Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona221234

oswiadczyny - jak to u Was wygladalo/marzenia? :)

Polecane posty

Gość jasncjksancksj
jestem kobietą. a jak slucham tego wszystkiego i tej kolezanki to ostatnio powiedzialam swojemu facetowi że jak dla mnie to w ogole nie musi mi sie oswiadczać, oboje wiemy ze chcemy ze sobą spędzić życie i wyznaczenie daty ślubu mi w zupełności wystarczy alway no niech spróbuje tego nie zrobić, to ma przesrane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zaręczałam się 2 razy Pierwszy narzeczony to klapa bo zaręczyny były zorganizowane, z rodziną itp., do bani ogólnie... dał mi pierścionek na stojąco, przy rodzince przy stole i już - dupa wołowa z niego była i ze mnie też w sumie że się z nim spotykałam :P mój obecny mąż oświadczył mi się podczas oglądania filmu - wyjął zza łóżka pudełeczko, otworzył i zapytał, czy wyjdę za niego ;) nic specjalnego teraz myslimy o rozwodzie heh ale to inna historia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczesciara1231234
mój mąż przekupił Panią z latarni morskiej nad bałtykiem, już po zamknięciu było, i mielismy całą latarnię dla siebie, pikękny widok na zachód słońca nad morzem ... w pewnym momencie uklęknął i padły te słowa ... wcześniej do latarnii przyniósł wielką butelkę szampana ... było pięknie ... nigdy tego nie zapomnę ... latarnia, zachód słońca, szmpan, spacer po plaży no i MY ... cudnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nasze oficjalne zaręczyny były bardzo tradycyjne - z rodzicami. Dla mnie bardziej liczy się dzień, w którym podczas spaceru po parku o zachodzie słońca po raz pierwszy usłyszałam od męża (wtedy chłopaka),że nie wyobraża sobie życia beze mnie i chciałby założyć ze mną rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja ja rozumiem ... tak jakby
ahhhh.... ślicznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u nas tak bardzo nietypowo
ale za to jak romantycznie. 🌻 ❤️🌻 wziął mnie za rękę i zaprowadził do księdza, który był jego kolegą. okazało się, że wszystko już załatwione! tak! przed samym ołtarzem dostałam pierścionek zaręczynowy. taka sobie taniocha, bo chłopak z trochę patologicznej rodziny pochodzi i widocznie nie miał na lepszy. nawet na ten pożyczył kasę od kolegi. ale przecież nie o biżuterię chodzi. do tego też mam ogromny sentyment.:) złożyliśmy więc przysięgę przed kapłanem i bogiem a najświętszy sakrament uświęcił moc naszego uczucia.:) co prawda po ślubie wiele się zmieniło. wiadomo. kierat codziennego życia. pranie, gotowanie, idź tam, zrób to... ale mimo tego, że on czasami zachowuje się jak ośli narząd, to kocham mojego skarbka. 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja ja rozumiem ... tak jakby
"ale mimo tego, że on czasami zachowuje się jak ośli narząd, to kocham mojego skarbka." to chyba mówisz o m nie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja ja rozumiem ... tak jakby
w sensie za ja zachowuje sie czasem jak osli narzad yto i tak mnie kocha ...lw sumie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u nas tak bardzo nietypowo
to dobrze, że uświadamiasz sobie swoje braki. dzięki temu możesz pracować nad sobą.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podbijam temat. Może ktoś jeszcze się wypowie? Sam planuję oświadczyny w najbliższym czasie, codziennie przelatuje mi przez głowę setki tysięcy pomysłów i nie wiem na który się zdecydować...piszcie, jak to u Was wyglądało co byście zmieniły, co wam się nie podobało. Jak wyglądałyby wasze wymarzone oswiadczyny :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zupelnie sie nie spodziewalam bo raczej w naszym zwiazku toczylo sie w druga strone:P nigdy o tym nie rozmawialismy,nic nie sugerowalam bo parcia na takie rzeczy nie mam po 7 latach ppojechalam do niego na zawody nurkowe w ktorych bral udzial jezdzilismy tam co rak zawody miedzynarodowe w lowiectwie podwodnym ucieszylam sie,ze przyjechalo duzo naszych znajomych-juz tam byli od rana,ja dojechalam wieczorem myslalam,ze sa zeby jego dopingowac stal pan z koszem roz wiec pytam po ile a ten sie glupio na mnie patrzy:P nie wiedzialam o co chodzi ale pomarzylam,ze 1 roze moj mi kupi:P a co w koncu tyle km sie tluklam:P jego worek z rybami byl ostatni wyciagaja-mierza ,waza z daleka patrze cos malego wyciagneli ale sie nie kapnelam bo ciemno juz bylo on wyszedl-podziekowania dla rodzicow(mysle o mnie zapomnial) ze tutaj jest,ze wlozyli tyle trudu blalala,dla znajomych,ze go dopingowali i stanal na podium i ze mnie prosi(to juz wiedzialam) pierscionek i wszystkie 120 roz moich zdjecia do gazet;) zespol spiewa czekasz na te jedna chwile... jakies konkursy z gryzieniem jablka zabawa do bialego rana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×