Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość psychiatrycznaaaaa

pierwsza wizyta u psychiatry...byl ktos z was?

Polecane posty

Gość psychiatrycznaaaaa

witajcie jutro ide pierwszy raz do psychiatry :( bardzo sie boje tego jak to bedzie wygladalo co bedzie o mnie ta kobieta myslec... jak zaczac z nia rozmawiac? :( eh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do psychiatryczna
przede wszystkim zycze ci tego żebyś tam znalazła pomoc jak wyglądała moja wizyta Pani psychiatra: co Pania do mnie sprowadza Ja: cisza Pani psychiatra: co się stało Ja: cisza Pani psychiatra: dlaczego do mnie Pani przyszła Ja: w ryk Ja: zaczełam mówić Pani psychiatra: To nie Pani ma problem tylko Pani rodzina w sumie więcej nie powiedziała za wiele i w niczym nie pomogła, bardziej skupiała się nba tym jakie leki przepisać, gówno mi pomogła Ona i te leki bo 2 tygodnie poźniej chciałam się zabić i wylądowałam w szpitalu, jak się dowiedzieli że byłam pod opieką psychiatry to byli bardzo zdziwieni, że to się stało, zwłaszcza jak usłyszeli nazwisko tej psychiatry, wypuścili mnie bo obiecałam że będe się dalej leczyć, wcale tego nie zrobiłam i nie żałuję, Psychiatra w niczym nie pomaga, przynajmnije taka nieprofesjonalna pomoc jak w Polsce, psychologa tez nie polecam, też chodziłam tylko mi we łbie namieszał, teraż wierzę tylko sobie, robie co czuję, skutek tez jest marny bo na maksa izoluje sie od ludzi i nadużywam alkoholu, ale przynajmnije lepiej się czuję, chodząc do psychiatry czy psychologa żadnej zmiany ani poprawy nie odczuwałam, teraz przynajmnije jest mi miło jak sobie wypiję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychiatrycznaaaaa
wielkie dzieki za te "kilka" slow... wiesz...ja tam ide w sumie dlatego ze obiecalam to rodzinie, siostrze... po za tym sama ze soba bardzo sie mecze... tyle juz naroslo we mnie tego co zle ze nie daje rady... mam prawie 30 lat...ale zycie moje jest tak żalosne...eh za duzo by pisac... wiesz, tego sie boje ze to obroci sie przeciwko mnie ze zaczne "leczyc" sie psychiatrycznie, mam dziecko, i chwilami watpie w to zeby psychiatra pomogl mi w chwilach stresujacych, w dowartosciowaniu siebie, w uwierzenie ze jest sie cos wartym... ale obiecalam, wiec ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teżjestempowizytach
A w ogóle wiesz, jaka jest praprzyczyna Twojego, że tak powiem złego samopoczucia. Jak trafisz na dobrego(ą) psychiatrę to przede wszystkim pomoże Ci to określić i z tym się uporać. Dużo sama będziesz mogła sobie pomóc a i życzliwy ktoś z rodziny jest wskazany. Jak trafisz na psychiatrę takiego, który tylko prochami będzie Cię faszerował to sobie go od razu odpuść. Pewnie jakieś lekkie uspokajające na początek byłyby wskazane, ale z umiarem. Co by tu jeszcze. Narazie nie wiem. Jak będziesz miała ochotę, to podziel się spostrzeżeniami już po tej pierwszej wizycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychiatrycznaaaaa
hej pojechalam do poradni a tam mi powiedzieli ze pani dr odwolala dzisiejsze wizyty... wiec za tydz dopiero pojde...czyli kolejny tydz niepokoju... a lekow zadnych nie chce...one chyba nie pomoga mi sie dowartosciowac i uwierzyc w siebie... po za tym mam dziecko, prowadze samochod.... zreszta nie wiem czy po takich lekach od psychiatry mozna byc "trzezwym" ja to bym chciala poznac opinie innych kobiet czy takie wizyty u psychiatry pomogly wyjsc z dolka emocjonalnego zaczely wierzyc ze sa cos warte...czy ktos mi zupelnie obcy sprawi ze jak wyjde z domu to nie bede juz sie czula najgorsza, najbrzydsza, najglupsza itd... dziekuje za jaki kolwiek wpis bo tak naprawde to ja nawet kolezanki zadnej nie mam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Ameliiia
Ciekawe wypowiedzi: Jedna wizyta u psychiatry na pewno niczego nie zmieni. Psychiatra to nie cudotworca i nie wyczaruje na zawolanie dobrego nastroju, szczescia i ogolnego wspanialego samopoczucia. Jestes z Czestochowy....? Cos co sie dlugo nawarstwialo wymaga na ogol czasu aby sie zmienic. Najwieksze szanse na zmiany sa wtedy kiedy Ty sama chcesz i czujesz , ze taka wlasnie wizyta bedzie Ci potrzebna i pomocna. Naklonienie przez rodzine nie jest dobra motywacja. To ze nie mozesz brac okreslonych lekow bo prowadzisz od razu powiedz. Napisz jak poszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka se ja magda
Ja od bardzo dawna chcialam sie wybrac do kogos takiego... ale zawsze odkladalam to... jakis czas temu rozstalam sie z fecetem, ciezko to przezylam, jestem osoba ktora wszytsko trzyma w sobie, nic nikomu nie mawiac ze jest cos nie tak, nie zale sie rodzinie, nikomu nic nie mowilam ze w zwiazku jest zle... jak sie rozeszlismy wkoncu musialam powiedziec rodzinie to sie zaczelo posypalo sie wszystko, bo dusilam w sobie juz za wiele emocji sama mam juz siebie dosc i swojego sposobu myslenia postrzegania siebie i otaczajacego swiata, mecze sie w nim, dusze, nie pasuje tutaj... i to ze jedna wizyta nic nie da to oczywiste, zastanawia mnie natomiast czy taka dluga terapia moze pomoc... i czy mi w ogole mozna pomoc... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale moze zacznijcie od tego czego oczekujecie po psychiatrze???>? czy zdajecie sobie sprawe z tego ze psychoiatra to taki lekarz od lekow, a PSYCHOLOG to lekarz z ktorym sie o problemie rozmawia?? nie psychiatra!!!! haloooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Ameliiia
Skoro psychologowie i psychiatrzy nadal istnieja i sa do nich kolejki to widac komus ich porady pomagaja. Trzymanie w sobie ogolnie nie jest dobra metoda na zycie chioc czesto jest metoda konieczna. Nie kazdy lubi byc obiektem do rozmow, plotek i domnieman. W zycie jest takie jakie jest. Czy takie wizyty pomoga akurat Tobie tego nie wiem. Jak nie sprobujesz to sie nie przekonasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xp...........
moim miescie dzis idzies rejestrowac sie do psychiatry i od razu w tym samym dniu jestes u psychiatry nie czeka sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka se ja magdaaaa29
psychiatra lekarz od lekow....? nie wydaje mi sie by byl tylko od lekow po za tym, ja mam rowniez problem z "nerwami" wszystko mnie stresuje ogolnie mam zdiagnozalizowana tężyczke...wyniki mam wszystkie bardzo dobre mimo to mam ataki tezyczki bardzo powazne i grozne dla mojego zdrowia... i to rowniez jest przyczyna dla ktorej musze isc do psychiatry, nie psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xp...........
psychiatrami przeważnie są neurolodzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Ameliiia
Bzdura. Neurologia a psychiatria to dwa zupelnie rozne dzialy. W jaki sposob ma psychiatra pomoc na tezyczke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nosz ku...psycholog to nie lekarz...nie, no skad, przeciez to kowal!! i tak psychiaytra jest tylko od lekow, pogadac pogada w sensie zapyta co ci jest itd mniej wiecej musi przeciez wybadac sytuacje, ale na terapie do niego nie pochodzisz bo od tego do cholery jest psycholog. skoro ci sie nie wydaje to prosze bardzo idz do psychiatry. ciekwae co ci powie. ja jestemw tym temacie od ponad 10 lat wiec chyba wiem co mowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Ameliiia
Jak na 10 lat siedzenia w temacie to jednak malo wiesz. Psycholog to nie jest lekarz. Psycholog nie studiuje medycyny. Psychologia to oddzielny kierunek na Uniwersytecie. Studenci otrzymuja po nim zawos\dowy tytul psychologa. Psychiatria to specjalizacja , ktora mozna zrobic po skonczeniu medycyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość becia76
wiem cos wielu neurologów robi specjalizacje zakresie psychiatrii taka jest prawda bo neurolog jest od głowy i górnego kregoslupa szyjnego a to blizej jest psychiatrii bo problemy psychiczne biora sie od głowy i trudnych czasami głupich mysli wtedy cierpi całe ciało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zuzanno amelio jednak widze ze wiem wiecej od ciebie. psycholog jest lekarzem a jezeli masz jakies jeszzce watpliwosci to poszukaj sobie w internecie info na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Januseeer
psycholog nie kończy studiów na medycynie wiec nie jest i nie może być lekarzem jest po prostu psychologiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Ameliiia
To najbardziej odkrywcze co do tej pory przeczytalam na kafe. Zycze owocnej dalszej dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zuzanno amelio gdybys byla taka madra jak ci sie wydaje to wiedzialabys ze istnieje scisla konotacja psychiatry z neurologiem, przeczytaj co napisala becia a co do psychologa jeszzce, odpowiedz sobie chociazby na pytanie czym sie psycholog zajmuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak sie nie ma nic wiecej do powiedzenia to sie zazwyczaj zyczy owocnej dyskusji....rzeczywiscie masz dziury w weidzy jezeli tak oczywiste rzeczy wzbudzaja w tobie zaskoczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adamo...
niestety psycholog nie jest i nie moze byc lekarzem natomiast psychiatra tak to jest lekarz natomiast psycholog nie moze wypisac nawet recepty na lekarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Ameliiia
Adamo daj spokoj. Naprawde szkoda Twojego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychiatrycznaaaaa
widze ze sie zrobila dyskusja nieciekawa... mozna spokojnie zadac pytanie a nie sie unosic... nie wiem co mi da pojscie do niego, i czy pomoze, i czy na terapie jakas bede musiala chodzic, ale to mnie w szpitalu "skierowali" do poradni zdrowia psychicznego... napady tezyczki ma sie rowniez przez stresujace sytuacje a to czy mam bole w klatce piersiowej, trudnosci w oddychaniu, skurcze rak, twarzy, nog, itp to nie wiadomo wlasnie czy to tezyczka (ktora potwierdzono przez badanie) czy to objawy nerwicy i czy jedno z drugim tak czy siak przy takim ataku , powykrecania rąk i nog, co wierzcie jest czyms strasznym, powiedziano mi w szpitalu ze to na tle nerwowym prosze isc do psychiatry i nie pytalam tutaj co niektorych czy powinnam posc do psychiatry czy psychologa tylko czy ktos juz ma doswiadczenie w takich "wizytach"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie psycholog nic
nie pomógł, psychiatra tez n ie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychiatrycznaaaaa
a dlaczego Ci nie pomogl, tzn z czym tak poszlas (dłeś)????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Statata2010
Tu można zakupić kilka poradników psychologicnych www.przemiana.otwarte24.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×