ja twierdze ze skoro on przytakuje i olewa gdy ja cos robie nia tak to on ma mnie gdzies.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yhm, rozumiem. Moim zdaniem jakis blad w komunikacji. Musisz mu wyjasnic, ze Twoja krytyka, nie ma na celu pognebienia go, wytykania bledow, tylko chcesz mu pomoc. Pytanie w jaki sposob go krytykujesz, jak czesto i jakich sfer ta krytyka dotyczy. Natomiast moze on nie dostrzega w Tobie, w Twoim zachowaniu niczego takiego co musialby krytykowac. Moze ma inny tez charakter. Mniej drazliwy, moze mniej dba o pozory. No nie wiem. nie znam was- trudno powiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
nie, nie...wiem ze mu nie pasuja rzeczy we mnie, w srodku go bola i rania....ale milczy....tak jakby kumuluje w sobie zlosc... a ja ...no zdarza mi sie dosc czesto krytykowac...a dlateo czesto, ze on w gole nie reaguje, ani sie nie zmienia ani nie mowi ze sie nie zmieni. czyli bez odzewu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a myslisz, ze zmiana to jest latwy proces? jesli ma dosc duzej motywacji to nie zmieni sie. poza tym dlaczego ma to robic?? co Twoim zdaniem powinien zmienic? dlugo jestescie razem? i ile macie lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
jestesmy razem 3 lata, ja mam 24 a on 27. no ale wydaje mi sie ze ludzie sie ciagle zmieniaja, kazda nowa znajomosc, sytuacja cos zmienia... Przeciez to nie jest tak ze jak z kims sie jest to ta osoba jest w 100% taka jak my chcemy....moze byc wiele rzeczy ktore nam sie nie podobaja, ktore nas bola... i chyba wolno o tym mowic? ja nie mowie ze on musi sie zmienic, ale chyba moglby powiedziec jasno i wyraznie "nie, nie zrobie tego"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkiemizianie
kobito, nie mozesz zadac od faceta, zeby stal sie Twoim klonem... to niemozliwe i chore. jak w tym wieku mozesz o tym nie wiedziec? zwiazek to akceptacja drugiej osoby. ty go nie akceptujesz, wiec daj mu spokoj zamiast zameczac go ciagla krytyka. a co on robi zle i nie tak jak sobie wymarzylas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
ale ja nie chce zeby on byl moim klonem.... chce zeby mowil co mysli, co czuje chce zeby sie czyms interesowal chce zeby ze mna poflirtowal czasem i jakies drobiazgi w stylu sposob mowienia no ale ja mowie, ze to nie jest tak ze on musi wszystko robic pod to co ja mu kaze, chce zeby mial swoje zdanie, bo czuje sie jakbym byla z kukla ...zero odzewu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkiemizianie
Moze ten typ tak ma. Widac, ze on cie wcale nie kreci. Moze lepiej jak sie rozstaniecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
moze tak nie podoba mi sie ze on milczy gdy zrobie cos zlego, ze wszystko akceptuje, czuje jakby nic go nei obchodzilo ma gdzies to, ze sie przy nim zapuszczam, ze sie nudze, ze gadam glupoty czuje frustracje, potrzebuje by czasem trzasnal drzwiami... moze kogos to dziwi ale ciezko mi jest szanowac czlowieka ktory tak robi a raczej nic nie robi nie chce gdy zrobie mu przykrosc, zeby on mowil "kocham cie" albo nic nie mowil, chce zeby powiedzial "nie rob tego..." "jest mi zle...jak tak robisz" "chce od ciebie tego tego i tego"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
czuje totalna demotywacje i frustracje czy jestem nienormalna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkiemizianie
wieje nuda.... :O:O od samego czytania mnie zemdlilo:O to wymysl cos drastycznego i zobacz jak sie zachowa ;) moze to typ faceta, ktory zaniesie list do kochanka? :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
to jest typ faceta ktory w koncu nie wytrzyma, wyrzyga mi wszystkie swoje zale te o ktorych wiem, i te o ktorych nie mam pojecia, aktualne, nieaktualne i rzuci wszystko w cholere

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkiemizianie
ten zwiazek i tak nie ma sensu, wydaje mi sie............. wiec moze nie ma sensu czekac, az w nim miarka sie przebierze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
ja rozumiem ze ludzie sa rozni, mozna miec inne podejscie... ale czy to co on robi jest zdrowe? przeciez to niszczy i jego i osobe z ktora jest....ta osoba nie dostaje zadnych komunikatow zwrotnych, albo dostaje je nieprawidlowe.... ty zachowujesz sie zle, a on bezmyslnie "jestes cudowna". byle by byl spokoj i cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkiemizianie
wszystko co robisz bedac w takim zwiazku, musisz robic tylko dla siebie. bo rozumiem, ze on do niczego cie nie motywuje swoim zachowaniem. \to troche bez sensu. generalnie wiadomo, ze duzo powinnusmy robic sami dla siebie, ale partner musi nas tez do czegos stymulowac, dzieki drugiemu czlowiekowi mozemy sie rozwijac itd. no ale nie przy kims takim :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
albo na przyklad bylismy na wakacjach...opalalismy sie i ciagle podchodzil do mnie koles ktory cos tam sprzedawal, jakies wyciecxzki, taki podrywacz...i ciagle zagadywal , chcial ze mna brac slub, robil se zdjecia...wiadomo ze to nie na powaznie raczej....ale bylam troche zla i zdziwiona ze moj facet lezy na lezaku obok i nic nie mowi nawet... kiedys szlam z nim ulica i jacys ludzie zaczeli sie czepiac nas nieslusznie, no to musialam z nimi dyskutowac, klocic niestety....a moj facet sie nie odezwal, jak potem zapytalam czemu nie stanal po mojej stronie to stwierdzil ze nie zdazyl nic nawet powiedziec bo ja ciagle mowilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielkiemizianie
widac, ze twoj facet ma zerowy temperament. jesli sex z nim wyglada podobnie jak wszystko to, co opisujesz to wspolczuje jeszcze bardziej :o :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
swietnie to opisalas ...zerowy temperament... jest super, jest mily, czuly, tolerancyjny, cierpliwy tylko jezeli jest w nim tylko to i nic wiecej to ... mozna zwariowac zero dyskusji, inicjatywa minimalna a nawet jak tak to jednym moim slowem moze zostac zgaszona, ja sie boje ze jakby to mial byc moj maz to bym zwariowala, sama bym musiala wychowywac dzieci bo on przeciez nie bedzie o nic prosic, wymagac, rozmawiac bede musiala o wszystko walczyc a on se bedzie wegetowal cieszac sie ze swojego spokojiu jak nas napadna to on bedzie stal i patrzal nie wiem czemu ale od kiedy z nim jestem dzieja sie ze mna dziwne rzeczy, stalam sie zrzeda, przytylam 20 kg, nic nie robie tylko siedze przy komputerze....to jest jakas paranoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frenczka
ja zauwazylam ze zaczelam zachowywac sie jak facet jestem dosc oschla, malo wylewna, troche agresywna jak facet a ja nie chce dominowac, nie potrafie i robie sie wtedy wredna a on jest potulny, slodki, kochany, chce zeby nim kierowac... taka dziewczynka mala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×