Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Letni koszmar

Paniczcie boję się 2 ciąży i 2 porodu - pomocy!

Polecane posty

Gość Letni koszmar

Moja 1 ciąża była dość łatwa i dość przyjemna. Miałam ogólnie dobry humor, niezłe wyniki badań. Zakończyła się po 11h akcji porodowej cesarką ze względu na brak postępu porodu. Mimo, że dość długo dochodziłam do siebie - nie było tak źle i wspomnienia też do traumatycznych nie należą. Wczoraj dowiedziałam się, że jestem w ciąży (5 tydzień) i wpadłam w panikę. Przypomniała mi się cała ciąża (a raczej jej dolegliwości), a także wszystkie dolegliwości związane z porodem i powrotem do formy. Od wczoraj chodzę rozdygotana, nie mogę się na niczym skupić i ciągle płaczę. W marcu miną 2 lata od poprzedniego porodu, a ja przypomniałam sobie dokładnie każdą chwilę tak, jakby wydarzyła się tydzień temu. Wiem, że powinnam się cieszyć, uspokoić i myśleć pozytywnie. Wydaje mi sie jednak, że jak wiem czego się spodziewać, to strach jest większy. Jak ja przeżyję jeszcze te 8 miesięcy, kiedy strach mnie tak paraliżuje, że nawet po 6 szklankach melisy i po kroplach walerianowych nie spałam całą noc, dygotałam ze strachu... Mam przecież prawie 2 letnie dziecko, którym trzeba się zająć, a ja z nerwów już wymiotuję, mam biegunkę i nie mogę nic jeść, nie mówiąc już o lęku, który paraliżuje mnie tak, że nie jestem w stanie wykonać prostych czynności przy dziecku bez ziół uspokajających. Może któraś z Was była w podobnej sytuacji? Jak sobie radziła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne one
ja jestem przed druga ciaza. rozumiem cie. czekam na wypowiedzi innych razem z toba. ale uspokoj sie!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne one
bez przesady z tą paniką. Strach bedzie. Teraz jestes w szoku, ale oswoisz sie z ta mysla i Ci przejdzie. Dalas rade za 1 razem to i za drugim dasz. Czas sie cieszyc!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolina198777
Wybierz prywatny szpital i już nie będziesz bała się porodu. Ja tak zrobiłam jestem w 1 ciąży i już się nie mogę doczekać porodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a po co od razu wkręcać sobie jakieś czarne scenariusze? nie lepiej mysleć pozytywnie? mój pierwszy poród też trwał 11 godz. i też miałam mały postęp, więc wszystkie wspomagacze typu kroplówki, masaż szyjki były w akcji... ale przeżyłam... za to drugi bajka... 2 godz. i po sprawie... także nie nastawiaj się na najgorsze, bo teraz i tak nic nie zmienisz... no może jedynie będzies zżyć w ciągłym stresie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hermisia
Ja przez taki paniczny strach odkładałam 2 ciążę ile się dało a bardzo chciałam mieć drugie dziecko. Niedawno urodziłam córkę a różnica wieku 10 lat. Strach w ciąży jest normalny, ja panikowałam potem wpadałam w euforię mąż o mało ze mną nie zwariował. Wszystko będzie dobrze! Trzeba myśleć pozytywnie, choc to nie łatwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja się żadnych dolegliwości,i samego porodu NIE BOJĘ. A jedynie tych cholernych bóli przed... Z tym że wiem już co mnie czeka,i to jest właśnie WAŻNE! Bo tym razem wiesz co robić...Dlatego GRATULUJĘ!!! I odwagi kobietko! Jak już jedna ciąża była,dziecko podchowane-to naprawdę NIE MASZ SIĘ CZEGO BAĆ. Bo na pewno ze wszystkim sobie poradzisz lepiej,niż w pierwszej ciąży :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Letni koszmar
Dzięki dziewczyny. Na temat ciąży i porodu wiem właściwie wszystko z doświadczenia. Za pierwszym razem było nieco łatwiej - też wpadłam w panikę, też przez kilka tygodni nie spałam po nocach i ciągle sobie wyobrażałam poród. Rodziłam w prywatnej klinice, bo w państwowej mi powiedzieli, że mam się zgłosić za 11 miesięcy (dodam, że jestem z Warszawy). Wszystko było ok...sympatycznie. Bolało na początku jak diabli (skurcze), a po cesarce rana rwała całą dobę, a żeby wstać się wysikać, to potrzebowałam 20 - 25 min. Pamiętam jedno fantastyczne przeżycie - im bliżej porodu, tym mniej o nim myślałam. Jak odeszły mi wody, to w pierwszej chwili ogarnął mnie potworny stres, który trwał może 2 minuty. Po czym wykapałam się, zrobiłam makijaż, zadzwoniłam do kliniki i po męża, spakowałam się i bez pośpiechu (i bez stresu) zjawiłam się w szpitalu. Mam nadzieję, że teraz też tak będzie, bo inaczej chyba zwariuję. Nie planuję sposobu porodu, bo przy pierwszej ciąży bardzo przygotowywałam się na sn i nic z tego nie wyszło. Nie potrafie jednak opanować potwornego strachu. Sama siebie nie rozumiem - przecież wszystko już przeżyłam 2 lata temu..."oswoiłam" diabła, a teraz przeżywam koszmar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Letni koszmar
Może to śmieszne, ale 10 dni przed poprzednim porodem spisałam testament. Absolutnie nie ze stresu, tylko z chęci uporządkowania spraw. Chciałabym bym już w 8 miesiącu, ba nawet jutro położyłabym się do szpitala, żeby dłużej nie panikować, tak jak teraz. Zamiast się cieszyć, to ja wpadam w czarną rozpacz....tym bardziej, że boję się, że swoją depresją i lękami zaszkodzę nie tylko maleństwu, ale też swojej 2 letniej córeczce....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja jestem Patrycja :)
Ja 19 grudnia urodziłam drugie dziecko - córeczkę mając w domu dwulatka. I powiem szczerze że wcale ale to wcale nie stresowałam się porodem. Pierwszy nie był najgorszy bo niecałe 5h a drugi :) Nawet nikt nie zdążył z domu dojechać bo na porodówce byłam może z 15 minut :) I bez nacięcia, także mogłabym praktycznie zaraz isć do domu tak świetnie się czułam :) Teraz czasem jest ciężko bo mała ma kolki ale syn jest najukochańszym braciszkiem na świecie który tylko by tulił i całował siostrzyczkę :) Także nie stresuj się bo nie ma czym. Wszystko będzie dobrze!!! Gratuluję i życzę powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Letni koszmar
Nie liczę na sn, bo mam "niepodatną" szyjkę ...tak usłyszałam przy 1 porodzie. Pewnie czeka mnie znów cc, niestety :( Nie wspominam niby źle, ale do jako takiej formy doszłam dopiero po 3-4 tygodniach i tego trochę sie boję. Zazdroszczę wszystkim kobietom łatwych porodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Strasznie sie balam drugiego porodu :( Po 12 godzinnym pierwszym na oksytocynie..ALe pomimo ze po 6 latach poszlo w 3 godzinki i nawet nie wiedzialam ze juz takie rozwarcie duze :) Po 6 g bylam z mala w domku.Bedzie dobrze powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyyno nie przejmuj sie na zapas! kazda ciaz i kazdy poród jest inny u mnie tez 1 poród na oksytocynie, pomimo znieczulenia ból okropny, potem dluga rekonwalescencja po nacieciu sporym a teraz jestem po drugim porodzie jak widzicie dokladnie tydzien temu, poród bez znieczulenia i bez naciecia, urodzilam w sumie w 1,5 godziny od połozenia mnie na porodówce (pierwszy skurcz mialam 2 godz wczesniej), teraz ciesze się swoim maluszkiem w domku :d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Letni koszmar
Obawiam się, że w kwestii mojego porodu sn nic się nie zmieni :( na cud nie liczę, bo przy pierwszym porodzie po 11h i po oksytocynie miałam rozwarcie zaledwie 3,5 cm (stąd decyzja cesarki). Obawiam się, że znów będzie podobnie...no chyba, że jakieś cuda się zdarzą. Także myślę nad planowaną cc, żeby choć te 11h przed się nie męczyć, bo wykotłowało mnie dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akrylik
rozumiem Cie... choc nie bylo u mnie az tak zle to denerwuje mnie mysl o 2 ciazy, bo wkoncu odzyskalam siebie, a trzeba bedzie wszystko od poczatku przezyc. dziecko jest super, kocham nad zycie, ale dlaczego to my-kobiety musimy nosic, karmic i byc na zawolanie 24 na dobe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz takie cuda czesto sie zdarzaja ja tez bylam pewna ze cholestaze bede miec w 2 ciazy bo statystycznie tylko 10% kobiet nie ma w 2 jak mialo w 1 no i nie mialam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motylekkolorowy
Ja tez.... Mam dwuletniego synka i za nic nie chce slyszec o drugiej ciazy, mimo, ze tamta znioslam dobrze, porod 4 godziny sn., ale gdy pomysle o powiekszeniu rodziny to mnie tak z zoladku sciska, ze az boli.... Nie jestem gotowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolina1987777777
Nie bez bolesny ale dostaniesz znieczulenie bez problemu i zostaniesz potraktowana z godnością oraz możesz liczyć na różne udogodnienia dzięki czemu z przyjemnością będziesz wracać do wspomnień z tego dnia. A nie tak jak większość trauma na całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teneryffa w moim przypadku tak porod w prywatnym szpitalu rownal sie bezbolesny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W moim przypadku poród w prywatnym szpitalu nie równał się bezbolesny, bo znieczulenie zoo było dla mnie za słabe (mam nadwrażliwość na ból) i 11h to było jak dla mnie już dość. Z bólu nie wyłam, ale łatwo nie było. Po cc 1 doba to był lekki koszmar, bo zwijanie się macicy i rana (a tego się nie znieczula), a po 10h kazali wstać, bo robią się zrosty....echhh, żyć się odechciewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirabella-25
Ja byłam w podobnej sytuajcji do Twojej. Gdy mój synek miał pół roczku zaczęłam rozmyślać o tym, że bardzo bym chciała mieć jeszcze córeczke. Mimo że tego nie planowałam - zaszłam w drugą ciążę jak synek skończył 10 miesięcy i przez pierwsze 3 miesiące nie mogłam dojść do siebie jak ja sobie poradzę, jak przeżyję poród (pierwszy był bardzo ciężki), jak będzie przebiegała ciąża, jak ja sobie poradzę z takim wielkim brzuchem i malutkim dzieckiem, a potem z dwójką maluchów. Moje dzieci mają teraz 4 lata i 2,5 roczku i powiem Ci że nigdy tego nie żałowałam że taka mała różnica wieku między nimi, czasami owszem, jest ciężko, ale moje dzieci mają ze sobą świetny kontakt, po prostu żyć bez siebie nie mogą, świetnie się rozwijają. Drugi poród też był ciężki, ale jakoś przeżyłam i o wiele szybciej doszłam do siebie po 2 jak po 1. Także zobaczysz wszystko się ułoży !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam nadzieję. Bardzo chciałam sn, ćwiczyłam mięsnie, rozciągałam co się da ;), do ostatniej minuty miałam nadzieję. Potem usłyszałam o tej niepodatnej szyjce, potem mnie pokroili bo i tak nie było wyjścia... Jak się okazało te moje ćwiczenia zrobiły mi więcej krzywdy niż pożytku, bo mięśnie brzucha miałam dość wyrobione i twarde, to podobno bardziej potęguje ból Mam wrażenie, że cud sie nie stanie...i znów mnie pokroją. Czarnowidztwo mnie jakieś dopada. Tak strasznie chciałam urodzić naturalnie, chyba miałabym teraz więcej "pary", ale zawiodlam się na wlasnym organizmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj 1 porod tez do latwych nie nalezal-byl strasznie dlugo, bo szyjka na 5 cm powiedziala dosc i akcja mi siadla calkowiecie, mialam masaze, czopki, oksytocyne i po 12 godz urodzilam wogole cala ciaze mialam pod gorke urodzilam 3 tyg wczesniej a i tak ku wielkiej radosci mojego gin bo koniec naszych problemow kiedy zaszlam w 2 ciaze balam sie tylko porodu, niby wyszlam calo z tamtego (nie peklam i nie bylam szyta) ale byl dlugo i bardzo bolesny z powodu oksytocyny 2 ciaza przebiegala w miare bezobjawowo , nie liczac tego ze plamilam to wszystko przebieglo super kiedy nadeszla godzina "zero" bardzo zdziwilam sie ze po 4 godz od przyjscia do szpotala z powodu odejscia wod mam juz pelne rozwarcie i moge rodzic 2 parcia i po wszystkim :) poszlo expresowo jak wspomne 1 porod to wierzyc sie nie chce ze tyle znioslam a 2 porod okazal sie taki szybko i nie meczacy, o wiele szybciej tez doszlam do formy :) bedzie dobrze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gjhhgkhhj
ja mam 3 dzieci i wiadomo w ciazy czlowiek nie ajlepiej sie czuje waga podskakuje nogi puchna zgaga ale mi sie wydaje ze najtrudniejsze to jest raczej po porodzie gdy niemowlak by chcial jesc ,nieprzespane noce a na dodatek jak ma sie juz starsze dziecko w domu ,no i potem te dzieci trzeba wychowac dac jakies wyksztalcenie placic .takze ciaza i porod to pikus porownujac co nas jeszcze czeka po

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sama zrozumiałam, że to pikuś jak urodzilam córkę...teraz będzie podobnie, z tym, że jeszcze więcej obowiązków - choć tym się akurat nie martwię (to był mój główny powód strachu w 1 ciąży). Na pewno podołam. Jak ja bym chciała, żeby tojuz było za mną....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×