Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI

czy dobrze zrobiłam wracając do męża?

Polecane posty

Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI

KOŃCZYŁAM TRZECIĄ KLASE ZAWODOWĄ KIEDY POZNAŁAM MOJEGO MĘŻA. OD RAZU WPADŁ MI W OKO WIEDZIAŁAM ŻE COŚ Z TEGO WYJDZIE.BYŁA TO MOJA PIERWSZA PRAWDZIWA MIŁOŚĆ.JA MIESZKAŁAM W MAŁEJ MIEJSCOWOŚCI A ON WŁAŚNIE TAM PRACOWAŁ.NIE WIEDZIAŁAM JAK GO ZACZEPIĆ I KIEDYŚ JAK WRACAŁAM Z PRAKTYK DO DOMU WIDZIAŁAM ŻE ROZMAWIA Z MOIM KOLEGĄ WIĘC PODESZŁAM I TAK SIĘ POZNALIŚMY.DUŻO CZASU NIE MINEŁO JAK ZOSTALIŚMY PARĄ.CHODZILIŚMY ZE SOBĄ DWA LATA KIEDY ZASZŁAM W CIĄŻE MIAŁAM 18 LAT.ON POSZEDŁ DO WOJSKA A JA Z BRZUCHEM CZEKAŁAM NA NIEGO W DOMU.WZIELIŚMY ŚLUB ON WYSZEDŁ Z WOJSKA I PRZEPROWADZILIŚMY SIĘ DO MIASTA CÓRKA MIAŁA 8 MIESIĘCY.ZNALEZLIŚMY MIESZKANIE,PRACĘ,OPIEKUNKĘ DO MAŁEJ.BYŁO NAPRAWDĘ CUDOWNIE,TACY ZAKOCHANI W SOBIE,NIE WIDZIELIŚMY ŚWIATA PO ZA SOBĄ.BYŁAM TAKA SZCZĘŚLIWA.MINEŁO PÓŁ ROKU I MĄŻ NAGLE ZACZĄŁ SIĘ ZMIENIAĆ. CIĄGLE BYŁ ZMĘCZONY I WIECZNIE BY SPAŁ,NIE CHCIAŁO MU SIĘ NAWET NA SPACERY WYCHODZIĆ.ROZUMIEM ŻE CZŁOWIEK PO PRACY JEST ZMĘCZONY ALE JA TEZ PRACOWAŁAM I TO CIĘŻKO I W DOMU TEŻ MUSIAŁAM ROBIĆ ALE NA SPACERY Z DZIECKIEM ZAWSZE MIAŁAM CZAS I OCHOTĘ. ZACZELIŚMY SIĘ OD SIEBIE ODSUWAĆ ZACZYNAŁO BRAKOWAĆ MI JEGO CIEPŁA,MIŁOŚCI.NIE ROZUMIAŁAM O CO MU CHODZI.CIĄGLE SŁYSZAŁAM ŻE JEST ZMĘCZONY I TAK ZACZEŁY SIĘ NASZE KŁÓTNIE CORAZ CZĘSTRZE. NIE CZUŁAM JEGO CIEPŁA A TAK BARDZO MI TEGO BRAKOWAŁO BYLIŚMY PRZECIERZ MŁODYM MAŁŻEŃSTWEM.PO JAKIMŚ CZASIE AWANTURY BYŁY NA PORZĄDKU DZIENNYM AZ NIE CHCIAŁO SIĘ WRACAĆ DO DOMU.ZABIERAŁAM CÓRKĘ I WYCHODZIŁAM Z NIĄ SAMA NA SPACERY I DO ZNAJOMYCH MĘŻOWI TO NIE PRZESZKADZAŁO A RACZEJ CZUŁAM ŻE JEST ZADOWOLONY BO BĘDZIE MÓGŁ SIĘ W SPOKOJU POŁOŻYĆ. Z BIEGIEM CZASU ZACZĄŁ ROBIĆ AWANTURY ŻE CIĄGLE WYCHODZĘ ALE WIELE RAZY PROSIŁAM ABY POSZEDŁ ZE MNĄ NIGDY NIE CHCIAŁ WIĘC ODPUŚCIŁAM ALE PRZEZ TAKIE JEGO ZACHOWANIE ODSUNELIŚMY SIĘ OD SIEBIE I TO BARDZO.CORAZ MNIEJ ZALEŻAŁO MI NA NIM. ZAWSZE MAŻYŁAM O KOCHAJĄCYM MĘŻU O RODZINIE O WSPULNYCH PLANACH.ZACZĄŁ PODNOSIĆ NA MNIE RĘCE,SZARPAĆ.TO JAKOŚ ZNOSIŁAM ALE NAJGORSZE BYŁO TO JEGO WYZYWANIE OD NAJGORSZYCH TEGO NIE MOGŁAM ZNIEŚĆ TO BARDZO BOLAŁO.PO JAKIMŚ CZASIE POZNAŁAM KOGOŚ NA KIM ZALEŻAŁO MU NA MNIE I NA DZIECKU NIE ZAPRZECZĘ ŻE MĄŻ CÓRKĘ BARDZO KOCHAŁ.JA ZACZEŁAM SPOTYKAĆ SIĘ Z KOLEGĄ BO NIE WIDZIAŁAM JUŻ SZANSY DLA MNIE I DLA MĘŻA.PROZBY I ROZMOWY NIC NIE DAWAŁY.WIELE RAZY BYŁA WZYWANA POLICJA PRZEZ ZNĘCANIE SIĘ MĘŻA MIAŁAM DOŚĆ JEGO BICIA,SZARPANIA,PONIEWIERANIA.ZAŁOŻYŁAM MU SPRAWĘ O ZNĘCANIE SIĘ PSYCHICZNE I FIZYCZNE,MIAŁAM NA TO ŚWIADKÓW BRATA,SIOSTRĘ I SĄSIADÓW.JEDNAK MIAŁAM WYRZUTY ŻE SPOTYKAM SIĘ Z INNYM FACETEM ŻE KRZYWDZĘ MĘŻA ALE JA PRAGNEŁAM KOGOŚ KTO BĘDZIE MNIE SZANOWAĆ I KOCHAĆ. MOJE WYRZUTY NIE TRWAŁY ZBYT DŁUGO PRZECZYTAŁAM SMS MĘŻA.PISAŁ Z KOLEŻANKĄ Z PRACY WIEDZIAŁAM ŻE COŚ JEST MIĘDZY NIMY.SKONTAKTOWAŁAM SIĘ Z NIĄ OKAZAŁO SIĘ ŻE MĄŻ CIĄGLE COŚ CHCIAŁ OD NIEJ ALE NIC Z TEGO NIE WYSZŁO BO ONA GO NIE CHCIAŁA,WIEDZIAŁA ŻE ON MA DZIECKO I ŻONĘ.JEDNEGO WIECZORU WRÓCIŁAM DO DOMU Z PRACY I ZASTAŁAM MĘŻA PIJANEGO Z KOLEGAMI ZROBIŁAM AWANTURĘ ŻW PRZYPROWADZA KOLEŻKW I PIJĄ PRZY DZIECKU MĄŻ WPADŁ W SZAŁ ZACZĄ MI BLUZGAĆ I WYSZEDŁ Z NIMY CO SIĘ OKAZAŁO DO BURDELU.BYŁAM W SZOKU ŻE CHODZI W TAKIE MIEJSCA.ZABAWIAŁ SIĘ Z DZIEWCZYNAMI W BARACH.NIBY MI NIE ZALEŻAŁO NA MĘŻU BO MIAŁAM JUŻ KOGOŚ ALE W DUSZY BOLAŁO BO WCIĄŻ GO KOCHAŁAM.WYPROWADZIŁAM SIĘ DO SIOSTRY ZAŁOŻYŁAM SPRAWĘ O ALIMĘTY.MIAŁAM ZAMIAR POSZUKAĆ MIESZKANIA I ZAMIESZKAĆ Z FACETEM Z KTÓRYM SIĘ SPOTYKAŁAM.CZYM DŁUŻEJ TO TRWAŁO TYM WIĘCEJ MIAŁAM OBAW CZY DOBRZE ROBIĘ.CÓRKA BARDZO TĘSKNIŁA ZA TATĄ I JA ZA NIM TEŻ ALE GDY PRZYPOMINAŁO MI SIĘ JEGO TRAKTOWANIE BRAŁO MNIE DO NIEGO WIELKIE OBRZYDZENIE. Z MĘŻCZYZNĄ Z KTÓRYM SIĘ SPOTYKAŁAM BYŁ BARDZO PRZYSTOJNY CZUŁAM JEGO MIŁOŚĆ ALE Z CZASEM ZAUWAŻYŁAM ŻE DUŻO PIJE KIEDY JEST Z KOLEGAMI BO JAK STWIERDZIŁ ROBI TO Z NUDÓW I BYŁ BARDZO ZAZDROSNY.NIE UFAŁAM MU DO KOŃCA BO PRZEDEMNĄ MIAŁ DZIEWCZYN NA PĘCZKI ALE MÓWIŁ ŻE CHCE SIĘ JUŻ USTATKOWAĆ BO JUŻ MA SWÓJ WIEK.ALE CZEMU W TAKIM RAZIE CHODZIŁ Z KOLEGAMI NA IMPREZY.STWIERDZIŁAM ŻE TO NIE MA SENSU.DŁUGO NIE DAWAŁ MI SPOKOJU OKAZAŁO SIĘ ŻE TEŻ NIE JEST TAKI CUDOWNY JAK MYŚLAŁAM TEZ POTRAFIŁ UBLIŻYC.WIĘC BYŁAM SAMA I BYŁO MI Z TYM DOBRZE ALE CIĄGLE MYŚLAŁAM O MĘŻU.MINEŁO PONAD PÓŁ ROKU KIEDY ZACZELIŚMY ZE SOBĄ NORMALNIE ROZMAWIAĆ.POCZUŁAM ZNOWU DO NIEGO OGROMNĄ MIŁOŚĆ.CHCIAŁ SIĘ POGODZIĆ I ZAPOMNIEĆ O TYM CO BYŁO ALE JA MIAŁAM OBAWY CZY ZNOWU BĘDZIE MNIE BIĆ.WIDZIAŁAM ŻE SIĘ STARA,PRZUJEŻDZAŁ DO MNIE I DO CÓRKI.DAŁAM MU DRUGĄ SZANSĘ,POSZUKALIŚMY MIESZKANIE,SPRAWE O ZNĘCANIE WSTRZYMAŁAM DOSTAŁ KURATORA.MINEŁO PONAD DWA LATA I JEST DUŻA POPRAWA.NIE UDERZYŁ MNIE ALE UBLIŻYĆ POTRAFI.NIE PIJE JUŻ TAK JAK KIEDYŚ ALE NIE ZAPRZECZE ŻE NIE PIJEALE GDY JEST TEGO ZA DUŻO U USTAWIĘ GO DO PIONU BO W KOŃCU NIE PO TO SIĘ POGODZILIŚMY ŻEBY ZNOWU PRZECHODZIĆ TO PIEKŁO A JAK TRZEBA TO I KOLEŻKÓW ZRĄBIE.MOŻE I JESTEM MŁODA ALE DUŻO JUŻ PRZESZŁAM I NIE ŻAŁUJE ŻE W TAK MŁODYM WIEKU MIAŁAM JUZ DZIECKO.A TERAZ MAMY DRUGĄ CÓRKĘ.JEST DOBRZE ALE ZAWSZE MOŻE BYĆ JESZCZE LEPIEJ.KOCHAM MĘŻA I NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA BEZ NIE GO .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
DLACZEGO JAJA ?PISZE TO CO PREZYŁAM I JAK KOS MA MI UBLIŻAĆ TO TO LEPIEJ NIE PISZ BO OCZEKUJE NORMALNYCH PORAD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam zamiaru ci ubliżać ale sama poczytaj co napisałaś zastanów się i uciekaj od niego jak najprędzej dziewczyno dlaczego pozwalasz się bić worek treningowy sobie z ciebie zrobił czy co? a ty się na to zgadasz i kochasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
ALE ZMIENIŁ SIĘ JUŻ MNIE NI BIJE I STARA SIĘ ŻEBY BYŁO DOBRZE. NIC NIE PORADZE ŻE TO KOCHAM GO.MAM NADZIEJE ŻE ZROZUMIAŁ TO CO ROBIŁ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem ci tylko tyle. Źle zrobiłas bo to i tak wróci. Narazie jest dobrze ale zobaczysz że przezyjesz jeszcze niejeden koszmar z tym człowiekiem. Nie wierze ze zmienił sie . Jesli tak to tylko na chwilkę. Tylko patrzec jak znowu cie uderzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyno i jeszcze pozwoliłas sobie na drugie dziecko z tym facetem ??? Nie rozumie jak mozna być az tak naiwnym. Człowiek taki jak on nie zmienia sie . Raz uderzył uderzy wielokrotnie tylko poczekaj a zobaczysz że koszar wróci. A ty juz teraz nie jesteś sama masz juz nie jedno ale dwoje dzieci. Bedziecie cierpiec wszyscy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historia jak z filmu! Jeśli chcesz by Twój kochający mąz któregoś dnia w szale zabił Ciebie i dziecko lub w najlepszym wypadku zrobił Was osoby kalekie to dobrze zrobiłaś że wróciłaś😠 Wylecz się dziewczyno z tej chorej miłości póki jest czas.Uciekaj gdzie pieprz rośnie jeśli chcesz by przynajmniej Twoje dziecko miało szczęsliwe dzieciństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiści wszyscy maja rację jak ci dobre rady dają spadaj to nie jest życie że co że masz sentyment bo kiedyś było dobrze ? daj spokój życie sobie jeszcze ułożysz młoda jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
kurator mu już się skończył na początku roku a z resztą taki kurator co przez dwa lata był tylko trzy razy i w tedy kiedy męża nie było w domu.on jest nerwowym człowiekiem ale zmienił się zajmuje się dziećmi,pomaga.tylko nie potrafi czasem zapanować nad słowami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bbbbbmm
eh i tak sie rodzi patologia..miedzy innymi przez takie idiotki jak ty, majas jednego slimaka, znalalas sobie drugiego??????? chryste..nie da sie tego czytac, musisz byc bardzo bardzo glupia..bardzo glupia,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie krytykujcie jej bez przesady Skoro człowiek robi błąd nie znaczy że całe życie będzie robił ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
wiem że może zrobiłam bład że miałem innego faceta ale czy to coś złego że chciałam szczęścia a po za tym to on pierwszy mnie zdradził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość senna***
MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI wiem że może zrobiłam bład że miałem innego faceta ale czy to coś złego że chciałam szczęścia a po za tym to on pierwszy mnie zdradził a czy on sie leczy? :O jesli nie to nie wierz w to że z samego chcenia nagle jak za dotknieciem czarodziejskiej różdzki bedzie z diabła anioł :O Takich cudów nie ma :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
jeśli taka sytuacja by się powturzyła to na pewno bym odeszła ale w duszy mam nadzieję że będzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość senna***
chcesz odpowiedzi?:O to ci odpowiem : Żle zrobiłaś :O jednak to do ciebie wybór nalezy. Facet ma cholerne problemy emocjonalne które odbiją sie nie tylko na tobie ale i twojej córce jesli z nim bedziesz to stworzysz dysfunkcyjną rodzinę a twoja Wiktoria ma szanse trafic w zyciu na dokładnie takiego samego niedojrzałego idiotę :P Miłego i szceslkiwego życia spiąca królewno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anita25
Bardzo niemądrze postąpiłaś wracając do niego. Ja bym takiego drania odrazu w du*ę kopneła...(nowet nie wiem jakbym go bardzo na początku kochała) dziewczyno bez przesady... Powodzenia życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co ja też bardzo kocham swojego męża, ale mam dwie główne zasady, niezależnie od okoliczności, sentymentów itd, bez wahania bym odeszła gdyby podniósł na mnie rękę, albo mnie zdradził. I nie chciała bym mieć z nim już nic współnego (po za sporadycznymi widzeniami z dziećmi). Bo to są sytuacje które zawsze wrócą, niezależnie od tego jak się będzie zarzekał, to kiedyś może nawet za 5 lat, przyjdzie dzień że straci nad sobą panowanie, i zrobi krzywde tobie i Twoim dzieciom. Bo ja nie wierze że ludzie aż tak się zmieniają, a jeszcze jak do tego ma problem z alkoholem to już wogóle koniec! Nie wymyśliłam sobie tego! Tak jest, miałam ojca o podobnych skłonnościach, ja co prawda nigdy nie ucierpiałam przez niego, ale moja mama i starsza siostra nie raz i nie dwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu z ta patologia?
MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI wiem że może zrobiłam bład że miałem innego faceta ale czy to coś złego że chciałam szczęścia a po za tym to on pierwszy mnie zdradził] ale tego nie wiedzialas, nie? o tym, ze doopi panny w knajpacvh dowiedzialas sie gdzies tak w 2 miesiace po tym jak umawialas sie z tamtym hipokrytko. rob co chcesz to twoje zycie. widac, ze jetses ofiara i lubisz jak cie traktuja jak szmate, tylko nie pozwol bic dziecka, bo tego zadna twoja postawa nei usprawiedliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś mi tu nie pasuje. Piszesz że poznałaś przyszłego męża gdy kończyłaś trzecią klasę zawodówki a dwa lata później zaszłaś w ciążę.Fajnie, ale nie mogłabyś miec wtedy 18 lat tylko 20 lub 21... Będąc w trzeciej klasie musiałaś miec 19 lat. Czyżby podszyw?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
TO NIE ŻADNA PODSZYWKA MIAŁAM 18 JAK WPADŁAM 19 JAK URODZIŁAM I WYSZŁAM ZA MĄŻ. A DZIECI NIGDY PRZEZ NIEGO NIE CIERPIAŁY A PROBLEMU Z ALKOHOLEM NIE MA JAK JEST OKAZJA TO WYPIJE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAMA 8 MIESIĘCZNEJ WIKTORI
ZA NIM MIAŁAM DRUGIEGO FACETA TO JUZ WIEDZIAŁAM O JEGO ZDRADACH,BYŁO TO KILKA DNI WCZEŚNIEJ. A JESLI NAWET PIERWSZA BYM ZDRADZIŁA TO CO CIĘ TO OBCHODZI I SAMA JESTEŚ HIPOKRYTKĄ GÓWNIARO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doświadczona366
Autorko nie słuchaj głupich docinek,osób wypowiadających sie tu co nie znaja życia.Mój mąż też pił,bił mnie teraz od pięciu lat jest oki.Jak ktoś bardzo chce sie zmienić i zależy mu na rodzinie to pracuje nad sobą.Mój mąż w tej chwili pije tylko okazjonalnie,wcześniej co dzień.Dałam mu ultimatum i się zmienił nie do poznania.Nerwowy jest ,charakteru nie zmieni.Ale reki nie podniesie na mnie,więc takie gadanie ludzkie jest błędne ze człowiek się nie może zmienić i żeby nie dać szansy....Najlepiej ludzie tu doradzą rozwód i koniec,najprostsze rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że trudno odejść od kogoś, kogo się kocha, ale powinnaś myśleć o dzieciach... Miałam podobny problem... Między mną a partnerem zdarzały się kłótnie, awantury jednak nigdy mnie nie uderzył... Po jednej z większych awantur, kiedy go zostawiłam, powiedział, że będzie się leczył. Poszedł do lekarza, dostał tabletki. Dopóki je brał wszystko było w porządku. Po dwóch latach związku zaszłam w ciąże. Strasznie się cieszyłam, ponieważ pragnęłam dziecka. Mój narzeczony po rozmowie z kumplem doszedł jednak do wniosku, że wykorzystuje fakt brania przez niego tabletek i odstawił je... Szczerze mówiąc spodziewałam się, że będzie gdy przestanie je przyjmować. Wszystko było w porządku, jednak zaczęłam dostrzegać jak wielkim egoistą jest mój wybranek. Gdy narzekałam na ból pleców lub nóg, miał do mnie pretensje, że symuluje. Kiedy nie zrobiłam obiadu, miał pretensje, że jest głodny. Doszło nawet do tego, że miał do mnie pretensje o badania, które zlecił mi lekarz, ponieważ trzeba było za nie zapłacić (40zł!!!). Urodziła się nam śliczna córeczka. Podczas pobytu w szpitalu usłyszałam "NIE MIAŁAŚ KIEDY POZAŁATWIAĆ PAPIERÓW? WSZYSTKO NA MOJEJ GŁOWIE A TY NAJCHĘTNIEJ LEŻAŁABYŚ DO GÓRY BRZUCHEM" Stwierdziłam, że to może z powodu szoku, że został ojcem. Z córeczką wróciłyśmy do domu. Odebrała nas jego siostra, ponieważ narzeczony był zmęczony i SPAŁ!!! Zaczęły się problemy. Wstawałam do małej w nocy, poświęcałam jej każdą chwile, byłam wymęczona, chciało mi się płakać... a on... Co chwile miał do mnie o wszystko pretensje... A to przeszkadza mu, że pali się nocna lampka, a to, że jest za ciepło, a to, że po nakarmieniu małej chodzę jeszcze po domu... Miałam dosyć... Z powodu stresu straciłam pokarm... Wystąpiłam o alimenty. Teraz mieszkam z małą u moich rodziców. Odwiedza nas obydwie, jest miły, przynosi prezenty, doskonale wywiązuje się z roli ojca. Jednak gdy pyta, czy jest szansa, żebyśmy do siebie wrócili - odpowiadam NIE! Nie pozwolę na to, by moja córka kiedykolwiek miała usłyszeć, że jej matka jest szmatą, lub widzieć jak mężczyzna traktuje żonę jak pokojówkę, sprzątaczkę i kucharkę. Nie pozwolę na to, by myślała, że TAK POWINNO BYĆ... Zastanów się... Nie chodzi o Ciebie ale o Twoje dzieci... Ludzie nie zmieniają się tak łatwo... Zawsze gdzieś w głębi pozostaję ta gorsza twarz... Kwestią czasu jest, aby się ujawniła. Ja dałam radę dojść do ładu ze swoim życiem... Nie twierdzę, że przestałam go kochać - bo nie przestałam. Ale bardziej kocham moją córeczkę a widzę, że odkąd się rozstaliśmy jest dla niej lepszym ojcem... Trzymam kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×