Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

anusiadanusia

żywienie optymalne najszybiej leczy otyłosc?

Polecane posty

Tak sobie jeszcze myślę, że jeśli uda mi się osiągnąć wszystkie cele, to i nastawienie moich dzieciaków się zmieni. Rodzice są ( a przynajmniej tak by się wydawało ) przykładem dla swoich dzieci. Ja spędzając wiele godz. przed komputerem ( praca ), sypiając na kanapie przed telewizorem, i praktycznie mając 0 ruchu byłem złym przykładem dla swoich pociech... :( Jak zobaczą, że ojciec się zawziął, i zobaczą jakie to może przynieść efekty, sami będą chcieli ( szczególnie Syn ) zacząć trening. To jest dla mnie dodatkowa motywacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzien dobry:) Wczoraj cisnienie nadal wieczorem wysokie, wymagajace tabletki:( Dzisiaj tez na takie się zanosi bo teraz jest juz dosc wysokie jak na taką dosc wczesną porę - 140/93. Dzisja jest juz nieco inna pogoda moze w koncu i ciśnienie bedzie normalne. Nerwy pewnie tez robia swoje, od kilku dni u mnie dzieje sie nie tak jak chcialabym i stres:/ BTW wczoraj : B-59 T-120 W-45 i dzien bez owoców:) Żeby wepchnąc w siebie węgle na wymaganym poziomie a nie zjesc owoców ugotowałam zupę. I udało się :) x Gosteq, srednio teraz zjadam własnie 120 -130 g tłuszczu, tamto 90 to raz tylko bo jakos w ogole nie mialam ochoty na jedzenie. Fajnie ze tak zawziąłes się by dac przykład dzieciakom i że całą rodzina jecie optymalnie:) x Sidola, płatki odpadają :) Ale jak nie masz sezamu w domu a chcesz opanierowac kotleta to łyżka otrąb nie zaszkodzi - zawsze to lepiej niz panierowac mąką czy bułką tartą:) x cvn, przy nadcisnieniu dobrze jest jesc czosnek, grapefruita, aronię, gorzką czekolade, unikac kawy, produktów z kofeiną, cukrem, solą. Do picia herbatki z głogu, lipy, rumianku. Ale jak sam widzisz u mnie to jakos nie bardzo dziala:( x Co do męskosci - nie bedę dyskutowac.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakiii
U mnie przygoda z żo zaczęła się w ten sposób że opowiedziała mi trochę o J. Kwaśniewskim i jego książkach moja siostra mieszkająca w Katowicach. Na tyle mnie to zainteresowało, że kupiłam sobie książkę "Żywienie optymalne" przeczytałam ją jednym tchem, i wszystko się tam zgadzało, byłam tym zafascynowana wręcz i zaczęłam się tak żywić. Szczerze mówiąc to nie miałam ani nadwagi ani jakichś chorób. Nauczyłam się kilka przepisów z książki i jadłam to co było w książce podane, nie liczyłam. Pierwsze podejście trwało ok 2 lat. I ku mojemu zaskoczeniu odkryłam , że nie strzela mi już żuchwa, a zawsze mi coś tam przeskakiwało jak chciałam szerzej otworzyć usta. Raz podczas wizyty u stomatologa tak mi przeskoczyło, nastraszył mnie , że może to skończyć się operacją, bo może to spowodować ,że nie będę mogła szczęką ruszać. A druga rzecz to podczas ubierania się strzelało mi w biodrze i to też mi zginęło. A teraz po zaprzestaniu diety biodro znowu strzela. A szczęka jest w porządku. I w ogóle bardzo dobrze się czułam na tej diecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakiii
Ale mimo, że nie stosowałam diety, to odkąd jestem w Niemczech, a jest to już 4 rok , to omlet na śniadanie i do pracy był obowiązkowo. Teraz to tutaj już wszystko poznałam , znalazłam sklep mięsny, gdzie mogę słoninkę , wątróbkę i inne pyszności mięsne kupić i to bardzo tanio, bo Niemcy przecież tłustego nie kupują. A jajeczka wiejskie mam za darmo, dostaję od szefa, który ma ok 200 kur. Część sprzedaje a reszta do zużycia dla pracowników. A że wszyscy mówią że jajka to cholesterol i mało jedzą to zostają dla mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jeszcze dodam, że czytając książki J. Kwaśniewskiego zaciekawiła mnie biblia( bo często powołuje się Kwaśniewski) i przeczytałam całą, Nowy i Stary Testament. Naprawdę ciekawa lektura, tam jest wszystko co potrzebne człowiekowi, nie potrzeba nic więcej wymyślać a tylko się stosować a świat byłby o niebo lepszy. Bardzo interesująca jest Księga Przysłów. Pozdrowionka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakiii
czemu gość? to ja lakiii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyzate_szczescie
Dzien dobry:) Ciśnienie nadal wysokie. Zastanawiam sie czy nie wrocic do wysokich tłuszczy. wczoraj BTW tez mało imponujące czyli B-75, T-100 W-33. Jak widac po W obyło sie bez owoców. Ich brak jakos nie pomaga na opanowanie cisnienia:( Pani Wanda tez jeszcze nie odpisała. x Lakiii, miło Cię tu widziec :) dlaczego przestałas jesc optymalnie? bo ze wrociłas na ten model to sie nie dziwie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć, laki! dzięki za pomysł z serkiem homogenizowanym - dawno nie jadłam. jest tyle dozwolonych produktów, o których jakoś nie pamiętam, a przecież mogłyby w znacznym stopniu urozmaicić dietę. no i dżem... chyba w tym roku sama zrobię, ze stewią zamiast cukru. moja mama robi przepyszne dżemy, będę robić z nią. gosteq, co do wody, mnie ostatnio tak okropnie suszy... wstaję rano, a tam sahara. a co do tego modelu żywienia - właśnie w tym sęk, że ciężko go utrzymać, kiedy się ciągle myśli co by tu zjeść :D co do męskości i kobiecości, ja np. czułam się seksownie nawet ważąc te 86 kg. wiadomo, że czasem były chwile załamania, przyznaję, że wtedy chciałam schudnąć, i że teraz jestem bardziej zadowolona ze swojego wyglądu. zawsze lepiej być szczupłym niż grubym. a co do zrzucania tłuszczu - wizualnie 1,5 kg ma dużo większą objętość przecież niż 1,5 kg mięśni i właśnie to miałam na myśli. no i masz racje, w wieku 18 lat nie myśli się o zdrowiu, bo zazwyczaj ma się przed sobą perspektywę, że i tak czeka nas jeszcze sporo lat życia. dla mnie np. bardziej przekonującym argumentem nadal jest wygląd. pyzate, kotleta wolę bez panierki polanego zmalcem. wczoraj węgle uzupełniłam piwem na potańcówie(miałam zakończenie roku w szkole, a na studiach zdałam pierwszy egzamin sesji:D) i teraz umieram. a muszę się uczyć na poniedziałkowy egzamin... dzis na śniadanie pasta z jajek, makreli w oleju i majonezu + sałatka z pomidora, cebulki i papryki, ze śmietaną. zaraz wstawiam do piekarnika skrzydełka z kurczasa, które też zjem polane wytopioną słoniną i skwarkami. do tego ta sama sałatka co rano, ale bez papryki. a wieczorem śliwki suszone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakiii
Witam! Odeszłam od żo z prozaicznych przyczyn, tylko ja w domu to stosowałam, a musiałam gotować dla całej rodzinki i tak małymi kroczkami odchodziłam od żo. Ale już na stałe zagościło u mnie w domu masło, smalec i galareta, to wszyscy uwielbiają. Mimo że odeszłam , to w głowie mi zostało dobre wspomnienie i myśl, że kiedyś do tego wrócę. Teraz jest na to dobra pora, córki , już dorosłe studiują w Katowicach i tam właśnie kupiliśmy im mieszkanie. Takim sposobem zmieniliśmy miejsce zamieszkania w Polsce z Radomia na Katowice. Ja z mężem mieszkam w Niemczech i teraz skrupulatnie ważę i liczę. Mam dla siebie dużo czasu. Mąż żartuje jak ja coś ważę, czy jemu też zważyłam:) albo je jakieś słodkości i mówi, że zapomniał zważyć:) Za miesiąc córki przyjeżdżają do nas na wakacje i do pracy też, nie mogę się już doczekać :) One też znają tę dietę i nawet stosowały, ale ciężko wytrwać. Jak przyjadą to będę ich namawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kompulsywne obżarstewko i zajadanie stresu znowu w toku - nie mogłam się powstrzymać, zjadłam prawie całą paczkę migdałów... ;( im bliżej celu tym gorzej, a myślałam, że będzie coraz łatwiej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anusiadanusia
pyzate a moze ogranicz białko pozdrawiam P W andzia odpisze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wieczór :) Pyzate szczęście za mało tego tłuszczu qrcze.... To już nie pierwszy taki dzień...Białka też bym delikatnie obniżył tak jak pisze Anusia - tak do 60gr. Ale nie będę Cie pouczał, bo u mnie od kilku dni też bida w kuchni. Na pewno jem za mało.. a i ostatnio trafił się jeden posiłek w restauracji, i choć zjadłem co dozwolone, to sos był z torebki ( świństwo ) a mięsa za dużo ( i tak część zostawiłem ). Po obiedzie byłem śpiący, jakbym nie przespał nocy... x Sidola paczka migdałów to chyba nie tragedia :) gorzej jakbyś pojadła chleba, czy landrynek ;). Może planuj sobie posiłki na 3-4 dni i nie kupuj nic poza tym ? x Lakii jaki ten świat jest mały .... Ja też pochodzę z Radomia :) x Padam na pysk... Po wczorajszym treningu nóg na siłowni nie mogłem dzisiaj chodzić po schodach... A że od poniedziałku zaczyna się u mnie remont części mieszkania, to musieliśmy przenieść masę różnych pierdół.. Wszystko z kuchni + graty od dzieciaków z pokojów. A jeszcze na wieczór zafundowałem sobie 11km. marszu. Jak tu rzucić te wstrętne papierosy ?? czuje jak każdy następny mi szkodzi :(... moja "silna" wola jest za słaba, żeby się z tym uporać :( x Jak u Was samopoczucie wczoraj i dzisiaj ? bo mam wrażenie, że coś wisi w powietrzu... wczoraj już na siłowni czułem się nie za specjalnie, dzisiaj w ciągu dnia również... Dopiero po wyjściu na spacerek wszystko mi przeszło.. W ogóle to tak po 35 - 40 min na spacerze tak bardzo poprawia mi się samopoczucie i nastrój, że mam ochotę "tańczyć" w rytmie muzyki ze słuchawek :) nigdy wcześniej nie przypuszczałem jaka to frajda :). Po tych 11 km. chętnie szedłbym jeszcze dalej, no ale mam ograniczenia czasowe.. Muszę sobie któregoś dnia zaplanować takie wyjście " do bólu " - jak już będę naprawdę padał na pysk, to zadzwonię żeby Żona po mnie przyjechała :D Jutro miał być dzień bez aktywności fizycznej, ale nie wiem czy usiedzę cały dzień w domu ( choć jeszcze mamy masę przenoszenia ). x Miłej nocki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anusiadanusia
Jesli zjadamy najlepsze białka ,to możemy zjadaą ich mniej;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lakiii
Witam optymalnie w niedzielny poranek. Wczoraj zrobiłam krem śmietankowy (przepis 554 z książki kucharskiej) tylko zamiast ajerkoniaku dałam likier amaretto, wyszedł pyszny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziś już 2 nadprogramowe parówki... a może skoro tak się dzieje, to jednak potrzebuję więcej B?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :) Sidola jaki masz bilans dzienny ? Nie jedz parówek ja Cie proszę ... Po za tym musisz pamiętać, że są potrawy które wywołują głód. Potrawy mączne, piwo, słodkie przetworzone... powodują one wyrzut insuliny do krwi, i zamiast odżywiać organizm, pakują do tkanek tłuszczowych... A organizm choć "pojadł" to "głoduje" i prosi o więcej.... U mnie dzisiaj w menu: Śniadanie - 2 jajka + 2 kawy ze śmietanką 30% Obiad - karkówka z mojego przepisu + frytki ( 3 ziemniaki dla 4-ech osób )+ mizeria Na kolację będzie tiramisu z przepisu, który podawałem. Przed samym snem grejpfrut. Biorę się za chwile za dalsze przenoszenie gratów.. muszę skończyć do 6-stej i idę na spacer. Nie wysiedzę w domu... Odezwę się wieczorkiem, albo jutro rano :) Miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też żo
Sidola, skoro tak się dzieje, tzn. że zjadłaś za mało tłuszczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ostatnio tylko marudzę, ale obiecuję, że to się zmieni w wakacje :) co prawda zjadłam te parówki, ale obcięłam ilosć żołądków(ohyda... ale może trzeba jakoś inaczej przyrządzić), także dziś nie dam za wygraną! byłam na 2 godziny potańczyć, potem zjadłam 40g śliwek suszonych i teraz zajadam jeszcze gotowaną marchewkę. od dzisiaj będę dokładnie pisać co jem - może znajdziecie błąd. na jutro dołożyłam znowu tłuszczu, żeby nie głodować. na śniadanie zjem jajecznicę z 2 jajek i 2 żółtek, na smalcu z cebulką. do tego kawa ze śmietanką 30%. na uczelnie wezmę sałatkę z boczkiem i sałatą + majonez. kolacja to ziemniaki(ok 150g) i truskawki(250g). bilans: kcal 1858(mój rekord jak na razie, jak będę głodna, to szlag mnie trafi) B60 W51 T152 pozdrawiam 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anusiadanusia
Sidola jak robisz oopsie rollsy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oopsie rollsy: "Składniki: 3 jajka 100 gramów twarogu tłustego szczypta soli ½ łyżki mielonego siemienia lnianego Oddzielić białka od żółtek. Twaróg rozetrzeć z żółtkami na gładką masę – najlepiej użyć blendera. Białka ubić ze szczyptą soli na bardzo sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą serową. Układać łyżką na dużej blaszce (trochę rosną) wyłożonej papierem do pieczenia placki i piec w temperaturze 160 stopni około 20 minut – aż się zezłocą."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wieczór :) Sidola nie marudzisz - pisz co tylko Ci przyjdzie do głowy - ja lubię czytać wszystkie wpisy. Muszę wreszcie upiec te oopsie rollsy.. x Anusiadanusia - napisz coś więcej o Twoim ŻO. Jak wrażenia na przestrzeni lat u Ciebie, i u całej rodzinki ? Bardzo jestem ciekaw opinii kogoś, kto jest na ŻO tak długo. x No i poszedłem na wieczorny spacer. Zrobiłem nową trasę. Też 11 km, tylko część jest bez asfaltu, po nierównym terenie, i było troszkę dłużej. x Statystyki : ( tydzień drugi / miesiąc drugi ) - spacerki - przeszedłem ok. 40km. - siłownia - 3 intensywne treningi ponad godzinę każdy - waga - zaledwie 1kg. w dół w tym tygodniu :( - od dwóch tygodni nie mam żadnych bóli w klatce piersiowej ( myślę, że to zasługa wysiłku fizycznego, pewnikiem i po części diety ). Od 2 tyg. również nie mam zgagi. Od początku ( 6 tyg. ) nie zdarzyło mi się ani razu osłabienie spowodowane spadkiem cukru ( tylko i wyłącznie zasługa diety ). Nie bolała mnie nawet raz głowa, choć wcześniej zdarzało się to dość regularnie.. x Martwi mnie troszkę waga... W ciągu 2 tyg. zrobiłem ponad 70km. i miałem 5 ciężkich treningów na siłowni, a ubyło mi tylko 2kg.. No cóż, może to wszystko lekki szok dla organizmu i muszę chwilkę poczekać. Córka i Żona też zrzuciły po następnym kilogramie, choć One nic nie ćwiczą. Syn się nie ważył, ale dorwała Go alergia, i jest cały opuchnięty... aż mi Go szkoda.. x Miłej nocki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anusiadanusia
Dzieki. A jaka konsystencje ma ciasto ? Chodzi mi o to czy nie jest zbyt płynne ,czy sie nie rozlewa w piekarniku.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anusiadanusia
Dzieki. Jeszcze pytanie o konsystencję ciasta,czy jest geste i puszyste i czy nie rozplywa sie w piekarniku. pozdrawiam i miłego dnia zyczę:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anusiadanusia
Gosteq Jestesmy zdrowi, nie chorujemy. Ja bardzo dużo czasu spedzam w pracy (ok 14 godz)mimo to nie jestem zmeczona. Czuje się swietnie.Spię po ok 5godz na dobe. Podobno nie zmieniam sie wizualnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropeczka2012
Witam serdecznie, gosteq polecam Ci książke Ewy bednarczyk-Witoszek "Dieta optymalna", można ją kupic w księgarni, ja płaciłam za nią kilka lat temu 32 zł. Lekarka ta pisze tam, że bardzo często produkty mleczne powodują zatrzymanie spadku wagi, poleca aby produkty mleczne jeśc ale raz na kilka dni. Może akurat jakbyś przestał jeśc mleczne Twoja waga zaczęłaby mocno spadac... myślałeś o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anusia, ważne, żeby porządnie bić białka, na sztywną pianę. wtedy się nie rozleją. mi się niestety to nie udało, po ponad pół godziny takiego ubijania ręka odpada i dałam za wygraną, więc trochę się rozlały i były cieńsze. planuję kupić jakąś maszynę do ubijania, bo ubite białka to składnik wielu fajnych przepisów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyzate_szczescie
Dzien dobry:) Dzisiaj 4 dzien bez owoców, a cisnienie nadal wysokie. Wniosek? To nie owoce powodowały. Analizowałam co zmieniłam w diecie i jedynie obcięłam tłuszcze by w koncu zaczac gubic wagę. Od dzisiaj bede tłuszcze trzymac od 130g na dobę wzwyż. Będzie trudno bo przejadłam sie tłuszczami i jakos nie mam ochoty na az tak tłuste jedzenie. Jednak dzisiaj dzielnie na sniadanie zjadlam jajecznice na maśle. Usmazyłam dwa jajka na 40 gramach masła. Tłuste że masakra!. Zagryzłam to jeszcze małą garstką migdałów a teraz skupie sobie sezam . Może uda mi sie dobic tłuszcz do 140 gram do wieczora:) Prócz zwiększenia tłuszczu chcę obciąc sobie jeszcze mleczne. Może to smietanka tak dzialała? Ten tydzien bez owoców bedzie wiec i smietanka może odejsc z diety. Ciekawe czy to pomoże:) Sidola, nie wcinaj parówek. Cholera wie co w nich jest. Tzn na pewno jest w nich soja i pszenica i stad Ci się bierze głod:) Anusia. oopsies są boskie. Smaczne i mogą stanowic podstawe kanapek do pracy albo byc spodem do pizzy:) P. Wanda jeszcze nie odpisała:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pyzate, nie jem parówek zbyt często. no i wybieram te z indykpolu - nie mają nawet 1g węgli w 100g, więc nawet jeśli jest tam pszenica, to takie śladowe ilości chyba nie powodują aż takiego dramatu? no i co za różnica,czy kupię np. parówki, czy kabanosy? założę się, że w innych tego typu wyrobach jest to samo. mam ochotę na pizzę, chyba zrobię w weekend z oopsies'ów. właśnie czekam aż się ziemniaki ugotują, bo umieram z głodu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha, dziś nie było truskawek, za to więcej ziemniaków. jutro takie same menu jak dziś. na razie mam za sobą 3 egzaminy - wszystkie zdane na 4 :) jutro kolejny, trzymajcie kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×