Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość grywer

Wieczór kawalerski - moje negatywne zdanie...

Polecane posty

Gość grywer

Na wstępie napiszę, że jestem facetem, piszę na forum kobiecym bo... może to też przestroga dla kobiet, a także kobiety potrafią znaleźć rozwiązanie. A dział pasuje jak ulał. Za miesiąc mój dobry kolega będzie miał ślub, świadek wymyślił, że za dwa tygodnie w weekend będzie wieczór kawalerski. Wszystko fajnie pięknie ale składka nie tylko idzie na alkohole, jedzenie a potem klub ale też na... klub go-go a potem agencję towarzyską. Na początku znalazłem alibi, ale potem powiedziałem co myślę na ten temat. A co myślę? Że to totalna głupota, nie fair wobec przyszłej małżonki kumpla, a tym samym brzydzę się tym. Dodając, że swojej kobiety nigdy nie zdradzę, jestem wobec Jej lojalny z powodu miłości. Stałem się persona non grata dla Nich. Usłyszałem od osób trzecich, że mówią na mnie pantoflarz, bez jaj, a to też mojej kobiecie się dostało, że trzyma mnie krótko, zmieniłem się. A także, że taki wieczór kawalerski to normalna sprawa. Poczytałem sobie różne fora, zobaczyłem jeden wieczór kawalerski to faktycznie chyba nie pasuje do tego świata. Jak ostatni wieczór w kawalerskim stanie ma tak wyglądać to ja dziękuje za taki świat,...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jeszcze raz ja
Jak to narzeczona mojego kolegi jemu powiedziała, że takie skoki w bok nie są szkodliwe... i pozwoliła mu iść do klubu nocnego. Nie mam pytań, świat stanął do góry nogami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jeszcze raz ja
Lub gadanie w banie narzeczonego aby się wytłumaczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem kobieta - ale z racji zawodu - spedzam dluuugie godziny w towarzystwie facetow i sie dosc kumplujemy - czasem wiec jestem takim prawie facetem i bylam z nimi juz w roznych sytuacjach - stad wydaje mi sie poznalam troche meski pkt widzenia sama nie zamienilam mojego na zadnego innego a tworzymy juz udana jednostke kilka dobrych lat - ale nie zrozumiem, ze wszystko sie sprowadza - a przynajmniej kobiety sprowadzaja - do funkcji zdrady! przez to taktuje sie factow (kobiety traktuja) jak takie bezwolne i bezmozgie stworzenia ktore spuszczone z lancucha staja sie zakladnikami wlasnej spermy - troche rozsdaku!! jesli faceci sa w miare spelnieni - zakosztowali juz w zyciu tego na co mieli ochote - to nie rzucaja sie kazda na ulicy. gorzej w przypadku takich co to mieli jedna - dwie partnerki (nie chodzi o liczby!) ale zawsze zobietnica malzenstwa i dogonnej milosci a w wieku 23-24-26 lat juz byli zareczeni i slubem naznaczeni - moze sie rzeczywiscie nie wyszaleli? tak sie sklada ze bylam na wyjezdzie z facetami (poniekad sluzbowym) i byly panienki - jedni skorzytali drudzy nie - mi tam rybka - zon tych panow nie znam i specjalnie mnie to nie interesuje, natomiast zaobserowalam ciekawa tendencje kto zdradza najbardziej ;-)) w tej grupie byl moj pracowy kumpel - super koles, i mial chyba mase dziewczyn i nawet ostatnio serce mu zlamano;/ i powiedzial ze jego takie "sporty" nie bawia posiedzial chwile ze mna na piwie i urwal sie spac;-) oczywiscie jedna jaskulka wiosny nie czyni... nie popieram prostytucji - ale tez nigdy nikt nie wie jak para sie miedzy soba umowila - chodzi mi o to czy dopuszcza seks na boku - dlatego autorze moze tak jest w przypadku pana mlodego (w co szczerez watpie ale opcji wykluczac nie nalezy;-) generalnie ci ktorzy chca/czuja potrezbe to zdradza i bez wieczoru a ci ktorzy nie maja ochoty na to to i panny z jedrnym biustem na wierzchu przy stoliku nie rozmiekcza;-) autorze a kolegow z ktorej grupy masz - to juz ocen sam;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grywer
Na pewno między Nimi takiego układu nie ma. Panna młoda po prostu mojego kumpla zakatrupiła, poznałem Jej charakter bo to dziewczyna bardzo rodzinna. Mam też jakieś wrażenie, że kumpel chyba do końca nie wie jaką masę "atrakcji" co świadek przygotował wraz ze znajomymi. A świadek sam niedługo bierze ślub... cóż szokuje mnie to wszystko. Pójdę na wieczór kawalerski ale tylko na to co jest przygotowane czyli klub aby pogadać z paroma ludźmi a potem pójść do domu. Mam jednak obawy, że zaraz polecą w kierunku mnie epitety aby wejść mi na ambicję czy robienie scen w stylu zastawiania drzwi i gadając " oj weź nie bądź miękki", więc na samą myśl o tym wieczorze aż mnie mdli ale przyjdę dla kolegi, choć na chwile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żabuś wybacz ale zawiść
ja nie rozumiem tej dziwnej moralnosci. jak ludzie sa para, to powszechnie przyjetym jest, ze sie nie zdradzaja. jak sa juz narzeczenstwem, to tym bardziej uwaza sie, ze to juz prawie jak małzenstwo i nie ma skoków w bok. małżenstwo to juz 100% wiernosc wg polaków powinna byc. i w całym tym ciagu pojawia sie takie jeden dzien: wieczór kawalerski, kiedy mezczyzna jast z tego zwolniony, i nawet jak nie chce, to świadek czy inny kumpel i tak go siłą zaciagnie do burdelu - choc wczesniej nawet nigdy tam nie chodzili. tak jakby najwieksza tragedia zawierania małżenstwa był fakt, ze nie mozna bedzie juz sobie zaruchac na boku! przeciez wczesniej tez nie wolno :o nie obczajam instytucji wieczoru kawalerskiego, a osób które uwazaja ze to swietna zabawa itp juz wogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziutek_lutek
Bo pomysły wieczoru kawalerskiego czy panieńskiego to chory wymysł. Ludziom się nudzi, mają w dupie moralność. Gdyby wzięli się do solidnej roboty a nie zajmowali się pierdołami to by czegoś takiego nie było. No ale dziś małżeństwo wchodzi co raz głębiej w komercję. Stąd wieczory, chore pomysły ludzi robienia następnych igrzysk. Niedługo też mam pewien wieczór kawalerski i zamierzam ostentacyjnie wyjść. Znając życie, na weselu będę wówczas mało chcianą osobą. A co wtedy gdybym wtedy powiedział Pannie młodej co Jej już świeżo upieczony mąż wywijał na wieczorze kawalerskim? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 223 zuy
sluchajcie to ma byc zabawa. bylem na kilku szczerze bawilismy sie genialnie. to taki symboliczny wyskok. niekoniecznie w bok. wraz ze znajomymi uprawialismy clubbing od baru do dyskotek i tak do oporu. pamietam na sztywnych kolanach zaszlismy do domu przyszlego pana mlodego i dyskutowalismy do sniadania. potem wrocila codziennosc. cokolwiek tam po drodze sie dzialo zostalo w naszej komitywie. piszesz kicz mozesz miec racje aczkolwiek owe wieczory naa ktorych bylem ja.. byly swietne i kazdy z nas sie do tego przyczynil!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grywer
Wieczór a zabawa, wieczór a kurwiarstwo to dwie inne opcje. Najgorsze jest to, że się zmusza człowieka do tego czego nie chce. Ok rozumiem striptiz ale kurde blaszka nie rozumiem po co burdel?! Skąd się wziął ten głupi obyczaj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żaden obyczaj
Nie ma takiego obyczaju. Po prostu organizujący chłopaczki widzą okazję, żeby pójść sobie po raz pierwszy w życiu do burdelu, pod płaszczykiem wieczoru kawalerskiego kolegi. Nie śpią noc przed i idą z wypiekami na twarzy ;) Za wymarzony seks płaci tylko ten, kto musi. Tak było, jest i będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żaden obyczaj
i nie da się zmusić nikogo do skoku w bok. Ewentualnie jeszcze do wyjazdu do burdelu da się zmusić (wkładamy Młodego w auto i nie mówimy, gdzie jedziemy) ale już do przelecenia pani sprzedajnej nie da się zmusić nikogo, kto nie chce. Technicznie niewykonalne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
powiedz tylko kolegom żeby się po "zajebistym wieczorku kawalerskim" przebadali na różne syfy... bleeeeee...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popieram fuuuj
korzystanie z panow i pan handlujacych narzadami jest jak lizanie sedesu w publicznej toalecie :o przeciez kondom nie chroni nawet przed polowa syfu, lacznie z HIV. Gorzej ze facet moze zlapac cos co jemu szkody nie zrobi, ale jego zone moze zabic - np. wirusa powodujacego raka szyjki macicy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciorek-ek
e tam, to, że Ty masz takich znajomych nie oznacza, ze każdy sie kurwi na wieczorach kawalerskich:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykre ale prawdziwe
grywer- nie jestes odosobniony ze swoimi pogladami, nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej moj przyszly maz bzyknie jakas panienke tuz przed slubem - ot takie pozegnanie stanu kawalrskiego... to jest przykre i zalosne, ze niektore osoby widza w tym swietna zabawe a najgorsze, ze otoczenie daje przyzwolenie na taki stan rzeczy. zastanawiam sie tylko jak bedzie wygladalo MALZENSTWO, ktore zaczyna sie w ten sposob????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zgadzam sie z powyzszym
jakie otoczenie daje przyzwolenie? Na pewno nie to, w ktorym ja sie wychowalem. Otoczenie sobie czlowiek wybiera, wiec jesli jest hulaka, wybierze sobie hulaszcze, a jesli porzadny, to i otoczenie sobie zorganizuje porzadne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"żabuś wybacz ale zawiść ja nie rozumiem tej dziwnej moralnosci. jak ludzie sa para, to powszechnie przyjetym jest, ze sie nie zdradzaja. jak sa juz narzeczenstwem, to tym bardziej uwaza sie, ze to juz prawie jak małzenstwo i nie ma skoków w bok" przez kogo przyjete? uklady miedzy ludzmi sa takie jak ci wlasnie ludzie to okreslaja - a nie jak "ludzie" to nazywaja czy ciocia stasia. Osobiscie znam malenstwo w ktorym sobie brykaja na boki - obydwoje i obydwoje o tym wiedza. " małżenstwo to juz 100% wiernosc wg polaków powinna byc." ja nie ograniczalam siew swojej wypowiedzi do polakow bo wszeslkie ograniczenia mnie...brzydza;/ "i nawet jak nie chce, to świadek czy inny kumpel i tak go siłą zaciagnie do burdelu" swiadka kazdy dobiera sobie sam - wiec nie psiacz;-) jak facet nie chce do tego nie zrobi - w koncu swiadek nie wlozy jego penisa nigdzie jak wlascicielowi nie stanie, co nie? " tak jakby najwieksza tragedia zawierania małżenstwa był fakt, ze nie mozna bedzie juz sobie zaruchac na boku!" dla niektorych to jest tragedia - nie wszyscy, a zwlaszcza nie wszyscy mezczyzni marza o monogamii;-) ci ktorzy o niej marza - nie zdradzaja - as easy as it is;-)) " przeciez wczesniej tez nie wolno nie obczajam instytucji wieczoru kawalerskiego, a osób które uwazaja ze to swietna zabawa itp juz wogóle." zeby bylo jasne - uwazam ze takie wieczory to sport dla slabych 9cytujac mojego kumpla) ale przesadzsz mowiac "nie wolno" - takie zdanie nie istnieje "wczeniej tez nie wolno";-)))) nie wolno to dziecku zjesc cukierka jaka mama mu nie pozwoli;-))) skad taka mentalnoscs pt "nie wolno" u doroslych osob?;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ziutek_lutek Bo pomysły wieczoru kawalerskiego czy panieńskiego to chory wymysł" chore to jest przystawanie z ludzmi ktorzy nas zmuszaja lub probuja zmusic do czegos na co ochoty nie mamy;/ " Ludziom się nudzi, mają w dupie moralność. Gdyby wzięli się do solidnej roboty a nie zajmowali się pierdołami to by czegoś takiego nie było." niektorzy nie musza sie "brac do porzadnej roboty" bo to robia cale zycie;-) poza tym skad w ogole ten "problem" - nie lubisz burdelu/striptizerek - to nie korzystaj - a naparwde cie obchodzi co pomysla o tobie ci frajerzy ktorzy cie zmuszaja do czegos na co nie masz ochoty?;-)))) to twoje problemy sa moimi zdaniem ...hmm..chore? "No ale dziś małżeństwo wchodzi co raz głębiej w komercję" malzenstwo/zwiazek tworzy zazwyczaj dwie osoby i tylko one decyduja w co wchodza "Znając życie, na weselu będę wówczas mało chcianą osobą. A co wtedy gdybym wtedy powiedział Pannie młodej co Jej już świeżo upieczony mąż wywijał na wieczorze kawalerskim?" no wiesz ten pan mlody musi zakldac ze cos takiego moze miec miejsce - ja bym dla niego nie sklamala;-)) z reszta w ogole nie klamie bo nie ma takiej potrzeby;-)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"grywer Wieczór a zabawa, wieczór a k**wiarstwo to dwie inne opcje. Najgorsze jest to, że się zmusza człowieka do tego czego nie chce. Ok rozumiem striptiz ale kurde blaszka nie rozumiem po co burdel?! Skąd się wziął ten głupi obyczaj?" no coz kazdy sam sobie wybiera towarzystwo z ktorym przystaje;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie zgadzam sie z powyzszym jakie otoczenie daje przyzwolenie? Na pewno nie to, w ktorym ja sie wychowalem. Otoczenie sobie czlowiek wybiera, wiec jesli jest hulaka, wybierze sobie hulaszcze, a jesli porzadny, to i otoczenie sobie zorganizuje porzadne" 100% racji - ale panience z powyzszego wpisu pewnie chodzilo o to ze jak zwykle wszyscy sa winni - pani w kiosku, prostytutka, kolega - tylko nie przyszly malzonek;-)))) jakiesz to typowe szukanie winy "poza nami" a kim jest to ow otoczenie dajace przyzwolenie? to np. moge byc ja - i wiesz co ja daje przyswolenie ludziom na wszystko co dotyczy ich zycia - wychodze z zalozenie "zyj i pozwol zyc innym" - i ani minie grzeje ani ziebi czy taki pan zdradza swoja pania - wiec moje przyzwolenie ma. nie zamierzam nikogo (poza wlasnymi dziecmi) wychowywac i nikt mnie tez pouczac nie bedzie;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grywer
Dlatego jutro przed spotkaniem kawalerskim, powiem, że się wycofuje z tego i niech sobie jadą na mnie, że pantoflarz jestem. Mam swoje wartości, w dupie mam opinię innych. Ale dziś od koleżanki usłyszałem jak pewna dziewczyna na wieczorze panieńskim, zdradziła. Jej przyjaciółka, przyszła świadkowa co organizowała wieczór specjalnie zrobiła zdjęcia by... wysłać do narzeczonego. Wiadomo jaki szok przeżył a także jaka mściwa była przyjaciółeczka, bo Jej zależało by nie wychodziła za mąż Jej przyjaciółka. Ale facet nie zrezygnował z ślubu, tyle, że na weselu wszystkim gościom dał zdjęcia z wyczyn Jej nowej małżonki. Jest jakiś przepis, że można unieważnić ślub w ciągu 24 godzin z pewnych powodów. Ale to jest wszystko szokujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciorek-ek
autorze- co Ty masz za znajomych??? Toż to kosmos jakis, serio. Lepiej zmień środowisko. A jak nie chcesz iść na kawalerski to nie idź- jaki problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prinzesska27
Hey... Dla mnie rzeczywiscie przesada jest planowanie wizyty w agencji. Mieszkam w Niemczech i tu wieczory sa czyms normalnym. My planujemy wieczorki ale nic wyszukanego-po prostu kazde z nas idzie z przyjaciolmi sie pobawic. Ktos tu powyzej dobrze napisal-agencje, gogo cluby to szukanie pretekstu, okazji do zdrady, sexu niby na pozegnanie mlodosci. Znam naszych znajomych i wiem ze nasze imprezy sa szalone dlatego moj niczego nie musi zegnac "pijanstwem". Autorze...popieram cie jesli ci nie odpowiada ich plan , zostan w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ROR!!!!!!!
panience z powyzszego wpisu nie chodzilo o to, ze winna jestpani z kiosku badz prostytutka- winny jest ten kto zdradza - hmmm czytam Twoje wpisy i zastanawiam sie jakim indywiduum jestes. a ja zdania nie zmieniam, uwazam, ze dziwne jest to "przyzwolenie " otoczenia. w wypadku, ktory opisal autor topicu ON jest jedyna osoba, ktora takiego przyzwolenia nie dala. i wcale nie kumple czy prostytutka czy inna laska nie beda winni skoku w bok, ktory pan mlody sie dopusci a on sam. kwestiajest taka, ze jak dla wszystkich jest to swietna zabawa to pan mlody nigdy nawet nie pomyslui o tym, ze moze rzeczywiscie z tym numerkiem na boku jest cos nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grywer
Wczoraj miałem rozmowę z kolegą. Jak się okazało nie jestem sam. Są osoby, którym ten pomysł się nie podoba i zamierzamy po prostu po klubie wyjść. Ale się dowiedziałem, że nawiązałem się spisek wśród zwolenników "burdelu", że nie pozwolą mi wyjść z klubu, ba bardzo możliwe, że będą chcieli mnie... jak najbardziej upić :| No szok! To jest jakieś zniewolenie, gdzie wolność człowieka? No ale się dowiedziałem też, że robią tak bo nie chcą aby kumpel... wziął ślub. Dlaczego? Świadek kolegi, nie trawi Jego przyszłej wybranki bo jak twierdzi "Ona wychodzi za Niego dla kasy i pozycji Jego Rodziny, bo zawsze kumpla olewała i nagle zmieniła zdanie gdy zobaczyła w jakim domu mieszka". Według mnie to jest naciągane bo widziałem ich wiele razy jak są sami to Ona jest w Niego wpatrzona jak w obrazek. Szukanie igły w stogu siana... parodia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz sie przyznać
autorze masz dupków za znajomych naoglądali się za dużo hamerkańskich filmów , kac vegas itd. Olej rajerów i bądź szczęśliwy na swój sposób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"do ROR!!!!!!! panience z powyzszego wpisu nie chodzilo o to, ze winna jestpani z kiosku badz prostytutka- winny jest ten kto zdradza - hmmm czytam Twoje wpisy i zastanawiam sie jakim indywiduum jestes" dziekuje za komplement;-) panienka z tzw. powyzszego wpisu probowala chocby czastke odpowiedzialnosci przerzucic na tzw otoczenie czyli na innych - ja sie z tym zgodzic nie moge - bo szanuje wolnosc przekonan u innych "a ja zdania nie zmieniam, uwazam, ze dziwne jest to "przyzwolenie " otoczenia." nie musisz zmieniac zdania - nikomu na tym nie zalezy;-) jesli przyzolenie wydaje ci sie dziwne i nie mozesz tego objac rozumem - juz spiesze z wyjasnieniami - w tzw. otoczeniu sa rozni ludzi nie wszyscy stawiajacy rodzine i wiernosc (zwlaszcza czyjas) na pierwszym miejscu - w tzw. otoczeniu mozesie znalezc i prostytutka i dziewica oraz katolik i rospustnik;-)) zmierzam do tego ze ile ludzi tyle wartosci - wiec bledem jest zakldanie ze "otoczenie" ma stac na strazy naszych wartosci;-) as easy as it is;-)) "kwestiajest taka, ze jak dla wszystkich jest to swietna zabawa to pan mlody nigdy nawet nie pomyslui o tym, ze moze rzeczywiscie z tym numerkiem na boku jest cos nie tak." pan mlody zapewne jest pelnoletni i sam sobie dobral towarzystwo - czyz nie? a kto z kim przystaje...;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziucisko
A co ma otoczenie do moich własnych wyborów? Otoczenie częściowo wybieram sobie sama (i wcale nie na zasadzie "wszyscy lubimy eklerki, rocka i koty syjamskie" bo różnorodność ubogaca, światopoglądowa - tym bardziej), częściowo - powiedzmy, w pracy - jest dobrane losowo, trzeba być dziwnym człowiekiem żeby swój "kręgosłup" opierać o tzw. otoczenie... Co mnie obchodzi, czy ktoś daje przyzwolenie, czy nie? Btw - do wpisu powyżej - chodzi ci zapewne o powiedzenie "kto z kim przEstaje", bo przYstanąć to można przed wystawą sklepową...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rrrwww
a wiecie co jest najfajniejsze? tacy kolesie jak grywer, którzy na striptiz nie pójdą, na panienki nie, bo on jest monogamista i kocha swoją kryśkę, są najczęsciej mocno waleni w rogi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×